Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT: O prezesie, który zapomina, że jest prezydentem

O prezesie, który zapomina, że jest prezydentem 2017/02/21 19:05 #170653

Dzisiaj miałem przyjemność podzielić się swoimi opiniami, o moim kochanym mieście, w Radiu Piekary. Zapraszam do wysłuchania rozmowy, którą przeprowadził Marcin Zasada.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

O prezesie, który zapomina, że jest prezydentem 2017/02/21 21:32 #170656

Obserwując co komitety lokalne wyczyniaja z miastami, w których rządzą (np. w Bytomiu), twierdzenie, iż "formuła partyjna w samorządzie się wyczerpała", jest - moim zdaniem - oderwane od rzeczywistości. Jest bowiem wręcz przeciwnie: nie dość, że partie w samorządzie to nic złego, to jeszcze będące lokalnymi ogniwami struktur o określonej hierarchii, posiadającymi swoje władze zwierzchnie, moga byc tym samym skutecznie kontrolowane. Gdyby np komukolwiek z pisu przyszło do głowy prywatyzowanie miejskich spółek, to wystarczyłoby, aby związki powiadomiły o tym "Warszawę", a pomysły takie natychmiast zostałyby zarzucone. W przypadku komitetu lokalnego o pomoc można zwrócić się do Annasza lub Kajfasza. Raczej nikt mnie nie przekona, że lokalne komitety w rodzaju BIS czy Wspólnego Bytomia są w czymkolwiek lepsze od komitetów partyjnych PO czy PiS. To raczej formuła tego typu komitetów uległa wyczerpaniu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

O prezesie, który zapomina, że jest prezydentem 2017/02/21 22:34 #170658

Szeregowy napisał: Obserwując co komitety lokalne wyczyniaja z miastami, w których rządzą (np. w Bytomiu), twierdzenie, iż "formuła partyjna w samorządzie się wyczerpała", jest - moim zdaniem - oderwane od rzeczywistości. Jest bowiem wręcz przeciwnie: nie dość, że partie w samorządzie to nic złego, to jeszcze będące lokalnymi ogniwami struktur o określonej hierarchii, posiadającymi swoje władze zwierzchnie, moga byc tym samym skutecznie kontrolowane. Gdyby np komukolwiek z pisu przyszło do głowy prywatyzowanie miejskich spółek, to wystarczyłoby, aby związki powiadomiły o tym "Warszawę", a pomysły takie natychmiast zostałyby zarzucone. W przypadku komitetu lokalnego o pomoc można zwrócić się do Annasza lub Kajfasza. Raczej nikt mnie nie przekona, że lokalne komitety w rodzaju BIS czy Wspólnego Bytomia są w czymkolwiek lepsze od komitetów partyjnych PO czy PiS. To raczej formuła tego typu komitetów uległa wyczerpaniu.


Niesamowite, że taką opinię wygłasza przedstawiciel partii, która tworzy z BIS koalicję w Radzie Miejskiej... Maćku, jak Twoje słowa powinienem rozumieć? PiS nie będzie już wspierać Damiana Bartyli?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

O prezesie, który zapomina, że jest prezydentem 2017/02/22 14:43 #170670

"Koalicję"? "Nie będzie już wspierać"? Niesamowite, że takie opinia wygłasza osoba tworząca portal o Bytomiu. Nigdy żadnej koalicji nie było, nie jeden raz o tym pisałem - także Tobie. Nasze porozumienie z prezydentem było oparte o zasadę: dobre pomysły popieramy, złe odrzucamy. Czyżbyś zapomniał (a może nie wiesz?) o głosowaniach w sprawach referendum, prywatyzacji PEC czy BPK, ostatniego budżetu, a wcześniej np. inicjatywy uchwałodawczej?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

O prezesie, który zapomina, że jest prezydentem 2017/02/22 18:53 #170679

Historia głosowań Rady Miejskiej w ciągu ostatnich czterech lat pokazuje ewidentny sojusz BIS i PiS. Te kilka przypadków, gdy Wasi radni zagłosowali inaczej, niż koledzy z przednich ław świadczą tylko o tym, że decyzje forsowane przez prezydenta były tak złe, że nawet Wy nie byliście w stanie ich poprzeć. Poza tym radni PiS piastują funkcje wiceprzewodniczących komisji, natomiast Mariusz Janas jest wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej - akurat w tej kadencji po raz pierwszy nie ma żadnych przedstawicieli opozycji w prezydium RM.

Zresztą w 2010 roku członkowie PiS startowali z czołowych miejsc na listach Damiana Bartyli, a jego kandydatura na prezydenta miasta miała oficjalne poparcie Waszej partii. Dowody są na stronach Państwowej Komisji Wyborczej.

To, że tak stanowczo zaprzeczasz istnieniu koalicji pokazuje, że być może wreszcie przekonaliście się, że bratanie się z obecną ekipą u sterów jest bez sensu, bo możecie pójść na dno razem z Damianem Bartylą.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

O prezesie, który zapomina, że jest prezydentem 2017/02/22 19:02 #170680

do szeregowy:
Nie ma sensu tłumaczyć się z intencji, jeśli skutki są jednoznaczne. A są takie, że DB ma w PIS poparcie, co najwyżej brak sprzeciwu. Sprzeciw w sprawach beznadziejnych nie stanowi wyznacznika braku koalicji. Wszyscy to widzą, nie zagadacie faktów.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

O prezesie, który zapomina, że jest prezydentem 2017/02/22 20:18 #170685

ha, uwielbiam takie rozmowy, gdzie - cytując Petru - wszyscy wszystko wiedzą :D. Szkoda tylko, że nie rozumieją. W Radzie Miejskiej - każdej - jakieś 90-95% (a może i więcej) uchwał przechodzi albo głosami wszystkich radnych, albo głosami zdecydowanej większości. Idąc tropem Waszych imaginacji, musielibyśmy stwierdzić, że wszyscy są tam w koalicji. Nie chce mi się przelewać z pustego w próżne i powtarzać w kółko, że nasze porozumienie z Prezydentem to żadna koalicja, a prosty porozumienie: dobre propozycje zyskuja poparcie - złe nie. Wystarczy spojrzeć na głosowania w ważnych dla miasta sprawach, aby się o tym przekonać. O koalicji możemy mówić w przypadku WB - jego radni zawsze popierają bezrefleksyjnie i bezkrytycznie wszystkie przedkładane projekty uchwał - i tylko dlatego można dzisiaj pisać o "sprawach beznadziejnych".

Mephir, powiem Ci nawet więcej: w 2010 roku DB był kandydatem PiS na prezydenta. Tyle, że w chwili gdy, z powodów politycznych, na dwa dni przed rejestracja listy wyborczej DB został zatrzymany pod zarzutem wręczenia/obietnicy korzyści majątkowej, nie mógł zostać kandydatem KW PiS. Stąd decyzja o zmianie nazwy. Notabene 7 rok idzie od czasu gdy przewieziono go do Wrocławia na przesłuchanie i... nic. Nikt nie zaprzecza, że wówczas wydawał się kandydatem najlepszym, niemniej już dwa lata później, po referendum szliśmy do wyborów pod różnymi komitetami i z innym kandydatem. Podobnie w 2014.

Być może się zdziwisz, ale radni PiS zawsze pełnili funkcje przewodniczących i wiceprzewodniczących komisji czy tez wiceprzewodniczącego (a nawet przewodniczącego) Rady Miejskiej. Czy to pod rządami PO czy BiS. Notabene, nie mieliśmy wiceprzewodniczącego w przedostatniej kadencji - ot taka koalicja. A ja "stanowczo" nie zaprzeczam. Przypominam tylko to co wielokroć mówiłem i pisałem w ciągu ostatnich lat. Także Tobie. Ot, żeby daleko nie szukać, link sprzed 3 lat:

katowice.naszemiasto.pl/artykul/bytom-pi...,art,t,id,nk,tm.html

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

O prezesie, który zapomina, że jest prezydentem 2017/02/22 20:33 #170687

Tak, czy inaczej, cieszę się, że najgorszy prezydent w historii Bytomia nie ma już poparcia PiS i liczę na to, że Twoja partia nie będzie z nim wchodzić w żadne układy. Ta prezydentura zakończy się fatalnie, a ostatnie wydarzenia zwiastują głośny koniec obecnej władzy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

O prezesie, który zapomina, że jest prezydentem 2017/02/23 16:01 #170705

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

O prezesie, który zapomina, że jest prezydentem 2017/02/24 11:35 #170715

Nikt jakoś nie komentuje tego że skarbnik miasta złożył wypowiedzenie ...?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

O prezesie, który zapomina, że jest prezydentem 2017/02/24 15:50 #170719

borutaPB napisał: Nikt jakoś nie komentuje tego że skarbnik miasta złożył wypowiedzenie ...?


Co tu komentować? To oczywiste, że skarbnik ma już dość mierzenia się z kreatywnością prezydenta w zarządzaniu miejskimi finansami. Każdy księgowy by wymiękł mając takiego szefa. Albo poszedłby do więzienia...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

O prezesie, który zapomina, że jest prezydentem 2017/02/25 15:37 #170744

Skomentowałem :-)

Jak donosi Życie Bartyli, swoją misję w Urzędzie Miasta kończy skarbnik Mariusz Konopka. To duża strata dla miasta, bo nie jest łatwo znaleźć dobrego skarbnika, osobę kompetentną i doświadczoną, bo tylko taka może się podjąć obowiązków w Bytomiu. Mariusz taką osobą jest. Chętnie bym wystąpił o medal dla niego – ZA ODWAGĘ. Zasługuje również na uznanie w formie innej nagrody za cierpliwość i wytrwałość. Podziwiam go, że wytrwał z prezydentem Bartylą aż cztery lata. Zwłaszcza ostatnie dwa lata, to istna droga przez mękę. Doceniam służbę, oddanie miastu, choć cena była chyba zbyt wysoka.

Dziękuję Mariuszowi za lata współpracy, za stanie na straży budżetu, za wielokrotne ratowanie miasta z rozlicznych zakrętów, które w Bytomiu zdarzały się wyjątkowo często. Życzę przede wszystkim zdrowia, sił i sukcesów w nowym miejscu pracy. Jego następczyni rzuca się chyba z motyką na słońce, oby z sukcesem…

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
Moderatorzy: olowpbFantus


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.