Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Konsultować czy nie czyli o Strategii Bytomia.

Konsultować czy nie czyli o Strategii Bytomia. 2014/08/09 22:52 #147454

Strategia miasta koncentruje się na opisaniu pożądanych zmian cywilizacyjnych poprzez wskazanie kierunków, w których dane miasto powinno się zmieniać. Kieruje się w tym rozpoznaniem wyzwań, którym trzeba będzie stawić czoła i wartości, które należy chronić, umacniać i rozwijać. Strategia miasta przesądza, jakie postulaty należy wspierać, a jakie odłożyć w czasie lub wręcz zignorować. Należy patrzeć na te kwestie z perspektywy rozróżnienia: co jest bardziej potrzebne, a co bardziej oczekiwane?
Dlatego w każdej strategii, oprócz rozpoznawania wyzwań (szans i zagrożeń) należy w oparciu o rzetelną ocenę aktualnego stanu miasta poszerzać dostępny zakres opcji i dokonywać wyborów konkretnych działań – priorytetów. TWORZENIE WIZJI, WSKAZYWANIE KIERUNKÓW ROZWOJU I PODEJMOWANYCH DZIAŁAŃ DLA ICH REALIZACJI NIE MOŻE BYĆ ODERWANE OD OCENY STANU AKTUALNEGO I MOŻLIWOŚCI JAKIE SĄ DOSTĘPNE W MIEŚCIE I JEGO OTOCZENIU. Brak rzetelności w tym zakresie skutkuje tworzeniem dokumentu, który nie ma i nie może mieć żadnego pozytywnego oddziaływania na społeczność, dla której jest tworzony. A to oznacza, rozdźwięk między rzeczywistością o deklarowaną wizją i celami.
Strategia nie jest co prawda zbiorem zdefiniowanych projektów przygotowanych do realizacji, ale w obecnej sytuacji miasta winna wyraźnie wskazywać kierunki i opisywać efekty oczekiwane. Winna opisać skalę problemów do rozwiązania poprzez wdrożenie konkretnych działań, używając przy tym języka ekonomii. Bo przecież ograniczone środki budżetowe, jakie ma miasto, to również jest czynnik o charakterze strategicznym. Nie wystarczy napisać, że miasto zrewitalizuje śródmieście, odtworzy tereny zieleni miejskiej, wykreuje atrakcje turystyczne by uatrakcyjnić miasto i zmienić jego wizerunek na zewnątrz. Każdy z deklarowanych obszarów interwencji należy sparametryzować m.in. pod kątem finansowym. Inaczej mówiąc czy nakłady rzędu 150 mln zł. na remonty kamienic wystarczą do osiągnięcia celu? Czy na rewitalizację parków i budowę nowych terenów zieleni w dzielnicach konieczne jest wydatkowanie 10, 20 czy 60 mln. zł.? Czy aby przeszkolić 2000 bezrobotnych, tak by pozyskali oni realne nowe kwalifikacje, poszukiwane przez biznes, wystarczy 20 czy 40 mln. zł na rok? Czy na wsparcie lokalnego biznesu, w tym firm innowacyjnych, trzeba 20 czy 100 mln. zł. Czy aby podnieść poziom edukacji w mieście i jednocześnie wyremontować szkoły wystarczy 30 mln. czy wręcz przeciwnie, trzeba będzie wydać 100 mln. zł. A gdzie i jakie kwoty trzeba będzie przeznaczyć na budowę Centrum Innowacji czy wsparcia biznesu? Ile trzeba wydać na przygotowanie terenów dla inwestorów i jakich? Ile trzeba będzie wydać na kulturę wysoką, jako jeden z elementów jakości życia? Ile na żłobki, nowe mieszkania, miejsca parkingowe czy remonty dróg, nie mówiąc już o nowej obwodnicy czy linii tramwajowej do Miechowic? I tak możemy wymieniać jeszcze długo kwoty na realizację inwestycji w strategicznych obszarach, ale bardzo szybko się okaże, że owe 100 mln. euro, które już 3 lata temu były nam przyobiecane (Bartyla i jego „budziki” nic w tej kwestii nie osiągnęli – niestety) nie starczą nawet na realizację połowy z owych pomysłów. Z czym więc mamy do czynienia? Z barierą rozwoju czy też szansą? A gdzie jest o tym mowa w Strategii?
A jak ma się to tego „genialny” plan budowy kompleksu sportowego, „dumy miasta”? Kompleksu, którego ewentualna realizacja oznaczać będzie całkowite bankructwo finansów gminy i konieczność wprowadzenia do miasta komisarza rządowego!

Z tego względu uważam, że przedstawiony do konsultacji dokument „Strategia Rozwoju Miasta na lata 2009-2020” nie jest prawdziwą strategią miasta a jedynie zbiorem powszechnie stosowanych deklaracji, haseł i zasad postępowania, które mają na celu jedynie dostosowanie go do kolejnej, zmieniającej się listy deklarowanych przez Unię Europejską, priorytetów i celów. Pytanie zatem, co jest tworzone, Strategia Miasta Bytomia czy dokument, który ma być podstawą wnioskowania o środki zewnętrzne?

Twórcy dokumentu zapomnieli chyba, że miasto Bytom, właśnie na zlecenie UE, było podmiotem badań dotyczących przyczyn kurczenia się miast w Europie. Po 3 latach, uznano, że wśród wybranych miast europejskich, Bytom ma najgorszą sytuację. Ocena negatywna stanu miasta i zjawisk w nim zachodzących , doprowadziła naukowców do wniosku, że miasto jest nie tylko na negatywnej ścieżce rozwoju, ale jest wręcz w stanie, które nazwali „miasto nikomu nie potrzebne”.
Wnioski z tych badań były już znane władzom miasta pod koniec 2011 r.
Z tego powodu uważam, że przedstawiona Strategia zawiera fundamentalny błąd, błąd oceny stanu obecnego i zagrożeń z tego wynikających, głównie o charakterze społecznym i finansowym, a które są faktycznymi barierami rozwoju miasta.
Rozbieżność między rzeczywistością a deklarowaną przyszłością, która ma być zrealizowana do 2020 r.(!), jest tak ogromna, że przychodzi mi na myśl jedno skojarzenie – z Titanic-em. To tak, jakby kapitan tonącego Titanica, mówił do osób wchodzących do szalup ratunkowych, żeby się nie martwili, bo przecież tak nowoczesny i piękny statek nie może zatonąć, i za parę godzin załoga statku na pewno zdoła wypompować wodę i załatać dziurę. Ta mocna deklaracja wizji niedalekich zdarzeń umacniała zewsząd słyszana muzyka grana przez orkiestrę statku. Muzyka, w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, miała wprowadzić spokój i upewnić pasażerów, że wszystko będzie dobrze. No bo kto gra na własnym pogrzebie? Nie zmieniło to jednak faktu, że statek tonął, bez szans na pomoc z zewnątrz!

Strategia przez brak spójności wizji z rzetelną oceną barier rozwojowych i możliwości tkwiących w jego otoczeniu, jest dokumentem, który na pewno nie stanie się busolą dla administracji, biznesu i lokalnych grup społecznych.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Konsultować czy nie czyli o Strategii Bytomia. 2014/08/10 12:40 #147459

Robert Białas napisał: Każdy z deklarowanych obszarów interwencji należy sparametryzować m.in. pod kątem finansowym. Inaczej mówiąc czy nakłady rzędu 150 mln zł. na remonty kamienic wystarczą do osiągnięcia celu? Czy na rewitalizację parków i budowę nowych terenów zieleni w dzielnicach konieczne jest wydatkowanie 10, 20 czy 60 mln. zł.? Czy aby przeszkolić 2000 bezrobotnych, tak by pozyskali oni realne nowe kwalifikacje, poszukiwane przez biznes, wystarczy 20 czy 40 mln. zł na rok? Czy na wsparcie lokalnego biznesu, w tym firm innowacyjnych, trzeba 20 czy 100 mln. zł. Czy aby podnieść poziom edukacji w mieście i jednocześnie wyremontować szkoły wystarczy 30 mln. czy wręcz przeciwnie, trzeba będzie wydać 100 mln. zł. A gdzie i jakie kwoty trzeba będzie przeznaczyć na budowę Centrum Innowacji czy wsparcia biznesu? Ile trzeba wydać na przygotowanie terenów dla inwestorów i jakich? Ile trzeba będzie wydać na kulturę wysoką, jako jeden z elementów jakości życia? Ile na żłobki, nowe mieszkania, miejsca parkingowe czy remonty dróg, nie mówiąc już o nowej obwodnicy czy linii tramwajowej do Miechowic? I tak możemy wymieniać jeszcze długo kwoty na realizację inwestycji w strategicznych obszarach, ale bardzo szybko się okaże, że owe 100 mln. euro, które już 3 lata temu były nam przyobiecane (Bartyla i jego „budziki” nic w tej kwestii nie osiągnęli – niestety) nie starczą nawet na realizację połowy z owych pomysłów.


Ech, ale strategia ma wskazać tylko ogólny kierunek działań, a przerabianie tego na pieniądze przyjdzie później. Znamy różne strategie i to z najbliższego podwórka:
www.kzkgop.com.pl/strony/p-1-strategia.html - tu np. nie ma ani pół cyferki finansowej. Ale co ciekawe w ostatnim akapicie mamy zdanie:

Realizacja kierunków działan wymienionych dla poszczególnych obszarów niniejszej Strategii wymaga sporzadzenia szczegółowych programów ich realizacji. Programy te powinny obejmowac zarówno harmonogram wdrożenia poszczególnych projektów, jak i analizy
ekonomiczne i finansowe oraz sposoby i zródła finansowania.


gliwice.eu/samorzad/biblioteka - tu podobnie.

Także moim zdaniem jako zupełnie zewnętrznego obserwatora zjawisk wspomniana strategia ma wskazać jak się chcemy rozwijać. Jak ktoś ma plan by zrobić jeszcze większy skok naprzód- powinien się tym podzielić. Na realne przetworzenie tego na kwoty przyjdzie czas. I to nie tylko w Bytomiu ;)

I jeszcze EDIT: linia tramwajowa do Miechowic to nie jest inwestycja bezpośrednia miasta. Ten projekt będą realizować Tramwaje Śląskie SA, a miasto ma za zadanie potem ten projekt spłacić. Ale jak wiemy nie za jednym zamachem.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Konsultować czy nie czyli o Strategii Bytomia. 2014/08/10 14:14 #147461

Daro8 napisał:

Ech, ale strategia ma wskazać tylko ogólny kierunek działań, a przerabianie tego na pieniądze przyjdzie później
namy różne strategie i to z najbliższego podwórka. www.kzkgop.com.pl/strony/p-1-strategia.html
gliwice.eu/samorzad/biblioteka - tu podobnie.



Co ma wspólnego strategia rozwoju spółki czy podmiotu będącego własnością miasta. Z dobrze zaplanowaną strategią , w oparciu o własny potencjał ,zasoby dając miastu szansę na rozwój . A my co mamy: BARI , które miało poszukiwać inwestorów a tera nagle samo staje się inwestorem w spółce Bytomski Sport. Jedna wielka mistyfikacja , np: Kartony, miało być 100 nowych miejsc pracy zamiast tego dlo chłopców arkusze z papendeklu na kerych były wymalowane wojoki do wycinanio. :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Konsultować czy nie czyli o Strategii Bytomia. 2014/08/11 09:09 #147474

Ma rację Robert ....A cóż to za strategia która jest oparta na pobożnych życzeniach i pomysłach wyssanych z palca ? Czego to niby ma dotyczyć , pałacu królewny śnieżki , bazy kosmicznej na bateleguzie czy planów rozwoju miasta które jest w poważnych tarapatach.
Strategia to poważne słowo - zawiera w sobie domniemanie głębszych przemyśleń i planowania w oparciu o realne możliwości.
Strategia ma wytyczyć kierunki działania ( nie koniecznie konkretne inwestycje ) które z największym prawdopodobieństwem doprowadzą do oczekiwanych celów.
Tylko najpierw trzeba zdefiniować te cele , potem będzie z górki.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Konsultować czy nie czyli o Strategii Bytomia. 2014/08/11 10:45 #147475

W tym kraju "poważne" dyskusje na temat strategii odbywają się - niestety - w knajpach i lokalach gastronomicznych. Taka restauracja "Sowa i Przyjaciele" była miejscem ekspiacji na strategiczne w Polsce tematy : "chooj, doopa i kamieni kupa" "państwo polskie istnieje tylko teoretycznie", "drukowanie pieniędzy w zamian za pomoc w niedopuszczeniu opozycji do władzy" itp.

Ryba psuje się od głowy.

To co jest ważne z punktu widzenia strategii państwa przekłada się później na województwa, powiaty i gminy. Najlepszym przykładem durnowaty projekt grupy partyjnych działaczy zorganizowania Olimpiady zimowej w Krakowie. A ile takich "projektów" na Śląsku było jedynie maszynką do marnotrawienia publicznych pieniędzy na Śląsku?

Ale jest jedna ważna konkluzja we wpisie inicjalnym - już na koniec 2011 roku władza w Bytomiu miała świadomość tego, że swoimi rządami doprowadziła Bytom do statusu miasta "nikomu nie potrzebnego".

Może dlatego została przez mieszkańców tego miasta w powszechnym referendum usunięta?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Konsultować czy nie czyli o Strategii Bytomia. 2014/08/11 11:50 #147477

Jak dla mnie jest tu zbyt wielki misz-masz ... są rzeczy z którymi się zgadzam, ale są też rzeczy z którymi się nie zgadzam - tych jest zdecydowanie wiecej.

Zacznijmy od tego jak zostało nam przyobiecane 3 lata temu 100 milionów euro - proszę o wskazanie konkretnego dokumentu i tej kwoty - bo jak dla mnie to jakaś bajka. 3 lata temu nie było nawet zarysu nowego RPO w ramach którego jest owa kwota. A i owszem, badania odbyły się wcześniej - ale nikt nie powiedział wtedy o 100 milionach euro (w gwoli ścisłości całkiem niedawno z obiecanych 105 milionów przekazano 5 milionów na Radzionków ... prorocy jacyś czy co?). Nie wspominałbym o tym ale wkurza mnie jak ktoś pisze: budziki nic nie zrobiły. Ależ naturalnie - nikt, nic nie zrobił - wielki brukselski kalkulator wypluł taką cyfrę i nazwę miasta. Ciekawi mnie więc po co są niby spotkania z Sekułą, fiszki projektowe, odwiedziny Bieńkowskiej w Bytomiu, odwiedziny przedstawicieli Bytomia w Warszawie - pewnie na wódkę jeżdżą. Natomiast paradoksem jest to, że rządy wcześniejszych prezydentów przyczyniły się znacznie bardziej do otrzymania tej kasy niż obecny i jego ekipa. Ale jak ktoś ma choćby minimalne pojęcie o funduszach to wie, że do otrzymania tej kasy przyczyniło się wiele instytucji (od MRR po obecnie panująca ekipę - w jakim zakresie ... wybaczcie, ale nie chce mi się nawet o tym pisać).

Co do strategii - faktycznie może wkurzać podpięcie wielu jej obszarów pod OSI - natomiast odsyłam do innego, mojego wątku, w którym jasno pisze czym jest to spowodowane: faktem, iż w przypadku projektów często jest podkreślane, iż musza one wynikać z planów lokalnych i regionalnych. Podajemy przykład Gliwic: gdyby Gliwice miały dostać ponad 60 % budżetu rocznego na realizacje dodatkowych działań to strategia tego miasta wyglądałaby podobnie. Zresztą, czy np. utworzenie ze śródmieścia wizytówki miasta nie byłoby założeniem strategicznym (czyli długookresowym) także w przypadku braki OSI? Czy wtedy powinna ta pozycja nadal się znajdować w budżecie? Też mnie wkurza, że Bytom tych inwestycji nie jest wstanie klepnąć własnymi nakładami - i musimy się babrać z jakimiś głupimi wytycznymi UE np. w zakresie podziału środków na projekty miękkie i twarde ... ale Bytom jest biedny - ktoś ma inny pomysł - zapraszam do dyskusji ... O samej strategii jakiś czas temu rozmawiałem z jednym Panem z Uniwersytetu Ekonomicznego, do którego miałem okazję uczęszczać na wykłady i który jest jednym z autorów strategii naszego miasta. Niestety uwagi mamy takie same - w przypadku przypływu takiej ilości środków zewnętrznych (samo OSI to tyle, ile pozyskaliśmy z UE przez cały zeszły budżet ... a za wyjątkiem OSI będzie jeszcze ZIT i konkursy w ramach nowego RPO) strategia jest w znacznej mierze pisana pod nie - bo to szansa dla miasta. Jeżeli ktoś ma z tym problem dla mnie jest to ok - ale niech poda inne rozwiązanie ... ale takie, które ma na uwadze nie utracenie środków z OSI (czyli przy okazji zawiera informację jak obejść wymóg wynikania projektu z planów lokalnych w stopniu zadawalającym urzędników z Warszawy i Brukseli). Bo dla mnie jest krótka piłka - możemy się boczyć jak dzieci że tej strategii nie będziemy konsultować i stworzyć ruch wypięcia się na OSI - tylko Bytom takiej kasy nie widział od stu lat i przez następne sto pewnie nie zobaczy.

Ostatnia kwestia ... kompleks Bartyli jak to popularnie nazwano obiekt sportowy. Powiem tak - z jednej strony się cieszę, że Bytom będzie miał taki obiekt. Ale z drugiej myślę na kija zespołowi z 3 (de facto 4 ligi) stadion na 30 tys. ludzi. Jak napisałem - cieszy tylko fakt, że będzie to obiekt z prawdziwego zdarzenia ... bo odkąd pamiętam idąc na jakikolwiek mecz jakiejkolwiek drużyny podstawowym wyposażeniem było zabranie ze sobą gazety pod d...ę. Natomiast bardzo bym chciał zobaczyć rzetelne (co działa w dwie strony) zestawienie kosztów utrzymania takiego obiektu ...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Konsultować czy nie czyli o Strategii Bytomia. 2014/08/11 14:50 #147478

Robert Białas napisał: Strategia miasta koncentruje się na opisaniu pożądanych zmian cywilizacyjnych poprzez wskazanie kierunków, w których dane miasto powinno się zmieniać. Kieruje się w tym rozpoznaniem wyzwań, którym trzeba będzie stawić czoła i wartości, które należy chronić, umacniać i rozwijać. Strategia miasta przesądza, jakie postulaty należy wspierać, a jakie odłożyć w czasie lub wręcz zignorować. Należy patrzeć na te kwestie z perspektywy rozróżnienia: co jest bardziej potrzebne, a co bardziej oczekiwane?
Dlatego w każdej strategii, oprócz rozpoznawania wyzwań (szans i zagrożeń) należy w oparciu o rzetelną ocenę aktualnego stanu miasta poszerzać dostępny zakres opcji i dokonywać wyborów konkretnych działań – priorytetów. TWORZENIE WIZJI, WSKAZYWANIE KIERUNKÓW ROZWOJU I PODEJMOWANYCH DZIAŁAŃ DLA ICH REALIZACJI NIE MOŻE BYĆ ODERWANE OD OCENY STANU AKTUALNEGO I MOŻLIWOŚCI JAKIE SĄ DOSTĘPNE W MIEŚCIE I JEGO OTOCZENIU.


Dobrze, że zaktualizowana Strategia Rozwoju Miasta. Bytom 2020+ spełnia ww. założenia. Zachęcam do zapoznania się z dokumentem, bo ten, na który się powołujesz będzie niedługo uchylony: www.konsultacje.bytom.pl/konsultacja/41/...tegii-rozwoju-miasta
bytom-2020
wraz-z-prognoza-oddzialywania-na-srodowisko. Aktualny stan miasta został w sposób skondensowany opisany w tym dokumencie: www.bytom.pl/plik/1021,bytom-uwarunkowania-pdf .

W kontekście zmian, jakie zaszły w mieście od 1995 roku w kontekście strategicznym w mieście niewiele się zmieniło. Zaktualizowana strategia definiuje wyzwania stojące przed miastem oraz obszary, w których interwencja musi być podjęta. Dla tych obszarów zdefiniowano cele strategiczne (stan docelowy) oraz kierunki działań (sposób dojścia do celów). Głównymi efektami wdrażania strategii mają być:
- odbudowana baza ekonomiczna miasta (w wymiarze gospodarczym to przedsiębiorstwa a w wymiarze społecznym rynek pracy),
- radykalna poprawa stanu przestrzeni publicznych (miasto jest dla i służy mieszkańcom),
- poprawa atrakcyjności miasta dla podmiotów zewnętrznych (w tym inwestorów i nowych mieszkańców).
Efekty te jako pożądane zostały wskazane m.in. w opracowaniach przygotowanych przez dra R. Krzysztofika.

Druga kwestia, to wdrażanie strategii. W aktualizacji położono znaczący nacisk na organizację procesu wdrażania, dzięki czemu koncentracja środków nastąpi na działaniach priorytetowych i kluczowych z punktu widzenia rozwoju miasta.

Kwestia trzecia. To nie jest dokument służący pozyskiwaniu funduszy europejskich, ale poprawie w perspektywie do roku 2020 stanu miasta. Fundusze europejskie to tylko jeden z instrumentów umożliwiających realizację strategii miasta, ale nie jedyny.

Kwestia ostatnia. Strategia dotyczy rozwoju miasta a nie urzędu miejskiego. Powstawała przy udziale wielu środowisk zainteresowanych udziałem w jej wdrażaniu, stąd ograniczanie wdrażania strategii do środków budżetu miasta i inwestycji miejskich jest nieporozumieniem. Miasto kształtują również mieszkańcy, przedsiębiorcy, organizacje pozarządowe. Słowem każdy, kto realizując jakieś działania w Bytomiu przybliża nas do założonych w strategii celów.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Konsultować czy nie czyli o Strategii Bytomia. 2014/08/11 15:02 #147479

Robert Białas napisał: Rozbieżność między rzeczywistością a deklarowaną przyszłością, która ma być zrealizowana do 2020 r.(!), jest tak ogromna, że przychodzi mi na myśl jedno skojarzenie – z Titanic-em. To tak, jakby kapitan tonącego Titanica, mówił do osób wchodzących do szalup ratunkowych, żeby się nie martwili, bo przecież tak nowoczesny i piękny statek nie może zatonąć, i za parę godzin załoga statku na pewno zdoła wypompować wodę i załatać dziurę. Ta mocna deklaracja wizji niedalekich zdarzeń umacniała zewsząd słyszana muzyka grana przez orkiestrę statku. Muzyka, w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, miała wprowadzić spokój i upewnić pasażerów, że wszystko będzie dobrze. No bo kto gra na własnym pogrzebie? Nie zmieniło to jednak faktu, że statek tonął, bez szans na pomoc z zewnątrz!

Strategia przez brak spójności wizji z rzetelną oceną barier rozwojowych i możliwości tkwiących w jego otoczeniu, jest dokumentem, który na pewno nie stanie się busolą dla administracji, biznesu i lokalnych grup społecznych.


Współczuję koledze wyżej cytowanej refleksji. Potwierdza ona, że nie zapoznałeś się z dokumentem. Poczułeś po prostu potrzebę wyrzucenia z siebie swoich przemyśleń. Z Twojego wpisu wynika, że miasto nie potrzebuje zdywersyfikowanej gospodarki, uzbrojonych terenów pod inwestycje, przestrzeni publicznych przyjaznych mieszkańcom i przyjezdnym, a także nie potrzebuje nowych mieszkańców. Dla mnie to nie są pobożne życzenia.

Jednocześnie zaprzeczam, by strategia była pisana pod OSI czy jakiekolwiek inne źródła unijne, co nie znaczy, że zapisy polityk unijnych i krajowych nie były brane pod uwagę.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Konsultować czy nie czyli o Strategii Bytomia. 2014/08/11 15:39 #147482

Robert Białas napisał: Z czym więc mamy do czynienia? Z barierą rozwoju czy też szansą? A gdzie jest o tym mowa w Strategii?


Na str. 10, wyzwania budżetowe.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Konsultować czy nie czyli o Strategii Bytomia. 2014/08/20 02:55 #147739

Współczuję koledze wyżej cytowanej refleksji. Potwierdza ona, że nie zapoznałeś się z dokumentem. Poczułeś po prostu potrzebę wyrzucenia z siebie swoich przemyśleń. Z Twojego wpisu wynika, że miasto nie potrzebuje zdywersyfikowanej gospodarki, uzbrojonych terenów pod inwestycje, przestrzeni pub


Ciekawe stwierdzenie! "Strategię" czytałem i wychodziłem z siebie, tak bardzo mnie irytowała. Jeżeli do tego dojdzie jeszcze wiedza nt owych "konsultacji" ze środowiskiem biznesowym, środowisk twórczych, naukowych czy NGO, to obraz będzie pełny.

Najważniejszą tezą z mojego tekstu było stwierdzenie, że w Strategii brak jest rzetelnej oceny najważniejszych ograniczeń i uwarunkowań miasta oraz wskazania proporcji dla wybranych kierunków działań. Bez tego, moim zdaniem, Strategia nie będzie dokumentem cementującym środowiska miejskie, w wysiłkach na rzecz jej wdrażania. Nie można leczyć skutecznie i bezpiecznie pacjenta, bez rzetelnej oceny przyczyn choroby.
Ja rozumiem, że strategia miasta musi być w miarę ogólna, ale samo zadeklarowanie np w wizji rozwoju hasła Bytom po roku 2020 to miasto "nowoczesnej gospodarki", które wyróżniają:
- branże tradycyjne (czyli górnictwo, bo hutnictwa czy przemysłu maszynowego w Bytomiu już nie ma) - gdy tymczasem słyszymy i czytamy od kilku miesięcy o kłopotach finansowych KW i pomyśle wygaszania produkcji w Bytomiu !!!
- nowe branże (jakie?) rozwijające się w oparciu o wykorzystanie potencjału przedsiębiorców i kapitału ludzkiego - gdy w mieście brak jest znanych w regionie, o Polsce zapomnijmy, znaczących podmiotów gospodarczych, a poziom wykształcenia mieszkańców jest po prostu zatrważający
- branże o wysokiej konkurencyjności, działających w obszarze przemysłów kreatywnych, informatyki oraz medycyny - gdy Polsko-Japońska Wyższa Szkoła Technik Komputerowych wygasza swoją działalność, gdy np. część znanych mi firm architektonicznych albo wynosi się z miasta albo 90% zleceń uzyskuje poza miastem,
gdy to czytam to nie wiem czy ja się rozmijam z rzeczywistością czy autorzy dokumentu? A co powiedzieć "Silnych relacjach z otoczeniem, w szczególności z miastami Aglomeracji Górnośląskiej"?

W najbliższym czasie będziemy świadkami wzrostu konkurencji między miastami konurbacji Górnośląskiej, co skutkować będzie tarciami między miastami i walką o środki na realizację własnych celów. Gminy górnicze będą przeżywać kłopoty w związku z perspektywą zamykania kopalń, redukcją wydobycia węgla (a więc i mniejszymi przychodami), skalą szkód górniczych i zmianami w strukturze ludnościowej. Dojdzie do jeszcze większych dysproporcji pomiędzy miastami (bogaci będą się bogacić a biedni stawać się będą biedniejsi). Konsekwencją będzie dalej postępująca migracja osób między miastami oraz poza miasta „dotknięte ubóstwem”. Odnotowywany będzie przyrost ujemny, a grupa osób starszych będzie stale wzrastać w populacji. Skutkować to będzie koniecznością zwiększania nakładów na pomoc społeczną i opiekę paliatywną z jednej strony, oraz znacznym zmniejszaniem się atrakcyjności miasta w perspektywie najbliższych 10 lat.

Część miast zacznie wyraźnie odczuwać spadek dochodów i to zarówno z tytułu podatków lokalnych jak i PIT i CIT. Postawi to je przed koniecznością poważnych cięć budżetowych. W świadomości społeczeństwa miasta podzielone zostaną na biedne i bogate, z perspektywą i bez perspektywy.

W przypadku realizacji takiego scenariusza degradacja socjalna miasta stanie się faktem w bardzo krótkim czasie. Bez wsparcia finansowego z zewnątrz miasto zbankrutuje! (O owych 100 mln. wypowiadał się czołowy aktywista "budzików" z Szombierek, który mówił o tej kwocie w wywiadzie w czasie referendum, że to zapewne "podpucha" ale oni przypilnują, żeby min.Bienkowska dotrzymała słowa i przekazała dla Bytomia owe 100 mln.euro).

Nadal głównymi barierami rozwoju miasta są:

a) Brak wizji rozwoju branży górniczej, a szczególnie brak planów dot. zamknięcia kopalń za 10, 15 lat.
W Bytomiu wszyscy podkreślali, że kopalnia jest największym pracodawcą i z tego powodu należy ją „chronić” (szczególnie podkreślał to prezydent Bartyla). Co uczyni miasto, gdy okaże się, że kopalnia jest nie rentowna i władze Kompanii podejmą decyzję o jej zamknięciu? lub co zrobi miasto za 10 lat gdy koncesje na eksploatacje wygasną a wydobycie pozostałych złóż okaże się nie rentowne? Czy miasto ma przygotowany pakiet działań? Kto zrekompensuje miastu utratę wpływów z podatków od działalności gospodarczej i podatków od osób fizycznych? Co zrobi miasto gdy kolejne 1000 czy 2000 osób , z branży górniczej, wyjedzie z miasta, by wrócić do swoich wiosek i miasteczek? Na te pytania nie ma odpowiedzi w Strategii, a przecież są to kwestie o charakterze strategicznym. Ostatnie miesiące pokazały, że nie trzeba czekać 10 lat by problemy związane z kopalnią stały się rzeczywistością, która ma bezpośredni wpływ na rozwój miasta i ewentualną korektę Strategii. Tymczasem, ja nie doczytałem się w Strategii żadnego poważnego akapitu mówiącego co w związku z tym chce zrobić miasto, jak skorygować Strategię i jak zapobiec zjawiskom negatywnym.
b) Zagrożenie dalszymi szkodami górniczymi w związku z eksploatacją górniczą i związane z tym koszty ekonomiczne, gospodarcze i społeczne.
Jakkolwiek będziemy zaklinać rolę i wpływ kopalni dla miasta i jej mieszkańców, to nie zmieni to faktu, że obecna eksploatacja pod Centrum miasta i pod Miechowicami, wywołuje ogromne szkody. Zgodnie z obowiązującym prawem, za szkody winna zapłacić kopalnia. Również, zgodnie z prawem, gdy poszkodowany nie zgłosi w odpowiednim czasie szkody i nie udokumentuje ich, wówczas kopalnia będzie zwolniona z wypłaty odszkodowania. Brak w Strategii informacji o podejmowanych czy zaplanowanych działaniach mających zabezpieczyć obecne i przyszłe roszczenia miasta i jej mieszkańców wobec Kompanii Węglowej. A jest to sprawa związana wprost z :
- wizerunkiem miasta,
- zdolnością do pozyskania terenów inwestycyjnych i pod budownictwo mieszkaniowe, które wolne byłyby od wpływów szkód górniczych, co obecnie czyni je nieatrakcyjnymi
- dodatkowymi wydatkami z budżetu miasta na sfinansowanie remontu istniejącej infrastruktury (sieć wodociągowa, kanalizacyjna, gazowa, drogi, budynki itp.) lub budowy dodatkowo zabezpieczonej przed szkodami górniczymi infrastruktury technicznej.
Również ten aspekt rzeczywistości nie jest poważnie poruszony w Strategii.
c) Duża powierzchnia miasta dotknięta szkodami górniczymi oraz zagrożonych ich wystąpieniem, ogranicza dostępność do atrakcyjnych terenów inwestycyjnych.
Skoro ograniczona jest powierzchnia atrakcyjnych terenów inwestycyjnych, to również ograniczona jest potencjalna liczba firm, które mogłyby zainwestować w Bytomiu. Kwestie rekultywacji terenów poprzemysłowych czy inwestycji w infrastrukturę techniczną, jest ukryta w stwierdzeniu, że na te cele zostaną pozyskane środki zewnętrzne. Nikt jednak nie podał, że są to bardzo kosztowne działania, na które w budżecie może zwyczajnie zabraknąć środków finansowych (piszę o wkładzie własnym, bo oczywiście pokrycie całych kosztów w tym zakresie przez miasto jest zwyczajnie niemożliwe). Oznacza to ryzyko finansowe – brak wystarczających środków w budżecie. Czy miasto ma jakiś racjonalny pomysł, jak zneutralizować lub wyeliminować te ryzyko?
e) Obszary (dzielnice) biedy i roszczeń społecznych
Pozostałość po zamknięciu kopalń i hut, to m.in. chora struktura społeczna co skutkuje nadmiernymi wydatkami na pomoc społeczną, postawami roszczeniowymi części mieszkańców, to strukturalne i wielopokoleniowe bezrobocie, powiększanie się obszarów biedy oraz pomniejszanie atrakcyjności miasta w oczach zarówno samych mieszkańców jak i osób z zewnątrz. To również zwiększająca się skala narkomanii z wszystkimi związanymi z tym negatywnymi zjawiskami.
Przedstawione w Strategii pomysły nie przekonują co do ich skuteczności, zwłaszcza, co należy podkreślić, okres 5 lat wdrażania Strategii wyraźnie wskazuje na brak jakichkolwiek pozytywnych efektów. Co więcej, w Bytomiu stopa bezrobocia w ostatnim roku zwiększyła się, gdy tymczasem w całym województwie się zmniejszyła! Dowodzi to, że Strategia jest oderwana od rzeczywistości, gdyż jak pisałem wcześniej, nie jest ona dokumentem, który rzeczywiście miałby na celu poprawę sytuacji miasta w rozsądnym horyzoncie czasu, w wyniku wdrożenia przemyślanych programów a jedynie dokumentem mającym na celu przekonanie urzędników z UE, że miasto ma „zaimplementowane” kierunki rozwoju narzucone przez nowy program unijny.
f) Brak podmiotów gospodarczych będących lokomotywą życia gospodarczego o znaczeniu ponad regionalnym.
Z tego powodu dziwi mnie podkreślanie w Strategii roli biznesu lokalnego i samo zatrudnienia przez osoby fizyczne, jako skutecznego narzędzia wychodzenia z kryzysu. Brak dużych firm, mających renomę ponad regionalną, jest oczywistą przeszkodą w rozwoju lokalnego środowiska biznesowego i tworzeniu poważnych projektów z udziałem tegoż biznesu. Natomiast rola kopalni w życiu gospodarczym miasta z każdym rokiem będzie maleć, aż w końcu, w niedalekiej przyszłości, stanie się marginalna, a suma zysków i strat dla miasta i jej mieszkańców, będzie wykazywać stratę.
g) Brak znanych ośrodków naukowych czy badawczych.
Z tego powodu odwoływanie się w Strategii do efektów prac takich ośrodków w mieście (może za wyjątkiem Akademii Medycznej) i mówienie o budowie gospodarki opartej na B+R i innowacyjności jest niepoważne. Brak podstaw materialnych, kadry naukowej i doświadczenia w realizacji takich prac. Musi to zatem budzić wątpliwość co do realności takiego postulatu – priorytetu.
h) Fatalna sytuacja finansów miasta.
W mojej ocenie finanse miasta są w tak złym stanie, że grozi nam "bankructwo" , ustanowienie komisarza rządowego i cięcie wydatków we wszystkich obszarach. Nie będzie więc środków na kulturę (jeden z filarów rozwoju miasta), sportu (koniec z marzeniami nt budowy kompleksu sportowego i jego utrzymanie), koniec z 13-tkami, podwyżkami, premiami, pomocą dla biznesu, czy NGO itp.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Konsultować czy nie czyli o Strategii Bytomia. 2014/08/20 03:13 #147740

Robert Białas napisał:
Z czym więc mamy do czynienia? Z barierą rozwoju czy też szansą? A gdzie jest o tym mowa w Strategii?

Na str. 10, wyzwania budżetowe.

Owszem wskazano na "wyzwania budżetowe" ale jednocześnie dalej o tym już nie wspomniano, a przecież "zmierzenie się z tym wyzwaniem jest też warunkiem wykorzystania środków unijnych".
Chodzi mi o rzetelną informację i wskazanie skali przyszłych inwestycji i ich znaczenia dla realizacji Strategii. Nie wystarczy o tym wspomnieć. Bo te 100 mln. euro na niewiele się przyda przy kolejnych genialnych pomysłach prezydenta i jego środowiska. Pan Bartyla i Panek informują o koniecznej dla miasta inwestycji pn. kompleks sportowy. W sytuacji braku zabezpieczenia środków w budżecie, na wydatki bieżące i na wkład własny do przyszłych projektów unijnych i nie tylko, takie stanowisko podważa całą Strategię Rozwoju Miasta Bytom 2020!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Konsultować czy nie czyli o Strategii Bytomia. 2014/08/20 13:29 #147755

LucjanG napisał: Dla mnie to nie są pobożne życzenia.


Ta cała strategia jest umiejscowiona poza kontekstem gospodarczo-finansowym i przez to niewiele warta. W najbliższych latach pojawią się bowiem następujące czynniki, które będą miały ogromny wpływ na sytuację miasta i jego mieszkańców:

1) Badania socjologiczne pokazują, że najważniejszym obecnie problemem dla Polaków jest katastrofalna sytuacja w niedofinansowanej służbie zdrowia. Wiadomo, że jedynym rozwiązaniem jest tu podwyżka składki zdrowotnej a więc wyższe koszty pracy. Wyższe koszty pracy przełożą się na niższe tempo wzrostu gospodarczego, co znajdzie swoje odzwierciedlenie w sytuacji Bytomia. Gdzie jest o tym mowa w Strategii?

2) W najbliższych latach można spodziewać się rosnących kosztów kredytu. Po pierwsze, dla osób objętych programem "Rodzina na Swoim" kończy się okres dopłat do kredytów, a to oznacza wzrost miesięcznych rat aż o 1/3. Członkowie najbliższej rodziny z pewnością pomogą w spłacie kredytu, ale wyższe raty przełożą się na niższą konsumpcję. Poza tym FED przymierza się w 2015 do pierwszej podwyżki stóp procentowych i z tego powodu RPP będzie musiała także podnieść stopy procentowe, co w rezultacie wpłynie na wyższy koszt kredytu. Oprócz tego walka z deflacją w Eurozonie zmusi w końcu EBC do przyjęcia rozwiązania japońskiego w rezultacie czego prawdopodobnie nastąpi umocnienie się franka szwajcarskiego i konieczność płacenia wyższych rat dla osób z kredytem hipotecznym we frankach - to również wpłynie na popyt i wielkość konsumpcji. Jak Strategia ustosunkowuje się do ograniczonego dostępu do kredytu i wyższych kosztów jego przyszłej obsługi, szczególnie w kontekście pozyskiwania środków na inwestycje unijne oraz innych finansowanych z kredytów?

3) Model gospodarki oparty na minimalizacji kosztów jaki obowiązuje obecnie w Polsce jest nie do utrzymania w przyszłości. Koszty pracy i płaca minimalna muszą więc rosnąć choćby ze względu na powstrzymanie młodych i mobilnych ludzi przed emigracją do krajów z wyższymi podatkami (np. Niemcy, Norwegia), ale za to oferujących wyższe wynagrodzenia i bogatsze pakiety socjalne. Na przykład, od 1 stycznia 2015 płaca minimalna w Niemczech rośnie do 1289 euro czyli około 5000 zł brutto. M. Belka kilka miesięcy temu powiedział w odniesieniu do tzw. umów śmieciowych, których ilość w Polsce daje naszemu krajowi niechlubną pozycję lidera w Europie i ma negatywny wpływ na sytuację życiową milionów ludzi:

"Nie możemy być krajem konkurującym wyłącznie albo przeważnie niskimi płacami. Pewne instrumenty polityki gospodarczej funkcjonujące w Polsce mają charakter tymczasowy. Nie można na stałe dopuszczać do tego, by miliony ludzi udawały, że są przedsiębiorstwami, by płacić niższą stawkę ZUS-u. Więc wiadomo, że koszty pracy muszą się zwiększać”.

Mniej elastyczne formy zatrudnienia, wyższe płace i wyższe koszty pracy przełożą się na niższe tempo wzrostu gospodarczego. W jakim stopniu Strategia rozwoju miasta Bytomia bierze te czynniki pod rozwagę i ich wpływ na rozwój miasta?

4) Wg analiz cena prądu elektrycznego w ciągu najbliższych 10 lat może wzrosnąć z obecnych 170 złotych za 1 MWh do 370 złotych za 1 MWh. Koszt wyniesie ok. 1,24% PKB. W konsekwencji wzrost cen energii przełoży się na wyższe ceny towarów i usług. Taki wzrost kosztów nie pozostanie bez wpływu na sytuację życiową mieszkańców Bytomia, przedsiębiorców działających w mieście oraz dynamikę procesu depopulacyjnego. Co na to Strategia?

biznesalert.pl/vlnka-rachunki-za-prad-beda-coraz-wyzsze/

5) Obecny poziom bezrobocia wynosi ok. 20%. Wiadomo, że KWK Centrum jest jedną z pięciu kopalń należących do Kompanii Węglowej, która zostanie postawiona w stan likwidacji w ciągu najbliższych 10-15 lat. Jak ta sytuacja wpłynie na wysokość bezrobocia w Bytomiu oraz dynamikę procesu depopulacji zachodzącego w mieście? Jaki będzie to miało wpływ na relację rosnących wydatków budżetowych gminy do malejących wpływów. Czemu Strategia nie uwzględnia tych czynników?

6) Z powodu wyborów samorządowych wstrzymano podwyżkę cen biletów KZK GOP w tym roku. Jednak w przyszłym roku cena biletów wzrośnie o ok. 10%, jak zwykle tłumaczona inwestycjami i wymianą taboru. Zakładając, że średni wzrost cen biletów zachodzi co dwa lata i wynosi ok. 10%, to po 10 latach koszt korzystania z transportu publicznego dla mieszkańców np. dzielnic peryferyjnych Bytomia w dostaniu się do Śródmieścia będzie niebagatelny. W przypadku takiego miasta jak Bytom, które podlega bardzo dynamicznemu procesowi depopulacyjnemu każdy czynnik zwiększający koszty życia mieszkańców działa na niekorzyść miasta (wyższe ceny biletów, podatek deszczowy, wyższe ceny wody itp.) i wzmacnia ten proces.

7) W ciągu najbliższych 10 lat można spodziewać się wystąpienia kryzysu gospodarczo-finansowego podobnego do tego z 2008 roku. Jeśli w związku z tym spadek krajowego PKB wyniesie średnio 1-2% rocznie przez kilka kolejnych lat, jak wpłynie to na sytuację Bytomia i rozwój miasta?

8.) Od 2020 roku skończą się fundusze unijne i Polska będzie już wtedy płatnikiem netto do unijnej kasy. Szacuje się, że w związku z tym spadek inwestycji krajowych wyniesie 30%. Ponieważ w Bytomiu zdecydowana większość inwestycji finansowana jest ze środków unijnych, to ich brak spowoduje poważne problemy dla przyszłości miasta i wpłynie na proces depopulacyjny. Co Strategia proponuje w związku z tym?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Konsultować czy nie czyli o Strategii Bytomia. 2014/08/23 07:53 #147840

Dodaję link do informacji o rozpoczęciu przez Min.Gospodarki konsultacji wstępnej wersji Polityki energetycznej Polski do 2050 r.
www.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komu...-2050-r,62150_1.html
W projekcie zakłada się, że do 2050 r. w Polsce nastąpi rozwój inteligentnych sieci energetycznych, rozbudowa połączeń transgranicznych, wzrost liczby niewielkich odnawialnych źródeł energii (OZE) oraz racjonalizacja zużycia energii.
Zakłada się też, że po 2030 r. wygasną systemy wsparcia dla OZE i zrealizowany zostanie program energetyki jądrowej. Scenariusz ten przewiduje, że węgiel będzie nadal podstawą bezpieczeństwa energetycznego i głównym paliwem dla elektroenergetyki i ciepłownictwa, choć jego udział będzie się zmniejszał.
Spadek ten może oznaczać ograniczenie produkcji węgla i potrzebę dalszej restrukturyzacji sektora wydobywczego. Udział każdego innego niż węgiel źródła energii w bilansie ma wynosić 15-20 proc.
Autorzy projektu zauważyli, że ze względu na stopniowe wyczerpywanie się węgla w obecnie wykorzystywanych pokładach, a także coraz trudniejsze warunki geologiczne wydobycia w kopalniach węgla kamiennego, w długim okresie konieczne będzie rozpoczęcie eksploatacji nowych złóż, które trzeba zabezpieczyć. Ważnym kierunkiem powinno być ograniczenie kosztów wydobycia rodzimego węgla kamiennego, tak aby nie był on wypierany przez import.

A co na to nasza Strategia miasta?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
Moderatorzy: Robert Białas


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.