Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Referendum - prawo czy obowiązek?

Referendum - prawo czy obowiązek? 2013/07/18 20:39 #131074

Wiem, że poruszam temat trudny i niepopularny, że spadną na moją głowę gromy i jak to bywa w anonimsferze kalumnie, mimo to wrócę do tematu referendum, a właściwie obowiązku czy prawa brania w nim udziału. Otóż stoję na stanowisku, że nie jest to obowiązek.

Rozpocznę od przykładu referendum w sprawie likwidacji straży miejskiej. Jestem zwolennikiem jej funkcjonowania, uważając że, mimo różnorakich błędów, dobrze służy mieszkańcom. I dochodzi do tego, że grupa osób (z tych lub innych pobudek) organizuje referendum w sprawie jej likwidacji. Czy jest moim obowiązkiem iść na tego typu referendum? Ja mówię NIE. Nie jest to temat, który mnie interesuje, ponieważ ja jestem ze straży miejskiej zadowolony. Udziałem pomógłbym tylko inicjatorom, zwiększając frekwencję, a to nie jest moim zdaniem w interesie miasta i mnie mieszkańca.

Innym referendum jest ogólnopolskie referendum edukacyjne, gdyby było, zapewne wziąłbym w nim udział. Ponieważ chciałbym wyrazić swoją opinię na temat, czy sześciolatki winny pójść do szkół, czy należy powrócić do ośmioklasowej szkoły podstawowej czy też jak nauczać historii, aby młode pokolenie nie myślało, że na Wołyniu Polaków mordowali Niemcy czy Rosjanie. Ten temat jest dla mnie ważny, miałbym możliwość zabrania głosu, możliwość – nie obowiązek.

Wybory to wybory, a referendum to referendum. Żadne zaklęcia nie pomogą i nie postawią między nimi znaku równości.

Wróćmy do „modnych” ostatnio referendów w sprawie odwołania prezydenta, burmistrza, wójta czy też rady. Każdy ma zapewnione prawo do jego organizacji, każdy ma prawo do udziału. Ale dlaczego mam brać udział w referendum, jeżeli od początku jest dla mnie polityczną hucpą? Kiedy opozycja w Bytomiu – ledwie zamknięto lokale wyborcze – już zapowiedziała referendum i odwołanie Koja. Potem szukała tylko do tego pretekstu. Kiedy wiadomo, że za organizacją referendum stanęli wszyscy beneficjenci poprzednich rządów, za których mogli „wpływać” na to, co się w mieście dzieje. A skąd ten jednolity front SLD i PiS, Solidarności i ZNP, Wspólnego Bytomia i BISu, związków górniczych i niektórych przedsiębiorców. Ktoś może zapytać: to po co pan reorganizował sieć szkół, walczył z górnictwem o nazwanie ich szkodliwej działalności po imieniu i o odszkodowanie dla mieszkańców, po co wprowadzał taryfę za wody opadowe i roztopowe? Przecież to „paliwo” dla tych, co tylko czekali na pretekst… Racja. Ja jednak uważam, że jest dobro nadrzędne, to dla mnie Bytom i jego mieszkańcy. Nie stać nas było na udawanie, że wymienionych problemów nie ma lub też na zastosowanie półśrodków. Wiem, że moje stanowisko spotkało się z brakiem zrozumienia tych, którzy wzięli udział w referendum. Bo łatwiej jest uprawiać krytykanctwo, kłamać i oczerniać, niż wykazać się rzeczywistymi efektami po przejęciu władzy.

W bytomskim referendum 28154 bytomian opowiedziało się za odwołaniem. Tryumfatorzy przemilczają fakt, że w referendum nie wzięło udział ponad 106 tysięcy bytomian…

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Referendum - prawo czy obowiązek? 2013/07/18 20:44 #131075

W czasie wyborów samorządowych 2010 poparło Pana 19 tysięcy mieszkańców.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Referendum - prawo czy obowiązek? 2013/07/18 22:22 #131079

Zrozum wreszcie człowieku, że zostałeś odwołany nie dlatego, że podejmowałeś jakieś mityczne "kontrowersyjne" decyzje dla dobra miasta ale dlatego, że temu miastu szkodziłeś swoją polityką. Byłeś nędznym, bardzo słabym prezydentem, bez żadnej poważnej wizji rozwoju miasta, bez wiekszych sukcesów, budującym i remontującym "na kredyt". Nie dorabiaj do tego polityki i pogódź się z tym.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Referendum - prawo czy obowiązek? 2013/07/19 09:19 #131090

Jeśli chcemy "społeczeństwa obywatelskiego", to obowiązkiem polityków jest popieranie działań mających na celu mobilizację społeczeństwa do podejmowania dla nich istotnych decyzji. Społeczeństwo może podejmować decyzję przez wybory lub referendum, ponieważ poza tymi dwoma narzędziami nie ma innych możliwości. Lokalne władze mają gdzieś mieszkańców, gdy tylko oddadzą oni na nich swój głos i czasem przychodzi im za to zapłacić - pretensje do siebie.

Dla mnie jakimś absurdem jest fakt, że (jak to ktoś mawia) "pewna partia" mająca w nazwie słowo "obywatelska" zniechęca do uczestnictwa w inicjatywach obywatelskich - oczywiście tylko wtedy, gdy są one skierowane przeciw niej. Ot, taki przypadek. Drogi Panie, to jest hipokryzja w najczystszej postaci. Nie obroni Pan w żaden logiczny sposób tego rodzaju spojrzenia na demokrację. Jest to logicznie sprzeczne.

Ktoś tu podał, ile Pana ludzi poparło w wyborach na Prezydenta Miasta Bytomia i co? Też Pan powie, że ileś tam tysięcy zostało w domu? Otóż nie.. bo w tym kontekście jest to niewygodne dla Pana.

PS: chętnie poszedłbym na referendum w sprawie odwołania Straży Miejskiej :)

Parafrazując klasyk: Pisałem to ja, Piotr Studziński (żeby nie było, że jakiś anonim)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Referendum - prawo czy obowiązek? 2013/07/19 21:09 #131126

Zeby nie bylo, druga strona tez taki numer robila, a dzisiaj jeden z jej prominentnych dzialaczy tlumaczyl ze teraz to jest sluszne referendum a wtedy to byla polityczna hucpa, wszyscy oni sa daremni, w dupie maja kraj, tylko stolki sie licza.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Referendum - prawo czy obowiązek? 2013/08/20 20:59 #132355

Pojawił się kolejny wpis na temat referendum. Pozostaje przy swojej opinii, w zdecydowanej większości to polityczna hucpa. Bez względu na to kto w danym momencie wykorzystuje je, do realizacji swoich politycznych planów, czyli najczęściej próby przejęcie władzy.
Nie mogę się nadziwić ludzkiej naiwności i słabej pamięci. Śmiech mnie ogarnia, kiedy słyszę te wszystkie wystąpienia, pełne pogardy dla osób mówiących o tym, czym jest, a czym nie jest udział w referendum. I tak PiS ostatnio „wyrywa włosy” lamentując nad tym, jak można tak mówić – nie idź na referendum. Przypomnę więc fragment relacji z „Dziennika Łódzkiego” z 13 stycznia 2010 roku:

Zgodnie z przewidywaniami goszczący w Łodzi prezes PiS, poseł Jarosław Kaczyński odniósł się do kwestii zbliżającego się referendum w sprawie odwołania prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego. Wysoko ocenił intelekt prezydenta Łodzi.

Były premier wyjaśniał, że referendum jest instytucją nadzwyczajną, która powinna być stosowana w sytuacjach nadzwyczajnych. Tymczasem w Łodzi nic nadzwyczajnego się nie dzieje.

Były premier podkreślił, że Jerzy Kropiwnicki to jeden z najsprawniejszych intelektualnie polityków, którego odwołanie nie przysłużyłoby się krajowi. - Gdybym był łodzianinem, nie wybrałbym się na to referendum – podsumował Jarosław Kaczyński. ( www.dzienniklodzki.pl/artykul/208779,lod...m,id,t.html?cookie=1 )

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Referendum - prawo czy obowiązek? 2013/08/20 21:18 #132359

"Niy pomoże Ci PiS, niy pomoże tyż PO, bo kożdy z tych synków, w rzici Cie mo."

Doskonale pamiętamy jaka partia popierała Piotra.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Referendum - prawo czy obowiązek? 2013/08/20 21:37 #132363

Jak widzę ten niekończący się lament nad referendum to dochodzę do wniosku że ten wątek powinien nosić tytuł: "Der Untergang".

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Referendum - prawo czy obowiązek? 2013/08/20 22:38 #132367

Panie Piotrze, referendum to referendum nie ma znaczenia czy ogólnopolskie czy lokalne w sprawie odwołania prezydenta, rozwiązania straży miejskiej. Każdy obywatel ma prawo a moim zdaniem powinien mieć obowiązek głosowania we wszelkich wyborach i referendach.

Zarówno referendum jak i wybory powszechne to "głos" społeczeństwa. Wiem że nie można postawić tu znaku równości, bo wybory są ważne niezależnie od frekfencji, ale stwierdzenie że temat mnie nie interesuje więc nie ide głosować można odnieść do wszsystkich głosowań. Czy Pana zdaniem takie tłumaczenie byłoby dobre podcza wyborów prezydenckich lub parlamentarnych?

Nawiązując do podanego przykładu, jeśli jest Pan zadowolony z działalności straży miejskiej to idzie Pan na to referendum i głosuje Pan przeciw rozwiązaniu. Nawoływanie do bojkotu referendum to negowanie podstaw demokracji i jest bardzo szkodliwe gdy pada z ust władzy wybranych w demokratycznych wyborach. NIestety to że został Pan odwołany zawdzięcza również sobie, część osób wybrała się na referendum właśnie dzięki słynnym już bilbordom.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
Moderatorzy: olowpbFantus


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.