Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: "Nasze matki, nasi ojcowie", a gdzie MY?

"Nasze matki, nasi ojcowie", a gdzie MY? 2013/06/27 15:12 #129938

Tylko, że ten "wyzwoliciel" był takim samym agresorem jak Niemcy ... i dokładnie w "taki sam sposób" dążył do eksterminacji Polaków na terenach okupowanych. A to, że liczba ofiar była mniejsza pod okupacją radziecką wynika ze struktury narodowościowej ludności na tych terenach - a nie z "miłości" do bratniego narodu słowiańskiego.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

"Nasze matki, nasi ojcowie", a gdzie MY? 2013/06/27 17:52 #129949

Ale tu nie chodzi o miłość, czy o klasyfikowanie agresorów- tylko o to, żeby historii nie traktować służebnie.
Proste- w 1939 Sowieci napadli na Polskę, ale w 1942-1945 ponieśli olbrzymi koszt, żeby pokonać Niemców. Koszt ludzki, finansowy i sprzętowy- i wtedy ich postawa względem Polaków troszkę się zmieniła. Podobnie jak Wielka Brytania i inne kraje alianckie.
Smutne jest to, że dominują w świecie pewne półprawdy- "Polak-antysemita", "Sowieta-kolonizator i dewastator", "Niemiec-faszysta". A uproszczenia to są dla ludzi mało inteligentnych. Sowieci mordowali Polaków w Katyniu, ale jednocześnie setki tysięcy ich żołnierzy zginęło w wojnie z Niemcami. Polacy na pewno w części byli antysemitami, ale mamy chlubne przykłady osób ratujących Żydów z narażeniem życia. Niemcy w przygniatającej większości popierali faszystów, a za swoją głupotę zapłacili ogromną cenę, czyli prawie 50 letni podział kraju, spore straty terytorialne i setki tysięcy gastarbeiterów- i okazuje się, że po latach z tych faszystów zostały jakieś niedobitki...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

"Nasze matki, nasi ojcowie", a gdzie MY? 2013/06/27 18:41 #129955

Leszek napisał: Tylko, że ten "wyzwoliciel" był takim samym agresorem jak Niemcy ... i dokładnie w "taki sam sposób" dążył do eksterminacji Polaków na terenach okupowanych. A to, że liczba ofiar była mniejsza pod okupacją radziecką wynika ze struktury narodowościowej ludności na tych terenach - a nie z "miłości" do bratniego narodu słowiańskiego.

O paraleli można mówić w przypadku inteligencji- tutaj poczynania są wręcz symetryczne (choć też z pewnymi niuansami o czym można się łatwo przekonać śledząc życiorysy niektórych literatów). W przypadku natomiast przeciętnego Kowalskiego żadnego porównania nie ma. O ile w III Rzeszy był on kimś tylko trochę lepszym od żyda to w ZSRR miał sytuację praktycznie identyczną jak każdy obywatel ZSRR>

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

"Nasze matki, nasi ojcowie", a gdzie MY? 2013/06/27 21:39 #129965

Daro85 napisał: Sowieci mordowali Polaków w Katyniu, ale jednocześnie setki tysięcy ich żołnierzy zginęło w wojnie z Niemcami.


A to się jakoś wzajemnie znosi, bo nie rozumiem? :)

Właśnie o to chodzi, żeby ten drugi fakt nie przysłaniał pierwszego. I oczywiście w drugą stronę też.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

"Nasze matki, nasi ojcowie", a gdzie MY? 2013/06/28 00:32 #129971

Daro85 napisał: ... nienawiść do zbrodni ZSRR zaciemnia całkowicie obraz Armii Czerwonej, która jednak konsekwentnie i czasami genialnymi operacjami militarnymi pokonała Niemców.

W tych "genialnych operacjach militarnych" zginęło 12,5 mln żolnierzy radzieckich i 4,5 mln żołnierzy niemieckich ... więc chyba nie były tak bardzo genialne

Daro85 napisał: Omija się też fakt tego, że Polska wygrała tak naprawdę II Wojnę Światową. I to wygrała w sposób dość ładny, zyskując tereny dość bogate w różne mineralne bogactwa (kosztem Niemiec). Co prawda straciliśmy tereny na Wschodzie, ale dziś Polska jest w lepszej sytuacji politycznej i gospodarczej niż przed wojną, poniekąd dzięki porażce Niemiec i powojennemu samobójowi ZSRR (który odbił się czkawką w 1990 roku).

Daro85 nie wiem gdzie ty się historii uczyłeś ale opowiadasz takie teorie, że mi włosy na głowie dęba stają ...
Polska pod naciskiem mocarstw musiała odstąpić Związkowi Radzieckiemu 48% swojego terytorium, tracąc na wschodzie około 178 000 km², uzyskując ekwiwalent na zachodzie w wysokości około 101 000 km². Podjęte zmiany granic Polski przez Rosję, Wielką Brytanię i USA w 1943 i 1945 bez pytania o zdanie rządu polskiego, były wyraźnym pogwałceniem zasad Karty Atlantyckiej.
W czasach PRL oficjalnie podawano łączną liczbę strat Polaków na 6028 tysięcy osób. Liczba ta nie jest prawdziwa i została wyznaczona tuz po wojnie a priori przez propagandę komunistyczną , która zawyżając liczbę ofiar zamordowanych pod okupacją niemiecką, ukrywała poległych, zamęczonych czy deportowanych na Wschódzie przez Sowietów. W historii pisanej za czasów PRL-u nigdzie nie wykazywano rozstrzelanych przez NKWD, zaginionych na Syberii czy w łagrach. Przemilczano także ofiary ukraińskich czystek etnicznych na Wołyniu i wschodniej Galicji.
Wartość strat wojennych Polski powstałych w wyniku okupacji niemieckiej z lat 1939–1945 określono na równowartość dzisiejszych 700 miliardów dolarów amerykańskich. Nie oszacowano strat materialnych jakie państwo polskie odniosło w wyniku działalności Armii Czerwonej jednak można szacować, że była to podobna kwota jak w przypadku okupacji niemieckiej. Dodatkowo wyliczono, że poszkodowanym oraz ich spadkobiercom należałoby się 285 mld dolarów odszkodowań. Łączny szacunek strat wojennych Polski zbliża sie do 2 bilionów (!) USD.

Utratę 77 tyś km² powierzchni, 5,6 mln obywateli (procentowo najwięcej ze wszystkich państw bioracych udział w konflikcie), 2 bilionów dolarów - Ty nazywasz "ładnym wygraniem"?

Z całym szacunkiem musisz chyba jeszcze małe conieco poczytać, zanim naopowiadasz głupot dzieciakowi.

PS Co by nie mówić, to jednak Ruscy wygrali wojnę a nie Polacy (skąd takie informacje? chyba, że coś innego miałeś na myśli)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

"Nasze matki, nasi ojcowie", a gdzie MY? 2013/06/28 08:28 #130010

Utrata dwoch liczacych sie miast i reszty skladajacej sie z zacofanych wiosek i poleskich bagien a dostanie w zamian terytorium co prawda mniejszego ale na wysokiej stopie cywilizacyjnej i utrzymujacego przez dziesieciolecia ten kraj to raczej czysty zysk.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

"Nasze matki, nasi ojcowie", a gdzie MY? 2013/06/28 09:15 #130015

Brawo Ghost!
To właśnie jest różnica między historią (Ghost) a propagandą (Daro85 i H PB).

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

"Nasze matki, nasi ojcowie", a gdzie MY? 2013/06/28 09:31 #130020

to się jakoś wzajemnie znosi, bo nie rozumiem? :)


Nie, ale jedno i drugie to prawda- tyle, że o tym drugim jakby ciszej- co sprawia, że niektórym się wydaje, że wygranie wojny światowej to jak skopanie Tahiti w piłkę nożną. Nie było tak miło- w operacjach zrealizowanych przez Armię Czerwoną w samym 1945 roku na terenie Polski wzięło udział bagatela 5 mln żołnierzy, 10,5 tys. czołgów i ponad 8000 samolotów. Temat wyzwolenia w podręcznikach historii po 1989 jest traktowany po macoszemu- a przecież granice powojennej Polski były wywalczone militarnie m.in. przez Polaków i Armię Radziecką. Tak jak kampania wrześniowa była okupiona sporym kosztem, tak zwycięstwo nad faszyzmem było związane z potężnym wysiłkiem militarnym. I to długotrwałym- Niemcy we wrześniu pokonały Polskę w 1 miesiąc, ZSRR ruch odwrotny wykonywało blisko pół roku, jak nie dłużej.

W tych "genialnych operacjach militarnych" zginęło 12,5 mln żolnierzy radzieckich i 4,5 mln żołnierzy niemieckich ... więc chyba nie były tak bardzo genialne


Co nie zmienia faktu, że dowódcy rosyjscy też potrafili zrobić genialne ruchy- zdobycie Krakowa, czy wyzwolenie GOPu było manewrem, o którym warto mówić- straty materialne były minimalne. Poza tym czekiści w armii ZSRR robili swoje ;).

Wartość strat wojennych Polski powstałych w wyniku okupacji niemieckiej z lat 1939–1945 określono na równowartość dzisiejszych 700 miliardów dolarów amerykańskich. Nie oszacowano strat materialnych jakie państwo polskie odniosło w wyniku działalności Armii Czerwonej jednak można szacować, że była to podobna kwota jak w przypadku okupacji niemieckiej. Dodatkowo wyliczono, że poszkodowanym oraz ich spadkobiercom należałoby się 285 mld dolarów odszkodowań. Łączny szacunek strat wojennych Polski zbliża sie do 2 bilionów (!) USD.


Nie jest powiedziane, że straty były podobne- zauważ, że większość miast zniszczonych dokumentnie (Wrocław, Kostrzyn n. Odrą, Głogów, Kołobrzeg, Szczecin) ucierpiała ze względu na to, że Niemcy organizowali tam zmasowane punkty obrony.
A to, że Polska wygrała wojnę jest sprawą oczywistą. Argumentów są za tym setki:
- nikt nie brał pod uwagę, że po wojnie może nie być Polski (25 lat wcześniej nie było to takie oczywiste)
- otrzymaliśmy sporo terenu i majątku kosztem Niemiec (względem Polski Niemcy ponieśli największe straty terytorialne, odnosząc to do stanu z 1935 roku)
- byliśmy jednak w obozie krajów koalicji antyhitlerowskiej i to niezależnie od przekonań (i AKowcy i komuniści i inni walczyli w imię podobnej idei)
- wiele lat po wojnie Polacy otrzymywali odszkodowania za pracę przymusową w Niemczech, za wysiedlenia, wywłaszczenia
- na wszystkich frontach z hitlerowcami walczyły setki tysięcy Polaków, w samym LWP było ich pół miliona. (trudno nie zauważyć wkładu tak dużej armii w zwycięstwo- całą armia ZSRR liczyła 5 mln ludzi, więc Polacy stanowili 10%)
- armie Polskie brały udział w ostatecznym uderzeniu na Berlin (walczyły w walkach ulicznych)
- Polaków niby zginęło 16%, ale z 5,6 mln ofiar aż 3 mln to byli polscy Żydzi- licząc w ten sposób Rosjan zginęło nieco więcej...
- w konferencjach pokojowych Polska brała udział po stronie zwycięzców
- otrzymaliśmy reparacje wojenne (przegrani nie dostają ;))
- byliśmy założycielami ONZ
- ja wiem, że zaraz się pojawią gadki, że PRL to był protektorat ZSRR- był, ale mimo wszystko różnic względem czasów zaborów jest sporo- Polska posiadała jakąś tam niezależność w sprawach krajowych i międzynarodowych- żadna interwencja wojsk ZSRR w PRLu nie miała miejsca, Polscy politycy mimo wszystko prowadzili politykę w pewnym stopniu niezależną.
- no i najważniejszy sukces- w wyniku wojny Polska uzyskała coś co wyszło dopiero teraz- stabilne granice, stabilną sytuację międzynarodową, stabilna sytuację ludnościową. Teraz sytuację mamy nieporównywalnie lepszą niż np. w roku 1934. I to jest zasługa AK, LWP i wielu innych organizacji, które miały na celu zdobywanie i utrwalanie miejsca Polski na świecie- bo to jest cel nadrzędny, reszta to tylko środki.

Inna sprawa, że daleko nam do Włochów- ci to się potrafią ustawić zawsze ;).

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

"Nasze matki, nasi ojcowie", a gdzie MY? 2013/06/28 10:48 #130030

Leszek napisał: Brawo Ghost!
To właśnie jest różnica między historią (Ghost) a propagandą (Daro85 i H PB).


Jakies przyklady propagandy w moich wypowiedziach?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

"Nasze matki, nasi ojcowie", a gdzie MY? 2013/06/28 10:53 #130031

^^^ Daro85, H PB - jestem załamany poziomem Wszej wiedzy czy też przekonań dotyczących II WŚ. Biorąc pod uwagę merytoryczność Waszych wypowiedzi w innych wątkach nie spodziewałbym się po Was takich twierdzeń. Chyba, że tylko się ze mną droczycie. Jeżeli nie, to nie wiem jaki jest cel takich zafałszowanych dywagacji? Do czego zmierzacie? Chcecie wybielić Niemców czy Rosjan? Czy może udowodnić "jak to Polska wyszła świetnie na II WŚ"?
Jedyną prawdą historyczna podaną przez Daro85 jest niepodważalny udział znacznych sił Polskich w zwycięstwie na Hitlerowcami. Wszystko pozostała to niestety błędne informacje. Nie moim zadaniem jest przekazywanie prawdy historycznej tym bardziej, że przy takiej ilości nieprawdziwych argumentów wydaje mi się to niewykonalne (lata pracy). Nie będę też odpowiadał na każde z Waszych stwierdzeń podając linki do dokumentów źródłowych, gdyż z tematu zrobiłby się podręcznik do historii nowożytnej.
Uważam, że na tym etapie Waszej wiedzy wskazane jest zapoznanie się przynajmniej z częścią znakomitych artykułów znajdujących się na portalu II Wojna Światowa , do czego serdecznie Was zachęcam.
Szczególnie polecam odnośniki do konferencji w Teheranie, akcji Burza, powstania warszawskiego i okupacji radzieckiej Polski (która de facto trwała od 1939 r. do 1989 r.)

[edit]

Daro85 napisał: Inna sprawa, że daleko nam do Włochów- ci to się potrafią ustawić zawsze ;).

Nie za bardzo rozumiem co masz na myśli. Tak dobrze czy tak źle? Nie wiem kiedy ostatnio byłeś we Włoszech (szczególnie na południu) ale z tego co ja widziałem bieda we wsiach na Sycylii czy wokół Neapolu jest zupełnie porównywalna z biedą wsi w wielu regionach Polski (i to pomimo blisko 50 lat dłużej istniejącej we Włoszech, gospodarki wolnorynkowej). Nie zapominaj, że lwia część kapitału włoskiego znajduje się w rękach grupy politycznych lobbystów mających korzenie w mafijnych strukturach.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

"Nasze matki, nasi ojcowie", a gdzie MY? 2013/06/28 11:35 #130032

Nie za bardzo rozumiem co masz na myśli. Tak dobrze czy tak źle? Nie wiem kiedy ostatnio byłeś we Włoszech (szczególnie na południu) ale z tego co ja widziałem bieda we wsiach na Sycylii czy wokół Neapolu jest zupełnie porównywalna z biedą wsi w wielu regionach Polski (i to pomimo blisko 50 lat dłużej istniejącej we Włoszech, gospodarki wolnorynkowej). Nie zapominaj, że lwia część kapitału włoskiego znajduje się w rękach grupy politycznych lobbystów mających korzenie w mafijnych strukturach.


Mi generalnie chodzi o to, w jaki sposób od XIX wieku działa dyplomacja włoska. W trakcie zjednoczenia Włoch zupełnie kto inny był sojusznikiem Włoch na początku, a zupełnie kto inny na końcu (a pierwotny sojusznik stał się wrogiem- Rzym zajęto po tym jak Francja odmówiła pomocy papieżowi pomocy (zajęcie Rzymu godziło w interesy FRA, Francja w tym czasie walczyła z Niemcami na innym froncie), ta sama Francja, która 10 lat wcześniej walczyła razem z Piemontem przeciwko Austrii pod Magentą i Solferino). W II WŚ Włosi najpierw pomagali Niemcom, ale od 1943 przeszli do walki z faszystami. I efekt był taki, że Włochy wojny nie przegrały tak dokumentnie jak Niemcy (nie było stref okupacyjnych, podziału kraju, były tylko pewne korekty granic i to głównie kosztem całkiem świeżych zdobyczy). Włosi po prostu umieją się ustawić- potrafią zobaczyć swój interes i odpowiednio zagrać z mocniejszym, mimo, że też przez wiele lat byli pomiatani.

^^^ Daro85, H PB - jestem załamany poziomem Wszej wiedzy czy też przekonań dotyczących II WŚ. Biorąc pod uwagę merytoryczność Waszych wypowiedzi w innych wątkach nie spodziewałbym się po Was takich twierdzeń. Chyba, że tylko się ze mną droczycie. Jeżeli nie, to nie wiem jaki jest cel takich zafałszowanych dywagacji? Do czego zmierzacie? Chcecie wybielić Niemców czy Rosjan? Czy może udowodnić "jak to Polska wyszła świetnie na II WŚ"?


Ja jestem zakoczony w drugą stronę, co dowodzi głoszonej przeze mnie tezie, że pewne tematy są celowo zapominane- zależnie od tego z kim jak żyjemy. Teraz akurat mamy nie rozwiązane tematy z Rosją, więc będziemy wspominać Katyń, a tych 5 mln Rosjan co walczyły pod Kołobrzegiem, Szczecinem i Wrocławiem zapomnimy, bo w sumie to okupanci i dewastatorzy- mogli dojść do Bugu i resztę olać, by się Polska kończyła trochę za Wartą, jak w 1939 :P. A i broń Boże nie cieszmy się ze zwycięstwa nad faszyzmem i Niemcami, lepiej ta wygraną przekuć w klęskę kolejnej okupacji ;). Za niedługo może się dowiemy z historii, że Solidarność i jej rewolucja to była głupota- bo nie "o taką Polskę walczyliśmy" ;).
Nikogo nie chcę wybielać- podaję tylko oczywiste fakty. ""jak to Polska wyszła świetnie na II WŚ"- Polska na wojnie wyszła jak na każdej wojnie (straty, zniszczenia, utrata terenów), ja tylko pisałem o tym, że tą wojnę wygrała, co jest faktem bezspornym. Miała prawo do odbicia sobie strat na Niemcach, utrzymała niepodległość (o to w tej wojnie m.in. chodziło).
A no i ostatnie słowo- Amerykanie z głupiego wywrócenia statku w porcie 300 lat temu potrafią zrobić sobie powód do dumy narodowej. A u nas nawet oczywiste wygrane są przekuwane w klęski- i to nie tylko wygrana nad Niemcami, ale wcześniej tak traktowano wygraną pod Warszawą nad Sowietami w 1920 roku.

A z tych braków w historii biorą się koszulki typu: "Cedynia 972- Grunwald 1410- Dortmund 2006"- przypominające rzekomo największe triumfy nad Niemcami. Szkoda tylko, że ani pod Grunwaldem, ani pod Cedynią nie walczyliśmy de facto z Niemcami jako krajem. To już prędzej by pasowało "Berlin 1945- Falaise 1944- Studzianki 1945- Anglia 1941- Monte Cassino 1944- Kołobrzeg 1945- itd." Mnóstwo razy wygrywaliśmy, po co wpadać w kompleksy? ;)
Nasze kompleksy poniekąd wynikają z tego, że nie umiemy być dumni z siebie i ze swoich sukcesów, tylko zawsze je ubieramy w polityczne tło. Zależnie od tego kto akurat jest na topie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

"Nasze matki, nasi ojcowie", a gdzie MY? 2013/06/28 11:43 #130033

Ghost o moja wiedze historyczna sie nie martw, dalej czekam na przyklad mojej propagandy lub niewiedzy w wypowiedziach.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

"Nasze matki, nasi ojcowie", a gdzie MY? 2013/06/28 12:05 #130034

H PB napisał: Utrata dwoch liczacych sie miast i reszty skladajacej sie z zacofanych wiosek i poleskich bagien a dostanie w zamian terytorium co prawda mniejszego ale na wysokiej stopie cywilizacyjnej i utrzymujacego przez dziesieciolecia ten kraj to raczej czysty zysk.

Jak określić powyższe?
Te "dwa miasta i zacofane wioski" to swego czasu spichlerz Europy. Te ziemie pozwoliły się Rosjanom "wyżywić". Dostaliśmy w zamian część rozgrabionych, rozszabrowanych i spalonych Niemiec ... zamieszkałych Niemiec.
To tak jakby złodziej ukradł Ci samochód, a potem łaskawie "podarował" Ci inny (też kradziony) - w dodatku z właścicielem. Rozumiem, że cieszyłbyś się z takiego obrotu spraw, prawda?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

"Nasze matki, nasi ojcowie", a gdzie MY? 2013/06/28 12:55 #130038

Raczysz zartowac, spichlezem Europy byly ukrainskie ziemie wchodzace w sklad ZSRR do czasu wprowadzenia tam gospodarki kolchozowej, polski wschod wygladal tak jak to pokazal film "Sami swoi" popytaj zabuzan lub poczytaj ksiazki o tym "spichlezu", co do rozgrabionych, rozszabrowanych i spalonych Niemiec to wioski te byly wtedy w lepszym stanie niz wspolczesne nam niektore wiochy w bialostockim a miasta rozpoczynaly produkcje przemyslowa juz 1945 roku, to tyle jezeli chodzi o propagande.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

"Nasze matki, nasi ojcowie", a gdzie MY? 2013/06/28 13:10 #130041

Daro85 napisał: Włosi po prostu umieją się ustawić- potrafią zobaczyć swój interes i odpowiednio zagrać z mocniejszym, mimo, że też przez wiele lat byli pomiatani.

Ja wcale nie uważam takiego postępowania jako powodu do dumy. Dla mnie jest to zwykła fałszywość narodowa. A czy tak dobrze wyszli na swoim dwulicowym postępowaniu? Śmiem wątpić. Z perspektywy czasu wydaje się, że najlepiej na II WŚ wyszli najwięksi jej przegrani: Japonia - 3 gospodarka świata, Niemcy - 4 gospodarka świata. "Wygrana" Polska jest dopiero na 22 miejscu. I chyba jasne jest dla Ciebie, że nie jest to wina lenistwa czy nieudolności Polaków, tylko "wyzwolenia" przez Armię Czerwoną, w efekcie czego nastąpiło kilkudziesięcioletnie zniewolenie i pełnienie przez Polskę roli wasala wobec Związku Radzieckiego:( [/quote]

Daro85 napisał: Ja jestem zakoczony w drugą stronę, co dowodzi głoszonej przeze mnie tezie, że pewne tematy są celowo zapominane- zależnie od tego z kim jak żyjemy. Teraz akurat mamy nie rozwiązane tematy z Rosją, więc będziemy wspominać Katyń, a tych 5 mln Rosjan co walczyły pod Kołobrzegiem, Szczecinem i Wrocławiem zapomnimy, bo w sumie to okupanci i dewastatorzy ...

No w sumie to tak. Ale rozumiem, że teraz ironizujesz? A przynajmniej odnoszę wrażenie, że właśnie wbrew temu co piszesz, próbujesz wybielić Sowietów. Chyba, że dalej czegoś nie rozumiem. Ale chyba nie przyszło Ci do głowy, że Armia Czerwona walczyła o wolną Polskę a krasnoarmijcy ginęli za nas ... Cel tych działań jasno wynika z zakulisowych negocjacji pomiędzy anglosasami a Stalinem toczonych podczas konferencji w Teheranie. Z resztą nigdy nie było to dla mnie jakąś wielką tajemnica. Rosjanie zdobywali nowe tereny i rozszerzali wpływy, a że akurat na tych terenach mieszkali jacyś autochtoni zwani Polakami, to już trudno. Część z nich Stalin wysiedlił siłą lub zgładził w łagrach a resztę zagonił do pracy ku chwale swojego narodu. Ruchome zdobycze wojenne przedstawiające jakakolwiek wartość zostały niezwłocznie wywiezione do ZSRR a "czarne złoto" (którego nie dało się od razu wywieźć) było sukcesywnie wydobywane i przewożone do Związku Radzieckiego, najpierw w ramach repatriacji wojennych a później w ramach "pomocy braterskiej" - byliśmy zwyczajnie okradani. Wobec tego trudno tu mówić o "zysku" Polski w przejęciu poniemieckich terenów. Mało tego - odszkodowanie za straty wojenne otrzymywaliśmy od Niemców natomiast za mienie zabużańskie (tereny i wartości materialne pozostałe po wojnie w granicach ZSRR) Polacy otrzymali od rządu polskiego - czyli sami sobie spłaciliśmy własna pracą to co nam zabrali siłą Rosjanie ... To tak jakby sąsiad z dołu pożyczył od ciebie dychę a ty sam sobie byś ją spłacił.
Dużo można by pisać o pobudkach kierujących przyzwoleniem ZSRR na utworzenie AL i przejściem Armii Czerwonej przez Polskę ale jedno jest pewne - nie była to chęć wyzwolenia nas i naszego kraju. Można to ująć czytelniej: krasnoarmiści ginęli za swój kraj na naszym terenie.

Daro85 napisał: Nikogo nie chcę wybielać- podaję tylko oczywiste fakty. ""jak to Polska wyszła świetnie na II WŚ"- Polska na wojnie wyszła jak na każdej wojnie (straty, zniszczenia, utrata terenów), ja tylko pisałem o tym, że tą wojnę wygrała, co jest faktem bezspornym. Miała prawo do odbicia sobie strat na Niemcach, utrzymała niepodległość (o to w tej wojnie m.in. chodziło).

No i to jest właśnie propaganda - ta "wolność" była mocno fikcyjna, tak jak i demagogiczne odbicie strat na Niemcach. A gdzie się podziało nasze prawo do odbicia strat na Rosjanach?

Daro85 napisał: Mnóstwo razy wygrywaliśmy, po co wpadać w kompleksy? ;)

Ja tam kompleksów nie mam ... szczególnie przy piątku ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: olowpbFantus


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.