Polityka

W sądzie źle zarabiają i dlatego protestują


Twoja reklama w gazecie Bytomski.pl

Cichy protest trwa. Wychodzą codziennie w samo południe przed gmach sądu. Milczą. Stoją przez kwadrans karnie w szeregu, zasłaniając się plakatami. Umieszczone na nich napisy głoszą: „Temida to bida”, „Nasza praca się nie opłaca”, czy „Urzędnicy to nie niewolnicy”. Pracownicy sądów, bo o nich mowa, obrali taką strategię na wyrażenie swojego niezadowolenia z warunków pracy.

Protestują tak od kilkunastu dni. Wyłącznie w przerwie śniadaniowej. Wspomniany protest, który odbywa się przed gmachem bytomskiego Sądu Rejonowego to cześć ogólnopolskiej akcji, która ogarnęła niemal wszystkie miasta. Pracownicy sądów i prokuratur żądają podwyższenia płac, stworzenia nowej ustawy, mnożnika przy wyliczaniu pensji oraz modernizacji prokuratury, która w ich przekonaniu jest instytucją niedofinansowaną.

Reklama

W oświadczeniu wystosowanym przez Międzyzakładową Organizację Związkową NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa, Związek Zawodowcy Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości RP w Warszawie, Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości RP z siedzibą w Poznaniu oraz Niezależny Związek Zawodowy Pracowników Sądów Rejonowych w Łodzi zaznaczono, że w związku z niskimi wynagrodzeniami i katastrofalnymi warunkami pracy w sądach i prokuraturach bardzo odczuwalny jest znaczny odpływ pracowników. Stale rosnące obciążenie pracą i rotacja kadry urzędniczej doprowadza do obniżenia wydajności pracy, a tym samym do osłabienia kondycji wymiaru sprawiedliwości.

Przedstawiciele powyższych organizacji swoje postulaty przedstawili 5 marca przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, gdzie zorganizowano manifestację pod hasłem „Ostatki u premiera”. Jej organizatorzy apelują o podwyższenie wynagrodzeń zasadniczych jeszcze w 2019 r. o kolejne 450 zł brutto na etat (łącznie 650 zł brutto na etat), przyjęcie przez Radę Ministrów korzystnych rozwiązań w budżecie sądownictwa na 2020 rok, czy wprowadzenia mnożnikowego systemu wynagradzania.

Postulaty pracowników sądów i prokuratur nie zostały jeszcze spełnione, zatem ich protest trwa.

Zobacz też:
Reklama: