Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Tolerancja wg IKEA

Tolerancja wg IKEA 2019/06/30 22:09 #185020

Jak dobrze wiecie, zwłaszcza ostatnio, często zajmuje stanowisko, w sprawach związanych ze światem wartości, z trwającą wojną ideologiczną i kulturową, z Kościołem. Patrząc przez pryzmat doświadczeń pana Tomasza, pracownika firmy IKEA, zabieranie głosu w tych tematach staje się niebezpieczne. No i właśnie o to chodzi. Aby każdy, kto chce wyrazić swoje poglądy, w tym na przykład zacytować Pismo Święte, poczuł się zagrożony i ze strachu skulał ogon. Celem jest zamknięcie chrześcijan, w tym katolików, w getcie obiektu sakralnego, a z kwestii wiary zrobienie “sprawy prywatnej”, patrz zamkniętej w czterech murach mieszkania, o której nie wolno mówić, a co dopiero ją manifestować. Pytanie, za jaki czas zwalniani będą pracownicy za noszenia krzyżyka na szyi czy też innych symboli religijnych??

Gdyby ktoś nie znał sytuacji to przypomnę. Mężczyzna zatrudniony na stanowisku sprzedawcy nie chciał wziąć udziału w akcji wspierającej ruch LGBT. Do wspomnianej sytuacji doszło w jednym z polskich sklepów szwedzkiej sieci meblarskiej. IKEA włączyła się w obchody miesiąca dumy z LGBT. W ramach wewnętrznej sieci komunikacji przesłano pracownikom tekst zatytułowany: “Włączenie LGBT+ jest obowiązkiem każdego z nas”. Jeden ze sprzedawców postanowił wyrazić swój sprzeciw wobec takiej polityki firmy, skomentował artykuł dwoma cytatami z Biblii odnoszącymi się do praktyk homoseksualnych. Nie chciał włączyć się w akcję promowania ruchów LGBT, powołując się na wiarę katolicką. Jak relacjonuje Instytut Kultury Prawnej Ordo Iuris, wpis pracownika spotkał się z wieloma pozytywnymi reakcjami innych pracowników. Nie przypadł jednak do gustu przełożonym sprzedawcy, bo ci wezwali go na rozmowę dyscyplinarną, próbowali wymusić skasowanie wpisu, a po kilku dniach wręczyli wypowiedzenie. Zwolnienie uzasadnili zapisem wewnętrznego regulaminu, który gwarantuje m.in. szacunek ze względu na religię i wyznanie.

Były pracownik złożył przeciwko szwedzkiej sieci pozew sądowy, a przed krakowskim sądem reprezentują go prawnicy Instytutu Ordo Iuris. Zdaniem prawników Instytutu, decyzja menadżerów Ikei narusza konstytucyjną zasadę wolności słowa oraz zasadę wolności sumienia i wynikające z niej prawo do postępowania zgodnie z zasadami wyznawanej wiary. Zwolniony mężczyzna podkreśla też, że został zatrudniony jako sprzedawca mebli i udział w akcji promującej ruchy LGBT nie wynikał z jego obowiązków zawodowych. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar podjął sprawę z urzędu. Jego biuro przekazało, że rzecznik zwróci się do właściwych podmiotów o niezbędne informacje.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tolerancja wg IKEA 2019/06/30 22:23 #185022

wstęp całkiem na miejscu jak na PO-wca chyba się Pan nie do końca dogadał ze swoimi.

Fakt - ostatnio naszemu społeczeństwu narzuca się pewne trendy a w kraju robi się różne akcje, które wymierzone są w wiarę, poglądy katolików, kościół i jego zwyczaje.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tolerancja wg IKEA 2019/07/01 05:35 #185023

Jeśli chce Pan dyskutować o tym zdarzeniu, to chyba wypadałoby podać:
- co dokładnie IKEA napisała, a nie tylko jedno zdanie
- jakich dokładnie cytatów użył ten pracownik w wewnętrznym intranecie, bo wygląda, że nie były to cytaty o wymowie "miłuj bliźniego swego" ...
Jedno i drugie da się znaleźć na innych portalach.
Tak samo jak to, że ten pracownik wziął sobie dzień wolnego, żeby w tym dniu nie uczestniczyć - nie zrobili mu z tym problemu, nikt go nie zmuszał do "uczestnictwa".
Jestem również ciekawy ile faktycznie osób "pozytywnie zareagowało" na cytaty z Pisma Świętego, które realnie w tym wypadku były "grożeniem śmiercią", więc z szacunkiem do innych ludzi miały mało wspólnego?

I na koniec - jak na razie daleko nam do "zwalniania za noszenie krzyżyka", za to wszędzie widać "zmuszanie do uczestnictwa w katolickich obrzędach religijnych" przy okazji Świąt Państwowych, albo z różnych okazji ... np. w szkołach ... Panie Nauczycielu. Jakoś sobie nie przypominam zmuszania do uczestniczenia w obrzędach innych religii ... A to przecież szkoła ma wychowywać, więc to właśnie szkoła m.innymi powinna uczyć tolerancji.
Krzyżyk da się również zauważyć w wielu miejscach publicznych, z Sejmem na czele, mimo zapisanego w Konstytucji "rozdziału Kościoła od Państwa".
I owszem, wyznanie/religia powinny być przechowywane właśnie we własnym sumieniu (być sprawą prywatną) i okazywane głównie w Kościele.
Plus oczywiście w zachowaniu.
Przy czym to zachowanie powinno IMHO być raczej zgodne z zasadą "miłuj bliźniego swego", bo jeśli idzie w kierunku "... lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich" albo "Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich" to mnie się to kojarzy głównie z tymi fanatykami religijnymi przed którymi się raczej bronimy. Użycie takich cytatów raczej powoduje, że to LGBT boją się "ujawnić", skoro w odpowiedzi otrzymują groźby, obojętnie czy są nimi wyrwane z kontekstu cytaty z Pisma Świętego, czy cokolwiek innego, dalej są to groźby.
I jeśli są to groźby (a tak można te cytaty przecież odebrać), to czy przypadkiem prokuratura nie powinna zająć się tym pracownikiem, a nie go bronić?
IKEA również odpowiedziała, że gdyby ktoś z pracowników wystosował takie groźby/agresję w kierunku Katolików, to zareagowaliby dokładnie tak samo.

P.S. A jak się ma "wolność sumienia" drukarza, któremu wolno nie wydrukować plakatów z którymi się nie zgadzał, z taką "wolnością wyznawanych zasad" przez IKEA? Bo to jednak na poziomie ogólnym mocno podobne przypadki (wiem co to Kodeks Pracy i czym się różni).

Osobiście mam wrażenie, że i wojujący LGBT i wojujący katolicy, są źli i regularnie przeginają w różne strony.
I właśnie "publiczne obnoszenie się" ze swoimi wyznaniami/zasadami to często prowokacja. A jak nastąpi reakcja, to "ratunku, biją mnie za wiarę/zasady".
"Normalni" (czyli nie "wojujący") chcą zazwyczaj tylko "normalnie" żyć i funkcjonować. Problemem jest jeśli jedna strona próbuje jakieś zasady, drugiej stronie narzucić.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tolerancja wg IKEA 2019/07/01 09:23 #185024

Grzegorzu, czy możesz napisać, do czego Ciebie zmusza Kościół katolicki i co Tobie narzuca?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tolerancja wg IKEA 2019/07/01 10:13 #185025

Poprawnosc polityczna i tolerancja doprowadziła szwedów do tego ze ich kraj istnieje tylko teoretycznie. Powinni się skupić nad tym żeby zaprowadzić porządek u siebie, a nie pouczać innych. Gdyby w ten sposób postąpił obcy kapitał przykładowo w Niemczech czy Francji, zwijali by interes po pół roku.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tolerancja wg IKEA 2019/07/01 11:43 #185029

Leszek Starszy napisał: Grzegorzu, czy możesz napisać, do czego Ciebie zmusza Kościół katolicki i co Tobie narzuca?

Celowo odbiegasz od tematu?

Przecież nawet powyższa sytuacja ładnie pokazuje jak K.K. "włazi na głowę" i właśnie "narzuca zdanie".
Bo przecież, gdyby ktoś w innej sytuacji napisał do kogoś
""... lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich". A także: "... będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich" to mógłby mieć z miejsca prokuratora na głowie.
Dopiero informacja, że "to cytaty z Pisma Świętego" powoduje, że nagle wszystko jest odwrócone o 180stopni i ktoś kto "groził śmiercią", staje się "ofiarą za poglądy".
I co ważniejsze i dobitnie wskazujące jak K.K. "narzuca" - minister sprawiedliwości i wiceminister sprawiedliwości od razu wyrokują, kto tu jest ofiarą.
Powtórzę pytania:
- gdyby nie było informacji, że to cytaty z Pisma Świętego, to ci sami ministrowie jak by zareagowali? Że nie zapytam nawet - co byłoby, gdyby ktoś zacytował pisma z innej religii?
- dlaczego te wszystkie osoby podają niepełne informacje, celowo manipulując opinią publiczną? Piszą tylko, że to cytaty z Pisma Świętego, a nie podają jakie cytaty? Dlaczego ten pracownik nie mógł użyć cytatów o "miłuj bliźniego swego, nawet jeśli się różni", albo czegoś w stylu "módlmy się za nich i pomagajmy im, wtedy jest szansa, że "wyzdrowieją"" (nie chce mi się szukać konkretnego cytatu, ale kojarzę coś z taką wymową, włącznie z "wyzdrowieją"). Przecież to nie jest przypadek, że akurat użył dwóch cytatów w których występuje "grożenie śmiercią". I właśnie dlatego IKEA zareagowała, najpierw prosząc o skasowanie tych wpisów, i pewnie 90% innych pracodawców w takim przypadku by jakoś zareagowało. Nie dlatego, że to Pismo Święte, tylko z powodu jakie dokładnie cytaty zostały użyte i w jakim kontekście.
Dlaczego wszyscy obrońcy tego człowieka, przemilczają fakt, że IKEA jawnie napisała, że dokładnie tak samo zareagowałaby w przypadku gróźb skierowanych przeciwko katolikom? I przemilczają fakt, że IKEA również jawnie napisała, że nie chodzi o użycie cytatów z Pisma Świętego, tylko o to w jaki sposób i jakie cytaty zostały użyte? Dałoby się znaleźć wiele przypadków, w których ludzie mordowali innych z cytatami/wezwaniami z Biblii na ustach/sztandarach i wcale daleko szukać nie trzeba. Czy na pewno takie osoby/ideologie mają wiele wspólnego z tą wiarą/religią i od razu wszyscy katolicy powinni ich bezwzględnie i bezkrytycznie bronić? Jeśli tak uważacie, to faktycznie nauczanie historii jest w Polsce na żenującym poziomie (ewentualnie - jest maksymalnie zmanipulowane).


A odpowiadając na pytanie Leszka:
- szlag mnie trafia, jeśli przy każdej możliwej uroczystości/okazji pojawia się od razu msza. Obojętnie na jakim szczeblu i z jakiej okazji. Chociażby przy okazji 65lecia Elektronika jakiś czas temu. Dlaczego te wszystkie obrządki kościelne (zawsze jednego kościoła) muszą być częścią tych uroczystości? Nie mogą być "dodatkowo, dla chętnych"? O religii w szkołach nawet nie wspomnę. Czy to nie jest "narzucanie"?
- dlaczego K.K. przez swoich ludzi (np. z Opus Dei) usiłuje do polskiego prawa wsadzać zasady wynikające właśnie z K.K., niekoniecznie pasujące wszystkim obywatelom? Przecież "klauzula sumienia" dla aptekarzy czy lekarzy to jawne zabieranie praw pacjentom, mimo, że Ci wcale nie muszą wyznawać akurat tej religii. Tak samo "zakaz in vitro". Czy to nie jest "narzucanie"?
- i dałoby się jeszcze trochę tematów wpływających/narzucających również "pośrednio" wyliczyć.

P.S. Nie jestem LGBT, żeby była jasność. Ale szlag mnie trafia jak widzę jak nietolerancja staje się normą w tym kraju.
I jak bardzo niektóre osoby manipulują faktami.
Bo dokładnie tak samo uważam za manipulowanie faktami, jak ktoś oskarża tego drukarza o "dyskryminację na tle preferencji seksualnych". Żadna dyskryminacja - po prostu nie chciał wydrukować plakatu, z którym się nie zgadzał. To nie miało związku z osobami, które mu chciały zlecić, tylko z tym co chciały zlecić, a to już z dyskryminacją nie ma nic wspólnego. Gdyby te same osoby (dalej LGBT) dały mu do wydrukowania inny plakat, to pewnie nie miałby z nim żadnego problemu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tolerancja wg IKEA 2019/07/01 12:32 #185031

Grzegorzu, czy ktoś kazał Ci kiedykolwiek uczestniczyć w jakiejkolwiek mszy? Czy grozi Ci jakaś kara, jeśli odmówisz uczestnictwa we mszy? Czy zmuszony jesteś do podpisywania list obecności przy każdej wizycie w kościele? Czy jesteś zmuszony do spowiedzi? Czy jakiś lekarz odmówił Ci udzielenia pomocy? Czy w aptece ktoś nie sprzedał Ci leków? Sorry przyjacielu, ale Twój wywód to bełkot.
A wracając do głównego wątku. Czy "firma" ma prawo "infiltrować" fora internetowe, czytać i oceniać wpisy swoich pracowników, a w konsekwencji ich zwalniać? Czy nie jest to złamanie praw obywatelskich?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tolerancja wg IKEA 2019/07/01 13:02 #185032

Leszek Starszy napisał: Grzegorzu, czy ktoś kazał Ci kiedykolwiek uczestniczyć w jakiejkolwiek mszy? Czy grozi Ci jakaś kara, jeśli odmówisz uczestnictwa we mszy? Czy zmuszony jesteś do podpisywania list obecności przy każdej wizycie w kościele? Czy jesteś zmuszony do spowiedzi? Czy jakiś lekarz odmówił Ci udzielenia pomocy? Czy w aptece ktoś nie sprzedał Ci leków? Sorry przyjacielu, ale Twój wywód to bełkot.

Wyciągasz błędne wnioski, zresztą ciekawi mnie skąd, skoro mnie raczej nie znasz?
W mojej rodzinie jest jedno dziecko z in vitro (nie moje, żeby była jasność). Tak, i owszem K.K. robił z tym problemy, gdyby nie to (i gdyby nie obcięcie funduszy na takie zabiegi) - możliwe, że byłoby więcej.
Owszem - aptekarz nie sprzedał leków. Powtórzę leków! Nie chodziło o "zapobieganie nowym dzieciom"/antykoncepcję, tylko o kurację hormonalną.
I w temacie "księża roszczą sobie różne prawa". Jak miałem 10 lat - ksiądz z Miechowic stwierdził, że "nie pochowa mojego Opy na cmentarzu". Powód - "bo nigdy go nie widział w kościele". To pamiętam bardzo, bo z taką arogancją i pychą u człowieka spotkałem się wtedy po raz pierwszy. A przypomnę, że to był ksiądz. Problem w tym, że jednocześnie ten ksiądz kłamał, ewentualnie wymyślił sobie powód z d..., bo tak się składa, że to właśnie mój Opa chodził ze mną do kościoła co środę i niedzielę (i przy okazji innych świąt też), więc wiedziałem doskonale, że to był powód wyssany z palca/nieprawdziwy. Stwierdził tak, "bo przyznał sobie takie prawo", mimo, że IMHO religia wcale takiego prawa księżom nie przyznaje.
A w temacie: czy ktoś kiedyś kazał mi uczestniczyć w mszy - również odpowiedź brzmi "tak". Co więcej - ksiądz chciał mnie zmusić do ślubu kościelnego, wbrew mojej woli. :-) (pozwolę sobie nie wdawać w szczegóły, ale wchodził tu w grę realny emocjonalny szantaż. I nie chodziło o "coś dla nas", ale ksiądz "był łaskaw próbować wykorzystać sytuację". Udało się ten szantaż obejść - znajdując innego księdza.). ;-)
Dalej uważasz, że moja wypowiedź to bełkot?

Leszek Starszy napisał: A wracając do głównego wątku. Czy "firma" ma prawo "infiltrować" fora internetowe, czytać i oceniać wpisy swoich pracowników, a w konsekwencji ich zwalniać? Czy nie jest to złamanie praw obywatelskich?

Znowu o czymś nie wiesz, albo manipulujesz?
To nie było "jakieś tam forum".
To był wewnętrzny intranet firmowy. A wewnętrzny intranet jest traktowany jako "część firmy".
Więc nie tylko IKEA mogła czytać takie fora internetowe, ale nawet IKEA odpowiada za treści na takim intranetowym forum zamieszczone, więc ma obowiązek takie forum czytać. I bezwzględnie musi reagować, jeśli pojawią się tam treści mogące naruszać prawo, albo nawet tylko obrażające inne osoby.
Fora intranetowe mają zazwyczaj własny regulamin - napisany przez firmy właśnie. I ten zwolniony pracownik również ten regulamin naruszył.

P.S. Tak na marginesie. W Bytomiu są firmy, które jak najbardziej czytały (całkiem możliwe, że dalej czytają) posty swoich pracowników, nie na forach wewnątrz firmowych, tylko ogólnych (włącznie z FB) i potrafiły z powodu jakichś wypowiedzi "robić problemy" ... ;-) Ciekawe, że nie krzyczysz, że takie firmy należy pozwać za naruszenie praw obywatelskich? ;-)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tolerancja wg IKEA 2019/07/01 13:39 #185034

Grzegorzu, znam Ciebie "wirtualnie". Widziałem Twoje prace z klockami LEGO. Bardzo mi się podobały.
Jednakże, skoro rozmawiamy sobie (mam nadzieję, że w przerwach pracy, a pracodawca nie założył "kagańca" na internet), to chciałbym wiedzieć, czy złożyłeś skargę na aptekę - która powołała się na klauzulę sumienia - do Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego.
Przykro mi z powodu Twojego dziadka, ale chyba w końcu został pochowany. Przypuszczam, że ksiądz także był obecny.
Czy przypadkiem "emocjonalny szantaż ze ślubem kościelnym w tle" nie dotyczył chrztu Twojego dziecka? To fantastyczne, że znalazłeś innego księdza.
Podsumowując, to ten Kościół katolicki nie jest taki zły. Prawda?
Jeśli wewnętrzne forum internetowe IKEI nawiązuje do "Misia" Barei to tylko współczuć pracownikom tej firmy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tolerancja wg IKEA 2019/07/01 15:58 #185036

Kościół katolicki to jeden z największych zbrodniarzy w historii ludzkości! Dodatkowo w polskim wydaniu pokraczny mariaż kościoła i wszelkich instytucji państwowych, sprawia że sama idea wiary jest wypaczona do granic wytrzymałości, a instytucjonalny kościół czuje się jak poczek w maśle.
Ja rozumiem że KK ma jakieś tam swoje zasady i ich broni, ale dla czego prubuje siła narzucać swoje wartości innym, . W tym kraju naprawdę żyje wiele osób które nie chcą mieć z tą instytucja i jej wartosciami nic wspólnego, no chyba że stawiamy sprawę jedno i robimy państwo wyznaniowe. Wtedy wszyscy będziemy wiedzieć na czym stoimy, a tak mamy niby świeckie państwo pod dyktando KK.
Na szczęście dla jednych na nieszczęście dla drugich sytuacja się zmienia, i ludzi utożsamiajacych się z Kościołem coraz to mniej. Jeszcze pokolenie czy dwa i sprawa się wyjaśni sama. A póki co mamy kolejna "wojenke" Polsko-Polską na tle swuatopoglądowo-religijnym.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tolerancja wg IKEA 2019/07/01 16:30 #185037

No i zaistniałeś. Chłopie, tobie twój polonista nie był w stanie narzucić zasad pisowni i ortografii.
Co ci narzuca Kościół katolicki? Jak cię gnębi? Co ci każe? Pochwal się!!! Napisz, jakie kary cię dotknęły ze strony Kościoła.
A potem idź do psychiatry...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tolerancja wg IKEA 2019/07/01 16:51 #185038

Co mi narzucił,
1 Chrzest wbrew mojej woli!
2 pozostałe sakramenty oraz wydarzenia religijne w których nie miałem ochoty uczestniczyć a musiałem bo KK. Wyprał muzgi moim rodzicom.
3 Niemożność wypisania się z tej bandyckiej instytucji.
Reszta to już pośrednie działanie

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tolerancja wg IKEA 2019/07/01 16:56 #185039

A jak Cie razi moja pisownia czy ortografia, to nie czytaj przewiń albo idź się pomódl :P

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tolerancja wg IKEA 2019/07/01 18:18 #185040

ruda napisał: Co mi narzucił,
1 Chrzest wbrew mojej woli!
2 pozostałe sakramenty oraz wydarzenia religijne w których nie miałem ochoty uczestniczyć a musiałem bo KK. Wyprał muzgi moim rodzicom.
3 Niemożność wypisania się z tej bandyckiej instytucji.
Reszta to już pośrednie działanie


1. Miej pretensje do rodziców
2. Sorry ale obwiniasz KK, że manipulował rodzicami ? Szkoda, że nie masz pretensji do rodziców, że dali sobą manipulować
3. Apostazja ?

Typowy przykład internetowego trolla bez znajomości tematu o którym pisze. W przeciwnym razie te 3 punkty nie zostałyby napisane.

Jak wygląda tolerancja pokazują trzy poniższe zdania.
Księża to pedofile - to jest to poprawne.
Środowisko LGBT to pedofile - to już nie jest poprawnie .
Ruda może napisać, że KK to siedlisko pedofilii ale ja nie mogę tego samego napisać o LGBT.

A może powinniśmy robić to samo co zostało napisane w księdze Jeremiasza Rz.14 w 12 ? Muzułmanie nie mają z tym problemu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Re:Tolerancja wg IKEA 2019/07/01 18:55 #185042

co najmniej od Chrztu Polski, który przyjął Mieszko I czy ktoś tego chce czy nie Polska jest krajem katolickim, który jeszcze parę lat wstecz był dość konserwatywnym jak na realia europejskie.
Myślę, że rodzice Ciebie ochrzcili bo taka była ich wola i pewnie chcieli Ciebie wychować w tej wierze tak jak i oni sami zostali wychowani przez Twojego dziadka.
Wbrew pozorom to, że Polska nie daje sobie narzucić pewnych zachowań i jest krajem w miarę jeszcze jednolitym pod względem wiary obecnie wiele osób na zachodzie uważa za wielki plus.
Jeśli chodzi o LGBT to nie tylko Polska ale i inne kraje nadbałtyckie czy środkowoeuropejskie mają problem z takim bezkrytycznym promowaniem wręcz właśnie narzucaniem im opcji LGBT. Czasami starczy, że społeczeństwo pewne rzeczy akceptuje i nie trzeba z nimi włazić jak z buciorami do wyra. Dla wielu osób, które nie są jakieś super konserwatywne deklaracja LGBT, dzień LGBT w szkołach to za dużo. Widocznie nasz kraj jeszcze nie poszedł aż tak bardzo w tym kierunku. Osobiście nie spotkałem się w Polsce z taką jednoznaczną dyskryminacją grupy osób LGBT w pracy czy szkole (może mało widziałem). Jest to co raz bardziej akceptowalne przez środowisko. Nie mniej za każdym razem widać obrazki przepychanek i wyzwisk przy demonstracjach. Czy to nie jest aby efekt, wzajemnej nietolerancji osób LGBT i osób antyLGBT?? I tu jest problem. Bo skoro ktoś ma prawo do obrony swoich poglądów i uczuć to czy może swoje poglądy i uczucia demonstrować?? Przecież te swoje poglądy tak naprawdę demonstrują obie strony to, której ze stron tego zakazać, która strona jest lepsza?? Jedni nie lubią drugich, wszyscy krzyczą na wszystkich.

Co do demonstrowania w Polsce tylko wiary i obrządku katolickiego to chyba można się tylko cieszyć bo jak ktoś by zrobił plakat Allaha czy półksiężyca na tle żeńskich narządów płciowych jak miało to ostatnio miejsce z monstrancją czy hostią to z dużą dozą prawdopodobieństwa skończyło by się podobnie jak z redakcją pewnego popularnego pisma we Francji.

Moim zdaniem niech ludzie LGBT żyją swobodnie w Polsce tak jak do tej pory. Nigdy nie widziałem jawnej i wywołanej wyłącznie wewnętrzną niechęcią dyskryminacji tych osób i sam też jestem od tego bardzo daleki.

W imię czego jakikolwiek pracodawca miałaby prawo ingerować w przekonania swojego pracownika? Może cytaty nie są zbyt fortunne do sytuacji ale żeby tylko na tej podstawie tak bezkrytycznie orzec, że ten pracownik wpisuje się w nie tolerancję to za dużo. Uważam, że trzeba by sprawdzić czy faktycznie dopuszczał się nietolerancji do osób LGBT w pracy np. opluwał, wyzywał, szydził. Sam wpis na forum nawet firmowym bez podejmowania, kroków dyskryminacyjnych w pracy zawsze pozostanie tylko wpisem.

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: olowpbFantusGhost


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.