997

CBA zatrzymało biznesmenów z Bytomia


Twoja reklama w gazecie Bytomski.pl

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali pięć osób w związku ze śledztwem dotyczącym działania na szkodę SK Banku w Wołominie. Istotnym wątkiem w sprawie mają być kredyty udzielone dwóm bytomskim spółkom.

Podejrzani wpadli w ręce CBA w Bytomiu i w Warszawie. Szacuje się, że w wyniku ich działalności bank poniósł straty wynoszące ponad 186 mln zł. Wśród zatrzymanych są czterej przedsiębiorcy ze Śląska: Władysław G., Kazimierz K., Andrzej M. i Tomasz W. oraz były dyrektor katowickiego oddziału SK Banku. We wtorek, 14 maja, CBA poinformowało, że wszyscy zostali przewiezieni do Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Niebawem usłyszą zarzuty doprowadzenia do niegospodarności w SK Banku w Wołominie. Jak zapowiada CBA, kolejną osobą która usłyszy zarzuty będzie była kierownik gliwickiej filii SK Banku.

Reklama

Jak do tego doszło? Podejrzani uczestniczyli w udzieleniu aż sześciu kredytów dla dwóch powiązanych ze sobą bytomskich spółek, działających w branży paliwowej oraz węglowej. Jak podał "Puls Biznesu" chodzi m.in. o Petralanę S.A. - producenta wełny skalnej mineralnej oraz bytomską koksownię Carbo-Koks.

Oświadczenie w sprawie zatrzymań biznesmenów związanych z bytomskimi spółkami wydała Petralana S.A., wyjaśniając, że działania podjęte przez funkcjonariuszy dotyczą roku 2014. W komunikacie podkreślono, że spółka pozostaje w stałym kontakcie z organami ścigania. Co więcej, firma udostępnia im wszelką dokumentację. Zapewniono też, że zarówno zarząd, jak i właściciele dążą do szybkiego wyjaśnienia sprawy wyrządzenia w majątku SK Banku szkody.

- Pragniemy podkreślić, że z uwagi na dobro toczącego się postępowania nie możemy udzielać bardziej szczegółowych informacji. Zapewniamy jednak, że prowadzone czynności nie wpływają na działalność Spółki, która realizuje przyjętą strategię oraz plan produkcji - czytamy w oświadczeniu Petralany.

Przypomnijmy, że CBA prowadzi śledztwo w tej sprawie od 2016 roku. Dotyczy nadużycia zaufania przez władze Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie (SK Bank), prowadzenia ksiąg rachunkowych wbrew przepisom ustawy o rachunkowości i podawania w tych księgach nierzetelnych danych oraz zatajenia prawdziwych, a także podania nieprawdziwych informacji Narodowemu Bankowi Polskiemu. Postępowanie jest w toku, ale efekty są widoczne. Jak informuje Wydział Komunikacji Społecznej CBA, do tej pory zarzuty w sprawie usłyszało 115 osób, a straty banku szacowane są na ok 2,7 mld zł.

Zobacz też:
Reklama: