Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Nazwy ulic - świadectwo historii

Nazwy ulic - świadectwo historii 2012/10/28 14:36 #111838

Po dojściu Hitlera do władzy w Bytomiu (mieście, które go zdecydowanie poparło podczas wyborów w 1933 roku) rozpoczęła się wymiana „niepoprawnych nazw ulic”. Jeszcze przed 1937 rokiem zgermanizowano obie Błotnice (o czym już było) oraz ulicę Gojną (nazwa od „gaju” – po śląsku „goju”)

Kleine Blottniza Straße – Kreuzstraße (obecnie Kwietniewskiego)
Gros Blottnitza Straße – Bismarckstraße (obecnie Piłsudskiego, „po drodze” Wolności)
Gojstraße (pisane także prze „y” Goystraße) – Iserbachstraße (obecnie Rostka)

w 1937 roku zmieniono nazwy kolejnych ulic:

Dyngosstraße – Kattowitzerstraße (obecnie Katowicka)
Klukowitzerstraße – FriedenshĂźtteerstraße (obecnie Korfantego)
Piekarenstraße – Poststraße (obecnie Piekarska jak dawniej :-))
Kaminerstraße – Rosbergerstraße (obecnie Musialika)
Skorastraße – Fortunastraße (obecnie Reymonta)
Gross Dombrowkaer Straße – Birkenheiner Straße (obecnie Brzezińska)

Nie przepuszczono nawet Dyngosowi – choć nie wiadomo, jakiej on był narodowości. Miedzy 1938 a 1940 rokiem zmieniono jeszcze nazwę Bulwaru z Kaiser Franz Platz – na Adolf Hitler Platz (dziś Kościuszki, a „po drodze” Plac Józefa Stalina).

Po 1945 roku wrócono tylko do jednej historycznej nazwy – ulicy Piekarskiej. Cała reszta otrzymała nowych patronów lub pozostawiono nazwy z czasów Hitlera przetłumaczone na polski. Tak jest z ulicami Katowicką i Brzezińską. To naprawdę zabawne – ulica Brzezińska nosi taką nazwę, bo w latach 30. XX wieku komuś nie podobała się nazwa „Dombrowka”.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nazwy ulic - świadectwo historii 2013/06/20 22:31 #129455

Na Chrobrego spod farby wyłania się... Chrobry :D

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nazwy ulic - świadectwo historii 2013/06/21 00:22 #129461

Też to kiedyś zauważyłem, zwłaszcza to "Chrobrego Bol.", coś jak "Żeromskiego St.". Imię: Bolesław, nazwisko: Chrobry (zapewne po ojcu), ot, jakiś chłystek, a nie żaden król.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nazwy ulic - świadectwo historii 2014/05/06 22:07 #143797

Przypomnę fragment tekst Simona Machy: Das alte Beuthen, pochodzącego z „Aus dem Beuthener Lande“ (J. 1925, s. 177-178). Nie będę go tłumaczył, ale zaopatrzę w ilustracje i kilka uwag [w nawiasach kwadratowych] które moze coś wyjaśnią.


Von den Straßen innerhalb der Stadtmauer wäre zunächst die Langestraße zu nennen, die sich im Bogen vom Krakauer bis zum Gleiwitzer Tore hinzog. Früher hieß dieselbe Entengasse und erweiterte sich am ehem. Skroch'schen Hotel (Ortskrankenkasse) [proszę zobaczyć wątek > www.bytomski.pl/forum-bytomia/historia-m...ki?start=1620#140085 ] zu einem sog. „Entenring“. Auf letzterem stand ein öffentlicher Brunnen, die Karste genannt.


[plan z 1857 roku – środkowy fragment Entengasse oraz Entenring ze zbiornikiem na wodę pośrodku. Wydaje się, że w tym czasie już nie było studni krasowej, o której pisze Macha, a zbiornik był zasilany z miejskich wodociągów. Dodam także że na planie z 1811 roku nazwa Entenrin została zapisana w formie „der Kaczeniec”]

In der klösterlichen Zeit führte ein Teil der Langestraße die Bezeichnung Franziskaner-Gasse.


[fragment planu rzeki Bytomki i miasta Bytom i Gliwice z 1788 r.]

Im östlichen Teile, vor dem Ausmündung zum Krakauer Tore wurde sie auch Töpfergasse genannt, weil dort Töpfer angesiedelt waren. Im Teilungsvertrage der Stadt von 1369 ist von einer Burggasse die Rede, die vom Osttore nach dem Schlossplatz – dem heutigen Klosterplatz – geführt haben soll. Auch damit kann wieder nur die Langestrasse gemeint sein. [Macha przyjął obecnie odrzucaną lokalizacje zamku piastowskiego] Die Fortsetzung derselben nach Norden und Westen bildete die Ritterstraße, die über den Synagogenplatz hinweg erst in die Mauerstrasse und dann vor dem Tarnowitzer Tore in die Braustrasse (damals Biergasse geheißen) überging.


[Biergasse! :) ]

Die Ritterstraße verbreiterte sich etwa in ihrer Mitte zu einem „Ritterplatz“, worüber Gramer in seiner Chronik die Bemerkung bringt“ „... nur dem Ritterplatz ist noch eine Reminiszenz aus dem Zeiten der erste Beuthner Herzöge, der Platz, wo das Gefolge, die Ritter, ihre Wohnung hatten.“ - Dieses hochtrabende Redewendung hat Justizrat Immerwahr in einem Aufsatz wide-legt. - Die Tarnowitzer und Gleiwitzer Strasse waren früher durch die Spritzenhaus-Gasse verbunden, so benannt nach dem in der 40er Jahren erbauten städtischen Spritzen-schuppen, von dem später in ein Wiener Kaffeehaus (Mühr) umgebaut hat.


[1890 r. - Miejska Remiza Sikawkowa ;-)]

An dieser Stelle befindet sich haut der Bierausschank von Konrad Kissling. Die Verbindungsstrasse, um die es sich hier handelt hatte in früherer Zeit Reitbahn-Gasse geheißen wegen der darin gebauten gedeckten Reitbahn für Ulanen, die in Beuthen von 1819 bis 1857 in Garnison waren. Neben der Reitbahn, aber schon außerhalb der Stadtmaurern, lag der große in Hufeisenform gebaute Garnisonstall, fast die Hälfte des heutigen Kaiser_Franz-Joseph-Platzes einnehmend. Die erwähnte gedeckte Reitbahn stand innerhalb der Stadtmaurern an der Stelle, wo sich heut die Nordseite des Geschäftshauses von Gebr. Barasch befindet.


[Agora w 1864 roku – Reithbanh-Gasse dzisiejsza Dzieci Lwowskich, jest także Bier-Gase i Enten-Gasse]

- Von dem übrigen im Stadtkern belegen Straßen wäre noch zu sagen, dass die Pfarrstrasse neueren Ursprungs ist. Als Fortsetzung dieses Straßenzuges mündete früher eine „Jungferngasse“ in die heutige Rosengasse ein. Die nur etwa drei Meter breite Jungferngasse weg in den 70er Jahren überbaut worden sein, etwa an der Stelle, wo sich heute der Schuhladen von Viktor Turek befindet. - Den duftigen Namen Rosengasse teilt Beuthen mit noch anderen Städten, z. B. Ratibor, Neustadt, Breslau und Troppau. Nur in Neustadt hat diese Gasse den ihrer Bestimmung zukommenden Namen beibehalten, nämlich Feuergasse. Der Zweck der Rosengasse war also neben der Zu- und Abfuhrt von wirtschaftlichen, bei etwaigem Feuer als Brandgasse zu dienen. Die Bäckerstrasse war früher auch bloß so breit wie heut die Fleischerstrasse, ist also durch Hinzunahme einer Baustelle erweitert worden. In der Altstadt führte die heutige Hintergasse früher die Bezeichnung Friedrichgasse und reichte vom Ritterplatz bis zum Klosterplatz, ist daher später in der Gegend der Krakauer Straße überbaut worden. noch wäre die Lage der „Sacbgasse“ anzugeben. Es ist die am heutigen Stadthaus nördlich vorübergehende kleine Gasse, gegenüber dem Eingang zu unserem Museum. [nasze Muzeum mieściło się wtedy przy obecnej ul. Szymanowskiego]

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nazwy ulic - świadectwo historii 2016/03/14 09:07 #165011

igor napisał: Tych osób nie ma co porównywac do Piłsudskiego. Piłsudski był przede wszystkim politykiem i za to ma zasługi. A ja nie uważam że te zasługi są tak duże że nawet w tym nielubianym przez niego regione, jego nazwiskiem musi być ochrzczona jedna z głónych arterii miasta.


Kilka razy spotkałem się na tym forum z podobnym jak powyższe stwierdzeniami. Ktoś nawet palnął, że "Piłsudski nigdy nawet w Bytomiu nie był."

A) Polecam najlepszą biografię na rynku "Józef Piłsudski - marzyciel i strateg". Blisko 1000 stron - mało komu chcę się to czytać. Ja przeczytałem całość. Nie jest prawdą, że Górny Śląsk był nielubianym przez niego regionem. Nie wiem, skąd to wziąłeś, bo na pewno nie opierając się o fakty historyczne, a jeśli tak, to poproszę o odniesienie do literatury.

B ) Piłsudski bywał w Bytomiu. Oczywiście, nie zapisał się w historii tego miasta w wybitny sposób, ale fizycznie tu był. W 1904 czy 1905 roku dokonał zakupu broni do swoich akcji (dzisiaj ocenilibyśmy je jako terrorystyczne) wymierzonych w ruskiego zaborcę. To oczywiście raczej ciekawostka, ale obala twierdzenia o braku obecności tego człowieka w naszym mieście :)

C) Piłsudski nie był jakimś tam politykiem, tylko architektem naszej niepodległości. Jego ogromne zasługi i patriotyzm są bezdyskusyjne. Z samego tego faktu zasługuje na główną ulicę, jako że mieszkamy w Polsce.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nazwy ulic - świadectwo historii 2016/03/14 15:23 #165019

Pan Piotr napisał: Piłsudski nie był jakimś tam politykiem, tylko architektem naszej niepodległości..

Pozwolisz jednak ze będę wysuwać własne wnioski zwłaszcza że czarną historią Piłsudskiego było dokonanie zamachu stanu w 1926 roku. Nadal będę twierdził że był tylko charyzmatycznym politykiem a zauważmy że w tamtym okresie wybicie się jednostki jako przykładnego przywódcy było czymś naturalnym jak i też niebezpiecznym. Wracając do architekta naszej niepodległości to co z prezydentem Wilsonem i jego 13 punktem oraz reprezentowaniem Polski podczas traktatu Wersalskiego przez Dmowskiego i Paderewskiego? Tak naprawdę architektów naszej niepodległości było wielu i oczywiście musiało działać na pewnych szczeblach. Niektórzy w dyplomacji (jak Dmowski) a niektórzy w sferze wojskowej (jak Piłsudski). Nie mniej najważniejszym architektem naszej niepodległości jest naród, który pomimo 123 latach nieobecności na mapie potrafił zachować swoją kulturę czy język. (Na co wskazywał głównie 13 punkt Wilsona).

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nazwy ulic - świadectwo historii 2016/03/14 15:46 #165020

igor napisał:

Pan Piotr napisał: Piłsudski nie był jakimś tam politykiem, tylko architektem naszej niepodległości..

Pozwolisz jednak ze będę wysuwać własne wnioski zwłaszcza że czarną historią Piłsudskiego było dokonanie zamachu stanu w 1926 roku. Nadal będę twierdził że był tylko charyzmatycznym politykiem a zauważmy że w tamtym okresie wybicie się jednostki jako przykładnego przywódcy było czymś naturalnym jak i też niebezpiecznym. Wracając do architekta naszej niepodległości to co z prezydentem Wilsonem i jego 13 punktem oraz reprezentowaniem Polski podczas traktatu Wersalskiego przez Dmowskiego i Paderewskiego? Tak naprawdę architektów naszej niepodległości było wielu i oczywiście musiało działać na pewnych szczeblach. Niektórzy w dyplomacji (jak Dmowski) a niektórzy w sferze wojskowej (jak Piłsudski). Nie mniej najważniejszym architektem naszej niepodległości jest naród, który pomimo 123 latach nieobecności na mapie potrafił zachować swoją kulturę czy język. (Na co wskazywał głównie 13 punkt Wilsona).


Prosiłem o odniesienia do literatury, nie widzę. Zamach majowy nie zmienia nic, jeśli chodzi o zasługi Piłsudskiego dla niepodległości Polski. Prezydent Wilson mógł sobie życzyć Polski na mapie, mógł uczynić gest, ale to Piłsudski tworząc Legiony, POW i różne inne organizacje wywalczył jej granice, bo jak zapewne wiesz, pan Wilson nie był łaskaw ich określić, natomiast Anglicy najchętniej oddaliby bolszewikom wszystko na wschód od tej żenującej linii Curzona, a francuscy doradcy wojskowi z Weygandem na czele najchętniej wycofaliby się przed ruskimi. Sam traktat ryski był haniebny dla RP. Piłsudski dokonał czynów wielkich, których Dmowski i Paderewski (przy całym szacunku dla tego drugiego) nie daliby rady uzyskać rozmowami i których do końca nie wykorzystali. Dmowski pięknie referował naszą sprawę w dwóch językach, zrobił dobre wrażenie i to by było na tyle. Polecam również nową książkę (2015) "Pierwsza zdrada zachodu" opowiada ona o dyplomacji i sprawie polskiej w tamtym okresie - bardzo pouczająca. Temat jest rozległy i warto czytać dobrą literaturę faktu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: GhostolowpbFantus


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.