Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Sypią się kominy w Miechowicach, bo zatrzęsło się w kopalni [FOTO]

Sypią się kominy w Miechowicach, bo zatrzęsło się w kopalni [FOTO] 2018/08/22 12:22 #180409

ruda napisał: Do sądu przeciw kopalni:), tare fere równie dobrze można pozwać USA, lub ChRL o zbyt dużą emisję co2. Ludzie nikogo nie obchodzą wasze śypiace się domy i znikajace dzielnice, węgiel w tym kraju ma jeszcze znaczenie strategiczne i nikt się takimi pierdołami przejmować nie będzie. Pozatym ja czegoś nie rozumiem, mieszkam w takim miejscu więc mam świadomość tego co się może stać nikt mnie tu na siłę nie trzyma, nikt mnie nie zmuszał by tu żyć, można się przenieść do innej dzielnicy albo miasta. A postawa niektórych tutaj przypomina mi postawę nowobagadzkich którzy po przeprowadzce na wieś, ciagaja rolników po sądach bo im ciszę i spokój pracą zakłócaja. Śmiać mi się chce bo to takie typowo polskie z byle g.... lecieć do sądu, a potem się dziwcie że sądy niewydolne, No ale w— jaśnie zaciemnionej Rzeczypospolitej już nie szlachcić na zagrodzie a komiotek przy zagrodzie równy wojewodzie. Proponuje jeszcze pozwać do sądu nasza gwiazdę za tegoroczną susze!

No jasne, jak kopalnia za 10 lat wznowi wydobycie pod Śródmieściem, to wszyscy sprzedadzą mieszkania (na pewno będzie masa chętnych) i przeprowadzą się do Krakowa, bo tam są porównywalne ceny nieruchomości. Nikt nie będzie z siebie robił "nowobogaDZkich" i marudził na kopalnię.
Przeczytaj jeszcze raz co napisałeś i zastanów się nad tym. Po pierwsze sprzedać mieszkanie np na Karbiu jest ekstremalnie trudno. Po drugie, jak nawet dostaniesz 70 tys. za 2-pokojowe mieszkanie, to pytanie gdzie kupisz za to porównywalne? Na Karbiu? Po trzecie zmiana miejsca zamieszkania, to nie tylko kwestia lokum, jest jeszcze praca, rodzina, szkoła i wiele innych rzeczy które trzeba często wywrócić do góry nogami. Fajnie, że to jest dla Ciebie takie proste, ale widać że się nad tym nawet nie zastanowiłeś, a problem po prostu cię nie dotyczy.

beatkao33 napisał: Dlatego pytam po raz kolejny. Czy oprócz strzępienia sobie języków, ktoś z was, szanowni forumowicze [właściciele mieszkań i budynków jednorodzinnych], dochodził, bądź dochodzi swoich praw przed sądem za zniszczenia wywołane nieodpowiedzialną eksploatacją . Czy wszyscy, godzicie się na mieszkanie na niekończącej się budowie, jaką wam urządzają w waszych mieszkaniach i domach? Czy satysfakcjonują was tymczasowe rozwiązania w postaci malowania ścian i pianek uszczelniających, które nie naprawiają, a maskują uszkodzenia budynków? Czy są tu tacy?

Jako wspólnota mieszkaniowa występowaliśmy z wnioskiem o odszkodowanie za pęknięcia w piwnicach oraz na klatce schodowej. Trwało to długo, chyba dwa lata, ale przyznano nam około 20 tys zł. Wiem, że wiele wspólnot przy remontach pomija ten krok z uwagi właśnie na czas trwania tej procedury, a szkoda bo nawet jeśli kwota jest niska, to zawsze lepiej niż płacić z własnej kieszeni.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Sypią się kominy w Miechowicach, bo zatrzęsło się w kopalni [FOTO] 2018/08/22 13:09 #180410

BytomKarb02 napisał:

beatkao33 napisał: Dlatego pytam po raz kolejny. Czy oprócz strzępienia sobie języków, ktoś z was, szanowni forumowicze [właściciele mieszkań i budynków jednorodzinnych], dochodził, bądź dochodzi swoich praw przed sądem za zniszczenia wywołane nieodpowiedzialną eksploatacją . Czy wszyscy, godzicie się na mieszkanie na niekończącej się budowie, jaką wam urządzają w waszych mieszkaniach i domach? Czy satysfakcjonują was tymczasowe rozwiązania w postaci malowania ścian i pianek uszczelniających, które nie naprawiają, a maskują uszkodzenia budynków? Czy są tu tacy?


Jeżeli każdy "strzępiący sobie język forumowicz" pójdzie do sądu to kopalnia będzie po prostu do zamknięcia ze względów finansowych.


Może to jest sposób na pozbycie się szkodnika?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Sypią się kominy w Miechowicach, bo zatrzęsło się w kopalni [FOTO] 2018/08/22 13:30 #180411

Passphrase napisał: Tylko i wyłącznie zamknięcie kopalni spowoduje zatrzymanie procesu niszczenia naszego miasta. Żadne konsultacje, koncepcje czy obietnice, żadne umowy. Trzeba radykalnych kroków.


Niestety tu cię rozczaruje. Wpływy eksploatacji na powierzchnię występują jeszcze przez 30 lat od zakończenia wydobycia.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Sypią się kominy w Miechowicach, bo zatrzęsło się w kopalni [FOTO] 2018/08/22 13:51 #180412

A kto wam kazał kupować mieszkania na terenie na którym eksploatacja górnicza trwa od ponad 750 lat. Nawet jak kopalnia pójdzie do zamknięcia to górotwór będzie pracował jeszcze bardzo długo takie jest ryzyko terenów na których prowadzona jest tego typu działalność. Przypominam kopalnie poczynając od tych kruszconośnych po węglowe były tu pierwsze. Rozumiał bym wasze żale gdyby było na odwrót, min. z powodu szkód górniczych ceny nieruchomości w Bytomiu są dużo niższe niż gdzie indziej bo istnieje ryzyko którego kupujący powinien być świadomy. Tak samo jakby kupić dom na terenie zalewowym, zagrożonym trzesieniami ziemi czy erupcja wulkanu jest taniej ale jest i ryzyko. Też mam kupione mieszkanie w Bytomiu, ale byłem świadomy co kupuje i gdzie kupuje, i jak pretensje jakby co będę miał do siebie że nie dołożyłam i nie kupiłem gdzie indziej. Pani beatkao33 na temat ortografii i ilości szarych komórek nie będę polemizować bo musiałbym się złożyć do pani poziomu a mógłby mi wtedy kręgosłup moralny nie wytrzymać i pęknąć, napisze tylko że nie jestem ani ja ani nikt z rodziny związany w żaden sposób z górnictwem.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Sypią się kominy w Miechowicach, bo zatrzęsło się w kopalni [FOTO] 2018/08/22 13:52 #180413

Jawor napisał:

Passphrase napisał: Tylko i wyłącznie zamknięcie kopalni spowoduje zatrzymanie procesu niszczenia naszego miasta. Żadne konsultacje, koncepcje czy obietnice, żadne umowy. Trzeba radykalnych kroków.


Niestety tu cię rozczaruje. Wpływy eksploatacji na powierzchnię występują jeszcze przez 30 lat od zakończenia wydobycia.


A ja z ust reprezentantów szkodników słyszałam w czasie kiedy wykwaterowywali część Karbia w 2011 r., że skutki eksploatacji na powierzchni ujawniają się do około 2-3 lat :). Mają nadzieję, że często powtarzane kłamstwo stanie się prawdą :). Za 30 lat to z Bytomia kamień na kamieniu nie pozostanie jeśli będą nam takie rozrywki fundować jak w ostatnią sobotę.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Sypią się kominy w Miechowicach, bo zatrzęsło się w kopalni [FOTO] 2018/08/22 13:59 #180414

A kto wam kazał kupować mieszkania na terenie na którym eksploatacja górnicza trwa od ponad 750 lat. Nawet jak kopalnia pójdzie do zamknięcia to górotwór będzie pracował jeszcze bardzo długo takie jest ryzyko terenów na których prowadzona jest tego typu działalność. Przypominam kopalnie poczynając od tych kruszconośnych po węglowe były tu pierwsze. Rozumiał bym wasze żale gdyby było na odwrót, min. z powodu szkód górniczych ceny nieruchomości w Bytomiu są dużo niższe niż gdzie indziej bo istnieje ryzyko którego kupujący powinien być świadomy. Tak samo jakby kupić dom na terenie zalewowym, zagrożonym trzesieniami ziemi czy erupcja wulkanu jest taniej ale jest i ryzyko. Też mam kupione mieszkanie w Bytomiu, ale byłem świadomy co kupuje i gdzie kupuje, i jak jakby co to pretensję będę miał do siebie że nie dołożyłam i nie kupiłem gdzie indziej. Pani beatkao33 na temat ortografii i ilości szarych komórek nie będę polemizować bo musiałbym się złożyć do pani poziomu a mógłby mi wtedy kręgosłup moralny nie wytrzymać i pęknąć, napisze tylko że nie jestem ani ja ani nikt z rodziny związany w żaden sposób z górnictwem.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Sypią się kominy w Miechowicach, bo zatrzęsło się w kopalni [FOTO] 2018/08/22 14:26 #180415

Do "Ruda", nie martw się, pod dzielnicą Stroszek, też są pokłady "tego bogactwa", które będą eksploatować, po wyczerpaniu złóż pod Miechowicami i Karbiem. Jak dożyjemy, to wtedy pogadamy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Sypią się kominy w Miechowicach, bo zatrzęsło się w kopalni [FOTO] 2018/08/22 18:03 #180418

Tak "tego bogactwa" tu tyle co pod Tarnowskimi Górami czy Stolarzowicami
geoportal.pgi.gov.pl/css/surowce/images/...py/large/large_0.jpg
Gdyby były tu odpowiednie pokłady węgla to już dawno by je eksploatowano. Niemcy na przełomie XIX i XX szukali co prawda w tym rejonie, ale skończyło się na kilku odwiertach czy próbnych szybach. Wydaje mi się że nawet "Bojtnerka" i "Buchacz" nie były zainteresowane ryciem w kierunku północnym. Bo to koniec lub jak kto woli początek złóż węgla kamiennego na Górnym Śląsku.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Sypią się kominy w Miechowicach, bo zatrzęsło się w kopalni [FOTO] 2018/08/23 07:20 #180419

ruda napisał: A kto wam kazał kupować mieszkania na terenie na którym eksploatacja górnicza trwa od ponad 750 lat. Nawet jak kopalnia pójdzie do zamknięcia to górotwór będzie pracował jeszcze bardzo długo takie jest ryzyko terenów na których prowadzona jest tego typu działalność. Przypominam kopalnie poczynając od tych kruszconośnych po węglowe były tu pierwsze. Rozumiał bym wasze żale gdyby było na odwrót, min. z powodu szkód górniczych ceny nieruchomości w Bytomiu są dużo niższe niż gdzie indziej bo istnieje ryzyko którego kupujący powinien być świadomy. Tak samo jakby kupić dom na terenie zalewowym, zagrożonym trzesieniami ziemi czy erupcja wulkanu jest taniej ale jest i ryzyko. Też mam kupione mieszkanie w Bytomiu, ale byłem świadomy co kupuje i gdzie kupuje, i jak pretensje jakby co będę miał do siebie że nie dołożyłam i nie kupiłem gdzie indziej. Pani beatkao33 na temat ortografii i ilości szarych komórek nie będę polemizować bo musiałbym się złożyć do pani poziomu a mógłby mi wtedy kręgosłup moralny nie wytrzymać i pęknąć, napisze tylko że nie jestem ani ja ani nikt z rodziny związany w żaden sposób z górnictwem.

Ruda, nie opowiadaj o 750 letnim wydobyciu i o tym że górotwór jeszcze bardzo długo będzie pracował. Dla większości budynków to nie jest problem, tylko bieżące wydobycie. Wszystkie poważniejsze pęknięcia, uszkodzenia kominów, czy całych budynków miały miejsce po tąpnięciach związanych z bieżącym wydobyciem. Nie ma też co porównywać tego do terenów zalewowych, bo tam mamy działanie natury, a tu świadome działanie człowieka. To tak jak porównywać utonięcia do zabójstw. Nawiasem mówiąc, wg tego co napisałeś, po powodzi z 1997 r. we Wrocławiu ceny mieszkań powinny być takie jak w Bytomiu, a nie są.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Sypią się kominy w Miechowicach, bo zatrzęsło się w kopalni [FOTO] 2018/08/23 18:42 #180429

Do Paweł P- "Ruda, nie opowiadaj o 750 letnim wydobyciu i o tym że górotwór jeszcze bardzo długo będzie pracował. Dla większości budynków to nie jest problem, tylko bieżące wydobycie. "
- uhm rozumiem że jesteś większym specjalista niż Państwowy Instytut Geologiczny, który wyraźnie wskazuje że tereny po dawnym wydobyciu w rejonie Bytomia zarówno tym kruszcowym, jak i węglowym, są terenami o niekorzystnych warunkach dla zabudowy, a szczególnie dla zabudowy mieszkaniowej. (źródło; Państwowy Instytut Geologiczny "Objaśnienia do Mapy Geośrodowiskowej Polski 1:50 000 arkusz Bytom (910), Warszawa 2004r.") Oczywiście są to materiały informacyjne i nikt nikomu nie zabrania budować czy też kupować "swojej świętej własności" w takim terenie. Jakby słowo pisane nie wystarczyło, mogę pokazać Ci w najbliższej okolicy, miejsca w których pięknie widać jak nadal pracuje teren, pod którym wydobycie zakończono 100 a nawet 200 lat temu.
"Nie ma też co porównywać tego do terenów zalewowych, bo tam mamy działanie natury, a tu świadome działanie człowieka" - co do tego argumentu to i owszem intensywne i długotrwałe opady deszczu to dzieło natury, ale zabudowa szczególnie po 1945r terenów zalewowych Opola, Wrocławia, Nysy to już świadome działanie człowieka. Tak jak regulacja Odry, i jej górnych dopływów, czy nienależyta dbałość o infrastrukturę przeciwpowodziową jak wały, kanały ulgi itp. Swoje dożucili też nasi południowi sąsiedzi, zrzucając wodę z swoich zbiorników retencyjnych. No chyba że chcesz mi wmówić, że te wszystkie działania człowieka które spotęgowały działania natury, ludzie zrobili nieświadomie :).
"Nawiasem mówiąc, wg tego co napisałeś, po powodzi z 1997 r. we Wrocławiu ceny mieszkań powinny być takie jak w Bytomiu, a nie są."

Nawiasem pisząc po powodzi z 1997r. ceny mieszkań czy też ogólnie nieruchomości w Wrocławiu czy Opolu bardzo mocno się różniły, w zależności od lokalizacji. I nie chodzi mi o reputację dzielnicy , ale o bliskość Odry, czy jej ulgi, oraz wysokość npm. Co niektórych lokali szczególnie na parterze ludzie nawet za "grosze" nie chcieli nabywać.
Różnice co prawda już niewielkie są widoczne do dzisiaj. Ale w tych miastach i w tym temacie zrobiono bardzo dużo by taka sytuacja się nie powtórzyła, w przeciwieństwie do Bytomia. Co nie zmienia faktu że kupując tam mieszkanie trzeba brać pod uwagę, prawdopodobieństwo wystąpienia tam w przyszłości podobnej sytuacji.

A! I wrzucając nieumiejacego pływać do głębokiej wody jak się utopi, to będzie to chyba morderstwo lub zabójstwo. :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Sypią się kominy w Miechowicach, bo zatrzęsło się w kopalni [FOTO] 2018/08/23 23:01 #180436

Ruda, osiadanie terenu przez kilkadziesiąt lat po eksploatacji to fakt powszechnie znany. Natomiast na przykładzie Bytomia widać jakie jest oddziaływanie aktualnego wydobycia. Wystarczy przytoczyć chociażby sytuację z Karbia z 2011 r. i raport NIK, który wyraźnie wskazał, że kopalnia przekraczała warunki koncesji. Podobne skutki miało wydobycie spod filaru ochronnego szybu Piekary, czy aktualnie w Miechowicach. Ale oczywiście można za to winić średniowiecznych gwarków i mieszkańców wskazanych dzielnic, bo mogli się osiedlić w Krakowie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Sypią się kominy w Miechowicach, bo zatrzęsło się w kopalni [FOTO] 2018/08/24 08:51 #180446

Nie ma żadnych wątpliwości, że teren, na którym aktualnie trwa wydobycie na zawał pracuje znacznie bardziej, niż ten, gdzie eksploatacja została zakończona. Obecnie nigdzie poza Miechowicami nie pojawia się tak wiele szkód górniczych w krótkim czasie. Tam przecież każdego tygodnia wyrastają nowe progi na drogach. Takiej sytuacji nie ma w Szombierkach, Rozbarku, ani w Łagiewnikach...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Moderatorzy: Robert CzykielGhostolowpbFantus