Zakładam temat zgodnie z obietnicą złożoną podczas dzisiejszej masy krytycznej . Ustalimy tu termin kolejnego zjazdu, ponieważ pierwotny kolidował z masami w Katowicach. Odpada też pierwszy piątek miesiąca, bo wówczas rowerzyści zbierają się w Gliwicach.
Pierwsza edycja odbyła się pod eskortą Policji i Straży Miejskiej, dzięki czemu obyło się bez żadnych nieprzyjemności. Peleton spokojnie przejechał ulicami Podgórną, Piłsudskiego, Chrzanowskiego i zakończył bieg pod Urzędem Miejskim. Tam prezydent przedstawił obecne działania mające na celu ułatwienie jazdy rowerem po mieście; w trakcie budowy są ścieżki wzdłuż ul. Wrocławskiej, Łagiewnickiej i Świętochłowickiej, a niebawem mają powstać drogi dla rowerów w Dąbrowie Miejskiej. Piotr Koj obiecał także, że przy każdej kolejnej dużej inwestycji drogowej uwzględniane będą trasy rowerowe.
Poniżej kilka zdjęć z dzisiejszej imprezy:
Tylko tyle, bo niezbyt łatwo i bezpiecznie robi się fotki podczas jazdy .
Na koniec posta chciałbym zachęcić do przedstawiania swoich pomysłów na uatrakcyjnienie Bytomskiej Masy Krytycznej. Jeśli się uda, to najlepsze zostaną zrealizowane w następnych edycjach .
Dziękuje wszystkim którzy byli na Masie.Super towarzystwo.Podziękowania dla p.Koja p.Krzemińskiej-Kruczek oraz Straży Miejskiej,Policji i Wam wszystkim którzy jechali z nami.Pozdrowerek.
Dziękuje za gościnę na tej stronie i możliwość komunikacji.
_________________ "Bytom NIE przyjazny rowerzystom"
Dziękuje za gościnę na tej stronie i możliwość komunikacji.
Właśnie po to został stworzony Bytomski . Ma być platformą porozumienia dla mieszkańców, a przede wszystkim ma wspierać wszelkie pozytywne inicjatywy. Dlatego przy następnej edycji postaramy się zrobić możliwie dużo, by ściągnąć jak najwięcej rowerzystów na Rynek. W przyszłości trzeba tylko dokładniej uściślić miejsce zbiórki (np. pod lwem), bo plac czerwony jest duży i można nie zauważyć grupy. Szczególnie gdy tak jak dziś stała pod drzewami, zasłonięta przez ogródki letnie...
No i proszę was o termin nie kolidujący z meczem Polonii, bo przez to zabrakło na pewno trochę osób. Sam postaram się następnym razem uczestniczyć. Cieszy że był prezydent i może zauważy, że poruszanie na rowerze w naszym mieście nie należy do łatwych i przyjemnych.
Pierwsza bytomska Masa tak trochę z tajniaka nieco... Ciekawe jak wypalą kolejne biorąc pod uwagę próby- nieudane zresztą wyruszenia na wyprawę rowerową.
daro24, i Ty tutaj naprawdę szacunek.Myślałem o piątku przed Katowicami.Stachmtg, Masa nie bedzie kolidować z meczami Poloni.Gospodarzami jesteśmy zawsze w sobotę w 2009r.Ja też jestem kibicem
Dajcie znać czy ten termin Wam odpowiada,myślę że jest realny i logiczny.
Jestem w trakcie opracowywania trasy przejazdu.
_________________ "Bytom NIE przyjazny rowerzystom"
Witam to na jaki termin MASY organizatorzy stawiają?
He he problem w tym, że właściwie nie ma organizatorów .
Dyńka napisał/a:
Dajcie znać czy ten termin Wam odpowiada,myślę że jest realny i logiczny.
Mi odpowiada. Proponuję jedynie, by zastanowić się nad mniejszą częstotliwością bytomskich mas. Może zróbmy tak jak w Sosnowcu, gdzie odbywają się co trzy miesiące? Myślę, że wówczas można by liczyć na większą frekwencję.
Na pierwszej bytomskiej masie było mało ludzi, bo była po prostu za słabo rozreklamowana. Inicjatywa podobno powstała na forum Gazeta.pl i jej promocja była znikoma. Gdyby nie newsy na stronie UM i u nas, to pewnie na Rynek przyjechałoby mniej rowerzystów.
Nie ma problemu może być raz na kwartał tylko czy ludzie wtedy będą pamietali ?
Na promocję trzeba pieniążki na plakaty ulotki ewentualnie własne www czy forum(wiecznie tutaj być nie możemy "gaspadin" nas pogoni ) do takich imprez sponsorzy się nie pchają drzwiami i oknami.
Układ jest taki Bytom,Katowice,Gliwice (w tej kolejności).Myśle ale może sie myle że będą przyjeżdżać ci którym za daleko do Katowic lub Gliwic oraz ci którzy kochają Masę i są ciekawi nowości.Takie okolice jak Radzionków Tarnowskie Góry czy Piekary Śląskie to te miasta z których mogą przyjeżdżać do nas.Od początku jeżdżę do Gliwic a mam deklaracje że i Katowice i Gliwice będą gościć w Bytomiu.
Będę rozmawiał z UM w sprawie terminu i częstotliwości.
Jestem przekonany że miejscem spotkań muszą być okolice lwa żeby nas widzieli nawet z kosmosu
_________________ "Bytom NIE przyjazny rowerzystom"
A dziękuję dziękuje he he nowości zawszę są ciekawe. REKLAMA musi być ponieważ dopiero zaczynacie niech więc każdy zobaczy że i BYTOM ma swoją masę , zielone światło dla rowerzystów. Czy interesował by Was baner? o wymiarach 3x1, plakaty? jeśli tak to mogę porozmawiać z (...) więc czekam na info My na swoją pierwszą masę wylepiliśmy miasto i okolice ok 500szt plakatów w formacie A3 i A4
Tak a propos Masy krytycznej, przejeżdżałem dziś po mieście i oglądałem remonty dróg np na Piekarskiej, al. Legionów i nigdzie nie buduje się dróg rowerowych..po powrocie z Niemiec widać straszną różnice bo tam drogi rowerowe są praktycznie przy każdej drodze i można dojechać wcześniej. W Bytomiu przydałby się jakiś plan który zawierałby planowaną sieć dróg rowerowych tak, żeby przy każdym remoncie ulic zaczęto uwzględniać drogi rowerowe i to w taki sposób żeby nie prowadziły one donikąd a umożliwiały swobodny transport po mieście. Wkurza mnie jak widzę, że jest droga rowerowa a w niej słupy, tablice albo nagle przejście dla pieszych bez przejazdu dla rowerów. Mam nadzieje, że radny Bieda wypowie się o tym planie. Może warto by porozmawiać z prezydentem, żeby na przyszłość był jakiś pomysł na sieć rowerową...
Stach, w przypadku Piekarskiej i al. Legionów jest taki problem, że nie ma tam miejsca na osobny pas dla rowerów.
Moim zdaniem budowa ścieżek w centrum niewielkich miast, wzdłuż ulic typowo śródmiejskich i nie będących jakimiś arteriami mija się z celem - ruch na takich ulicach mimo, że bywa czasem duży, nie odbywa się z wielkimi prędkościami, skrzyżowania nie są skomplikowane, więc każdy średniorozgarnięty rowerujący sobie poradzi Wciskając na siłę ścieżki "ściaśniamy" chodniki i jezdnie czy zmniejszamy liczbę miejsc parkingowych, co odbija się na komforcie pozostałych użytkowników ulicy...
Natomiast z chęcią widziałbym trasy rowerowe wzdłuż takich głównych i wylotowych ulic jak: Zabrzańska, Chorzowska, Strzelców Bytomskich, Wrocławska, Łagiewnicka itd... gdzie nasilony jest ruch tirów, są skomplikowane skrzyżowania bez sygnalizacji, występują koleiny i dziury uniemożliwiające spokojną jazdę rowerem.
Jeszcze a propos wykonawstwa ścieżek: jeżeli ścieżka nie jest odgrodzona od chodnika i jadać ciągle muszę przebijać się przez pieszych krążących jak wolne elektrony, jeżeli ścieżka jest zrobiona z jakiejś chorej, drobnej kostki i jadąc słyszę ciągle "dup-dup-dup-dup", jeżeli co chwilę ścieżka kończy się i zaczyna w taki sposób, że co chwila muszę się zatrzymać, aby włączyć się do ruchu na drodze - to wolę zapłacić ten mandat (jeżeli mnie złapią) i jechać sobie ulicą ze stałą (a nie zmienną jak na takiej badziewiastej ścieżce!) prędkością...
Odnośnie fotki trzeciej od góry, nie lepiej mieć szerszy pas wspólny dla rowerów i aut, niż cienki wycinek jezdni, którego skrajnię naruszają lusterka aut z prawej oraz jadące wielkogabarytowe samochody z lewej? Może przesadzam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach