Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Eksploatacja górnicza pod Bytomiem

Eksploatacja górnicza pod Bytomiem 2014/09/11 09:13 #148627

losewos napisał: Obecnie w mieście liczy się jedynie przecinanie wstęgi (zawsze się liczyło, ale teraz to już jakaś paranoja), liczy się kompleks sportowy, liczy się głupota.
Pomalujecie tę klatkę schodową, weźmiecie kredyt na remont dachu.. i co z tego? jeśli za chwilę to wszystko się zawali?


Ale nie rozumiem- zamiast mieszkać blisko rodziny (zawsze mogą pomóc, dzieckiem się zająć, isc cos załatwić) wolisz się przenieść do innego miasta? A rodzina tez się wynosi?

Będą z tego życiowe kłopoty, ale sam sobie oceń.

Poza tym zauważcie, że pod centrum Katowic tez wydobywają węgiel, a się nic nie wali ;). Choć czasem tąpnięcia są poważne (szczególnie w rejonie osiedla Ptasiego)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Eksploatacja górnicza pod Bytomiem 2014/09/11 11:17 #148634

Będą z tego życiowe kłopoty, ale sam sobie oceń.

życiowe kłopoty...hmm..... prawdziwe życiowe kłopoty mogą pojawić się wtedy, gdy pewnego ranka dotknie Cię opcja przesiedlenia do mieszkań zastępczych.... tudzież spadnie Ci sufit na głowę... ;)

jakoś tak dziwnie traktujesz kwestię przeprowadzki do innego miasta, jakby stanowiło to duży problem w dzisiejszym świecie, jakby nie istniała komunikacja publiczna i samochody... (p.s. obecnie pracuje w innym mieście, codziennie dojeżdżam, trwa to już 9 lat..chyba jednak da się...).
Mam więc takie pytanie do Ciebie Daro85: stojąc przed wyborem dot. zakupu mieszkania ze swoich oszczędności (nie daj boże z wizją kredytu) celowałbyś w miasto takie jak Bytom? serio? owszem w piękną robotniczą kamienicę, która jednak...pęka? w mieszkania na terenie, który osiada? w miasto, w którym trudno cokolwiek sprzedać (polecam przyjrzeć się ilości ofert sprzedaży w tym mieście - rozmowy z pracownikami agencjami nieruchomości są bajeczne, taki fajny rynek), w mieście, które przez kilkadziesiąt lat nic nie robiło aby zapobiec takiemu obrotowi rzeczy i które nadal nie zamierza w żaden sposób rozwiązać tego problemu? miasto, które na ochronę zabytków przeznacza (ile to było) 200-300 tys w skali roku?
Rozumiem, że w życiu lepiej posługiwać się intuicją, emocjami i sentymentem, a rozsądne kalkulacje odłożyć na bok...

a może dlatego tak właśnie reaguje, bo właśnie zależy mi na rodzinie?

Rodzina mieszka w dobrej okolicy, tąpnięcia odczuwalne, ale blokowisko "swieże", bo blisko kwk centrum, raczej nie planują przeprowadzki chociaż koszty utrzymania mieszkania w bloku z dobrym metrażem coraz bardziej ją dotykają i również stanowią argument za przeprowadzką.
Obecnie nie mam dzieci, jestem właśnie na etapie zakładania rodziny i takie obrazki nie napawają optymizmem. Nie są też argumentem za zostaniem tutaj. Poza tym to nie jedyny argument przeciw, ale za długo zajęłoby mi ich wymienianie.
To nie są proste wybory, ale serio to naprawdę trzeba tłumaczyć?

Na razie nic się nie wali. Gorzej by było, gdyby pojawiały się spękania, a kopalnia ich nie naprawiła. Wówczas można by się zacząć bać.

hmmmm. ładnie napisane "na razie" ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Eksploatacja górnicza pod Bytomiem 2014/09/11 12:49 #148644

bulba7 napisał: Najświeższy efekt współpracy kopalni z miastem. Róg Fałata i pl. Rodła:

Na drugim zdjęciu, widać jak na poddaszu rozsunęły się cegły. Widziałem też w tamtym miejscu poluzowane dachówki.
W ostatnich dniach było u nas czuć 2 tąpnięcia. Nawet dziwiłem się, że na forum nikt nie pisał, ale uznałem że może nie były zbyt mocne i tylko lokalnie odczuwane. W każdym razie widok jest załamujący, w tym roku (możliwe że dopiero na wiosnę) mieliśmy w naszej klatce robić nowy tynk, ale jak widzę co się dzieje, to nie wiem czy nawet malowanie klatki schodowej ma sens :(


A wiecie jak wyglądają w Bytomiu przetargi organizowane przez kopalnię na remonty budynków, które zostały uszkodzone na skutek działalności górniczej? Na przykład jest wycena szkód wraz z zakresem prac remontowych na kwotę 150 tys. Podczas przetargu zgłasza się firma oferująca cenę o połowę niższą i zdobywa kontrakt. Realnie takiego remontu nie da się zrobić za takie pieniądze, ale przetarg jest przetargiem i w konsekwencji remonty tych budynków wykonywane są byle jak i jak najtaniej. Po takim remoncie nawet nie widać, że coś remontowano.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Eksploatacja górnicza pod Bytomiem 2014/09/11 13:03 #148646

losewos napisał:

Będą z tego życiowe kłopoty, ale sam sobie oceń.

życiowe kłopoty...hmm..... prawdziwe życiowe kłopoty mogą pojawić się wtedy, gdy pewnego ranka dotknie Cię opcja przesiedlenia do mieszkań zastępczych.... tudzież spadnie Ci sufit na głowę... ;)


No i to stanie się z dnia na dzień? To nie Los Angeles, tam się to zdarza ze znacznie większym prawdopodobieństwem a mieszka tam ponad 1 mln ludzi...

jakoś tak dziwnie traktujesz kwestię przeprowadzki do innego miasta, jakby stanowiło to duży problem w dzisiejszym świecie, jakby nie istniała komunikacja publiczna i samochody... (p.s. obecnie pracuje w innym mieście, codziennie dojeżdżam, trwa to już 9 lat..chyba jednak da się...).


Nie o to chodzi- mówisz, że chciałeś kupić mieszkanie blisko rodziny. A po co mieszkać blisko rodziny? Chociażby po to, by pomogła. Ja mam przynajmniej kilku znajomych, którzy mają rodziny daleko od miejsca zamieszkania i niestety ta odległość bardzo nieładnie przelicza się na pieniądze. Mamusia wnusia nie popilnuje mieszkając w Sosnowcu a wnusia mając w Krakowie bez przeprowadzki do Krakowa. A jak w Krakowie nie mam rodziny, a chcę by ja i żona pracowaliśmy to musimy nająć nianię. A to nie jest za darmo. Itd. itd. Najtaniej jest mieszkać na tym samym osiedlu.

Rozumiem, że w życiu lepiej posługiwać się intuicją, emocjami i sentymentem, a rozsądne kalkulacje odłożyć na bok...


Ale dalej nie rozumiem- mam wrażenie, że w tej kalkulacji nie są brane wszystkie zmienne i jest ona przeprowadzana tylko na teraz i tylko dla jednej lokalizacji. Można sobie kupić mieszkanie na Szombierkach, albo w Miechowicach przecież... poza tym będąc w wieku rozwojowym, zwłaszcza żyjąc w małżeństwie ma się niestety inne wymagania i trzeba doliczyć inne koszty.

Rodzina mieszka w dobrej okolicy, tąpnięcia odczuwalne, ale blokowisko "swieże", bo blisko kwk centrum, raczej nie planują przeprowadzki chociaż koszty utrzymania mieszkania w bloku z dobrym metrażem coraz bardziej ją dotykają i również stanowią argument za przeprowadzką.


Taaa, to po prawdzie w blokach w innych miastach za dużego wyboru w metrażach i czynszach nie ma. Poza tym nie bierzesz pod uwagę wielu rzeczy- czy wspólnota/spółdzielnia, koszty czynszu, piętro, czy jest balkon, rodzaj ogrzewania. Nie powiesz mi, że od tego nie zależy zakup mieszkania. A gadka, że nie kupię mieszkania bo blok się za chwilę zawali... Hm, jest to ważny argument, ale nie jedyny. I on nie dyskwalifikuje całego miasta.

To nie są proste wybory, ale serio to naprawdę trzeba tłumaczyć?


No ale weź pod uwagę, że w wielu miastach masz tąpnięcia, szkody górnicze itd. Patrz na to co się dzieje na Osiedlu Witosa w Katowicach, jakie tąpnięcia są na Brynowie, jakie problemy są w Rudzie Śl.. Nie wiem jakie miasto bierzesz pod uwagę, ale żeby być w 100% wolnych od zagrożeń trzebaby szukać w rejonie Tychów, lub za Pyskowicami. Toszek tez fajny :).

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Eksploatacja górnicza pod Bytomiem 2014/09/11 13:15 #148648

W Radzionkowie nie ma tąpnięć :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Eksploatacja górnicza pod Bytomiem 2014/09/11 13:43 #148653

boglib napisał: W Radzionkowie nie ma tąpnięć :)


;) poza tym tąpnięcia lepiej czuć w wysokich budynkach, a takich w Ciderlandzie tez mało ;).

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Eksploatacja górnicza pod Bytomiem 2014/09/11 16:54 #148666

Losewos, nie trzeba od razu wykluczać miasta, czy nawet dzielnicy. Przez ponad 20 lat mieszkałem w 4 piętrowych blokach przy Łużyckiej i nie miałem w ogóle pojęcia czym są szkody górnicze. Obecnie, w mojej okolicy problem zdaje się dotyczyć tylko tych najwyższych kamienic. Tak przynajmniej wynika z moich obserwacji. Te niższe, 2-3 piętrowe mają się dobrze. Co ciekawe w archiwalnej dokumentacji dotyczącej mojej kamienicy był wpis o tym, że tak wysoki (jak na tamte czasy) blok spokojnie może powstać, nawet biorąc pod uwagę wydobycie węgla. Wtedy chyba jednak nie brano pod uwagę, że ten węgiel będzie wydobywany pod samym miastem.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Eksploatacja górnicza pod Bytomiem 2014/09/12 17:41 #148742

bulba7 - ja po prostu bije się z myślami. nie sposób nie denerwować się i nie pisać tak mocnych słów gdy ogląda się takie zdjęcia. Układasz sobie wszystko w głowie, sprawdzasz, od roku rozmawiasz z partnerem o tym, że to idealne miejsce do zamieszkania, ciągle szacujesz, kalkulujesz itd. a tu nagle na bytomskim widzisz takie obrazki. Nie chciałabym wykluczać tego miejsca, do tej pory myślałam, że jesteśmy już bardzo blisko zakupu, ale w obliczu obecnych wydarzeń po prostu nie wiem co robić. Rozpoczynam szukanie na nowo. Nie wiem jednak czy ma to sens. Nie wiem czy ma sens wydawanie pieniędzy właśnie tutaj. Bardzo bym tego chciała, jest wiele czynników takich jak chociażby rodzina, sentyment czy bardziej prowizoryczne tzn. chociażby porównywalnie niskie koszty utrzymania, które przemawiają za.
Kocham Bytom,ale równocześnie z całego serca go nienawidzę. Nie chciałabym mieszkać w nim do końca życia. Chciałabym kiedyś sprzedać to mieszkanie albo zostawić rodzinie. Obecnie niestety tylko zakup wydaje się rozsądnym rozwiązaniem. Ceny wynajmu nawet w Bytomiu są nadal wysokie - przy obecnych zarobkach trudno w jakikolwiek sposób oglądać się na światowe trendy - koszty wynajmu i rata kredytu są porównywalne - z tym, że tylko w drugim wypadku to za co płacisz już niemałe pieniądze kiedyś będzie Twoje. Może będziesz w stanie to sprzedać i zainwestować pieniądze w coś innego, nie wiem.. bredzę, przekonując się do tego, że jednak co własne to własne.
Prócz tego, że Bytom jest przepięknym miastem, tanim i że mam tutaj rodzinę tak naprawdę nie znajduje siły i innych argumentów opowiadających się za pozostaniem tutaj. Nie mam tutaj pracy i nie zapowiada się, żeby w najbliższym czasie mogło się to zmienić. Bytom jest sypialnią Katowic i Gliwic.
Kulturę (czyli to, co mnie interesuje i co potrzebne jest mi do życia jak powietrze) traktuje się tutaj z buta albo jeśli nie z buta to niestety jarmarcznie i dożynkowo (przepraszam bardzo, ale nie odnajduję się w materii święta jakim są Dni Bytomia z zespołami typu Enej na czele, czy strategią promocyjną tego miasta ujawniająca się głównie w promocji trzecioligowego klubu sportowego). Owszem są oddolne inicjatywy, sama jestem organizatorką jednej z nich, jest Kronika, Jazz Club Fantom...ale... niestety na tym się kończy. Obecnie nie mogę liczyć na coś więcej, nie z ta władzą.
W większości to, co mnie interesuje znajduje się w Katowicach, Krakowie, Wrocławiu. Albo w Warszawie i Berlinie.

Nikt nie musi mnie wcale przekonywać do potencjału tego miasta, nikt nie musi opowiadać mi o jego pięknej architekturze, o historii, o dobrych warunkach życia, o tym, ze żyją tutaj też wspaniali aktywiści itd itd. To wszystko wiem.
Tylko co dalej?
Szlag mnie trafia, gdy słyszę, że obecnej władzy nie interesuje wcale to, co Bytom ma niepodważalnie najlepszego do zaoferowania: zabytki, architekturę i historię, gdy spłyca się ich znaczenie. Szlag mnie trafia gdy widzę w jakim stanie jest śródmieście. Szlag mnie trafia gdy uświadamiam sobie, że każdy z szanownych włodarzy tego miasta, każdy po kolei, musiał brać do łapy niemałe pieniądze aby przemilczana została sprawa jego podkopywania. Szlag mnie trafia jak widzę te kontenery na końcu świata, które łaskawie dobrotliwy Koj zaoferował tym biednym ludziom z Karbia. Szlag mnie trafia gdy dociera do mnie, że nikt nie ma pomysłu na to miasto. Szlag mnie trafia gdy widzę skale biedy w tym mieście. Szlag mnie trafia gdy widzę spękania na niedawno wyremontowanych budynkach. Szlag mnie trafia, gdy wyobrażam sobie przyszłość i dobrze wiem, że połowa maista zostanie najprawdopodobniej zrównana z ziemią. Szlag mnie trafia gdy dociera do mnie to, że naprawdę jesteśmy (jak mówi Przemo Łukasik) tym drugim Detroit.

Ciągle i wszędzie przewija się ten wątek (we wszystkich dyskusjach, tutaj, czy w prasie, podczas dyskusji ze znajomym)i: dlaczego młodzi stąd wyjeżdżają? dlaczego ludzie nie chcą tutaj mieszkać?
W moim odczuciu to proste odpowiedzi.
Nieraz spotkaliśmy się reakcją p.t. pukanie się w czoło na informację o naszym pomyśle osiedlenia się właśnie tutaj.

Daro85 ogólnie widzę, że chcesz uczyć życia wszystkich - nie musisz jednak mnie pouczać w kwestii decydowania o miejscu zamieszkania, naprawdę możesz odpuścić sobie analizę mojej osoby, moich potrzeb czy rzucanie rozśmieszających mnie propozycji zamieszkania w Szombierkach czy Miechowicach. Nie chce mi się nawet do tego odnosić...Może tak będzie prościej i szybciej: pamiętaj proszę, że każdy człowiek ma inne potrzeby. Niektórym owszem pasuje mieszkanie blisko rodziny, a do życia i szczęścia wystarczy jedynie praca i rosół w niedzielę, innym niestety nie. Jak mówisz o tym LA i o kwestii problemów w Katowicach itd. to dopiero zaczyna robić się śmiesznie, ale ok... Wniosek krótki: no przecież panika niepotrzebna, nic się nie stało, nie ma źle, porównaj z innymi, inni też mają problemy. Chyba jednak chce pożyczyć od Ciebie te różowe okulary... Z drugiej strony obserwuje też inne Twoje wypowiedzi i już wiem, że raczej nie znajdziemy wspólnego języka.
Acha i tak na marginesie: jestem kobietą ;)
pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Eksploatacja górnicza pod Bytomiem 2014/09/12 18:33 #148743

Faktycznie, jeśli chodzi o mieszkanie w niektórych rejonach miasta to bardziej jest to kwestia przywiązania i sentymentu niż zdrowego rozsądku ;) Ja pamiętam, że wiele osób (jak nie wszyscy) dziwiło się jak można się przeprowadzić z nowych bloków do starej kamienicy. Ja tego nie żałuję i nie zamieniłbym się z powrotem, ale po prostu uwielbiam tę część Bytomia i mam do niej duży sentyment, a nowe bloki nie mają dla mnie tego klimatu ;) Oczywiście jakby nie patrzeć jest to lokata sporego kapitału i całkowicie rozumiem, że te wcześniejsze zdjęcia mogą zniechęcić. Pewnie jakbym je zobaczył 2 lata temu to też bym się mocno przestraszył. Na szczęście wszystko jest remontowane na bieżąco, więc przymusowa przeprowadzka nam raczej nie grozi.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Eksploatacja górnicza pod Bytomiem 2014/09/12 20:00 #148746

bulba7 - dziękuję za fajną rozmowę, w sumie po takich wypowiedziach przybywa argumentów za: mieć sensownych sąsiadów to również ważna rzecz (jeśli nie najważniejsza)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Eksploatacja górnicza pod Bytomiem 2014/09/12 21:07 #148751

losewos po pierwsze w kontenerach Koja nie mieszkają wysiedleńcy z Karbia (oni dostali nówki mieszkania zarządzane przez TBS), w kontenerach mieszka czysta patologia, ludzie nie płacący itp.
Zresztą się zgadzam :)
Też wyprowadziłem się z bloku do kamienicy, ale do Chorzowa :) tuż przy granicy z Bytomiem.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Eksploatacja górnicza pod Bytomiem 2014/09/12 21:22 #148752

losewos napisał: Może tak będzie prościej i szybciej: pamiętaj proszę, że każdy człowiek ma inne potrzeby. Niektórym owszem pasuje mieszkanie blisko rodziny, a do życia i szczęścia wystarczy jedynie praca i rosół w niedzielę, innym niestety nie. Jak mówisz o tym LA i o kwestii problemów w Katowicach itd. to dopiero zaczyna robić się śmiesznie, ale ok... Wniosek krótki: no przecież panika niepotrzebna, nic się nie stało, nie ma źle, porównaj z innymi, inni też mają problemy. Chyba jednak chce pożyczyć od Ciebie te różowe okulary


Był tu kiedyś taki jeden użytkownik, co nigdy nie będąc w Wałbrzychu stwierdził, że musi tam pojechać, bo na pewno jest tam lepiej niż w Bytomiu. Jest to poniekąd ciekawe podejście- bo chociażby oglądając zdjęcia w internecie zauważyłby, że kolorowo też nie jest, ale być może dla niego akurat wystarczyło "lepiej=inaczej".
Niestety tak czasem jest, że mieszkanie gdzieś powoduje, że problemy danego rodzimego obszaru widzimy ostrzej i wydają nam się poważniejsze, a wiele innych pomijamy. Przykłady można mnożyć, a wiadomości rzadko bywają obiektywne.
Np. Bytom kiedyś uznano za najbrzydsze/najbardziej odpychające miasto w PL- ok, był sobie jakiś ranking i przekaz poszedł w świat. Ranking był subiektywny (wiele miast w nim pominięto), ale mimo to to zestawienie wzięto jako argument w walce politycznej i marketingowej. Co jakiś czas media podają informacje o morderstwach, przestępcach i innych pederastach z Bytomia. Generalnie miasto patologii i nieskończonego zniszczenia- faktyczne zadupie w środku GOPu. Tak można wyczytać studiując pobieżnie media- różnej maści, w tym ŻB.

A jak jest w istocie? Swego czasu czytając Dziennik Zachodni mieliśmy ze znajomymi niezły ubaw czytając informacje z Częstochowy. Okazało się, że w tym mieście przestępczość jest chyba ekstremalna, bo codziennie (jak ktoś nie wierzy, niech sobie zajrzy na naszemiasto,w tej chwili wiszą dwie takie informacje) były stamtąd informacje o charakterze kryminalnym. Promocja nie ma co, ale mają Jasną Górę, to trochę zakrywa haniebny obraz. Można się przejść koło Katedry w Czwie i od razu się człowiek zastanawia czy jest jeszcze w Polsce, czy gdzieś na Bałkanach. Ale znam też takich, co uważają Czwę za super miasto.

Miejsce zamieszkania każdy sobie wybiera wg swojego uznania- Jak komuś nie odpowiada władza, czy wygląd tej, czy tamtej ulicy, to niech sobie szuka gdzie uważa. Mi np. nie odpowiada w ogóle władza w różnych śląskich miastach i np. nie widzę siebie jako mieszkańca Katowic, czy Gliwic. Na szczęście demokracja to nie monarchia, więc władza zazwyczaj bywa tymczasowa.

A czasem bywa też tak, że skala problemu powoduje nieprawidłowe szukanie jego przyczyny. Ja np. mieszkam tuż obok kompletnie zrujnowanego stadionu GKS Czarni. Niby ktoś powie- miasto ma kasę na stadion dla Polonii, to może niech najpierw zrobi boisko Czarnych. A okazuje się, że miasto nie może tego zrobić, bo ów stadion do niego nie należy. Tak samo jak droga (totalnie poazapadana) którą dojeżdżam do bloku itd. Dlatego póki SRK się nie posprząta, to dobrze nie będzie. Albo inaczej- dopóki wreszcie z jego mieniem nie zrobi się porządku. Bo po tym całym OSI zaraz wyjdzie, która kamienica jest miasta, a która akurat nie :P. Po drogach już to widać...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Eksploatacja górnicza pod Bytomiem 2014/09/13 09:09 #148776

Morfi napisał: losewos po pierwsze w kontenerach Koja nie mieszkają wysiedleńcy z Karbia (oni dostali nówki mieszkania zarządzane przez TBS), w kontenerach mieszka czysta patologia, ludzie nie płacący itp.
Zresztą się zgadzam :)
Też wyprowadziłem się z bloku do kamienicy, ale do Chorzowa :) tuż przy granicy z Bytomiem.


Hej

Ale żeś zamienił czy sprzedoł? bo jo własnie też o tym mysla...

Bo ponoc ciezko w Bytomiu mieszkanie sprzedac tak zech slyszol

dzieki za info

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Eksploatacja górnicza pod Bytomiem 2015/01/02 08:00 #153896

Znajomy przesłał mi ostatnio tekst z książki "Budownictwo na terenach górniczych" z 1983 r. Prof. Adam Ledwoń umieścił w niej następujące sformułowania:

"Pierwszą, celowo przedsięwziętą eksploatację węgla kamiennego pod miastem prowadzi się pod Bytomiem. (...) W obszarze filaru ochronnego zlokalizowano 3400 budynków (...) W tej liczbie budynków nowych jest ok.15%, a budynków w wieku 50-100 lat aż 77%. (...) Ze względu na duże zagrożenie tąpaniami niezbędne okazało się przeprowadzenie odprężającej eksploatacji zawałowej jednego pokładu. W ten sposób eksploatacja wchodzi w zakres większych niż przy podsadzce hydraulicznej. Zwiększy się w ten sposób bezpieczeństwo pracy i wydobycie oraz stworzy się warunki do usunięcia przestarzałej zabudowy. Na jej miejscu powstają nowe budynki, odpowiednio zabezpieczone. (...) W ten sposób dalsza eksploatacja pod Bytomiem stanowi nowe rozszerzone pole doświadczeń tak w zakresie zagadnień górniczych, jak i budowlanych."

Wiemy już, jaki jest cel eksploatacji pod Bytomiem - BY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Eksploatacja górnicza pod Bytomiem 2015/01/02 11:20 #153902

Co ważne, ta słuszna polityka jest nadal kontynuowana. Chociażby w Karbiu, Miechowicach, czy północnym Śródmieściu. Tam udało się już wyburzyć starą zajezdnię tramwajową, a gdyby nie grupka oszołomów, to pozbylibyśmy się nikomu już niepotrzebnej wieży ciśnień. Szkoda, bo widziałbym w tym miejscu Biedronkę albo Lidla, a tak znowu straciliśmy okazję do rozwoju.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: olowpbFantusGhost