Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Hulajnogi elektryczne w Bytomiu?

Hulajnogi elektryczne w Bytomiu? 2019/12/20 12:00 #188046

@Paweł
1. Żeromskiego, ostatnie przejście dla pieszych, już przy ogólniaku - regularnie około 6 rano, jak również jeżdżę do pracy - widzę ciemne postacie przechodzące przez to przejście i w miarę często - idą z telefonami.
Co jest bardzo upierdliwe, bo to jest "czarna plama na tle czarnej plamy" - czyli kościoła. Bo oświetlenie jest powiedzmy "takie sobie", od strony ogólniaka ZTCP nie ma latarni. Tak szczerze, to właśnie ekran telefonu jest tym co czasami widać jako jedyne z tego pieszego ... ;-)
A dokładając do tego "kocie łby", które tę drogę hamowania wydłużają - masz potencjalne miejsce na wypadki, zwłaszcza w warunkach gorszych (mgła, ślisko).

2. Wczoraj wieczorem szedłem przez Bytom - co najmniej kilkanaście osób widziałem z telefonami w rękach. I nie zauważyłem, żeby je chowali przechodząc przez ulicę.

3. Obok pracy (w Katowicach) mam takie ładne skrzyżowanie z przejściami dla pieszych. Któryś "geniusz" ileś lat temu zrobił je z takiej czerwonej kostki.
Co roku, przynajmniej jeden dzień mamy taki, że z okna, podczas robienia kawy/herbaty rano, widzimy co się na nim dzieje.
Na tej kostce, jak jest "ciut" bardziej ślisko, to trochę jakby wjechać na lodowisko - ślizgają się wszyscy.
Sądzę, że lekko 90% kierowców przejeżdża przez to skrzyżowanie, nie do końca panując nad samochodem.
Tam trzeba zwolnić do max 5km/h żeby móc skręcić. (Główna droga skręca właśnie i tak robi większość samochodów ... tzn, tym, którym się udaje za 1 razem).
Piesi również się tam ślizgają.
Na takich przejściach, jeśli pieszy będzie "wymuszał" swoje pierwszeństwo - będą wypadki. A takich miejsc jest więcej w Polsce.
W tym roku naliczyliśmy tam 4 walnięcia w latarnię, w ciągu 2 godzin jednego dnia (nie patrzyliśmy cały czas). A sam widziałem co najmniej kilkanaście samochodów, które newralgiczną latarnię mijały na milimetry.
Pieszy w takich miejscach może w miarę, zatrzymać się (albo przewrócić) "w miejscu" - samochody w żaden sposób.
Uwierz, że co roku widzę jak w tym miejscu samochody jeżdżą w zimie bokiem, kręcą piruety itp. A to jest normalne skrzyżowanie i ze wszystkich 4 stron są przejścia dla pieszych. Dzieciaki idą do szkoły, ludzie idą na przystanek itp. I samochody "bokiem" "przelatują" przez te przejścia.
Wymyślanie, że to pieszy ma mieć w takim miejscu pierwszeństwo to jest idiotyzm i praktycznie wymuszanie wypadków. I to nie będzie wina kierowców. Kierowcy nie będą w zimie jeździć 5-10km/h przez cały czas. A jak ktoś tamtędy nie jeździ regularnie, to nie wie, jakie to jest zdradliwe miejsce, więc nie wie, że przez to skrzyżowanie można się co najwyżej powolutku przetoczyć.

I ustalmy jedną rzecz.
Problematyczne nie są warunki "ogólne": dzień, prosta droga, pełna widoczność itp. Nie mam kompletnie żadnego problemu z przepuszczeniem pieszego, wpuszczeniem kogoś kto wjeżdża z bocznej itp. O tym piszesz Ty.
Ja piszę o warunkach gorszych, złych lub bardzo złych. To wtedy będą problemy, jeśli piesi będą wchodzić, bo "mają pierwszeństwo".
A takich miejsc, gdzie już sama infrastruktura drogowa jest zła - jest w Polsce dalej sporo. I to te miejsca najpierw powinny być poprawione, a dopiero potem zmieniane przepisy.
Kojarzę np. jakąś drogę, gdzieś przed Wrocławiem, od strony Poznania (nie nową S5, tylko po staremu - wąskimi drogami).
Górka, a dokładnie na samym dole tej górki przejście dla pieszych ... przysłonięte ładnymi drzewkami. Przy gorszej widoczności - nie ma szansy tam zahamować na w miarę krótkim odcinku, więc albo trzeba widoczność okolic tego przejścia polepszyć, albo pieszy nie ma prawa wejść na drogę jeżeli coś z tej górki zjeżdża. Jak tam jeżdżą w zimie, jak jest ślisko, to ja nie wiem, ale podejrzewam, że ludzie tamtejsi właśnie wiedzą, że nie wolno im wejść na przejście, jeśli coś jedzie z góry, a ci którzy nie wiedzieli to się dowiedzieli w bardzo brutalny sposób ...

Ja też jeżdżę ostrożnie i przepuszczam pieszych w miarę możliwości. Ale nie da się wszystkiego przewidzieć. I nie da się wszystkiego zobaczyć, czasami w "ułamkach sekund" - sam to napisałeś. Kierowca i tak musi zwracać uwagę na wiele rzeczy. I i tak większość kierowców zwraca uwagę na pieszych. Ale droga hamowania samochodu jest dłuższa niż pieszego. Masa samochodu jest większa niż pieszego. Fizyki przepisami nie zmienisz.
Ja nawet nie wyjeżdżam na drogę, widząc że ktoś wrzucił kierunkowskaz, że niby skręci, wiec nasze drogi się nie przetną ... dopiero jak zobaczę, że faktycznie zaczyna skręcać wcześniej. Zasada ograniczonego zaufania. Bezwzględnie. I guzik mnie obchodzi, czy za mną ktoś zacznie mi mrugać, albo trąbić.
Ale jednocześnie w zeszłym tygodniu zobaczyłem pieszych na przejściu dopiero w momencie gdy sam już przez nie przejeżdżałem (a jechałem może ze 30km/h, nie więcej). Weszli od drugiej strony. I wyraźnie weszli na przejście, mimo, że mnie musieli widzieć, w końcu samochód ma światła. Ja ich nie widziałem stojących na chodniku, nie oświetlonych. No to po wprowadzeniu przepisu, że to pieszy ma pierwszeństwo - dokładnie tak będą pewnie wchodzić częściej.

I na koniec. ;-)
Tak - każdy kierowca jest też pieszym.
I nie każdy pieszy jest kierowcą. Właśnie tu też jest problem. Bo kierowcy jako piesi "mają większą wyobraźnię" co może się zdarzyć i na co uważać.
Oczywiście, że nie każdy pieszy to potencjalny samobójca. Tak samo jak nie każdy kierowca to potencjalny morderca.
Ale to pieszy jest mniej chroniony, więc to pieszy powinien, dla swojego własnego dobra, uważać na drodze. A ten przepis "wdrukowuje" niektórym do głowy, że "przecież ja mam pierwszeństwo, więc wchodzę i to inni mają uważać". Nie znasz ludzi, którzy tak uważają? Ja takich trochę już spotkałem. I pieszych, i kierowców ...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Hulajnogi elektryczne w Bytomiu? 2019/12/20 12:58 #188050

Grzegorz, z tego co wiem nowy przepis nic nie zmienia i pieszy nadal nie może wejść bezpośrednio przed auto i powinien się rozejrzeć w prawo i w lewo, więc w czym problem?
"Marginesem są natomiast nieostrożne zachowania pieszych takie jak zapatrzenie w smartfony. W badaniu dowiedziono, że problem „wtargnięcia” na jezdnię, czyli zachowania, które zmusiłoby kierowców do gwałtownego hamowania, niemal nie istnieje. Odnotowano je w 0,43 proc. zarejestrowanych przypadków przechodzenia przez jezdnię." ( oko.press/polki-i-polacy-po-stronie-pies...sondaz/#comment-4868 )
Powiedz lepiej szczerze ile osób z telefonem, które widzisz wpadło Ci pod samochód? Ja też często idę z telefonem, co nie zmienia faktu, że staję i patrzę czy coś nie jedzie. Jak widać powyżej prawie każdy tak robi.

Twoje przykłady i twierdzenie o "wymuszaniu" pierwszeństwa są absurdalne. Rozumiem, że teraz jak pieszy jest na tych pasach, a kierowca nie dostosował prędkości, wpadł w poślizg i go potrącił to jest ok? Bo to trochę taka logika, że teraz mogę stuknąć pieszego i nic mi nie grozi (wiadomo - wtargnięcie). Spójrz jeszcze raz na przytoczone przeze mnie dane. 0,43% - więc nie zrucajmy cały czas winy na pieszych. Większość wypadków dzieje się z czystej winy kierowców, którzy albo jechali za szybko albo wyprzedzali przed przejściem dla pieszych albo po prostu się zagapili.

Odnośnie tej drogi "gdzieś przed Wrocławiem" to piesi nadal będą wiedzieli żeby nie wchodzić na jezdnię w tamtym miejscu jeśli coś jedzie. Po raz kolejny zapytam, czemu uważasz, że po zmianie przepisów wszyscy będą rzucać się pod koła? Ciekawe, że w krajach, w których piesi mają pierwszeństwo odsetek zabitych jest dużo mniejszy niż u nas. Oczywiście możesz mówić jak niektórzy politycy o innej mentalności kierowców...

"W sejmowym druku czytamy: „należy wprowadzić szczególne zabezpieczenie polegające na tym, że z jednej strony pieszy będący na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, zaś z drugiej strony ma zakaz wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych. Zakaz wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd ma swoje odzwierciedlenie również w Konwencji, która stanowi, że na przejściach dla pieszych piesi nie powinni wchodzić na jezdnię bez uwzględnienia odległości i szybkości zbliżających się pojazdów”. ( www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci...ojekt-ustawy/38klfer )
I ten sam artykuł:
"Zgodnie z nowym projektem (sejmowy druk nr 48) piesi już za rok (od stycznia 2021 roku) zyskają pierwszeństwo przed samochodem zanim jeszcze wejdą na wyznaczone przejście. Wystarczy, że będą oczekiwali na możliwość wejścia."

Skoro przepuszczasz pieszych już teraz to w czym problem? Nowe przepisy mają właśnie to wymusić żeby zatrzymywali się wszyscy. Żeby dziecko nie musiało stać dwie minuty zanim ktoś się zatrzyma, bo to prowokuje do sytuacji "jest przerwa, teraz zdążę". Prosta sprawa, czekasz na przejściu, ja jadę i się zatrzymuję żeby Cię przepuścić. Jeśli się nie zatrzymałem to należy mi się mandat.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Hulajnogi elektryczne w Bytomiu? 2019/12/20 14:00 #188052

Ile osób czyta druki sejmowe? I tak złośliwie zapytam - ilu z nich to będą kierowcy, a ilu piesi? ;-)
Aktualny przekaz w środkach masowego przekazu jest - "piesi będą mieć pierwszeństwo przed wejściem na pasy". Koniec przekazu.
Jeśli przed wprowadzeniem tego przepisu będzie pół roku kampanii w radiu, tv, internecie itp. o tym, jak to ma działać, że pieszy musi się zatrzymać przed przejściem!, że musi ocenić możliwości wyhamowania i warunki drogowe itp. Nie ma problemu.
Nie wiem czy piesi to potrafią, ale ok - niech tak będzie. Wszystkim i tak się nie da wbić do głowy ostrożności.

Natomiast w tej chwili piesi, zwłaszcza słuchający/czytający tylko nagłówki, słyszą/czytają - piesi będą mieć pierwszeństwo jeszcze przed wejściem na pasy. I dalej nie słuchają/czytają. To jest złe. To powoduje, że będą wchodzić bezmyślnie, bo "mają pierwszeństwo".

I odpowiadając - 2 razy miałem pieszego na masce.
Z czego raz na przejściu, przez które przejeżdżałem, a delikwent nawet nie zwolnił, tylko prosto z marszu wlazł mi przed samochód ... rozmawiając przez telefon. Drugi to nawet przejście nie było, ale sytuacja podobna - wlazł na ulicę w ogóle bez patrzenia na cokolwiek.
W tym pierwszym przypadku - przeczułem, ze tak będzie i zacząłem hamować, zanim mi wszedł, więc się tylko odbił, coś nabluzgał i poszedł dalej. W drugim też jechałem na tyle wolno, że nic się nie stało.

Robię średnio jakieś 15-25tys km/rok za kierownicą. Wiem, że czasami jestem bardziej zmęczony, nie da się być skupiony i przewidywać wszystko dookoła przez cały czas. I po prostu nie mam ochoty kiedyś nie przewidzieć, że mi jakiś delikwent bezmyślnie wylezie i potem jeszcze słyszeć, że to moja wina.
Kamerkę już mam do samochodu - będę jej po prostu używał stale, a nie tylko czasami. I przy okazji - do przepisów powinno być dodane, że zapisy z takich kamer mogą być używane w przypadku ewentualnych procesów itp.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Hulajnogi elektryczne w Bytomiu? 2019/12/20 14:27 #188053

Grzegorz Ludwiczek napisał: Ile osób czyta druki sejmowe? I tak złośliwie zapytam - ilu z nich to będą kierowcy, a ilu piesi? ;-)

Złośliwie stwierdzę, że przystępując do tej dyskusji też go nie czytałeś. ;)

Co do zmęczenia, to każdemu się zdarza i oczywiste jest, że "nie da się być skupionym i przewidywać wszystko dookoła przez cały czas", ale równie dobrze można przez zmęczenie zasnąć i zabić 10 osób na przystanku autobusowym, czy spowodować karambol na autostradzie. Wcale nie musi to być wbiegający nagle pieszy. Poza tym nie mówimy, że pieszy ma wszędzie pierwszeństwo, a jedynie na tym swoim małym odcinku drogi zwanym zebrą. Jak zdawałem egzamin na prawo jazdy to tłuczono nam do głów formułkę o "zachowaniu szczególnej ostrożności" , więc rewolucji tu nie widzę.
Zresztą skoro masz kamerkę, to w ogóle nie masz się czego obawiać, jak ktoś Ci wbiegnie to spokojnie pokażesz, że się nie zatrzymał i tym samym nie zasygnalizował chęci przejścia przez jezdnię.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Hulajnogi elektryczne w Bytomiu? 2019/12/20 17:22 #188056

A jak skomentujecie slajd z kursu na prawo jazdy:

Bo według mnie podpis tekstowy został niefortunnie skomponowany i może powodować przekonanie, że pieszy ma pierwszeństwo bez względu na kolor świecącego się światła.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Hulajnogi elektryczne w Bytomiu? 2019/12/20 18:32 #188058

Faktycznie ktoś może odnieść takie wrażenie, ale na pewno instruktor wytłumaczy, że chodzi tylko o to żeby nie rozjechać pieszego i mimo wszystko się zatrzymać ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Hulajnogi elektryczne w Bytomiu? 2019/12/20 21:48 #188062

To jest wiadome z tablic mojżeszowych :lol: i nie trzeba e-learningu.

ale na pewno instruktor wytłumaczy

w tym systemie nauki jesteś z takimi samymi kursantami i nie ma żadnego konsultanta, którego możesz zapytać.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Hulajnogi elektryczne w Bytomiu? 2019/12/21 00:34 #188065

Jeden problem to jest to,że piesi włażą na pasy bez oglądania sie i często z nosem w telefonie.Ale drugim równie ważnym jest to ,że w Polsce nikt nie zwalnia dojeżdżając do pasów.Ja nawet widziałem kiedyś Policje jak pzrejechałą przez pasy z przeciwka gdy już stałem by przepuścic pieszego.W takich Niemczech nie trzeba stać 2 minut by cie ktoś przepuścił.Tak pieszy dochodzi do pasów a auta już sie zatrzymują.I to jest to czego u nas brakuje i długo jeszcze brakować będzie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Hulajnogi elektryczne w Bytomiu? 2020/03/23 11:20 #190002

Jeżdżę hulajnogą od Spokey . ale staram się przestrzegać savoir vivre. Jest to bardzo wygodna rzecz bo pozwala mi dojechać do pracy. Jasne, ze fajnie byłoby jeździć rowerem ale jest niewiele ścieżek rowerowych i niestety nie do mojej pracy. Mam spore korki z rana tak wiec mogę się w stanie bardzo szybko dostać ( a z rana praktycznie nikogo na chodniku nie widuję).

Piesi są zawsze dla mnie pierwszeństwem.

Moim zdaniem hulajnogi są dla wszystkich ale warto jest przestrzegać pewnych zasad.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Hulajnogi elektryczne w Bytomiu? 2020/03/23 15:23 #190021

Czyli do jeżdżenia rowerem trzeba mieć ścieżki rowerowe ? Ciekawe.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Re:Hulajnogi elektryczne w Bytomiu? 2020/03/23 15:34 #190022

Niby nie trzeba, ale drogi rowerowe jednak ułatwiają życie nie tylko rowerzystom ale i kierowcom aut oraz pieszym. Hulajnogą możesz poruszać się po chodniku a rowerem jechać drogą, co wielu osobom nie odpowiada.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Re:Hulajnogi elektryczne w Bytomiu? 2020/03/23 15:37 #190025

Nie,hulajnoga nie możesz sie poruszać po chodniku bo chodnik jest dla pieszych.A poza tym zawsze cos będzie komuś przeszkadzało.Ja mało gdzie jędżę po ścieżkach bo ich po prostu nie ma.A jeżdżę dosyć sporo.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Re:Hulajnogi elektryczne w Bytomiu? 2020/03/23 15:56 #190030

Masz racje, zawsze się znajdzie jakiś niezadowolony. Może właśnie z takiego założenia wychodzą władze miasta i dlatego tych ścieżek nie budują :P


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Hulajnogi elektryczne w Bytomiu? 2020/03/23 15:59 #190031

imaginka napisał: [...] staram się przestrzegać savoir vivre.

Też tak próbowałam ale inni użytkownicy drogi wściekali się na mnie iz bólem trzeba było wrócić do przepisów prawa o ruchu drogowym.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Moderatorzy: olowpbFantusGhost


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.