OT.
Bez urazy. W "sieci" są słowniki. Korzystajmy z nich.
Wg mnie osoby robiącej błędy językowe (nie literówki) nie traktuje się jak poważnego partnera do rozmowy.
Witam
i kłaniam sie nisko ,nie było mnie parę m-cy w Bytomiu i taka niespodzianka.Gratuluję!! Natomiast z przerazeniem czytam te posty atakujące obecną władzę!!!! Jaskara dottknęła forumowiczów? Dlaczego nie chcecie widzieć efektów tej tytaniocznej pracy rządzących ,10 krotny wzrost zadłużenia miasta w ciagu 4 lat, jedyny przypadek w Europie gdzie szef ruchu bezrobotnych jest najbogatszym Bytomianinem " -K.B-,jedyne w Europie miasto ,które ma najpiękniejsze i aktywne ruiny-Islandia ze swoimi Wulkanami to pikuś no Pan Koj to pikuś-,najbardziej oblegany w regionie basen kryty rekord 1264 korzystających dziennie pobity o ................ brak cyfr na klawiaturze ,ale efemerydą na skalę światową jest promocja Pana Prezydenta miejscowej młodej inteligencji ,która ,tak licznie zasiliła kadrę urzędników miejskich ,i jeszcze ten desant naszych na Gliwce ,Zabrze ,Katowice brawo,brawo,brawo , muszę ochłonąć po tym wstępie ,do zobaczenia i pozdrowienia dla wszystkich
Widzę że kolejny żołnierz opozycji pojawił się na forum. Niestety jeszcze gorszy od poprzednich. Edgar przynajmniej stosuje jakieś argumenty, a Baca nie podał żadnego. Same oszczerstwa. Zero faktów. Wracaj w góry!
Widzę że kolejny żołnierz opozycji pojawił się na forum. Niestety jeszcze gorszy od poprzednich. Edgar przynajmniej stosuje jakieś argumenty, a Baca nie podał żadnego. Same oszczerstwa. Zero faktów. Wracaj w góry!
Tzn. wg Ciebie na forum mają być obecni tylko żołnierze PO czyli m.in. Ty? upsss zapomniałem, że Twoją partią jest Bytom..... haha
Nie znam bacy, ale fakt faktem Bytom jest kilkakrotnie bardziej zadłużony niż w dniu, gdy Wójcik oddawał władzę Kojowi i faktem jest gliwicki desant urzędniczy, chociażby wiceprezydent naszego miasta Bytomia mieszkający gdzieś hen w powiecie gliwickim. Zresztą chaos i kojową paranoją widać chociażby dzień w dzień na Łagiewnickiej czy na Szombierkach w wartej 30mln zl salce sportowej budowanej na kredyt.
Wójcik nie był idealny, poważnie spieprzył Kwartał, ale się zrehabilitował pozyskując rzeczywiście poważnego inwestora na Placu Kościuszki(Koj był przeciw- cóż jest antyinwestycyjny, zna tylko inwestycje na kredyt co najmniej 10 letni), ale bez Wójcika nie miałbyś obwodnicy, ani nowej kanalizacji, ani 14 innych dróg wyremontowanych w ramach rewitalizacji gmin pohutniczych.
Obecnie mój głos otrzyma Mariusz Wołosz, wydaje się on najbardziej otwartym człowiekiem, a to w polityce ważna rzecz. Takie mam osobiste, wewnętrzne przekonanie. Nie sądzę, aby do jesieni wiele się zmieniło, ale zobaczymy, może jakiś CZARNY KOŃ się pojawi:)
Po dzisiejszym artykule w Życiu Bytomskim i po tym co przeczytałem nie mam złudzeń że p.Koj nie będzie kolejny raz prezydentem.Pan de Mehlem wypunktował go dostatecznie,pan Czubak też dodał swoje "3 grosze" i obaj mają 100% racji.
Ja swój głos oddam na p.Wołosza.
_________________ Bytomska Rowerowa Masa Krytyczna jestem jej fanem
Plastuś, dziękuję za komplimeta (jak mawiała moja babcia) dotyczące tekstu zamieszczonego w "Życiu Bytomskim". Jednak, jak się łatwo domyślić, na Mariusza Wołosza głosować nie będę.
Problem z kandydatami typu Wołosz, Paczocha, de Mehlem... jest taki, ze nie mają zaplecza, tzn. nie mają dość silnych współpracowników, żeby zapewnić sobie poparcie w RM. A niestety, w naszym stanie prawnym, żaden prezydent nie zrobi nic, jeżeli nie będzie miał przychylności w RM...
Problem z kandydatami typu Wołosz, Paczocha, de Mehlem... jest taki, ze nie mają zaplecza, tzn. nie mają dość silnych współpracowników, żeby zapewnić sobie poparcie w RM
W czym miałoby się objawiać owo silne zaplecze? Czy Koj ma (miał) takie?
Wbrew twoim intencjom, których się domyślam, napisałeś właściwie, że wystarczy mieć matematyczną większość. Ale czy to merytoryczna siła? Czy to znaczy właściwi ludzie na właściwym miejscu?
Obecna kadencja przekonuje jak żadna wcześniejsza, że nie. Mamy fatalną "większość" i co najwyżej mierną obsadę funkcji merytorycznych na stanowiskach z rozdania palitycznego.
Więc pytam jeszcze raz w czym wg Ciebie ma objawiać się owo zaplecze, siła współpracowników, u dzisiejszych kandydatów na prezydenta Bytomia?
Wg czego chcesz ją ocenić?
Czy Maciejczyk na przykład jest siłą czy przekleństwem dla Koja? Czy chcesz na kolejną kadencję tej siły zaplecza w osobie Maciejczyka?
Problem z kandydatami typu Wołosz, Paczocha, de Mehlem... jest taki, ze nie mają zaplecza, tzn. nie mają dość silnych współpracowników, żeby zapewnić sobie poparcie w RM. A niestety, w naszym stanie prawnym, żaden prezydent nie zrobi nic, jeżeli nie będzie miał przychylności w RM...
Spoko, grunt żeby zgodny był i potrafił sobie zjednać odpowiednią część rady. Akurat p. Paczocha z racji swoich cech charakteru z tego punktu widzenia może być kandydatem beznadziejnym. Co do de Mehlema mam wątpliwości i to poważne co do kompetencji tego Pana, bo po jego wypowiedziach widzę, że chłop się na niczym nie zna i w ogóle nie wie o co chodzi wokoło. A co do innych zobaczymy
Intencją mojego wpisu było ubolewanie nad słabością naszego stanu prawnego!!! Jestem zwolennikiem jednomadatowych okręgów wyborczych!!!! Wtedy do RM dostliby się ci, którzy zdaniem mieszkańców, na to zasłużyli (w taki czy inny sposób). Sytuacja byłaby bardziej klarowna - każdy Radny odpowiadałby indywidualnie za swoje decyzje nie zasłaniając się dyscypliną klubową!!!
PO szumnie zapowiadała zmianę ordynacji wyborczej, ale do dziś ani widu ani słychu
A na dzień dzisiejszy niestety wygląda to tak, że Prezydent, żeby coś zdziałać, musi albo mieć "swoją" większość w RM albo zjednywać ją sobie na różne sposoby!!!
Sytuacja byłaby bardziej klarowna - każdy Radny odpowiadałby indywidualnie za swoje decyzje nie zasłaniając się dyscypliną klubową!!!
Hm, a kojarzysz wybory w 1991 roku do parlamentu RP? Największa partia zdobyła wtedy ledwo 62 mandaty (obecnie PO ma ich 209) i ustalić nie dało się niczego... Niestety wybieranie do władzy w większości kandydatów bez komitetu może się tak skończyć.
Nie porównujmy Sejmu do Rady Miejskiej!!! W naszej RM jest tylko 25 Radnych - dobrze uzasadniony projekt znajdzie poparcie 13 !!!
Poza tym jednomadatowe okręgi zapobiegłyby sytuacji, że do RM dostaje się kadydat z 200 głosami a nie dostaje z 600 głosami, tylko dlatego, że ten drugi startował jako niezalezny lub z listy, która nie przektoczyła progu!!!
Sądzę, że w RM powinni przede wszystkim zasiadać społecznicy, którzy swoją działanością "zapracowali" na poparcie społeczne. Tacy ludzie napewno dogadaliby się, niezależnie od poglądów, dla rozwoju miasta. Może jestem naiwnym utopistą, ale sądzę, że głosowanie na "nie" lub "tak" tylko z powodu przynależności do jakiegoś ugrupowania nie miałoby już racji bytu...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach