Kilka dni temu podczas swojej wizyty w Bytomiu Donald Tusk obiecał 10 miliardów złotych na rewitalizację pustostanów w całej Polsce. Taki program miałby zagwarantować tanie mieszkania, wykorzystując zasoby gminy.
- Pieniądze na rewitalizację pustostanów to bardzo dobry pomysł w skali całej Polski, ale również w Bytomiu. Zawsze powtarzałem, że nasz zasób jest bardzo duży i mógłby zaspokoić potrzeby osób oczekujących na mieszkanie - ocenił Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia na antenie Radia Piekary.
Nie powinniśmy się skupiać na budowie dużych nowych osiedli, ale na remontowaniu tego, co mamy - dodał Wołosz.
Bytom to miasto pokrzywdzone przez przemysł
- Nasze miasto zostało wykorzystane w brutalny sposób i pozostawione same sobie. Ale zostało też dziedzictwo, o którym dzisiaj mówimy. Chodzi mi tu o piękne kamienic, które czekają na remont. Program, który dzisiaj realizujemy jeszcze za pieniądze unijne, daje miastu możliwość od nowy - powiedział Mariusz Wołosz w „Rozmowie Dnia".
Prezydent Bytomia został zapytany o to, czym różni się obiecany przez Tuska program rewitalizacji pustostanów od flagowego projektu rządowego Mieszkanie Plus.
- Dziś już wiemy, że rządowy pomysł okazał się niewypałem. Mieszkanie Plus oparte było na kredytowaniu, natomiast w przypadku pomysłu Donalda Tuska mówimy o czymś znacznie bardziej realnym. Mamy konkretną substancję, wiemy ile potrzeba na jej remont i jakie to przyniesie efekty - odpowiedział prezydent Bytomia.
Zdaniem Mariusza Wołosza spora część z obiecanych 10 miliardów na remont pustostanów może trafić właśnie do Bytomia. Na to wskazują dane GUS-u, które jasno pokazują, że potrzeby śląskich miast, w tym Bytomia, są spore.
Wołosz zaznaczył, że wciąż w Bytomiu znajdują się kamienice poza zasobami gminy, których status własnościowy nie jest uregulowany.
- Trzeba pamiętać, że wielu właścicieli tych nieruchomości wyjechało do Niemiec, zrzekając się majątku i biorąc odszkodowanie od państwa niemieckiego, ale nie regulując tego tutaj. Ta sytuacja powoduje, że proces odzyskania tych kamienic jest długi, często kilkunastoletni - wyjaśnił prezydent Bytomia.
Cała rozmowa do zobaczenia i posłuchania poniżej.
Może Cię zainteresować: