Sport

Strajk hokeistów! Nie wyjdą na mecz i czekają na pieniądze


Twoja reklama w gazecie Bytomski.pl

To musiało się tak skończyć. Hokeiści Polonii Bytom wystosowali oświadczenie, w którym ogłosili, że nie wyjdą na środowy mecz z Podhalem Nowy Targ.

Na naszych oczach upada bytomski hokej, który ma piękne tradycje. Na tema problemów sześciokrotnego mistrza Polski mówiło się od kilku miesięcy, ale nikt nie potrafił znaleźć rozwiązania. Nadzieją była zmiana władz w bytomskim ratuszu, ale efektów na razie nie widać i ponad dwumilionowy dług cały czas rośnie.

Reklama

Prezydent Mariusz Wołosz i jego zastępca Adam Fras niedawno tłumaczyli, że chcą pomóc, ale nie mają jak. Zgodnie z ich żądaniem dotychczasowe władze zrezygnowały, ale na ich miejsce nie powołano nowych ludzi. Dlatego niemożliwe jest przekazanie wsparcia finansowego dla klubu.

- Z informacji, jakie posiadamy Walne Zebranie Członków TMH Polonia Bytom, zostało zawieszone do czasu wyboru nowych władz. Na dziś nie ma osoby, która chciałaby się podjąć kierowania klubem. Jeśli w przyszłym tygodniu wyłoniony zostanie nowy zarząd, w dniu następnym podejmiemy rozmowy na temat ratowania klubu - mówił wiceprezydent Adam Fras na spotkaniu z dziennikarzami.

Hokeiści jednak nie będą dłużej czekać. We wtorek w oficjalnym oświadczeniu poinformowali, że nie wyjdą na mecz z Podhalem Nowy Targ. Strajk będzie trwać tak długo, aż nie zostaną uregulowane zaległości. Poniżej pełne oświadczenie hokeistów.

"W związku z zaistniałą sytuacja decyzją drużyny nie przystępujemy do dzisiejszego meczu 29.01.2019 z Tatryski Podhale Nowy Targ. Powodem naszej decyzji jest brak konkretnych informacji ze strony klubu oraz miasta, pomimo licznych obietnic składanych nam osobiście przez władze.

W drużynie TMH Polonia Bytom 80% stanowią wychowankowie, którzy oddają serce na lodzie. Nadal mamy zaległości finansowe sięgające 5 miesięcy, nie możemy pozwolić na narażenie zdrowia oraz pogłębienie zadłużenia wobec nas. Mamy nadzieje, że nasza decyzja wpłynie na realne działanie.

Dość mamy obietnic!

Z tego miejsca chcielibyśmy bardzo podziękować kibicom za wsparcie finansowe, dzięki któremu mogliśmy rozegrać ostatnie mecze oraz za atmosferę stworzona podczas spotkania z JKH GKS Jastrzębie.

Prosimy o zrozumienie naszej decyzji nie jest ona jednoznaczna z wycofaniem się z rozgrywek. Wyrażamy chęć do kontynuowania sezonu, pod warunkiem spłaty zaległości.

Z poważaniem Drużyna TMH Polonia Bytom".

fot. Węglokoks Kraj Polonia Bytom

Zobacz też:
Discuss this article in the forums (59 replies).

MephiR Avatar
MephiR odpowiedział w temacie: #183522 2019/02/15 21:29
Jednak finansowanie szkół i TVP jest uregulowane w polskim prawie, natomiast obowiązku utrzymywania klubu sportowego przez samorząd nie ma w żadnej ustawie. Widzisz różnicę?

Jeśli Polonia ma być finansowana przez miasto, to musi się to odbywać na jasnych zasadach. Nie może być tak, jak do tej pory, że do klubu wpadały ogromne pieniądze i nie było wiadomo na co są wydawane, przez co dziś nie da się ustalić, czy dysponowano nimi dobrze, czy źle. Każde stowarzyszenie, które dostanie dotację z miasta musi rozliczyć każdą złotówkę. Tymczasem z klubami z Polonią w nazwie wystarczy podpisać luźną umowę na sponsoring i działacze mogą robić z kasą co chcą. Nie ma żadnej kontroli nad tym, czy miejskie pieniądze są wydawane na wodę mineralną dla dzieci, czy na wódę dla działaczy i ich kolesi.

Ja nie jestem przeciwny udzieleniu wsparcia hokeistom. Niech klub dalej istnieje i się rozwija, tylko trzeba skończyć z traktowaniem Polonii jak świętej krowy. To nie jest jedyny klub sportowy z sukcesami i długą historią w tym mieście, a działa na zupełnie innych warunkach, niż reszta.
Daro85 Avatar
Daro85 odpowiedział w temacie: #183521 2019/02/15 21:15

MephiR napisał: Miasto wcale nie musi za każdym razem wyciągać Polonii z tarapatów. Jak ja będę żyć ponad stan i narobię sobie długów, to sam będę musiał je spłacać. Dlaczego więc za złe zarządzanie PRYWATNEGO klubu mają płacić wszyscy bytomianie ze swoich podatków?


Szkoły też są absurdalnie zarządzane w tym kraju i też za nie płacę w podatkach, w życiu nie wyjdą na swoje, a branża szkoleniowa żyje super. Podobnie za TVP płacisz w podatkach, a działa jak działa. I co? Mam się do Czech wynieść?
Ja wiem, że zgodnie z myśleniem niektórych najlepiej wszystko w cholerę zlikwidować, albo zrobić tak, by działało komercyjnie. Problem jest jednak w tym, że w Polsce niemal nigdzie sport profesjonalny tak nie działa. Jeżeli ktoś liczy, że na zrujnowanym stadionie i zniszczonym lodowisku komercyjnie ktoś zrobi biznes taki, żeby spłacić te długi to wybaczcie, ale jest niepoważny. Bytom nie ma wyboru, albo sportowo zaczynamy coś robić na poziomie profesjonalnym, albo nas w tym nie ma. A jak nas w tym nie ma to ze wszystkimi konsekwencjami- utratą kolejnej części mieszkańców, obniżeniem poziomu oświaty, drenażem kadry, ubytkiem dochodów budżetowych itd. itd.
W ogóle ta rozmowa jest dość absurdalna, trzeba mieć strasznie ograniczone widzenie świata, żeby w ogóle zastanawiać się czy coś należy robić. Nie ma czy, jest tylko kiedy- musimy mieć stadion, musimy mieć lodowisko, musimy utrzymać SMS, musimy mieć baseny i hale sportowe, musimy mieć profesjonalne kluby, choćby każdego z nich prokurentem miał być Urząd Miasta.
Daro85 Avatar
Daro85 odpowiedział w temacie: #183520 2019/02/15 21:04
MephiR Avatar
MephiR odpowiedział w temacie: #183519 2019/02/15 20:53
Tak naprawdę, to Wołosz nic nie musi. Ani Towarzystwo, ani spółka akcyjna nie są własnością miasta i gmina nie ma żadnego obowiązku finansować ich działalności. Tak po prostu.

Uświadomcie sobie wreszcie, że żadne prawo nie zobowiązuje miasta do utrzymywania Polonii. Powoli zaczynam mieć wrażenie, że to nie jest "Królowa Śląska", tylko "Królewna", która oczekuje, że jak strzeli focha, to każdy będzie wokół niej skakać.

Miasto wcale nie musi za każdym razem wyciągać Polonii z tarapatów. Jak ja będę żyć ponad stan i narobię sobie długów, to sam będę musiał je spłacać. Dlaczego więc za złe zarządzanie PRYWATNEGO klubu mają płacić wszyscy bytomianie ze swoich podatków?
majeranek Avatar
majeranek odpowiedział w temacie: #183518 2019/02/15 16:04
Działa to tak: miasto przyznaje ci kasę na podstawie konkursy i twojej oferty, w umowie jest na co konkretnie, masz się później rozliczyć, jak ci się nie uda - oddajesz. Nie oddasz - nie dostaniesz więcej.
A nie: dostajesz pod stołem od BPK, połowa znika, klub dalej nie ma kasy na baraże.
Czy o to chodziło?
Owszem, miasto podejmuje ryzyko, ale tego trupa nie da się inaczej ożywić na te 12 meczów.

Reklama: