997

Nietrzeźwy kierowca zatrzymany dzięki pomocy bytomianina


Szalona jazda, policyjny pościg i brawurowe zatrzymanie. Tak mogłoby brzmieć streszczenie scenariusza filmu akcji. Niestety, to rzeczywistość. W środę, w Tarnowskich Górach mógł rozegrać się dramat. Udało się go uniknąć dzięki czujności pewnego kierowcy z Bytomia.

Reklama

Bytomianin pomógł w zatrzymaniu pijanego kierowcy, który mógł doprowadzić do kilku groźnych wypadków. W środę, 13 listopada, po godzinie 19.00 tarnogórski dyżurny policji odebrał zgłoszenie o piracie drogowym poruszającym się zygzakiem po tarnogórskiej obwodnicy. O niebezpiecznym zachowaniu jednego z kierowców mundurowych powiadomił świadek zdarzenia.

Pan Marcin relacjonuje, że kierowca opla zafiry zmieniał pasy ruchu, a inne samochody zjeżdżały na pobocze, by uniknąć zderzenia. - Zauważyłem tego kierowcę, kiedy jechałem od Strony Miasteczka Śląskiego, na wysokości Lasowic, za skrzyżowaniem (w lewo na Nakło, w prawo do centrum). Przejeżdżał z lewej strony na prawą. Kilka razy jechał na czołówkę. Innym samochodom cudem udało się zjeżdżać na pobocze – wspomina pan Marcin.

Dodaje też, że kiedy dojechał do Osady Jana, miał skręcić w stronę Bytomia, ale postanowił pojechać za dziwnie zachowującym się kierowcą zafiry. O całej sprawie poinformował policję. - Chciałem wyskoczyć i zabrać mu kluczyki, ale był duży ruch i trochę obawiałem się jego zachowania. Skręcając w lewo, na Stare Tarnowice, już byłem na łączach i kierowałem policję, gdzie ma jechać. Kiedy kierowca zafiry wjechał na ul. Janasa, włączył kierunkowskaz sygnalizując, że chce skręcić w lewo, pomimo tego, że nie było tam możliwości skrętu. Faktycznie w lewo skręcił nieco dalej. Tam czekała już na niego policja – relacjonuje pan Marcin.

Czytaj dalej!

Zobacz też:
Reklama:


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.