Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Tramwaje w Bytomiu

Tramwaje w Bytomiu 2015/08/27 22:14 #161247

Myślę, że gdyby Tramwaje Śląskie podzielono pomiędzy poszczególne miasta to mogły by się pojawić kolejne zapędy aby tu i ówdzie w ogóle linie tramwajowe zaorać. Nie można by wykluczyć wówczas sytuacji, że linia tramwajowa z miasta A do miasta C przejeżdżająca przez miasto B istniała by nadal bo miasto B mogłoby mieć odmienną koncepcję na komunikację. Lepiej więc niech pozostanie jedna spółka.

Obecnie mamy renesans tramwajów na Śląsku, wiele się dzieje i widać, że idzie ogólnie ku dobremu. Lata zaniedbań nadrabiane są dość szybko, owszem do pełni szczęścia brakuje wybudowanie tu i ówdzie nowych linii ale myślę, że i to nastąpi gdy dotychczasowa sieć zostanie w pełni zmodernizowana.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tramwaje w Bytomiu 2015/08/27 23:02 #161250

adrian1981 napisał: Myślę, że gdyby Tramwaje Śląskie podzielono pomiędzy poszczególne miasta to mogły by się pojawić kolejne zapędy aby tu i ówdzie w ogóle linie tramwajowe zaorać. Nie można by wykluczyć wówczas sytuacji, że linia tramwajowa z miasta A do miasta C przejeżdżająca przez miasto B istniała by nadal bo miasto B mogłoby mieć odmienną koncepcję na komunikację. Lepiej więc niech pozostanie jedna spółka.


No właśnie o to mi szło, że przejazd z miasta A do miasta C nie byłby priorytetem jak dziś, byłby co najwyżej wypadkową. Na dalsze miasta to autobus, pociąg a tramwaj raczej lokalnie po mieście.

adrian1981 napisał: Obecnie mamy renesans tramwajów na Śląsku, wiele się dzieje i widać, że idzie ogólnie ku dobremu. Lata zaniedbań nadrabiane są dość szybko, owszem do pełni szczęścia brakuje wybudowanie tu i ówdzie nowych linii ale myślę, że i to nastąpi gdy dotychczasowa sieć zostanie w pełni zmodernizowana.


Renesans, hmmmm. Są pieniądze z UE na to, jest co wydawać. Te wszystkie inwestycje nie wynikają ze zmiany myślenia o tramwajach, o komunikacji miejskiej, ze zmiany priorytetów transportowych. Urzędnicy od tramwajów i autobusów dalej wszędzie jeżdżą samochodami. Czy idzie ku dobremu? To już opisałem wcześniej.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tramwaje w Bytomiu 2015/08/27 23:22 #161255

Ratnik napisał: Ja bym zadał pytanie, czym w GOP ma się różnić transport tramwajami od transportu autobusami. Bo jeśli mają te same zadania, to wydaje mi się trochę bez sensu.


Sam jesteś bez sensu :P. Nie wiem skąd bierzesz te swoje przemyślenia i o co ci chodzi, ale te wnioski są tak śmieszne, że aż szkoda to komentować :P.

Zakładam, że na dalsze odległości, poza Bytom powinny nas wozić przede wszystkim autobusy a zwłaszcza pociągi a tramwajom zleciłbym transport po mieście.


A dlaczego tak zakładasz? Są jacyś naukowcy, którzy potwierdzają z całą stanowczością, że tramwaj nie ma szans realizować transportu między miastami na lepszym poziomie niż autobus? Zapytaj się ludzi w 820 czy to jest takie w 100% lepsze połączenie z Katowicami.

Wtedy tramwaje nie musiałyby być takie wielkie, mogłyby mieć częściej przystanki. Zajmowałaby się nimi też jakaś instytucja w Bytomiu - jak przed wojną spółka miejska – Städtische Straßenbahn Beuthen.


W 2015 roku obchodzimy 70 rocznicę zakończenia wojny o której mowa. Po drodze właśnie z powodu realizacji pomysłu jak opisywany powyżej skasowano niemal wszystkie systemy tramwajowe we Francji, dużą część w Niemczech, praktycznie wszystkie w UK. Jak bardzo błędne było to myślenie pokazuje przykład renesansu tramwajów we Francji np. w ostatnich 20 latach...

No właśnie o to mi szło, że przejazd z miasta A do miasta C nie byłby priorytetem jak dziś, byłby co najwyżej wypadkową. Na dalsze miasta to autobus, pociąg a tramwaj raczej lokalnie po mieście.


Lokalnie po mieście to się jeździ rowerem, albo pieszo chodzi. I radzę nie polemizować tylko np. poczytać co na ten temat mówi np. O. Wyszomirski.

Renesans, hmmmm. Są pieniądze z UE na to, jest co wydawać. Te wszystkie inwestycje nie wynikają ze zmiany myślenia o tramwajach, o komunikacji miejskiej, ze zmiany priorytetów transportowych. Urzędnicy od tramwajów i autobusów dalej wszędzie jeżdżą samochodami. Czy idzie ku dobremu? To już opisałem wcześniej.


;) jak coś jest niepotrzebne to się tego nie remontuje co nie?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tramwaje w Bytomiu 2015/08/28 00:09 #161256

Daro85 napisał:

Ratnik napisał: Ja bym zadał pytanie, czym w GOP ma się różnić transport tramwajami od transportu autobusami. Bo jeśli mają te same zadania, to wydaje mi się trochę bez sensu.


Sam jesteś bez sensu :P. Nie wiem skąd bierzesz te swoje przemyślenia i o co ci chodzi, ale te wnioski są tak śmieszne, że aż szkoda to komentować :P.


Któryś raz w ten sposób do mnie się odnosisz. Proszę, nie rób tego więcej.
Poza tym, jeśli czegoś nie rozumiesz, to nie znaczy, że jest to bez sensu, śmieszne czy "aż szkoda komentować".

- Po to są różne środki transportu, żeby pełniły różne funkcje. Inaczej nie byłoby potrzeby ich rozróżniać.
- Tramwaje zniknęły przez motoryzację.
- Francuski renesans tramwajów wiąże się również z ograniczeniami ruchu samochodowego. Np. za miesiąc, w dniu bez samochodów Paryż na jeden dzień będzie dla tych pojazdów zamknięty. U nas pewnie jak zwykle będzie akcja KZK pt. "Darmowe przejazdy, ale tylko dla tych co mają samochód".

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tramwaje w Bytomiu 2015/08/28 07:20 #161258

Nie trzeba być jakimś wielkim specjalistą od transportu żeby zauważyć, że transport szynowy jest najszybszy i to on powinien być szkieletem sieci. Niestety w GOPie jaką mamy kolej każdy widzi. Nie jedną linię "zwinięto", nie jedna jest nieprzejezdna a na pozostałych poza nielicznymi wyjątkami oferta przewozowa jest mizerna. W tej kwestii niestety szybko sytuacja się nie zmieni, podstawa to wspólny bilet ATP za rozsądne pieniądze, wykorzystanie wielu bocznic kolejowych od lat nieużywanych a umożliwiających dojazd do wielu osiedli, zakup szynobusów ale to nie ten wątek więc dalej tematu rozwijać tutaj nie będę.

Torowiska tramwajowe wszędzie gdzie to możliwe powinny być wydzielone z jezdni, na wszystkich skrzyżowaniach powinien być bezwzględny priorytet dla tramwaju, czyli nadjeżdżający tramwaj nie powinien na każdym skrzyżowaniu oczekiwać minutę bądź dwie na przejazd jak to jest obecnie nagminnie. Wówczas na całym "kółku" tramwaj mógłby zaoszczędzić nieraz nawet kilkanaście minut - kto jechał linią 5 z Zabrza do Bytomia czy odwrotnie bądź linią na Stroszek w ostatnich miesiącach wie o czym mówię.

Autobusy są potrzebne jak najbardziej, ale siatkę połączeń należy wg mnie przejrzeć dokładnie i zmodyfikować, są miejsca gdzie autobus by się przydał, są też takie gdzie jeżdżą całe stada autobusów jeden za drugim a w każdym z nich garstka pasażerów.

W żadnym mieście nie będzie także nigdy takiej sytuacji, że na każdej ulicy będzie przystanek praktycznie pod domem, na odcinku 1-2 km najlepszy (najszybszy) transport to właśnie rower lub własne nogi.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tramwaje w Bytomiu 2015/08/28 10:40 #161265

adrian1981 napisał: Nie trzeba być jakimś wielkim specjalistą od transportu żeby zauważyć, że transport szynowy jest najszybszy i to on powinien być szkieletem sieci.

Kolejowy (czy ew. metro).

adrian1981 napisał: Nie trzeba być jakimś wielkim specjalistą od transportu żeby zauważyć, że transport szynowy jest najszybszy i to on powinien być szkieletem sieci.

Niestety w GOPie jaką mamy kolej każdy widzi. Nie jedną linię "zwinięto", nie jedna jest nieprzejezdna a na pozostałych poza nielicznymi wyjątkami oferta przewozowa jest mizerna. W tej kwestii niestety szybko sytuacja się nie zmieni, podstawa to wspólny bilet ATP za rozsądne pieniądze, wykorzystanie wielu bocznic kolejowych od lat nieużywanych a umożliwiających dojazd do wielu osiedli, zakup szynobusów ale to nie ten wątek więc dalej tematu rozwijać tutaj nie będę.

Torowiska tramwajowe wszędzie gdzie to możliwe powinny być wydzielone z jezdni, na wszystkich skrzyżowaniach powinien być bezwzględny priorytet dla tramwaju, czyli nadjeżdżający tramwaj nie powinien na każdym skrzyżowaniu oczekiwać minutę bądź dwie na przejazd jak to jest obecnie nagminnie. Wówczas na całym "kółku" tramwaj mógłby zaoszczędzić nieraz nawet kilkanaście minut - kto jechał linią 5 z Zabrza do Bytomia czy odwrotnie bądź linią na Stroszek w ostatnich miesiącach wie o czym mówię.

Autobusy są potrzebne jak najbardziej, ale siatkę połączeń należy wg mnie przejrzeć dokładnie i zmodyfikować, są miejsca gdzie autobus by się przydał, są też takie gdzie jeżdżą całe stada autobusów jeden za drugim a w każdym z nich garstka pasażerów.

W żadnym mieście nie będzie także nigdy takiej sytuacji, że na każdej ulicy będzie przystanek praktycznie pod domem, na odcinku 1-2 km najlepszy (najszybszy) transport to właśnie rower lub własne nogi.


Są sytuacje, gdy możesz podjechać rowerem i są takie, gdy lepiej tramwajem.

----
Ale może tak:

Michał Tusk - Nocami, ulicami, tramwajami... przez Gdańsk
Gazeta Wyborcza 29.10.2011

Po wojnie sukcesywnie usuwano tory penetrujące gęstą zabudowę Śródmieścia - zgodnie z modernistyczną ideologią, według której tramwaj powinien jeździć wyłącznie głównymi, szerokimi arteriami.


@Adrian, To, co proponujesz, brzmi jak z 2 połowy XX wieku, to bardzo modernistyczne podejście. Podejście ze świata wielkich bloków, szerokich ulic, specjalistycznych dzielnic. Podejście, w którym liczyły się plany z lotu ptaka a nie lokalność, podejście które zniszczyło wiele miast - zwłaszcza przez budowę śródmiejskich autostrad; doprowadziło też w końcu do likwidacji tramwajów.

Prędkość ma znaczenie na trasach dalekobieżnych, gdzie zysk np. 1 sek. na 100 metrach daje oszczędność kilku minut na trasach takich jak z Bytomia do Katowic. Tramwaj jeżdżący lokalnie nie musi się silić na szybkość a nawet lepiej, gdyby tego nie robił.

Spójrz po jakich ulicach jeździ tramwaj w Bytomiu: Jagiellońska, Moniuszki, Katowicka, Sądowa, Piekarska - pod względem transportowym (ale też i ogólnie) to wszystko są ulice lokalne, mają parametry lokalne, pełnią funkcje lokalne. Moim zdaniem transport tramwajowy powinien być do nich dopasowany, czyli lokalny a nie wielki i szybki pociąg, a jak rozumiem Ty chciałbyś na nich zrobić tramwajowe DTŚ (co się zresztą realizuje). Szynowym DTŚ powinna być w GOP Kolej Międzymiejska puszczana po odseparowanych od ulic torowiskach.

Piszesz, że tramwaj powinien być wydzielony z jezdni, gdzie to możliwe. No cóż, trudno o to w tak lokalnym śródmieściu jak bytomskie, łatwiej o to w Sosnowcu. Rozumiem, że tramwaj na jezdni może utknąć w korku, czy jednak nie zastanawia Cię w tym pewna sprzeczność?
Po co promuje się transport publiczny? M.in po to, żeby mniej ludzi jeździło własnymi samochodami. => Żeby był mniejszy ruch samochodowy => żeby można było zmniejszyć w mieście przestrzeń transportową i móc ją przeznaczyć na jakieś inne cele. Jeśli robimy tramwaj obok jezdni (np. po trawniku), to tym samym poszerzamy przestrzeń transportową w mieście <= a to jest sprzeczne z ideą promocji tramwajów.


Na koniec... Modernistyczny świat jeszcze ma się dobrze, ale już się kończy. W Berlinie jest już na 1000 mieszkańców mniej samochodów niż w Warszawie czy w Bytomiu. Polska jak zwykle jest zapóźniona, ale i u nas powstają ruchy miejskie, stowarzyszenia sąsiedzkie i inne tego typu przedsięwzięcia dbające o lokalność.
Coraz częściej będzie przyjmowana perspektywa lokalna - także na transport. Myślę, że w przyszłości Bytom będzie miał centra przesiadkowe na obrzeżach i będzie z nimi połączony siecią niedużych, często jeżdżących, z częstymi przystankami tramwajów. Z tej perspektywy to co teraz się robi w inwestycjach transportowych w Bytomiu jest błędne, ale Bytom oczywiście nie jest tu wyjątkiem. Przydałoby się odświeżyć garnitur decydentów.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tramwaje w Bytomiu 2015/08/28 13:58 #161272

WE tej dyskusyji powinno się uwzględnić fakta, że techniczne możliwości są już dziś takie iżby całe przemieszczania lokalne przejął zbiorkom "drobnicowy" znaczy minibusy i taksówki ( oczywiście nie takie jak obecne lecz naprawdę zoptymalizowane do jazdy miejskiej )
Zwłaszcza nieuchrona jest zmiana w niedalekiej przyszłości czyli pojazdy bezkierowcowe które umożliwią radykalną obniżkę kosztu usługi czyli prawdziwie powszechne korzystanie

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tramwaje w Bytomiu 2015/08/28 15:05 #161273

Dla mnie jest "oczywistą oczywistością", że w śródmieściu Bytomia prawie wszędzie torowisk wydzielić się nie da z jezdni, natomiast poza śródmieściem jest to jak najbardziej możliwe i jest tak przecież w rzeczywistości i to właśnie miałem na myśli pisząc o wydzielonych torowiskach ale jak widać trzeba to dopowiedzieć. Tramwaj opuszczając centrum miasta powinien możliwie jak najszybciej dotrzeć do dzielnicy (przykład linia 19 na odcinku Bytom ul. Olimpijska - Bytom M1), tutaj po remoncie torowiska na prawie całym odcinku tramwaj mógłby się rozpędzić spokojnie do 70 km/h. Oczywiście dla bezpieczeństwa przejazdy drogowe powinno się także wyposażyć w sygnalizację świetlną. Inne linie w mieście jak 5, 6 czy 7 po opuszczeniu śródmieścia także przecież mamy na torowisku wydzielonym. Jest chyba normalną rzeczą, że wszędzie gdzie bezpieczeństwo na to pozwala tramwaj powinien poruszać się możliwie jak najszybciej bo ma on przede wszystkim służyć sprawnemu przemieszczaniu się.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tramwaje w Bytomiu 2015/08/29 00:01 #161280

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tramwaje w Bytomiu 2015/08/29 19:55 #161291

adrian1981 napisał: Dla mnie jest "oczywistą oczywistością", że w śródmieściu Bytomia prawie wszędzie torowisk wydzielić się nie da z jezdni, natomiast poza śródmieściem jest to jak najbardziej możliwe i jest tak przecież w rzeczywistości i to właśnie miałem na myśli pisząc o wydzielonych torowiskach ale jak widać trzeba to dopowiedzieć. Tramwaj opuszczając centrum miasta powinien możliwie jak najszybciej dotrzeć do dzielnicy (przykład linia 19 na odcinku Bytom ul. Olimpijska - Bytom M1), tutaj po remoncie torowiska na prawie całym odcinku tramwaj mógłby się rozpędzić spokojnie do 70 km/h. Oczywiście dla bezpieczeństwa przejazdy drogowe powinno się także wyposażyć w sygnalizację świetlną. Inne linie w mieście jak 5, 6 czy 7 po opuszczeniu śródmieścia także przecież mamy na torowisku wydzielonym. Jest chyba normalną rzeczą, że wszędzie gdzie bezpieczeństwo na to pozwala tramwaj powinien poruszać się możliwie jak najszybciej bo ma on przede wszystkim służyć sprawnemu przemieszczaniu się.


Ja to widzę inaczej.


1. Oczywiście rozumiem to pragnienie prędkości, tylko czy nie jest tak, że podwyższenie prędkości oznacza wyższe koszty eksploatacji, wymóg wyższych (droższych) standardów bezpieczeństwa itd?

Powiedzmy, że taki tramwaj byłby na Stroszku nawet 2 minuty szybciej, czy to jest takie ważne, warte tych kosztów? Dwie minuty - z tyle pieszy po wyjściu z tramwaju na Stroszku czeka przy przejściu ze świeżo postawioną sygnalizacją świetlną za 100.000 zł, gdzie wcześniej czekanie zajmowało mu 5 sekund.


2. Prędkość i odległość na przykładzie motoryzacji.
Dzisiaj dotarcie do pracy, szkoły, sklepu, do znajomych itd. nie trwa krócej niż 100 lat temu. Dawniej myślano, że motoryzacja spowoduje skrócenie czasu podróży, po latach widać, że motoryzacja nie skróciła tego czasu a jedynie spowodowała oddalenie celów podróży (rozlewanie się miast) a przez to wzrost m.in. kosztów transportu.

Widać więc, że skracanie czasu przejazdu w praktyce nie okazuje się priorytetem?


3. Jestem zwolennikiem powrotu ludzi do Bytomia, powrotu do śródmieścia; tworzenia warunków, w których ludzie jak dawniej mieszkaliby blisko codziennych sklepów, szkół, pracy, kościoła, rodziny, znajomych, rozrywki itd. Tworzenia warunków, w których ulica nie tylko służy podróży, ale również jest miejscem spotkań, zabaw, miejscem spędzania czasu. Dla realizacji tego celu należy pogodzić się z tym, że pokonywanie odległości musi trwać.

Modernistyczne zwalczanie odległości prędkością skutkuje rozlewaniem się miast, wzrostem kosztów transportu (czy problemami społecznymi, ale to już inny temat).

Mam wrażenie, że nowe tramwaje nie stają na przeciw problemowi, który przyniosła motoryzacja, tylko stają z nią do wyścigu.


4. W teoretycznym uproszczeniu:
Jeden wielki tramwaj w ciągu - powiedzmy - godziny przewiezie tyle samo pasażerów co dwa małe.

To ja wolę dwa małe, bo oczekiwanie jest 2x krótsze, bo łatwiej się przesiąść <= to nazywam sprawnością.

Tramwaje Śląskie idą w zakup wielkich tramwajów.


5. Jeszcze a propos prędkości; nie tylko w Polsce panuje populistyczny fetysz prędkościowej infrastruktury - wyraża się on np. budową nierentownych lotnisk, budową za drogich autostrad, budową przeskalowanych jezdni w miastach czy promocją kolei wielkich prędkości (np. sprawa słynnego Pendolino) przy jednoczesnym ignorowaniu potrzeb lokalnego, codziennego transportu kolejowego.

Tu bardzo ciekawy artykuł o tym, jak promocja Kolei Wielkich Prędkości niszczy inne połączenia kolejowe:

www.lowtechmagazine.com/2013/12/high-spe...railway-network.html


6. Piszesz o 70km/h w terenie niezabudowanym i torowiskach wydzielonych z jezdni, gdzie to się da. Jak widzisz, jak wiesz, śródmieście i tereny niezabudowane to są dwie różne przestrzenie o dwóch różnych warunkach jezdnych. Zastanawia mnie, czy do podróży po tak różnych przestrzeniach nie nadają się dwa różne typy tramwajów - oczywiście będzie jeden.

To tak jak z samochodami - tym samym samochodem jeździ się po mieście jak i po autostradzie w dalekie podróże. Zazwyczaj samochód najepsze spalanie ma przy 90 km/h <= za szybko na miasto a jednak takie auta są w mieście najpopularniesze. Podobnie niedopasowane do miast są rozmiary samochodów. To całe niedpasowanie nie skutkuje jednak zmianą parametrów samochodów tylko przebudową miast. Myślę, że podobnie może być z tramwajami a jeśli tak, to wolałbym tramwaje dopasowane przede wszystkim do jazdy po bytomskich ulicach jeżdżące też po odseparowanych torowiskach wśród pól niż na odwrót.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tramwaje w Bytomiu 2015/08/29 22:54 #161295

W ramach nazwijmy to "doświadczenia" proponuję przejechać się tramwajem z centrum, powiedzmy spod urzędu miejskiego na Stroszek i poczynić notatki szczególnie na odcinku pomiędzy przystankami Stroszek Kopalnia - Stroszek Zajezdnia jeśli chodzi o czas jaki tramwaj traci na idiotycznie zaprogramowanych "inteligentnie inaczej" sygnalizacjach świetlnych. Jak się "źle trafi" to tramwaj stoi łącznie z 5 minut. W ogóle wg mnie modernizacja ul. Strzelców Bytomskich powinna być zgłoszona do jakiegoś konkursu na największy bubel ale to nie ten temat więc wątku nie rozwinę.

Miasta jak to napisałeś rozlewają się bo ludzi po prostu przybywa o czym chyba zapomniałeś, wszyscy w centrum się po prostu nie pomieszczą. Wracamy więc do punktu wyjścia jakim jest konieczność zapewnienia sprawnej komunikacji. A tak na marginesie w ramach "zadania domowego" proponuję sprawdzić o ile wzrosła ludność Bytomia na przestrzeni ostatnich 100 lat.

Jeśli chcemy aby ludzie przesiedli się do komunikacji zbiorowej w tym przypadku do tramwajów ze swoich "puszek" to tramwaje muszą jeździć często, punktualnie i w miarę szybko.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tramwaje w Bytomiu 2015/08/29 23:41 #161296

adrian1981 napisał:
Miasta jak to napisałeś rozlewają się bo ludzi po prostu przybywa o czym chyba zapomniałeś, wszyscy w centrum się po prostu nie pomieszczą. ... A tak na marginesie w ramach "zadania domowego" proponuję sprawdzić o ile wzrosła ludność Bytomia na przestrzeni ostatnich 100 lat.


Ludzi przybywa? W Bytomiu? Serio? Nie wiedziałem.

Szczyt ludności Bytomia to zapewne lata 1975-85. Jak się można domyślić wtedy proporcja użytkowania samochodów vs. zbiorkom była zupełnie inna niż dzisiaj.

Od tego czasu liczba ludności miasta zmniejszyła się o 80 tyś !!!!! a udział samochodów w transporcie wzrósł wielokrotnie.

Tak jak pisze Ratnik zmniejszyła się radykalnie gestość zaludnienia, a wydłużyły odległości pokonywane przez mieszkańców codziennie. Czas tracony na przemieszczaniu się samochodami prawdopodobnie również się wydłużył.

Dokładnie na tym polega efekt rozlewania się miast, który doprowadził do śmiertelnego kryzysu wiele amerykańskich miast. W przypadku Bytomia nie mamy do czynienia z klasycznym amerykańskim rozlewaniem spowodowanym suburbanizacją (domek na przedmieściach), ale raczej z rozlaniem funkcji życiowych Bytomian na cały GOP. W praktyce chodzi o to, że wielu Bytomian, aby funkcjonować (praca/uczelnia) musi przemieszczać się 15-40 km codziennie.

Reasumując - mamy mniej ludzi, którzy muszą dalej się przemieszczać aby tu przeżyć. Wielki, ewidentny regres.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tramwaje w Bytomiu 2015/08/30 07:39 #161298

Przed wojną Bytom składał się właściwie tylko z dzisiejszego śródmieścia, gdzie mieszkało 100.000 ludzi. Dziś w śródmieściu mieszka około 70.000; tzn. tyle chyba jest zameldowanych, co przy ujemnym bilansie przepływów ludności może oznaczać, że rzeczywiście jest ich jeszcze mniej.

Przebudowa Strzelców to bubel. Plus mogę dać za jeden chodnik, który o ile się nie mylę, robi też za drogę rowerową. Reszta to minusy wielkie i długie jak z gabinetu decydenta po areszt na Sądowej.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tramwaje w Bytomiu 2015/08/30 10:07 #161300

Dobra dobra, fajnie sobie gadacie, ale w większości to jest myślenie z kosmosu :P.

Tymczasem od 1.09. powoli wszystko wraca do normy, czyli:
6- wraca na pełną trasę
19- wraca na pełną trasę
49- zacznie pełnić rolę uzupełnienia linii 19 na trasie do Stroszka
39- wraca na dawną trasę
46- znika

Niestety te zmiany mają jeden dość istotny minus- tzn. na trasie do Politechniki tramwaje znowu w dni wolne będą kursowały co +- 30 min...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tramwaje w Bytomiu 2015/08/30 10:45 #161301

@Daro85, dla ciebie kosmos zaczyna się po wyjściu z nory.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: olowpbFantusGhost