Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Akt barbarzyństwa

Akt barbarzyństwa 2013/10/03 19:18 #134358

Dziękuję ci o oceanie mądrości. Po raz kolejny udowadniasz jak jesteś wielki.

Proszę Cię tylko, nasz geniuszu lotności - w tym medycznej - abyś wraz z innymi godnymi nie zmieniał podręczników do historii.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Akt barbarzyństwa 2013/10/03 19:23 #134360

Podręcznik do historii to coś co widziałeś tak, jak Jaćwingowie Honduras.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Akt barbarzyństwa 2013/10/04 02:05 #134397

nadszedl 2006 rok... Prezes Haine zainwestowal... Infrastruktura, nowe etaty, mobile..... KZK GOP wypowiedział obsługe lini autobusowych.... Z całym szacunkiem ale z "koniem sie nie kopie" i to jeszcze bez uzgodnienia z miastem a może było uzgodnienie.... tego nie dowie sie juz nikt.... przyszedl syndyk..... i potem mamy juz tylko ........

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Akt barbarzyństwa 2013/10/04 06:29 #134398

Tearz już wiemy,Fox - nasze jedyne słońce Hondurasu - że to Twoje spotkania z Jaćwingami przekazujący Ci prawdziwą wersję historii i użalającymi się nad swoim losem są powodem Twych niekończących się i przymusowych sesji.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Akt barbarzyństwa 2013/10/04 08:24 #134405

Tommy napisał: nadszedl 2006 rok... Prezes Haine zainwestowal... Infrastruktura, nowe etaty, mobile..... KZK GOP wypowiedział obsługe lini autobusowych.... Z całym szacunkiem ale z "koniem sie nie kopie" i to jeszcze bez uzgodnienia z miastem a może było uzgodnienie.... tego nie dowie sie juz nikt.... przyszedl syndyk..... i potem mamy juz tylko ........


Czego się nie dowiemy? Wszystko wiemy- KZK wypowiedział nie obsługę linii a program konduktorski. Potem karnie wypowiedziano umowy- na 135,735 i 820. Resztę PKM wypowiedział sam- oprócz linii 121,230,255 gdzie PKM wcześniej przegrał przetarg.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Akt barbarzyństwa 2013/10/04 12:22 #134431

Płk Kilgore napisał: Albo może chociaż zarekomenduj do tego zadania panią KKK. Partia potrzebuje fachowców! :lol:

Pani KKK już nie jest "KKK" tylko KK. I ma się dobrze...
...w sąsiednim mieście.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Akt barbarzyństwa 2013/10/13 16:15 #134778

To się nazywa uczciwa wymiana towarami tej samej jakości: Kasia Krzemińska za Krzysztofa Turzańskiego :-)

Mój głos w sprawie zajezdni:

Po wyburzeniu dawnej zajezdni tramwajowej przy ul. Witczaka w Internecie rozpętała się burza. Różni autorzy nazywali to wydarzenie „zniszczeniem cennego zabytku”, albo wręcz „aktem barbarzyństwa”. Proponuję zachować umiar. Ja przynajmniej nie płaczę po zajezdni.

Nie płaczę po zajezdni – i to nie tylko dlatego, że nigdy nie dostrzegłem jej wyjątkowości. A przecież przez ponad 20 lat mieszkałem w pobliżu, przejeżdżałem obok niej setki razy, kilka razy byłem w – wówczas jeszcze – bazie PKM Bytom. Otoczenie obiektu dawno zostało tak przebudowane, że straciło pierwotny kontekst. A w samej śmierdzącej smarami hali trudno było dostrzec jakiś szczególny architektoniczny urok.

Nie płaczę po zajezdni przede wszystkim z tego powodu, że jej zachowanie po prostu nie miało sensu. Warto bowiem uświadomić sobie, że naturalny cykl rozwoju każdego miasta polega na tym, że wyburza się wyłączone z użytkowania obiekty obiekty, nawet te liczące sto lat, aby zastąpić je innymi. Nie zawsze lepszymi, ale funkcjonującymi i potrzebnymi (skoro ktoś chce zainwestować środki w ich budowę). Gdyby tak nie było – miasta zamieniałyby się w jedne wielkie martwe skanseny. Warto to uświadomić sobie dzisiaj, kiedy na zabytki postindustrialne zapanowała swoista moda. A nawet coś więcej niż moda – owczy pęd do nazywania zabytkiem każdej poprzemysłowej hali, która ma około stu lat. Warto sobie uświadomić, że większość tych „zabytków” nigdy nie stanie się atrakcjami turystycznymi, ani nawet obiektami edukacyjnymi. Proszę przypomnieć sobie histerię jaką rozpętali miłośnicy „architektury brutalistycznej”, kiedy planowano wyburzenie katowickiego dworca PKP. Jednym z niewielu dziennikarzy, który wobec tej sprawy zachował zdrowy dystans i rozsądek był śp. Michał Smolorz.

Zachowanie dawnej zajezdni tramwajowej – bazy PKM nie miało sensu także z przyczyn praktycznych. Bo co należałobu z nią zrobić? Pozostawić, aby nadal stała i niszczała? Czy może wymagać od prywatnego właściciela, aby inwestował w jej remont – choćby zachowawczy? W jakim celu? Tylko proszę nie mówić, że zajezdnia powinna zostać zagospodarowana na galerię sztuki lub muzeum techniki. To kolejna śpiewka miłośników „zabytków postindustrialnych”, którzy na pytanie o przyszłość każdego z obiektów mają jedną odpowiedź: Trzeba zrobić tam galerię sztuki na wzór katowickiego Szybu Wilson. Jeden szkopuł – Szyb Wilson już funkcjonuje, podobnie jak Kopalnia Zabytkowa w Tarnowskich Górach, czy skanseny Guido i Królowa Luiza w Zabrzu. A tutaj ktoś ogłasza pojawiają się plany: galeria sztuki w bytomskiej wieży ciśnień przy Oświęcimskiej, muzeum w dawnej parowozowni na Rozbarku, muzeum w dawnej zajezdni tramwajowa przy ul. Witczaka. A miłośnicy zabytków poprzemysłowych już prezentują listę kolejnych obiektów do ocalenia i zagospodarowania: „Elektrociepłownia Szombierki, Orzeł Biały, Siłownia Huty Bobrek, warsztaty naprawcze wąskotorówki przy ul. Brzezińskiej, Szyb Zachodni kopalni Miechowice, folwark w Łagiewnikach, hala peronowa dworca kolejowego, dawna dyrekcja kolei dojazdowych” (cytat za portalem bytomski.pl) Do tego jeszcze żal za dwoma wyburzonymi browarami oraz terenami kopalń Rozbark i Szombierki. Pozostaje pytanie: kto by wyłożył setki milionów złotych na renowację tych obiektów, kto by je utrzymywał? Święty Mikołaj? Wreszcie – kto by uczęszczał do tych wszystkich galerii sztuki i muzeów?

Jeszcze jedna rzecz w całej prawie jest irytująca: wielki rwetes na temat zajezdni rozległ się dopiero, kiedy właściciel przystąpił do jej rozbiórki, dopełniając zresztą wszystkich formalności. Wydaje mi się, że społecznicy – miłośnicy postindustrialnych zabytków po prostu wyczuli, że oto mają sposobność wykazać się i zrobić trochę „dymu” w mediach. Może to jest i sposób na istnienie – jednak proszę w imię swoich postindustrialnych pasji nikogo nie zmuszać do zachowywania hal i przestrzeni, których wykorzystać i zagospodarować dziś po prostu nie sposób.

Przy okazji kolejny raz na szczyty przysłowiowych „Himalajów hipokryzji” wspiął się Piotr Koj, pisząc: „Smutno mi, Boże… Taka refleksja naszła mnie po barbarzyńskim akcie zniszczenia kolejnego bezcennego obiektu naszego miasta – zajezdni tramwajowej.” Pisze to człowiek, który przez sześć lat był prezydentem miasta i miał sześć lat czasu, aby wydać swojemu urzędnikowi (miejskiemu konserwatorowi zabytków) polecenie, aby rozpoczął procedurę wpisania tego „bezcennego obiektu naszego miasta” do rejestru zabytków. Ale umówmy się – chodzi o medialny „dym”, bo dawna zajezdnia tramwajowa nie była bynajmniej „bezcennym obiektem”.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Akt barbarzyństwa 2013/10/13 20:52 #134784

Panie Marcinie, proszę wybaczyć, ale jaki interes mam np. ja z rozgłosu wokół zajezdni? Nie jestem politykiem i nie muszę wciskać swojego nazwiska gdzie się da. Jak dotąd raczej mam z tego powodu wiele nieprzyjemności, bo mnóstwo obcych ludzi szkaluje moje imię w internecie. Wiem natomiast, że jeśli ja nie zrobię rabanu, to nikt tego nie zrobi i z naszego miasta będą znikać kolejne zabytki.

Byłem dziś na wycieczce po Klajnfeldzie. Część przystanków była przy nieistniejących obiektach: cmentarzu ewangelickim, browarze, czy rzeźni miejskiej. Jak tak dalej pójdzie, to za 10 lat wycieczki będą oprowadzane wyłącznie po pustych działkach. Przewodnicy będą wtedy pokazywać kartki ze starymi zdjęciami i mówić: "tu była kopalnia", "tu była pierwsza zajezdnia tramwajowa", "tu był kompleks basenów", "a tam była muszla koncertowa". Natomiast w innych miastach będziemy oglądać obiekty, które mieliśmy u siebie, ale pozwoliliśmy je zniszczyć. Chyba zgodzi się Pan ze mną, że np. kopalnia Guido jest o wiele mniej interesująca, niż kompleks kopalni Rozbark...

Pisze Pan o tworzeniu kolejnych muzeów i galerii sztuk w zabytkowych halach, natomiast takie obiekty można adaptować również na cele komercyjne. Doskonałym przykładem jest pewna hala magazynowo-warsztatowa w Opolu. W porównaniu z zajezdnią nie było w niej niczego ciekawego. Ani nie posiadała żadnej interesującej historii, ani nie była szczególnie stara. Ot zwykły klocek. Teoretycznie inwestor mógłby ją zrównać z ziemią i postawić sobie biurowiec z tanich i nowoczesnych materiałów. Mimo to jednak zdecydowano się na adaptację hali, w której urządzono świetne przestrzenie biurowe, o których później rozpisywała się prasa architektoniczna. Warto poczytać: www.sztuka-architektury.pl/index.php?ID_PAGE=20166

Hala zajezdni również mogła zostać wykorzystana w taki sposób. W końcu był to budynek pusty w środku, więc dający nieograniczone możliwości aranżacji! Tę przestrzeń można było w prosty sposób podzielić na mniejsze pomieszczenia, a pod dachem zmieściłoby się nawet piętro. Mogłyby być tam biura, sklepy, lofty... cokolwiek, co tylko by sobie wymyślił właściciel. I mógłby na tym zarobić, tak jak zarobiono na adaptacji starego spichlerza w Gliwicach. Zajezdnia miała świetną lokalizację, nieopodal węzła autostrady i obwodnicy łączącej Tarnowskie Góry i Piekary z Katowicami.

Ps. I jeszcze jedno - głupotą jest atakowanie nas za obronę zajezdni chwilę przed jej rozbiórką. Do ochrony zabytków są powołane stosowne służby, które niestety nie wywiązują się należycie z powierzonych im zadań i organizacje pozarządowe muszą je w tym wyręczać. A to nie my powinniśmy interweniować, ale urzędnicy, którym płacimy za to z naszych podatków!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Akt barbarzyństwa 2013/10/14 10:40 #134794

Płk Kilgore napisał: Jeszcze jedna rzecz w całej prawie jest irytująca: wielki rwetes na temat zajezdni rozległ się dopiero, kiedy właściciel przystąpił do jej rozbiórki, dopełniając zresztą wszystkich formalności. Wydaje mi się, że społecznicy – miłośnicy postindustrialnych zabytków po prostu wyczuli, że oto mają sposobność wykazać się i zrobić trochę „dymu” w mediach.


Trochę jak z Elektronikiem, prawda? :) Jeden społecznik nawet radnym został, tak mu się "dym" udał!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Akt barbarzyństwa 2013/10/14 11:41 #134797

Jedna rzecz to kwestia wartości dawnej zajezdni jako zabytku - o tym proponuję, żeby redaktor Hałaś spierał się z panią Wiesią ze sklepu warzywami. Nie ma sensu pytać o zdanie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków lub np. Przemysława Nadolskiego. Przecież, że wiadomo wszyscy Polacy są ekspertami od piłki nożnej i historii sztuki.

Zresztą Pan redaktor definitywnie stwierdził: dawna zajezdnia tramwajowa nie była bynajmniej „bezcennym obiektem". Więc dyskusję w zasadzie możemy zamknąć.

Druga rzecz to wyburzenie hali w atmosferze sugerującej działania na pograniczu prawa i naruszenia procedur.
I tutaj wolałbym, aby winni zostali pociągnięci do odpowiedzialności, bo chciałbym mieć pewność, że mieszkam w państwie prawa a nie państwie inwestora.

PS. A tak w ogóle to Pan Hałaś jest kiepskim poetą. Mogę to powiedzieć bo się na tym znam :) (jak wszyscy Polacy)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Akt barbarzyństwa 2013/10/21 00:51 #134958

MephiR napisał: Panie Marcinie, proszę wybaczyć, ale jaki interes mam np. ja z rozgłosu wokół zajezdni? Nie jestem politykiem i nie muszę wciskać swojego nazwiska gdzie się da. Jak dotąd raczej mam z tego powodu wiele nieprzyjemności, bo mnóstwo obcych ludzi szkaluje moje imię w internecie. Wiem natomiast, że jeśli ja nie zrobię rabanu, to nikt tego nie zrobi i z naszego miasta będą znikać kolejne zabytki.

Byłem dziś na wycieczce po Klajnfeldzie. Część przystanków była przy nieistniejących obiektach: cmentarzu ewangelickim, browarze, czy rzeźni miejskiej. Jak tak dalej pójdzie, to za 10 lat wycieczki będą oprowadzane wyłącznie po pustych działkach. Przewodnicy będą wtedy pokazywać kartki ze starymi zdjęciami i mówić: "tu była kopalnia", "tu była pierwsza zajezdnia tramwajowa", "tu był kompleks basenów", "a tam była muszla koncertowa". Natomiast w innych miastach będziemy oglądać obiekty, które mieliśmy u siebie, ale pozwoliliśmy je zniszczyć. Chyba zgodzi się Pan ze mną, że np. kopalnia Guido jest o wiele mniej interesująca, niż kompleks kopalni Rozbark...

Pisze Pan o tworzeniu kolejnych muzeów i galerii sztuk w zabytkowych halach, natomiast takie obiekty można adaptować również na cele komercyjne. Doskonałym przykładem jest pewna hala magazynowo-warsztatowa w Opolu. W porównaniu z zajezdnią nie było w niej niczego ciekawego. Ani nie posiadała żadnej interesującej historii, ani nie była szczególnie stara. Ot zwykły klocek. Teoretycznie inwestor mógłby ją zrównać z ziemią i postawić sobie biurowiec z tanich i nowoczesnych materiałów. Mimo to jednak zdecydowano się na adaptację hali, w której urządzono świetne przestrzenie biurowe, o których później rozpisywała się prasa architektoniczna. Warto poczytać: www.sztuka-architektury.pl/index.php?ID_PAGE=20166

Hala zajezdni również mogła zostać wykorzystana w taki sposób. W końcu był to budynek pusty w środku, więc dający nieograniczone możliwości aranżacji! Tę przestrzeń można było w prosty sposób podzielić na mniejsze pomieszczenia, a pod dachem zmieściłoby się nawet piętro. Mogłyby być tam biura, sklepy, lofty... cokolwiek, co tylko by sobie wymyślił właściciel. I mógłby na tym zarobić, tak jak zarobiono na adaptacji starego spichlerza w Gliwicach. Zajezdnia miała świetną lokalizację, nieopodal węzła autostrady i obwodnicy łączącej Tarnowskie Góry i Piekary z Katowicami.

Ps. I jeszcze jedno - głupotą jest atakowanie nas za obronę zajezdni chwilę przed jej rozbiórką. Do ochrony zabytków są powołane stosowne służby, które niestety nie wywiązują się należycie z powierzonych im zadań i organizacje pozarządowe muszą je w tym wyręczać. A to nie my powinniśmy interweniować, ale urzędnicy, którym płacimy za to z naszych podatków!


Mephir ...Jeszcze raz... ostatni...

Jeżeli są cztery ekspertyzy i jedna inwentaryzacja za które właściciel zapłacił około 100 tys złotych i wszystkie wskazują na brak możliwości uratowania hali to nie piszmy po raz siedemnasty, że hala mogła zostać wykorzystana na sklepy, lofty itp... Właściciel ma lofty w innych miastach i zarabia na nich całkiem nie źle, tak więc bezsensowne by było aby burząc halę nadającą się do adaptacji na cokolwiek dokonał zniszczenia swoich aktywów wartych 3,4,5 mln złotych....
Jeżeli ma nakaz rozbiórki prawomocny z czerwca tego roku nakazujący rozbiórkę do 30.10.2013 r. wraz z uzgodnieniem Śląskiego Konserwatora Zabytków uzgadniającego rozbiórkę, potwierdzającego 5 dokumentów budowlanych sporządzonych przez 1,5 roku to realizuje prawomocne decyzje...
Jeżeli Śląski Konserwator Zabytków wnioskuje do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o odwołanie jego postanowienia to znaczy, że:
- nie dochował należytej staranności wydając postanowienie o uzgodnieniu rozbiórki
- uległ naciskom i presji Towarzystwa im. I. Hakuby
Tak więc nie dochował należytej staranności wydając postanowienie o uzgodnieniu rozbiórki, a obecnie wszczynając postępowanie w zamiarze wpisania obiektu na listę zabytków, oraz występując z wnioskiem do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o unieważnienie jego postanowienia oznacza. że "piastując" bardzo wysokie i odpowiedzialne stanowisko, dysponując bardzo szeroką "paletą" decyzji administracyjnych wydał decyzje zaprzeczające postanowieniom przez siebie wydanym 2 miesiące wcześniej....
Wydając nakaz zatrzymania rozbiórki z natychmiastową wymagalnością doprowadził do sytuacji, że biorąc pod uwagę prawomocny nakaz rozbiórki wydany przez PINB Bytom (koniec rozbiórki - 30.10.13 r.), jeden z tych dwóch nakazów był niewykonalny....
Aktywiści z Towarzystwa im. I. Hakuby w całej tej sprawie niestety wyrządzili dużo zła i negatywnego "klimatu"...
Inwestorzy biorąc pod uwagę " fałszywą nagonkę" prasy, radia i telewizji, przedstawiającą jednostronny obraz sytuacji, nie uwzględniający zgromadzonej dokumentacji "szerokim łukiem" będą omijać nieruchomości mogące być "zarzewiem" dóbr dziedzictwa narodowego, nawet mając plany biznesu związanego z tymi nieruchomościami, "korelującego" z odrestaurowaniem tych aktywów..
Wychodząc "na przeciw" inwestorom mającym odrobinę nadziei, że myśl biznesowa, może partycypować, w pozytywnie rozumianej ochronie zabytków a Fundacje takie jak I. Hakuby, nie będą tylko i wyłącznie prezentować pozycji roszczeniowej, swoimi działaniami doprowadzając do wręcz odwrotnych skutków, z informacji pozyskanych od zainteresowanych w najbliższym okresie Zarząd Jazot sp. z o.o. rozważa przygotowanie pozwu o podanie nieprawdziwych danych, zniesławienie, naruszenie dobrego imienia Firmy itp.. Z informacji otrzymanych od Zarządu, ewentualne otrzymane roszczenia Spółka zobowiązuje się przeznaczyć na ratowanie zabytków w Bytomiu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Akt barbarzyństwa 2013/10/21 02:02 #134959

A niby kogo będzie pozywać ta spółka, F. Hakuby , czy mieszkańców? Doprawdy bawisz mnie tym ubeckim straszakiem rodem z Prlu a może "Farbowany lisie" jak Superedlarz Hałaś . Zacny kresowiak, ostatni czystej krwi Mityczny Lwowiak , który zapomniał się zlustrować ze swojej działalności w służbie Polski Ludowej . "dysponując bardzo szeroką "paletą" decyzji administracyjnych wydał decyzje zaprzeczające postanowieniom przez siebie wydanym 2 miesiące wcześniej...." co za nie sprawiedliwość i czyste chamstwo może cofać własne decyzje Prezydent Bartyla tyż może . zgodnie z prawem , które obowiązuje w RP a ty kadzisz tu, że jest to niby nie moralne i grupa z dupy strupa wywierała naciski daa.... Hydraulika kłyka podatna na spięcia i wzdęcia ten szajs mnie nie kręci , złota szukam w Przemszy i czerwonej rtęci...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: olowpbFantus


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.