Sport

Piłka nożna: miał być generalny test, a skończyło się skandalem


Największym wydarzeniem minionego weekendu było przedwczesne zakończenie meczu Śląsk Świętochłowice - Polonia Bytom. W dodatku niebiesko-czerwoni poznali rywala, z którym będą walczyć o III ligę.

Reklama

Za nami ostatnia kolejka w śląskiej IV lidze. Polonia Bytom już wcześniej zapewniła sobie mistrzostwo, ale każde następne spotkanie traktowała w formie przygotowań do barażu o III ligę. Ostatni mecz ze Śląskiem Świętochłowice miał być generalnym testem dla podopiecznych Marcina Domagały.

Niebiesko-czerwoni świetnie weszli w mecz, bo już w szóstej minucie Marcin Lachowski pokonał bramkarza. Kolejnych bramek się nie doczekaliśmy. Sześć minut przed przerwą doszło do kuriozalnych wydarzeń. Adrian Lesik ze Śląska przypadkowo wpadł na sędziego. Pan Michał Ficiński uznał to za naruszenie nietykalności cielesnej i pokazał zawodnikowi czerwoną kartkę.

Decyzja sędziego oburzyła Łukasza Wawrzyniaka, który zaczął się kłócić z sędzią, za co zobaczył drugą żółtą kartkę. Zrobiła się z tego duża awantura, ale na tym nie koniec. Sędzia liniowy wytłumaczył swojemu koledze, że Lesik niesłusznie został wyrzucony z boiska. Arbiter główny postanowił cofnąć swoją decyzję, ale nie zamierzał tak samo postąpić w przypadku Wawrzyniaka. - Sędzia powiedział, że daje mi 30 sekund na opuszczenie boiska, a jak nie to gwiżdże po raz ostatni. No i zagwizdał, po czym wraz z asystentami zszedł z placu gry - tłumaczy piłkarz ze Świętochłowic.

Meczu nie dokończono i wszystko wskazuje na to, że bytomianie otrzymają trzy punkty walkowerem. Tym samym zakończą ligę z szesnastoma punktami przewagi nad Wartą Zawiercie. Trenera może jedynie cieszyć fakt, że udało się uniknąć kontuzji oraz zawieszeń za kartki. Teraz Polonię czeka najważniejszy moment sezonu, czyli baraż o III ligę. Wiadomo już, że rywalem bytomian będzie LKS Czaniec. Pierwszy mecz odbędzie się w sobotę 15 czerwca w Czańcu. Rewanż cztery dni później na stadionie w Szombierkach.

Jak minął weekend innym bytomskim drużynom? Szombierki Bytom zakończyły sezon zwycięstwem nad MKS-em Myszków 1:0. Zwycięskiego gola strzelił Amadeusz Zając, a "Zieloni" rozgrywki ukończyli na szóstym miejscu.

W lidze okręgowej rozegrano przedostatnią kolejkę. Silesia Miechowice tym razem przegrała ze Szczakowianką Jaworzno 1:4, a bramkę na otarcie łez strzelił Radosław Stich. Bytomski klub zajmuje dwunaste miejsce i nie musi się martwić o spadek do niższej klasy rozgrywkowej.

Nie mamy dobrych wieści z klasy A, gdzie wszyscy trzej nasi reprezentanci przegrali swoje spotkania. Najwyżej Rozbark, który na własnym stadionie został rozgromiony przez Nitron Krupski Młyn aż 7:0! Tempo Stolarzowice uległo Unii Strzybnica 0:2, a Czarni Sucha Góra przegrali z Orłem Białym Brzeziny Śląskie 3:4. Dwa gole dla CSG strzelił Mateusz Biblis, a jednego Łukasz Zamachowski.

Tempo spadło na dziesiąte miejsce, a tuż pod nim jest Rozbark. Czarni zajmują trzynastą pozycję. Do zakończenia sezonu zostały dwie kolejki i prawdopodobnie żaden z bytomskich klubów nie spadnie.

W B-klasie o awans cały czas walczy Rodło Górniki, które musiało się wiele natrudzić z Nikpolem. Kibice zobaczyli aż dziewięć bramek, a bytomianie wygrali 5:4. Hat-trickiem popisał się Bartłomiej Pietras, a po jednym golu dołożyli Rafał Nowak oraz Mateusz Haraziński. Dzięki temu udało się zachować trzecie miejsce w tabeli. Nadzieja przegrała z Przyszłością Nowe Chechło 1:3 (gol Aleksandra Barlika) i jest dziewiąta.

fot. Youtube/Polonia Bytom

Zobacz też:
Reklama: