Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Co z terenami poprzemysłowymi?

Co z terenami poprzemysłowymi? 2006/12/31 01:35 #4057

biznespolska.pl napisał: Ratować zdegradowaną przeszłość
Data: 2006-07-31
Kiedyś były chlubą regionu, dziś są zwykle zaniedbaną i śmierdzącą spuścizną przeszłości. Stare huty, fabryki, kopalnie niszczeją na naszych oczach. Na szczęście nie wszędzie. Samorządy wreszcie zauważyły, że tereny poprzemysłowe nie muszą być kulą u nogi

W ostatnich latach na Śląsku zamknięto wiele kopalń i hut. Zmierzch tych zakładów przyniósł jednak wysyp nowych inwestycji. Wiele z nich korzysta z poprzemysłowej tradycji
Na terenie po Zakładach Chemicznych Tarnowskie Góry przez ponad 70 lat składowano bez żadnych zabezpieczeń 2,5 mln ton odpadów chemicznych. Efekt to ogromna degradacja środowiska, w tym także wód gruntowych. Nie możemy cofnąć czasu ani odwrócić procesów, które już się dokonały, nasuwa się jednak pytanie, jak najlepiej zagospodarować tego typu tereny.

Krajobraz po...
Według danych akceptowanych przez Ministerstwo Środowiska powierzchnia terenów objętych degradacją przemysłową w Polsce (głównie GOP i Okręg Rybnicki) to ponad 8 tys. km. kw. Duży stopień degradacji cechuje aż 1,4 tys. km. kw., a wciąż zagrożonych jest ok. 40 tys. km. kw. Zdaniem dyrektora Wydziału Polityki Gospodarczej Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego problem terenów zdegradowanych w skali kraju jest niewielki, jednak dla naszego regionu bardzo istotny. - Sytuacja województwa śląskiego na tle innych regionów europejskich jest nieco inna, ponieważ w Europie Zachodniej przemysł ciężki przestał praktycznie funkcjonować, natomiast na Śląsku nadal istnieje. W przypadku 15-20 proc. terenów poprzemysłowych komercjalizacja dokonuje się sama, głównie dzięki dogodnemu położeniu i nawet mimo degradacji terenu. Wobec pozostałych obszarów, które nadal znajdują się w rękach Skarbu Państwa, podejmowane są próby wypracowania rozwiązań systemowych. - mówi Adamski. Po pierwsze trzeba - wzorem Niemców czy Francuzów - sklasyfikować tereny zdegradowane. W ramach programu podjęto kroki w kierunku stworzenia ewidencji wszystkich terenów poprzemysłowych na Śląsku. Taka ewidencja ma pozwolić na określenie stopnia i rodzaju degradacji terenu, a także jego struktury własnościowej, co ma decydujące znaczenie dla potencjalnych inwestorów. Proces tworzenia takiego systemu informacji rozpoczął się przed trzema laty, kiedy opracowano ankiety zawierające system oceny terenów poprzemysłowych. Ankiety przesłano do spółek restrukturyzacji kopalń oraz wszystkich gmin i powiatów województwa śląskiego z prośbą o dokonanie wstępnej inwentaryzacji. Inicjatywa spotkała się z dużym zainteresowaniem władz samorządowych, które wysłały 530 odpowiedzi. Następnie rozpoczęto prace nad stworzeniem programu komputerowego, umożliwiającego gromadzenie danych w różnych kategoriach i ich odpowiednią klasyfikację. - Rozstrzygnęliśmy przetarg na stworzenie systemu informacji o przestrzeni, który w przyszłości umożliwi odpowiednią identyfikację i wyselekcjonowanie terenów priorytetowych, na których się skupimy - mówi Jerzy Ziora z Wydziału Polityki Gospodarczej Urzędu Marszałkowskiego. - W programie chcemy wprowadzić zapis o inwentaryzacji stanu posiadania, aby na bieżąco móc uzupełniać dane. Baza w formie elektronicznej ma być gotowa do września 2006 r. i znaleźć się w regionalnym systemie informacji przestrzennej. Chcielibyśmy, aby jej elementy były dostępne w Internecie, natomiast samorządy będą miały własną ścieżkę dostępu.

Europa pomoże
Na Śląsku wciąż brakuje pomysłów na odpowiednie wykorzystanie poprzemysłowych terenów. Tymczasem wiele budynków to unikaty nie tylko w skali kraju, które mogłyby funkcjonować w ciekawy sposób
Koszty rewitalizacji terenów poprzemysłowych są ogromne, a ich samodzielne sfinansowanie ze środków gminnych i wojewódzkich praktycznie niemożliwe. W tej sytuacji jedynym rozwiązaniem pozostaje wykorzystanie programów pomocowych Unii Europejskiej. Na uwagę zasługują przede wszystkim dwa z nich: INTERREG III (komponent C) oraz ZPORR. INTERREG III to bezzwrotna pomoc dla władz lokalnych, organizacji pozarządowych i przedsiębiorców w realizacji zgłoszonych przez nich projektów. 13 mln euro na ich realizację pochodzi z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, a priorytety programu obejmują wzrost konkurencyjności regionów przygranicznych przez modernizację i rozbudowę infrastruktury transgranicznej, rozwoju kapitału ludzkiego i wsparcia technicznego. Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego (ZPORR) jest częścią Narodowego Planu Rozwoju na lata 2004-2006 r. Pieniądze na jego realizację pochodzą z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (85 proc.) i Europejskiego Funduszu Społecznego (15 proc.). Tereny poprzemysłowe obejmuje priorytet programu - rozwój lokalny (obszary podlegające restrukturyzacji i zdegradowane obszary miejskie, poprzemysłowe i powojskowe). Co istotne, maksymalne dofinansowanie projektu może wynieść aż 75 proc. i zostać przeznaczone m.in. na budowę dróg, uzbrojenie terenu pod inwestycje, modernizację lokalnej bazy turystycznej i kulturalnej, inkubatory przedsiębiorczości oraz rewitalizację terenów i budynków. Rewitalizacja nie stanowi jednak celu samego w sobie. - To ważne, że w ZPORR i innych funduszach celowych znalazły się pieniądze na lokalne programy rewitalizacji terenów poprzemysłowych, jednak generalna zasada polega na tym, aby wspierać te programy, które przyczynią się do powstania nowych miejsc pracy - mówi Alina Rejman-Burzyńska z Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach. Jednym z przykładów dobrego wykorzystania funduszy unijnych jest Bytomski Park Przemysłowy, realizowany w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego - Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw. Park powstał w 2004 r. na podstawie umowy między Górnośląską Agencją Przekształceń Przedsiębiorstw, Gminą Bytom i Spółką Orzeł Biały na pow. 275 ha po Zakładach Górniczo-Hutniczych, kopalniach: Powstańców Śląskich, Szombierki i Miechowice oraz Hucie Bobrek. Utworzenie parku miało na celu zagospodarowanie zdegradowanych terenów, rozwój przedsiębiorczości i stworzenie nowych miejsc pracy. Do tej pory udało się przeprowadzić wstępne prace przygotowawcze przy ul. Siemianowickiej. W lipcu zostanie rozstrzygnięty przetarg na wykonanie pierwszego etapu projektu, który zakłada budowę czterech hal produkcyjno-handlowych o powierzchni 10 tys. mkw., dostosowanych do potrzeb małych i średnich przedsiębiorstw, a jego zakończenie przewidziano na marzec 2008 r. - Choć nie znamy jeszcze docelowego klienta, odbyły się już wstępne rozmowy z potencjalnymi inwestorami. Myślimy przede wszystkim o branżach związanych z technologiami informatycznym - mówi Liliana Cuber z GAPP. Dodaje, że poważnym problemem są przeszkody w zwolnieniu przedsiębiorców z podatku od nieruchomości, ponieważ gminy nie mają podstawy prawnej i ich uchwały nie mogą wejść w życie. Projekt ma charakter kompleksowy i obejmuje usługi doradcze, szkoleniowe i informacyjne, zarządzanie jakością oraz fundusz pożyczkowy. Ważne, że inwestorzy nie ponoszą żadnych kosztów związanych z budową hal, a ceny wynajmu powierzchni będą niższe od rynkowych. Pod zarządem GAPP-u na podobnych zasadach działają także Rybnicki Inkubator Technologiczny i Żorski Park Przemysłowy.

Szukanie rozwiązań
Przywrócenie obszarów poprzemysłowych do życia zgodnie z zasadami strategii zrównoważonego rozwoju to nie tylko problem Śląska. Z podobnymi trudnościami od lat borykają się także inne państwa europejskie podejmujące próby wypracowania dobrych rozwiązań m.in. w ramach międzynarodowych projektów MASURIN i RESCUE, zrealizowanych m.in. przez Główny Instytut Górnictwa. Celem wartego ok. 3 mln euro projektu MASURIN "Zarządzanie zrównoważoną rewitalizacją miejskich terenów przemysłowych" było wypracowanie konkretnych rozwiązań rewitalizacyjnych w formie programów komputerowych i masterplanów, które pozwoliłyby na udoskonalenie procesu zarządzania i podejmowania decyzji. W projekcie wzięły udział instytucje badawcze z Polski, Holandii, Francji, Norwegii, Włoch i Austrii. Drugi z projektów RESCUE - "Regeneracja europejskich terenów w miastach i środowisk miejskich" rozpoczął się w 2002 r. za 5,3 mln euro i miał na celu dostarczenie kompleksowych rozwiązań służących ponownemu zagospodarowaniu terenów poprzemysłowych. Jego podstawą stały się już zrealizowane projekty w Niemczech (Zagłębie Ruhry), Francji (Nord-Pas de Calais), Wielkiej Brytanii (East Midlands) oraz Polsce (Górny Śląsk - Dolomity Sportowa Dolina w Bytomiu, kopalnia Sosnowiec). Jak informuje Eugeniusz Jędrusik z Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach, standardem w projektach europejskich jest wybranie kilku krajów i stworzenie studium przypadku. - Następnie dokonuje się analizy i szuka dobrych rozwiązań. Potrzeby są duże, a środki ograniczone, dlatego trzeba wybrać te rozwiązania, które są najbardziej atrakcyjne dla rozwoju regionu - mówi Jędrusik.

Długa droga
Jednym z najważniejszych zadań stojących przed władzami województwa jest podniesienie atrakcyjności terenów poprzemysłowych. Nie będzie to zadanie łatwe, na co wskazują doświadczenia Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej SA, której potencjał inwestycyjny szacuje się na 450 mln zł. KSSE działa już 10 lat i może pochwalić się licznymi osiągnięciami. Do tej pory w 4 podstrefach (gliwickiej, jastrzębsko-żorskiej, sosnowiecko-dąbrowskiej i tyskiej), zlokalizowanych na obszarze 19 gmin, zainwestowano 8 mld zł, pozyskano 120 podmiotów gospodarczych i stworzono co najmniej 50 tys. miejsc pracy. Pomimo sukcesów KSSE zrezygnowała z obrotu terenami poprzemysłowymi, a jednym z niewielu obszarów w pełni zrekultywowanych i przekazanych pod inwestycje jest Pole Warszowice. Zdaniem Justyny Romańczyk, specjalisty ds. marketingu KSSE, głównymi przeszkodami w zdobywaniu inwestorów na tereny poprzemysłowe są niewyjaśnione kwestie własności, zadłużenie oraz brak odpowiedniej infrastruktury, przede wszystkim dróg dojazdowych. - Trzeba także pamiętać, że inwestorzy stają się coraz bardziej wymagający, a zagraniczna konkurencja coraz silniejsza. Czesi i Słowacy mają lepszą promocję, a Bułgarzy i Rumunii kuszą niższymi kosztami pracy - mówi Romańczyk. O zmianie sposobu myślenia o terenach poprzemysłowych świadczy fakt, że niemal wszystkie śląskie gminy mają własne programy zagospodarowania przestrzennego i rozwoju lokalnego. Pojawiają się też pierwsze efekty działań podjętych w celu przywrócenia obszarów zdegradowanych do życia. Uregulowanie kwestii własności oraz doprowadzenie do stanu zerowego przy udziale budżetu państwa i pieniędzy unijnych mogą te działania jedynie przyspieszyć, a to, co dotychczas traktowano wyłącznie w kategoriach uciążliwej pozostałości, stanie się szansą na rozwój.

biznespolska.pl napisał: Gdzie pytać?

Krajowi i zagraniczni inwestorzy zainteresowani ulokowaniem działalności gospodarczej w województwie śląskim mogą zwrócić się o pomoc do Śląskiego Centrum Obsługi Inwestora działającego w ramach referatu Wydziału Polityki Gospodarczej Urzędu Marszałkowskiego. ŚCOI jest partnerem Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, zajmuje się m.in.: obsługą misji handlowo-inwestycyjnych, tworzeniem i aktualizacją ofert inwestycyjnych, organizacją konferencji i szkoleń, a także uczestnictwem w targach promocji gospodarczej (m.in. CEPIF - Warszawa, PROPERTY INVEST - Kraków, PROVADA - Amsterdam, EMPEX - Londyn). Współpracuje z samorządami, izbami gospodarczymi oraz agencjami rozwoju regionalnego. Od maja 2005 r. śląskie ŚCOI obsługiwało 40 projektów inwestycyjnych, przesłało 30 projektów informacyjnych oraz zorganizowało 19 bezpośrednich wizyt inwestora w regionie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Co z terenami poprzemysłowymi? 2007/01/23 11:24 #6431

  • Meredit
  • Meredit Avatar
  • Gość
  • Gość
Szalenie interesujące osobiście uważam że takie terny dają ogromną szansę miastu.
I myśle e kiedy brak pieniedzy to należaloby obmyślić taki plan zagospodarowania który zciągał by ludzi , potencjalnych inwestorów, to chyba ez jest jakies wyjscie chodź wiadomo że nie rozwiąż wszystkiego.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
Moderatorzy: olowpbGhostFantus


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.