Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Zmęczeni panowie

Zmęczeni panowie 2014/07/22 08:23 #146665

Jeśli komuś się wydaje że Policja/SM nie wie co się dzieje na rynku to proponuje zająć ławeczkę w widocznym miejscu i otworzyć piwo. Po około 20 minutach zjawi się patrol i jeśli piwko dalej będzie w obiegu to będzie mandat ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczeni panowie 2014/07/22 09:43 #146669

Poszerzając ten test proponuję, aby pijąc piwo trzymać jednocześnie na smyczy srającego psa. Jak wiadomo srajacy pies daje +10 do niewidzialności przeciwko funkcjonariuszom SM. Kombinacja piwo+pies prawdopodobnie spowoduje zakrzywienie czasoprzestrzeni i implozję naszej części wszechświata.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczeni panowie 2014/07/22 09:51 #146672

Fantus napisał: Poszerzając ten test proponuję, aby pijąc piwo trzymać jednocześnie na smyczy srającego psa. Jak wiadomo srajacy pies daje +10 do niewidzialności przeciwko funkcjonariuszom SM. Kombinacja piwo+pies prawdopodobnie spowoduje zakrzywienie czasoprzestrzeni i implozję naszej części wszechświata.


Można by jeszcze dodatkowo mieć przy sobie piłkę i kolorowy szalik na niepogodę - wtedy zakrzywienie czasoprzestrzeni ulega wzmocnieniu i nawet ozdobne urządzenia elektroniczne zwane dla niepoznaki monitoringiem nie wychwytują tego rodzaju zjawisk.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Re:Zmęczeni panowie 2014/07/22 14:29 #146686

olowpb napisał: Ghost a odnośnie Twojego testu i przekładając to na opisaną przez Ciebie sytuację czyli brak reakcji służb na patologię na Rynku to według mnie funkcję testowego prezesa pełnimy my wszyscy - społeczeństwo.

TAK. Chodziło mi jedynie o łopatologiczne (może cokolwiek nieudolne) zobrazowanie braku logiki we wmówionym nam (i jak widać już ugruntowanym w społeczeństwie) haśle: "Nie reagujesz - akceptujesz", z którego wynika, że to wyłącznie my (społeczeństwo) jesteśmy winni obecnego stanu rzeczy ...
Ciekawe, że to hasło nie jest kierowane w stronę władz czy też służb: "Nie reagujecie - akceptujecie"
A czy w kontekście wykroczeń lub przestępstw jest ważne co JA akceptuję? Dajmy na to akceptuję żebractwo. Czy w związku z tym przestaje ono być wykroczeniem z mocy prawa i służby nie powinny na nie reagować?
Staruszka widząc kradzież puszki piwa w sklepie, przez grupę łysych pakerów, nie reaguje ... myślisz, że staruszka akceptuje kradzież ?
W marcu Krym ogłoszono niepodległym państwem. Władze Unii nie zareagowały poprzez wysłanie tam wojska (służb) w celu respektowania prawa. Czy Krym jest akceptowany przez Unię ?
To nie JA mam reagować - to wynajęte przeze mnie służby mają reagować, zapobiegać, ścigać, piętnować ...
Czy JA mam sprawdzać bilety w tramwaju, czy od tego jest kanar ? Do tramwaju wchodzi menel, nie kasuje biletu, mam dzwonić na SM?


ktokolwiek, faktycznie żałujesz, że nikt nie zadzwonił czy to ironia? Bo ja wyczuwam wręcz bezczelność.
A może Ty też jesteś przekonany, że patologiczne zachowanie na Rynku niektórych osobników, to wina niereagującego społeczeństwa?
Moim zdaniem Ty lub Twoi koledzy powinniście być na Rynku i zapobiec sytuacji ... już dawno, dawno temu.
Utrzymujemy Was i jeszcze mamy sami pilnować porządku i płacić za telefon do Was ?

Wchodzę na Waszą stronę i co czytam:
Jeśli chciałbyś zgłosić interwencję dla Straży Miejskiej wypełnij poniższy formularz. Czyli w sprawach nie będących nagłym przypadkiem stanowiącym zagrożenie życia i zdrowia zgłaszać mam mailowo? Tak czy nie?
Czytamy dalej: SMS: tylko dla osób głuchoniemych. To nie dla mnie
986 - bezpłatny telefon alarmowy, jak rozumiem, służy wyłącznie do interwencji w nagłych przypadkach, w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia, a nie w sprawie wykroczeń ...

(Kto to w ogóle napisał? Informatyk? ... dla Straży Miejskiej ... (?) chyba "do"... mniejsza z gramatyką i interpunkcją, co ja mam właściwie zrobić?
Co ma zrobić opisana powyżej staruszka, gdyby chciała jednak zgłosić kradzież? Telefonem komórkowym się nie posługuje, nie jest też on-line, ma do Was przyjechać na Wrocławską czy wysłać list ? Jak szybko wtedy zareagujecie ? A może wystarczyłoby, aby w pobliżu znajdował się jakiś patrol? I już nikt nie wymaga abyście byli wszechobecni, bądźcie przynajmniej widoczni w ścisłym centrum.


Wracając do sytuacji z niedzieli. W duchu modliłem się, aby przybył jakiś pieszy patrol i sprawę załatwił dyskretnie. Przy wspólnej kolacji z moimi gośćmi, brakowało tylko najazdu kawalerii na sygnałach. ;)

Możliwe, że sytuacja była skrajnie incydentalna a SM jest nieświadoma sytuacji w centrum miasta, uważa patrolowania Rynku za zbędne marnowanie środków.
(Jak czytam komentarze, to raczej nie była, ale załóżmy, że była).
Wobec tego SM uważa, że przykładny obywatel, który nie akceptuje wykroczeń, powinienem zareagować i niezwłocznie ich powiadomić o incydencie.
Wtedy SM podjęłaby interwencję i po kłopocie.
Pozostaje pytanie o czas, jaki upływa od zgłoszenia do podjęcia interwencji.
W opisywanej sytuacji nawet 20-30 minut, czy godzina, nie maja zasadniczego znaczenia, gdyż Zmęczeni panowie z zasady nie są zbyt ruchliwi i siedzą, leżą, kontemplują grupowo w określonym miejscu.
Jedyne co rusza ich z miejsca, to potrzeba fizjologiczna lub spadający poziom alko we krwi i potrzeba zdobycia środków na jego ponowne podniesienie.
Można spokojnie dojechać, spisać i zapuszkować w Izbie Wytrzeźwień.

Inna sytuacja. Kilka dni wcześniej. Spotkanie użytkowników bytomski.pl na Rynku. Podchodzi Zmęczony pan, któremu stężenie chwilowo opadło i żebrze.
Zgodnie z oczekiwaniami SM chwytam za telefon, żeby zgłosić wykroczenie. W tej samej chwili Zmęczony pan rozpływa się w tłumie.
Chwilowo odkładam telefon, nie widząc sensu zgłaszania potrzeby interwencji w kontekście czasu jaki upłynie do jej podjęcia - na horyzoncie nie widać patrolu.
Chwilowo, bo własnie podchodzi pani narodowości (mniejsza z tym) i prosi o "jakiś grosik dla dzieci Dobry Panie". Ewidentnie żebrze.
Zgodnie z oczekiwaniami SM chwytam ponownie za telefon, żeby zgłosić wykroczenie. W tej samej chwili pani rozpływa się a w powietrzu pozostaje echo kilku niewybrednych słów o Dobrym Panu ...
Na horyzoncie nadal nie widać patrolu więc odkładam telefon.
Nie byłem wystarczająco przewidujący, bo sytuacja do końca wieczoru powtórzyła się jeszcze kilkakrotnie. Za każdym razem była to inna osoba, rozpływająca się po chwili w nicości.

Pytania:
czy powinienem mimo wszystko zgłosić telefonicznie potrzebę interwencji, odczekać na przybycie patrolu i ... szukać (nomen omen) ducha?
czy powinienem przewidzieć kolejne sytuacje, wezwać prewencyjnie patrol i czekać aż kolejny Zmęczony pan podejdzie ?
czy SM powinna przewidzieć, że nagromadzenie w jednym miejscu "ogródków piwnych" będzie działało na Zmęczonych panów jak miód na misia i w związku z tym zakotwiczyć na Rynku swój patrol w celu podejmowania błyskawicznych interwencji?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczeni panowie 2014/07/22 15:36 #146687

A dzisiaj już od południa ci sami zmęczeni życiem i nadmiarem alkoholu panowie po raz kolejny urządzili sobie radosny pijacki dzień pod parasolem. Patrole służb porządkowych jakoś nie interweniowały. I tak to wygląda prawie każdego dnia, kiedy tylko aura sprzyja.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Re:Zmęczeni panowie 2014/07/22 15:36 #146688

Dzwonienie na SM czy Policję z pretensjami, że zaniedbują pracę (bo do tego takie, nawet grzeczne zwracanie uwagi się sprowadza) jest nieprzyjemne. :/

Co do kładzenia się na ławkach nic nie mam, o ile nie braknie przez to miejsca.

Pijany człowiek źle wygląda, ale ma do tego prawo.

Na pomysł, żeby z miejsc publicznych w centrum miast robić masową pijalnię alkoholi wpadły już dawno koncerny piwowarskie i z powodzeniem jest on realizowany przez samorządy, w tym bytomski. Wystarczy zobaczyć, czym zajmuje się większość ludzi przebywających na rynku. Menele na swój sposób tylko w to się wpisują.

Czy negliż przeszkadza? Gdyby to były Mikołajki albo Gdynia, to by nie przeszkadzał? Może się nie podobać, ale moim zdaniem zabranianie go to już przesada.

Menele są wielką grupą społeczności bytomskiej. Gonienie ich z miejsc publicznych nie rozwiązuje problemu, najwyżej go ukrywa na moment. Żeby przeważyć meneli trzeba by było na początek np. zatrzymać odpływ porządniejszych obywateli na przedmieścia, ale po przebudowie ul. Strzelców Bytomskich widać, że miasto raczej woli im fundować wygodne dojazdy z daleka. Proces melinienia centrum wydaje się więc postępować.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczeni panowie 2014/07/22 17:41 #146691

bardoz napisał: A dzisiaj już od południa ci sami zmęczeni życiem i nadmiarem alkoholu panowie po raz kolejny urządzili sobie radosny pijacki dzień pod parasolem. Patrole służb porządkowych jakoś nie interweniowały. I tak to wygląda prawie każdego dnia, kiedy tylko aura sprzyja.


hehe też ich dzisiaj widziałem :) bar pod parasolkami zamknięty więc postanowili się "ucywilizowac" i siedli pod jedną parasolką :) ... oczywiście po całym dniu w okół stolika walające się flaszki po bliżej nieokreślonych cieczach, a co niektózy sobie drzemke na stoliku robili prezentując cudne walory swoich wyżartych nagich ciał :)
Stroszek - Pozytywna Strona Miasta

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczeni panowie 2014/07/22 19:07 #146692

Czy na Rynku zainstalowana jest przypadkiem kamera?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczeni panowie 2014/07/22 20:05 #146693

A czy Ty przypadkiem zapoznałeś się z tematem? Przeczytałeś wcześniejsze posty, czy tylko piszesz żeby zaistnieć "w temacie"?
--
Przepraszam ale ostatnio ilość nie przechodzi w jakość.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczeni panowie 2014/07/22 20:17 #146694

Czy kamera na rynku nie jest obsługiwana przez policje SM, chyba że jest uszkodzona. O to mi chodziło z reakcją na degustacje na rynku.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczeni panowie 2014/07/22 21:28 #146697

Szczepan napisał: Jeśli komuś się wydaje że Policja/SM nie wie co się dzieje na rynku to proponuje zająć ławeczkę w widocznym miejscu i otworzyć piwo. Po około 20 minutach zjawi się patrol i jeśli piwko dalej będzie w obiegu to będzie mandat ;)

Czy taka odpowiedź Cię satysfakcjonuje?

A w ogóle o czym tu piszemy, jeżeli niemalże pod oknami komendanta SM samochody notorycznie parkują niszcząc trawniki... To co On może zrobić? Ma zadzwonić do siebie?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczeni panowie 2014/07/22 21:37 #146698

Lacoste_ napisał: ... policja ma kamery na rynku ...

Naliczyłem sztuk ... jeden, może ktos ma lepszy wzrok

Załączniki:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczeni panowie 2014/07/22 23:23 #146701

SM ma większe wyzwania niż pilnowanie prawa.
Oto co napisała niedawno jedna z forumowiczek
Mądrze prawisz. Wczoraj na ul. Krakowskiej Straż Pożarna przy asyście Straży Miejskiej uratowała jerzyka uwięzionego pomiędzy szybami okna.
Bardzo uprzejmi panowie ze Straży Miejskiej najpierw zrobili rozpoznanie, oszacowali koszty akcji i dopiero wtedy wezwali Straż Pożarną. Akcja wykonana w pełni profesjonalnie: zabezpieczenie ruchu na ulicy, podniesienie dwóch strażaków w koszu, otwarcie okna bez powodowania strat, złapanie jerzyka, zamknięcie okna, zjazd w dół, przekazanie ptaka Straży Miejskiej. Dokładnie te same ruchy mogliby ćwiczyć na poligonie, a tutaj zrobili dodatkowo coś pożytecznego.
Przy okazji panowie z SM pomogli młodemu mężczyźnie, który przechodząc nieopodal nadepnął na jakiś ostry przedmiot, przeciął podeszwę buta i bardzo mocno poranił nogę.
Szacunek i podziw jaki zdobyli u obserwujących akcję dzieciaków na pewno większy niż po szkolnej pogadance o pracy strażaka.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczeni panowie 2014/07/24 06:16 #146729

Czytam pierwszy post i kilka pod nim następnych i mam pytanie -

czy kowbojów ze straży miejskiej ktoś wzywa żeby zakładać blokady gdy trwa targ staroci na Szombierkach? Czy oni placu czerwonego nie mają na monitoringu miejskim? Bo jeśli w centrum źle zaparkujesz to od razu masz patrol na plecach. Niedawno płaciłem mandat za pracowników na chrobrego. Więc nie róbcie z kolegi wariata (wiem wiem niezłośliwie i sympatycznie zadaliście to pytanie) bo nieroby powinni się żulernią zająć sami. Mam te same odczucia, na Szombierkach pod tesco też swego czasu urzędowała grupa "fioletowych" natrętnych do tego stopnia, że jeden dostał w ryja.

Obecnie widzę, że albo to mafie podstawiają przeszkolonych ciułaczy, albo jest jakaś nowa moda na "grzecznego inteligenta któremu w życiu się nie powiodło". Atakują BP na piekarach, Kaufland na szombierkacj i coraz częściej inne stacje paliwowe. Pakujesz zakupy po całotygodniowej gonitwie do samochodu a tu na plecach wisi ci taki lewus i lamentuje. A roboty jest tyle na śląsku, że każdy chętny na pewno by miał pracę.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczeni panowie 2014/08/04 15:40 #147289

Dzień dobry,
Widzę, że temat gorący. A nie dotyczy jedynie centrum.
Polecam Stroszek, deptak pomiędzy Wojciechowskiego a szkołą. Kto mieszka w okolicy, kojarzy. Kto nie, nie polecam.
Od jakiegoś już czasu ławki okupowane są przez miejscowych żuli. Siedzą sobie w ciągu dnia, trudno, coś robić muszą. Ale zabawa zaczyna się, kiedy poziom alkoholu przekroczy poziom alarmowy. Prym wiedzie pewna niewiasta, której barwa głosu, zasób słownictwa i talent muzyczny uniemożliwiają w ciągu dnia normalnie funkcjonowanie przy otwartym oknie a w nocy sen.
Uprzedzając pytania: owszem, tak, pewnego popołudnia zadzwoniłem na Policję! Dyżurny zgłoszenie przyjął, po czym po 15 minutach pojawił się na deptaku policjant. Jeden! Przespacerował się z groźną miną, wśród pijanej żulerii i drącej się kobitki, która, wyrzucała z siebie potok różnych wyrazów, których tu nie przytoczę, bo jest przed 23;)
Oczywiście ekipa nic sobie z wizyty nie zrobiła. Jeszcze po 10 minutach radiowóz wjechał na deptak, ale panowie nie raczyli nawet z niego wyjść, pogrozili tylko palcem, ekipa oczywiście strasznie się tym przejęła...
Poza miejscowymi żulami, burdel na ławkach urządzają sobie po nocach grupki, które najwyraźniej nie muszą rano wstawać do roboty (wakacje...), jest tłuczenie butelek, wrzaski a wczoraj w nocy były nawet oklaski (co w gruncie rzeczy było nawet autentycznie zabawne, chociaż nie śpiąc o 1:30 w nocy wiedziałem już, że rano będę nieprzytomny).
I co? Macie jakieś rady?
Jak widać, Policja ma to w tyle (to nie była pierwsza "interwencja" w tym miejscu).
Więc nie mówcie mi, że "nie interweniujesz - tolerujesz", czy coś w tym stylu...

Aaa, i oczywiście na przeciwko deptaka wisi chyba kamera na słupie...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Moderatorzy: olowpbFantusGhost


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.