Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: komórka w szkole

komórka w szkole 2007/02/15 21:47 #8695

jedną z rzeczy, które zaproponwał Giertych był zakaz noszenia komórek. Jestem temu przeciwna, zakaz tak, ale używania ich w trakcie lekcji - kary, w przypadku złapania ucznia, odebranie mu komórki i dostarczenie rodzicom no i konsekwencja.
Ale dziś natknęłam się na artykuł na o2.pl: i zastanawiam się czy nie nalezy też spojrzec na to z innej strony.
Zacytuje fragment:

W szkole, w której kiedyś pracowałam, była taka sytuacja - opowiada anglistka Anka. - Dziewczyny tak zaaranżowały sytuację z wuefistą, żeby wyglądało na molestowanie. Nagrały film i biegiem do dyrektora. Ten pokiwał głową i zwolnił wuefistę. Bo jak miał zareagować? Przecież miał dowód winy przed oczami. Dopiero po miesiącu wydało się, że panienki po prostu nie chciały ćwiczyć na wuefie, więc wymyśliły sobie taki żart. Ale za wuefistą poszła fama, że pedofil, i dziś w zawodzie nie pracuje - kończy Anka.

tutaj całość: http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=8343

co robić z amatorami reżyserami, co z nauczycielami którzy dadzą się sprowokować?
Gdy patrzę w twe oczy, zmęczone jak moje
To kocham to miasto, zmęczone jak ja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

komórka w szkole 2007/02/16 10:27 #8725

Zawe napisał: co robić z amatorami reżyserami, co z nauczycielami którzy dadzą się sprowokować?

Amatorów wypi****ć na zbity pysk ze szkoły z odpowiednią opinią...a co do nauczyciela hm...no tu już ciężej, jeśli to możliwe to ponowne zatrudnienie, choć chyba tak się nie da...ale zawsze można jakoś tą opinię naprawić...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

komórka w szkole 2007/02/16 11:05 #8732

To jest ciężka sprawa. Z jednej strony dzieci nie powinny przynosić komórek do szkoły, bo grają na nich, wysyłają SMSy na lekcjach i przeszkadzają w zajęciach, ale z drugiej strony po to rodzice kupują pociechom telefony, by mieć z nimi kontakt. Najlepszym wyjściem byłoby kupowanie dzieciakom starych modeli, by nie mogli z nimi szaleć, poza tym takich komórek nikt im ich nie ukradnie =P.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

komórka w szkole 2007/02/16 12:27 #8736

MephiR napisał: Najlepszym wyjściem byłoby kupowanie dzieciakom starych modeli, by nie mogli z nimi szaleć, poza tym takich komórek nikt im ich nie ukradnie =P.

to chyba też nie jest wyjscie, bo nadal możesz wysyłać smsy, czy puszczać sygnały, tylko tyle, że komórkę trudniej schować - bo jak starszy model to pewnie większa =D

MoDaN napisał: a co do nauczyciela hm...no tu już ciężej, jeśli to możliwe to ponowne zatrudnienie, choć chyba tak się nie da...ale zawsze można jakoś tą opinię naprawić...

wydaje mi się, że trzeba jednak uświadomić, że każdy jest człowiekiem i choćbym nie wiem jak uważali, że kto jak kto to nauczyciel powinien zachować zimną krew, to każdy ma prawo do błędu, tak jak lekarz nawet on mimo powszechnego mniemania, popełnia błędy - ważne by szybko je korygować. Wydaje mi się, że takiego nauczyciela należy wziąć pod obserwacje, czy to był jednorazowy "wyskok", może urlop - aby odpoczął, dopiero po tym jak coś się powtórzy wyciągać dużo większe konsekwencje.
Gdy patrzę w twe oczy, zmęczone jak moje
To kocham to miasto, zmęczone jak ja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

komórka w szkole 2007/02/16 14:04 #8742

Nie wolno mieć komórki bo:
"na niej grają" - przecież nie zakazuje się posiadania kartek z powodu możliwości używania ich do gry
"bo wysyłają smsy" - a jak będą podawać kartki z tekstami, tak jak do tej pory to co im zabrać
"bo słuchają muzyki" - może ministerstwo zakaże używania walkmanów
"bo nagrywają lekcje" - to zakażemy też dyktafonów i MP-trójek
"bo nagrywają niedopuszczalne zachowania" - zakaz używania "komórek" uleczy niepoważnych nauczycieli?

Dla mnie to się robi coraz większa paranoja. Kierunek -> totalitaryzm. Dzieciaki dostały narzędzie potrafiące pokazać patologie to trzeba im je wytrącić z ręki? To nauczy je poprawnego zachowania? Bzdura! Od kiedy to zamalowanie zgrzybiałego muru usuwa grzyb? Farba kiedyś odpadnie i wtedy okaże się co urosło pod spodem.

Do unormowania sytuacji nie potrzeba nowych zakazów, wystarczą aktualne. Nauczyciela chroni prawo autorskie, jeśli ktoś upubliczni nagranie z lekcji to można go odszukać i ukarać. Jeśli nagra na prywatny użytek, to nikomu nic do tego. Jeśli nauczyciele opowiadają bzdury to nowe komórki nareszcie dają powszechną możliwość pokazania tego. Jeśli stwierdzono prowokację to nauczyciela powinno się przeprosić, zapłacić odszkodowanie i przywrócić do pracy, a uczeń albo jego rodzice powinni dostać karę. To jest wychowanie, a nie serwowanie bzdurnych zakazów. Trzeba uczyć odpowiedzialności a nie ograniczać wszystko co tylko się da bo tak tylko "produkuje" się ograniczonych obywateli.

Pamiętam nauczycielkę która lała uczniów wskaźnikiem albo linijką, nauczyciela który rzucał metalowymi przedmiotami w uczniów, nauczycielkę która ubierała się jak szympansia barbie... Nie rozumiem przykładu z tekstu gdzie uczennica mówi że nagrały nauczycielkę bo miała odpięty guzik bluzki. Ktoś powinien wytłumaczyć takim dzieciakom że jeśli ktoś "ma liść na głowie" to zwraca mu się uwagę a nie ośmiesza przed wszystkimi. Zakaz komórek tego nie rozwiąże , tylko trochę ukryje braki w wychowaniu i niekompetencję nauczycieli i rodziców.

Jestem przeciwny zakazywaniu komórek ale też przeciwny przeszkadzaniu z ich pomocą w prowadzeniu prawidłowych lekcji.

Jestem za posiadaniem przez uczniów możliwości pokazania patologii na usuwaniu których nie zależy "gronu" nauczycielskiemu. Patologii zarówno wśród nauczycieli jak i uczniów, wśród nagrywanych i nagrywających.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

komórka w szkole 2007/02/16 15:43 #8743

Dla mnie oczywiste jest, że nauczyciel, który da się "sprowokować" do molestowania seksualnego nie powinien być nauczycielem. I bardzo dobrze, że uczniowie mają możliwość zarejestrowania takich zachowań. Nauczyciele powinni wiedzieć, że wszystko co powiedzą i zrobią może zostać nagrane i wykorzystane przeciw nim. Po prostu niech nie robią rzeczy, z których by się musieli potem tłumaczyć. Kto nie ma nic do ukrycia, ten się nie boi, że go nagrają :)
Wymiana poglądów nie jest niebezpieczna, niebezpieczny jest brak poglądów.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

komórka w szkole 2007/02/16 18:46 #8750

Kris napisał: Nie wolno mieć komórki bo:
"na niej grają" - przecież nie zakazuje się posiadania kartek z powodu możliwości używania ich do gry
"bo wysyłają smsy" - a jak będą podawać kartki z tekstami, tak jak do tej pory to co im zabrać
"bo słuchają muzyki" - może ministerstwo zakaże używania walkmanów
"bo nagrywają lekcje" - to zakażemy też dyktafonów i MP-trójek
"bo nagrywają niedopuszczalne zachowania" - zakaz używania "komórek" uleczy niepoważnych nauczycieli?

oczuwiście, że nie chodzi o to, by byc konsekwenstnym nie zakazywać noszenia komórek, ale wykorzystywania ich podczas lekcji, lekcja nie jest od tego...

Adder napisał: Dla mnie oczywiste jest, że nauczyciel, który da się "sprowokować" do molestowania seksualnego nie powinien być nauczycielem.

proszę... błagam, przeczytaj jeszcze raz! czy tam pisało, "molestował je"?NIE!!!

żeby wyglądało na molestowanie

.wyglądało! sytuacje można zaaranżować! kiedyś popularne było słowo "wrobiony", to te dziewczyny powinny dostać naganne zachowanie, być wydalone ze szkoły z odpowiednim wpisem w papierach.
Gdy patrzę w twe oczy, zmęczone jak moje
To kocham to miasto, zmęczone jak ja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

komórka w szkole 2007/02/17 01:40 #8796

W takim razie ciekawe jak coś może "wyglądać na molestowanie". Trzymał rękę na biuście uczennicy, bo mu poleciła sprawdzić, jak szybko jej serce bije? Trudno mi to sobie wyobrazić... :/
Wymiana poglądów nie jest niebezpieczna, niebezpieczny jest brak poglądów.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

komórka w szkole 2007/02/17 16:19 #8816

nie... wystarczy sfilmować, jak się nad nią nachyla, albo robi jakiś gest który może wydać się podejrzany, albo zdanie wyjęte z kontekstu. Można też nakręcić filmik w taki sposób, tak go wyciąć - odpowedni fragment gdy to uczennica "coś" zrobi, a reakcji nauczyciela już nie zamieścić. Poza tym molestowanie to nie tylko obłapianie...
Dzięki, ludziom którzy mają takie podejście, panie w przedszkolu nie pomagają w toaletach mały dzieciom... a takie potrzebują pomocy, panie boją się posądzenia o molestowanie, tymczasem dzieci chodzą z wybrudzonymi bielizną i ubrankami, we własnych odchodach.

wikipedia napisał: Molestowanie seksualne - zachowanie o charakterze seksualnym naruszające godność osobistą nieakceptowane przez społeczeństwo jako sprzeczne z normami społecznymi.

to może być gest, słowo, czyn...
Gdy patrzę w twe oczy, zmęczone jak moje
To kocham to miasto, zmęczone jak ja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

komórka w szkole 2007/02/17 18:23 #8818

Na początek mojej wypowiedzi zaznaczę, że cały czas wspominał będę o zakazie używania. Nie posiadania czy noszenia.

Adder napisał: Dla mnie oczywiste jest, że nauczyciel, który da się "sprowokować" do molestowania seksualnego nie powinien być nauczycielem.

Sprowokować jest łatwo.
Byłem świadkiem wydarzenia, gdzie wychowawca na koloniach chodził po pokojach sprawdzać czy koloniści już śpią. Pukał do każdych drzwi, pytał przez drzwi itd. Przy jednych drzwiach: zapukał, usłyszał "otwarte", wszedł, a przednim stoi kolonistka całkowicie rozebrana. Krzyknęła "Ja pana posądzę o molestowanie!". Zadzwoniła do rodziców i powiedziała, że ten ją podgląda jak ona się przebiera. Na szczęście na drugi dzień się przyznała, że żartowała.

Jakby każdy nauczyciel, którego można sprowokować, nie byłby nauczycielem, to nie mielibyśmy w ogóle nauczycieli. Każdego można sprowokować.

Jestem zwolennikiem całkowitego zakazu używania komórek na terenie szkoły.

Kris napisał: "na niej grają" - przecież nie zakazuje się posiadania kartek z powodu możliwości używania ich do gry

Tu nie chodzi o to NA CZYM grają, ale że GRAJĄ.

Kris napisał: "bo słuchają muzyki" - może ministerstwo zakaże używania walkmanów

Uczeń ma na lekcji słuchać nauczyciela, nie słuchać muzyki.

Kris napisał: Nie wolno mieć komórki bo:
"na niej grają" - przecież nie zakazuje się posiadania kartek z powodu możliwości używania ich do gry
"bo wysyłają smsy" - a jak będą podawać kartki z tekstami, tak jak do tej pory to co im zabrać
"bo słuchają muzyki" - może ministerstwo zakaże używania walkmanów
"bo nagrywają lekcje" - to zakażemy też dyktafonów i MP-trójek
"bo nagrywają niedopuszczalne zachowania" - zakaz używania "komórek" uleczy niepoważnych nauczycieli?

Z całym szacunkiem, ale Twoje argumenty są niewłaściwe. Dlaczego? Czy stwierdzenie "zabrońmy używania w szkole książek, bo po nich też można rysować", jest sensowne? Tu nie chodzi o to czy grają na komórkach, czy piszą sms`y. Uczeń w szkole ma zająć się nauką. Nie graniem i sms`ami. Chyba nie wiesz jak zabawa komórką przeszkadza w prowadzeniu lekcji.
Poza tym, podobnie jak z ubiorem, uczeń musi się nauczyć, że są miejsca gdzie komórki powinny być wyłączone i nie powinno się nimi bawić (np. szkoła, teatr, kino, opera, filharmonia, wszelakie występy, zebrania itp.). Potem są sceny, że podczas koncertu w Filharmonii, komuś zaczyna grać komórka. Na dodatek jeszcze ją odbiera. I nie są to jednostkowe przypadki.
Jest takie powiedzenie: "Czym skorupka za młodu nasiąknie..." i jeszcze "Co z oczu, to z serca" :) .

Kris napisał: "bo nagrywają niedopuszczalne zachowania" - zakaz używania "komórek" uleczy niepoważnych nauczycieli?

Nagrywanie nauczycieli jest jednym z czynników, który powoduje wzrost braku szacunku do nich i lekceważenia tego zawodu. Pomijam już kwestię, że aby nagrać nauczyciela potrzeba zgodę dyrekcji szkoły.

Przypomnę jeszcze raz, że piszę o zakazie używania, nie posiadania. Po prostu przed wejściem do szkoły wyłączyć telefon. I już.
Poza tym po raz kolejny uprzedzę:
- Nie jestem zwolennikiem Romana Giertych,
- Uważam, że obecny minister edukacji nie posiada żadnych kompetencji na to stanowisko,
- Jestem zwolennikiem nowoczesnej pedagogiki,
- Nie jestem zwolennikiem zastraszania i karania.

Zezwalanie na wszystko i brak obowiązku przestrzegania przepisów w danej instytucji kończy się ludźmi całkowicie niedostosowanymi do życia w społeczeństwie. Zero kultury, zero szacunku wobec innych a do tego wszystkiego zero logicznego myślenia. Przykładem są takie, z pozoru, błahe sprawy jak śmiecenie na ulicach, brak wiedzy, że wychodzący ma pierwszeństwo, brak poczucia własności i wieczne myślenie "bo mi się należy".
Wprowadzenie przepisów dot. czegokolwiek ma ułatwić narzucanie obowiązków na uczniów. I nie jest to żadna indoktrynacja albo inne teksty skrajnych liberałów we wszystkim, ale zdrowy rozsądek. Wielkie męki będą cierpieć uczniowie, którzy nie będą mogli na lekcji pobawić się zabawką, będą cierpieć niczym podczas ukrzyżowania (zakaz używania komórek).
Nie widzę żadnego problemu w zakazie używania komórek na terenie szkoły. Niestety Roman "Edukator" Giertych ma do tego niewłaściwe podejście. Trzeba wytłumaczyć uczniom dlaczego, po co, co ma to na celu. Bo niestety z uczniami to jest tak, że buntują się przeciw wszystkiemu, nie zastanawiając się dlaczego.
Myślę, że wprowadzenie tego przepisu w wersji "dialogu" przyniosłoby lepsze korzyści, aniżeli metodą "na Giertycha", gdyż Giertych ma tak wspaniałe poparcie wśród uczniów i nauczycieli, że każdy jego pomysł, nie ważne czy dobry, czy zły, spotyka się z dezaprobatą.
"A więc trzeba próbować miękko, delikatnie, bo każdy przymus doprowadza do fanatyzmu przeciwnej strony."[1]

Jak widać nie tylko w Polsce jest ten problem:
Szwedzi chcą zaostrzenia dyscypliny w szkołach
Włochy: minister oświaty chce zakazu używania telefonów komórkowych w szkołach

[1] Hans Crombach - holenderski profesor psychologii i prawa.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

komórka w szkole 2007/02/18 10:26 #8850

ehh, dla mnie kolejny chybiony pomysł Pana Ministra. Niby dobry, ale nie do spełnienia. Bo jeśli nauczyciel nie radzi sobie teraz z uczniami bawiącymi się komórkami na lekcji, to taki zakaz nic nie da.
A kwestia wychowania i wyłączania komórek to już co innego, no ale jeśli lekarzowi operującemu kogoś z rodziny takiego osobnika zadzwoni komórka to może sie zmieni, choć raczej otworzy pysk, jak to tak nie można....
Łukasz Kupidło

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

komórka w szkole 2007/02/18 11:05 #8862

Kupi napisał: Niby dobry, ale nie do spełnienia.

Z takim podejściem to nigdy w naszym kraju nie będzie dobrze. Wsztystko się da, trzeba tylko chcieć.

Skoro uczniom nie podoba się jakikolwiek sposób walki z patologiami w szkole, niech sami coś zaproponują.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

komórka w szkole 2007/02/18 11:08 #8864

Pan Piotr napisał: Kupi napisał/a:
Niby dobry, ale nie do spełnienia.

Z takim podejściem to nigdy w naszym krajunie będzie dobrze. Wsztystko się da, trzeba tylko chcieć.

podobno prawo niepisane nie istnieje ;) .
U mnie w szkole, było pare takich agentek które szczelnie przeszukały regulamin szkolny, by znaleźć luki...nie udało im się za wiele wyszukać.
Zapis, to pierwszy krok, czas aby nauczycieli poparli opiekunowie :)
Gdy patrzę w twe oczy, zmęczone jak moje
To kocham to miasto, zmęczone jak ja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

komórka w szkole 2007/02/18 14:26 #8884

Zawe napisał: podobno prawo niepisane nie istnieje ;) .
U mnie w szkole, było pare takich agentek które szczelnie przeszukały regulamin szkolny, by znaleźć luki...nie udało im się za wiele wyszukać.
Zapis, to pierwszy krok, czas aby nauczycieli poparli opiekunowie :)

Jako rodzic (czyli opiekun) swoich ewentualnych przyszłych dzieci absolutnie takich pomysłów nie poprę. Po to wyposażę swojego dzieciaka w telefon komórkowy, żebym mógł w pilnej sprawie do niego zadzwonić i żeby on mógł zadzwonić do mnie.
Moim zdaniem, wystarczy aby uczniowie na czas lekcji wyciszali dzwonki, zaś w przypadku telefonu (np. od rodzica), dyskretnie i po cichu wyszli z klasy by odebrać go na korytarzu.

I niech no tylko jakiś belfer spróbuje mojemu dzieciakowi telefon za coś takiego skonfiskować. Nie minie tydzień, a znajdzie w skrzynce pocztowej pozew sądowy o naruszenie nietykalności mojego mienia.
(W przypadku dzieci do lat 13, które nie mają zdolności do czynności prawnych, wszystko czym dysponują jest własnością ich rodziców. Tak więc zabranie dziecku telefonu komórkowego jest rabunkiem mienia jego rodziców, którzy mogą przeto wnieść sprawę do sądu. Regulamin szkoły, nawet jeśli dopuszcza różnego typu konfiskatę rzeczy osobistych ucznia, jest źródłem prawa bardzo niskiej rangi. Ochrona mienia została zagwarantowana w wyższych rangą ustawach i konstytucji i to zapisy w tych aktach prawnych będą przez sąd uwzględnione).

Ludzi niemających poszanowania dla prawa trzeba czasem trzepnąć po głowie prawnym obuchem, bo inaczej nic nie zrozumieją ;)
Zaczynam poważnie współczuć opornym nauczycielom moich przyszłych dzieci :lol2:
Wymiana poglądów nie jest niebezpieczna, niebezpieczny jest brak poglądów.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

komórka w szkole 2007/02/18 15:04 #8885

Zawe napisał: podobno prawo niepisane nie istnieje ;)

Jeśli nauczyciel jest dobry, to nie potrzebuje niczego na papierze aby w klasie/sali był spokój i nikt sie nie bawił komórką.
A jak to mówiła moja nauczycielka z historii "papier jest tolerancyjny i wszystko przyjmie" gorzej wcielić to w życie.
Łukasz Kupidło

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: Ghost


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.

Media społecznościowe

Bytomski.pl - 2019 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone