Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
×

Ankieta: Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia czy nie?

Tak
11 78.6%
Nie
3 21.4%
Łącznie oddanych głosów: 14 ( mke80, Drogownik, Bella21, Jaca, miras ) Zobacz więcej
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą wziąć udział w tej ankiecie

TEMAT: Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia?

Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia? 2014/12/03 18:14 #153006

Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia czy nie?

Jak uważacie?

Czy Bytom z bliskości Katowic bardziej korzysta i może skorzystać więcej czy bardziej na niej traci?

Argumenty za i przeciw.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia? 2014/12/03 18:57 #153007

Pytanie dobre...ale rozszerzyłbym je o Gliwice.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia? 2014/12/03 20:20 #153010

Zależy, jak rozumieć to pytanie.
Jeśli chodzi nam o sytuację, z jaka mamy realnie do czynienia - czyli położenie w konurbacji (a może jednak aglomeracji, ale nie co tu dyskutować), w której jest jednym z miast satelickich, to widzę przewagę plusów nad minusami. Bytom jest miastem biedniejszym od Katowic, a co za tym idzie- tańszym, jeśli chodzi o ceny wynajmu u zakupu nieruchomości, co ściąga tu nowych mieszkańców (sama znam 3 osoby, które po studiach wybrały Bytom do mieszkania). Bliskość Katowic i dobre połączenie komunikacyjne (czy komunikacja publiczną, czy samochodem) sprawia, że mieszkańcom Bytomia opłaca się dojeżdżać tam do pracy, a studentom na uczelnie. Oczywiście, Bytom nie jest tutaj jakoś wyjątkowy- to samo można powiedzieć o Chorzowie czy Rudzie Śląskiej.
Możnaby się zastanawiać, czy dla Bytomia nie byłoby lepiej, gdyby sam był ta miejscowością centralną, a nie peryferyjną. Takim Rybnikiem, patrząc na skalę miasta. Odnoszę jednak wrażenie, że może o ile sam Rybnik jest metropolią w stosunku do Żor, Czerwionki, Radlina, Rydułtów czy nawet Wodzisławia, to jednak jest prowincjonalny w stosunku do Katowic i lepiej być satelitą miasta wojewódzkiego.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia? 2014/12/03 20:41 #153013

Moim zdaniem jest raczej korzystna, z tym, że jest jedno ale dotyczącego samego pytania.
Wiadomo, że nie żyjemy na pustyni- więc lepiej jest żyć w regionie, gdzie jest dużo ludzi, dużo firm itd.
Prawda jest taka, że miasto na poziomie Bytomia leżące w województwie świętokrzyskim byłoby rewelacyjnym miejscem do życia, bo i tak dawałoby lepsze możliwości niż niejedna dziura w tym województwie.
Czyli bliskość Katowic ma jako tako małe znaczenie- to po prostu jedno z miast- trochę za małe by robić wrażenie (niemal 2,5 raza mniejsze od Krakowa, 4 razy mniejsze od Warszawy, 2 razy mniejsze niż Wrocław), ale nieco szybciej rozwijające się- i dzięki temu dobre jako sąsiad. Gdyby nadszedł czas, że napotka blokadę rozwoju (a to już powoli się dzieje), a Bytom rozwijałby się szybciej, wtedy też będzie dobrym sąsiadem, bo będzie się na kim wzorować, a jednocześnie poprawi to ofertę miejsc pracy w samych Katowicach.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia? 2014/12/03 21:30 #153018

71hanysek Z Gliwicami to też ciekawy wątek, bo chyba można uznać je za miasto bliźniacze dla Bytomia na przestrzeni wieków. O Gliwice i inne miasta regionu też właściwie chodzi, o cały GOP - czy lepiej dla Bytomia byłoby być samemu czy w grupie, ale tutaj to zagadnienie chciałbym skoncentrować na relacjach Bytom - Katowice.


ederlezi napisała:

Jeśli chodzi nam o sytuację, z jaka mamy realnie do czynienia - czyli położenie w konurbacji (a może jednak aglomeracji, ale nie co tu dyskutować),


To ja przekornie napiszę, że tę uwagę uważam za bardzo ważną. :)

Za PRLu był centralizm, ale przynajmniej społeczeństwo - tak jak przed wojną - było mniej mobilne i pracowało w okolicy domu. Obecny ustrój moim zdaniem wcale nie stracił centralizmu - biznes lubi swoje firmy zakładać w regionalnych centrach a to wraz z większą mobilnością mieszkańców powoduje, że takie centralne Katowice przechwytują miejsca pracy. W efekcie w takich Katowicach bezrobocie wynosi z 5% a w takim Bytomiu z 20%. W Katowicach powstaje DTŚka z Rondem, Strefa Kultury, powstają duże biurowce, SCC a w Bytomiu? Fakt - Agora powstała.

Więc OK, dobrze, że są Katowice, bo w nich jest praca, ale może gdyby tych Katowic nie było, to ta praca byłaby w Bytomiu i w ogóle byłoby w nim więcej pieniędzy i nie byłby on taki zawalony?

To też odnosi się do tego, co napisał Daro85 o sąsiadach.

Daro85 napisał: Gdyby nadszedł czas, że napotka blokadę rozwoju (a to już powoli się dzieje), a Bytom rozwijałby się szybciej, wtedy też będzie dobrym sąsiadem, bo będzie się na kim wzorować, a jednocześnie poprawi to ofertę miejsc pracy w samych Katowicach.


No właśnie, w jakich warunkach się te miasta napędzają i wspierają a w jakich podbierają sobie korzyści.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia? 2014/12/03 22:18 #153022

Ratnik napisał: Więc OK, dobrze, że są Katowice, bo w nich jest praca, ale może gdyby tych Katowic nie było, to ta praca byłaby w Bytomiu i w ogóle byłoby w nim więcej pieniędzy i nie byłby on taki zawalony?


Ale co to za pytanie? Przecież Katowic nagle nie wyburzą, więc to żaden problem jest.
Gdyby Katowic nie było to pewnie Bytom byłby dziś stolicą województwa, ale nie chcieli nasi przodkowie, a potem pojechali do Rajchu...

No właśnie, w jakich warunkach się te miasta napędzają i wspierają a w jakich podbierają sobie korzyści.


Ale ja mam wrażenie nadal, że to źle postawiony problem. Katowice to miasto wojewódzkie, siedziba m,in, archidiecezji, radia, telewizji. Wiadomo, że ma większe znaczenie- i Bytom takiego nie uzyska, choćby nie wiem jak się rozwijał. I tak naprawdę dość duży obszar aktywności miast jest niezależny (np. Katowice nie zadecydują o zbudowaniu drogi w Bytomiu, jak i na odwrót).
Miasta się napędzają, kiedy do zdobycia jest jakaś sprawa wspólna (np. droga o znaczeniu ponadmiejskim).
A przeszkadzają, gdy trzeba sobie wywalczyć jakąś indywidualną inwestycję zewnętrzną (szczególnie samorządu województwa).

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia? 2014/12/03 22:41 #153024

Daro85 napisał:

Ratnik napisał: Więc OK, dobrze, że są Katowice, bo w nich jest praca, ale może gdyby tych Katowic nie było, to ta praca byłaby w Bytomiu i w ogóle byłoby w nim więcej pieniędzy i nie byłby on taki zawalony?


Ale co to za pytanie? Przecież Katowic nagle nie wyburzą, więc to żaden problem jest.
Gdyby Katowic nie było to pewnie Bytom byłby dziś stolicą województwa, ale nie chcieli nasi przodkowie, a potem pojechali do Rajchu...


Ale jest to asumpt do analizy, żeby jak najlepiej Bytom wypozycjonować w regionie.

Daro85 napisał:

No właśnie, w jakich warunkach się te miasta napędzają i wspierają a w jakich podbierają sobie korzyści.


Ale ja mam wrażenie nadal, że to źle postawiony problem. Katowice to miasto wojewódzkie, siedziba m,in, archidiecezji, radia, telewizji. Wiadomo, że ma większe znaczenie- i Bytom takiego nie uzyska, choćby nie wiem jak się rozwijał. I tak naprawdę dość duży obszar aktywności miast jest niezależny (np. Katowice nie zadecydują o zbudowaniu drogi w Bytomiu, jak i na odwrót).
Miasta się napędzają, kiedy do zdobycia jest jakaś sprawa wspólna (np. droga o znaczeniu ponadmiejskim).
A przeszkadzają, gdy trzeba sobie wywalczyć jakąś indywidualną inwestycję zewnętrzną (szczególnie samorządu województwa).


Miasto wojewódzkie to tyle co miasto, w którym siedzibę ma wojewoda i formalnie nic więcej. W Katowicach mają siedziby instytucje, o których piszesz, ale myślę, że Bytom nie powinien skreślać się i rezygnować ze starań o siedziby jakichś innych, nowych organizacji. Na razie mówi się np. o zabraniu Bytomiowi Opery do Katowic. Mamy na to patrzeć ze zrozumieniem? Pewnie że nie. To że Bytom jest drugorzędny, moim zdaniem, nie znaczy, że nie powinien mieć ambicji tego zmienić.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia? 2014/12/03 23:24 #153027

Moim zdaniem Katowice sa największym złem regionu. To taki Hanysowski Sosnowiec sie robi :) tłumacze dlaczego tak uważam... Sa siedziba wojewódzka, ok, zgarniają najlepsze inwestycje wojewódzkie, nie spoglądają na inne miasta aglomeracji borykające sie z problemami, jak Bytom, Ruda, Chorzow, Świętochłowice. Wszystko w centrum, dążą do stworzenia aglomeracji z konurbacji i ta bariera Katowice - inne miasta regionu robi sie nie do pokonania. Ja prywatnie nie trawie tego miasta. Moja dziewczyna w ciagu dwóch lat została tam 2 razy okradziona (na 3 w zużyciu, w tym raz w tg, a w takim patologicznym Bytomiu. Gdzie w
Bywa najcześciej ani razu :)) . To miasto jest zakałom województwa, ktore swoją działalnością sprowadA nas na margines inwestycyjny w Polsce. Nigdzie sie tak mało nie inwestuje, jak u nas. 3miasto, Warszawa, Wrocław, Poznań i Krakow wylrzedzaja nas w niewobrazalny sposób. A to my jesteśmy największa aglomeracja, ale cóż z tego, jeśli Katowice same w sobie musza zgarniać cała śmietankę, ktora nam sie przydarZa. Alternatywa sa Gliwice i juz nie wspominając o dziwacznych zagraniach ich prezydenta jest to miasto drugorzędne, tak jak Bytom, ktore swietnie sie trzyma i nie odpuszcza Katowicom. Ja prywatnie bardzo sie cieszę z takich inwestycji, Jak Podium u nich choćby z tego powodu, ze zadrżą nosa Katowicom apropos spodka :) moze jestem mało obiektywny, moze mało rzeczowe argumenty przytaczam, ale dla mnie Katowice to dno i każdego dnia, kied tam studiowałem najlepszym momentem był wyjazd z tego miasta.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia? 2014/12/04 06:12 #153032

Ciężko chyba jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Na chwilę obecną tak bliskość jest korzystna, w Bytomiu jest taniej, za to blisko do miejsc pracy itp itd. Tylko z czego wynika fakt że w Bytomiu nie ma obecnie miejsc pracy? Ano z tego że Bytom w konurbacji rozwijał się głównie z naciskiem na przemysł ciężki. Inne miasta oferowały to czego nie było w Bytomiu np. uczelnie wyższe, rozrywka (wesołe miasteczko, stadion śląski - duże koncerty), więcej miejsc pracy związanych z usługami. Wtedy ich bliskość też była korzystna, bo nie trzeba było w to inwestować. Z drugiej strony gdyby w Bytomiu inwestowano też w te kierunki to może transformacja nie byłaby tak bolesna i w tym względzie bliskość Katowic jest raczej wadą. Gdyby nie bliskość tych miast to pewnie w Bytomiu byłaby uczelnia wyższa z prawdziwego zdarzenia, miałoby tu siedzibę kilka banków, parę większych firm, poczta itp.

Antonio nie do końca rozumiem, czyli jak Katowice wypinają się na inne miasta w konurbacji to są bee, ale jak robią to Gliwice to hurrra!!! (nie twierdze że Katowice są OK)

Każde miasto patrzy przede wszystkim na swój interes, to władze województwa powinny dbać o całość. To że leżymy w konurbacji może być zaletą jak i wadą. Gdyby miasta chciały się ze sobą dogadać a nie ślepo brnąć w swoje wizje. Po co Gliwicom to Podium skoro w Katowicach jest Spodek, czy dążymy do tego że w każdym mieście powinna być hala widowiskowo-sportowa, stadion, opera, muzeum, wesołe miasteczko itd. Chyba lepiej byłoby się podzielić a nie marnować kasę bliźniacze inwestycje w promieniu 50km.

Co do samych Gliwic to jak wszyscy walczyli o fabrykę Opla dla nich to było ok, a teraz to już ciężko się z sąsiadami dogadać (patrz np. tramwaje). Nie twierdze że Katowice są lepsze w tej kwestii.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia? 2014/12/04 08:44 #153037

Gdyby Bytom nie miał w pobliżu Katowic, czy Gliwic, to po restrukturyzacji przemysłu ciężkiego jaka miała miejsce w minionych latach bezrobocie nie wynosiłoby 21%, ale 30%. Dzięki temu, że Bytomianie mogą korzystać z bardziej prężnych rynków pracy w pobliżu to miasto ma jeszcze jakieś szanse na odbicie się od dna. Bez tego bylibyśmy skazani na samych siebie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia? 2014/12/04 10:43 #153046

MephiR napisał: Gdyby Bytom nie miał w pobliżu Katowic, czy Gliwic, to po restrukturyzacji przemysłu ciężkiego jaka miała miejsce w minionych latach bezrobocie nie wynosiłoby 21%, ale 30%. Dzięki temu, że Bytomianie mogą korzystać z bardziej prężnych rynków pracy w pobliżu to miasto ma jeszcze jakieś szanse na odbicie się od dna. Bez tego bylibyśmy skazani na samych siebie.

Gdyby w pobliżu Bytomia nie było Gliwic czy Katowic to ten prężny rynek pracy byłby w Bytomiu.Po prostu te firmy które sa zlokalizowane na tamtejszych rynkach byłyby u nas.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia? 2014/12/04 11:07 #153048

georg11 napisał:

MephiR napisał: Gdyby Bytom nie miał w pobliżu Katowic, czy Gliwic, to po restrukturyzacji przemysłu ciężkiego jaka miała miejsce w minionych latach bezrobocie nie wynosiłoby 21%, ale 30%. Dzięki temu, że Bytomianie mogą korzystać z bardziej prężnych rynków pracy w pobliżu to miasto ma jeszcze jakieś szanse na odbicie się od dna. Bez tego bylibyśmy skazani na samych siebie.

Gdyby w pobliżu Bytomia nie było Gliwic czy Katowic to ten prężny rynek pracy byłby w Bytomiu.Po prostu te firmy które sa zlokalizowane na tamtejszych rynkach byłyby u nas.


Jak na dłoni widać to w miastach takich jak Radom, Rzeszów i tym podobnych. Po prostu od 25 lat kwitną, bezrobocie zerowe, całkowita idylla.

Mephir się myli. Gdyby nie Katowice to bezrobocie byłoby 40%.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia? 2014/12/04 11:12 #153049

Wszystko zaczeło sie od opla i jakby nie opel to gliwice i my również bylibyśmy w dupie jeżeli chodzi o miejsca pracy.
Nie powstałaby strefa w Bytomiu bo po pierwsze nie ma tyle miejsca, po drugie uwczesne władze i kolejne nie kwapiły się do tego, po trzecie to inwestycja opla był impulsem do tak dużej strefy, w której pracuje ponad 20 tyś osób.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia? 2014/12/04 11:48 #153052

Fantus napisał:

georg11 napisał:

MephiR napisał: Gdyby Bytom nie miał w pobliżu Katowic, czy Gliwic, to po restrukturyzacji przemysłu ciężkiego jaka miała miejsce w minionych latach bezrobocie nie wynosiłoby 21%, ale 30%. Dzięki temu, że Bytomianie mogą korzystać z bardziej prężnych rynków pracy w pobliżu to miasto ma jeszcze jakieś szanse na odbicie się od dna. Bez tego bylibyśmy skazani na samych siebie.

Gdyby w pobliżu Bytomia nie było Gliwic czy Katowic to ten prężny rynek pracy byłby w Bytomiu.Po prostu te firmy które sa zlokalizowane na tamtejszych rynkach byłyby u nas.


Jak na dłoni widać to w miastach takich jak Radom, Rzeszów i tym podobnych. Po prostu od 25 lat kwitną, bezrobocie zerowe, całkowita idylla.

Mephir się myli. Gdyby nie Katowice to bezrobocie byłoby 40%.



Gdyby tak jak pisze Mephir nie Katowice " po restrukturyzacji przemysłu ciężkiego jaka miała miejsce w minionych latach bezrobocie nie wynosiłoby 21%, ale 30%". Zaryzykuje stwierdzenie że nawet 50% a populacja Bytomia również wynosiłaby 50 % stanu obecnego.

Ale gdyby od początku Bytom byłby jedynym większym miastem w okolicy to uważam że obecnie spokojnie w rankingu miast plasowałby się za Krakowem a przed Wrocławiem. Rzeszów i Radom razem wzięte nie miały nigdy takiego przemysłu jak Bytom jeszcze 40 lat temu. Gdyby wszystkie pieniądze które przez ostatnie 70 lat zainwestowano w GOP trafiły do Bytomia to byłby on obecnie 2-3 razy większy i 10 razy bogatszy. Nawet po transformacji.

Ale nie ma co gdybać jesteśmy tu gdzie jesteśmy i trzeba się cieszyć że w okolicy są Katowice

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy bliskość Katowic jest korzystna dla Bytomia? 2014/12/04 11:50 #153053

Przede wszystkim zauważyć trzeba że kiedy mówimy o Bytomiu, Chorzowie czy Katowicach to w naszym mniemaniu mówimy o innych miastach, jednak jest tak tylko pod względem administracyjnym i mentalnym. Kiedy miasta są rozdzielone drogą przy której budynki leżące po obu jej stronach należą do różnych miast nie możemy mówić o odrębnych organizmach miejskich.

Wszystko w centrum, dążą do stworzenia aglomeracji z konurbacji


Żeby stworzyła się aglomeracja to Katowice musiałyby rozrosnąć się do miasta przynajmniej półmilionowego (czyli podwoić swoją ludność) , żeby mieć prawdziwą przewagę nad innymi miastami regionu (w tej chwili Bytom ma ok 60% ludności Katowic), a to się raczej nie stanie bo Katowice bez wchłonięcia ościennych miast nie mają gdzie się rozrastać do tak wielkich rozmiarów.
Kolejną sprawą jest to że czy nam się to podoba czy nie większość ważnych instytucji i obiektów kulturalnych jest lokalizowana w centrum, a jednak Katowice choćby ze względu na to że są stolicą województwa są centralnym miastem regionu.

Na razie mówi się np. o zabraniu Bytomiowi Opery do Katowic. Mamy na to patrzeć ze zrozumieniem?


Oczywiście że nie, tylko nasuwa się pytanie czy Bytom robi coś w tej kwestii ?
Od wielu lat w Operze mówi się o tym że budynek jest zbyt mały, że sala ma o wiele za małą liczbę miejsc, że zaplecze jest zbyt małe itd. czy miasto ma jakiekolwiek dalekosiężne plany budowy nowego gmachu dla opery, czy ma choćby atrakcyjny teren zabezpieczony pod taką przyszłą inwestycję ? Odp. brzmi nie. Dlatego jeśli podejście władz miejskich się nie zmieni i Katowice kiedyś wyjdą z propozycją wybudowania nowego gmachu to opera przeniesie się ochoczo z małego bytomskiego (teatru miejskiego) do Katowic.

Jedyny poważny minus dla Bytomia z racji jego położenia jest taki że nie mamy rozległych terenów podmiejskich pod duże inwestycje, jesteśmy miastem zamkniętym i nie mamy możliwości rozrastania się, a w dzisiejszych czasach wielkich fabryk nie buduje się pod oknami budynków mieszkalnych.
Natomiast zdecydowanym plusem jest to że jesteśmy częścią wielkiego organizmu miejskiego, w zależności od tego co do tego organizmu wliczymy przewyższający Warszawę lub przynajmniej dorównującym jej wielkości. Jednak żeby wykorzystać plusy które mamy władze miasta muszą się o to postarać, nie dostaniemy niczego tylko dlatego że jesteśmy, a czasami mam wrażenie że w naszym mieście są osoby które uważają że nam się na leży coś za samo istnienie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: olowpbGhostFantus


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.