SONDA: Kto wygra II turę wyborów w Bytomiu?

Przeprowadziliśmy sondę internetową wśród naszych fanów na Facebooku. Zapytaliśmy ich o to, który z kandydatów na prezydenta - Damian Bartyla, czy Mariusz Wołosz - wygra drugą turę wyborów. Dziś przedstawiamy wyniki głosowania.

Sonda trwała przez ponad tydzień, od 25 października do dziś. Wzięło w niej udział 3 083 użytkowników Facebooka, a więc dużo, dużo więcej, niż we wszystkich sondażach wyborczych przeprowadzonych w ostatnim czasie w Bytomiu.

Reklama

Od samego początku w sondzie prowadził Mariusz Wołosz, ale jego przewaga nie była duża. Ostatecznie zagłosowało na niego 1 786 naszych fanów (57,93 proc.), podczas gdy na prezydenta Damiana Bartylę oddało głos 1 297 osób (42,07 proc.). Obu kandydatów dzieli zaledwie 15,86 procent głosów.

Jeśli 4 listopada głosy bytomian się podobnie rozłożą, to Mariusz Wołosz zostanie nowym prezydentem Bytomia. Jednak różnica w poparciu obu kandydatów jest stosunkowo nieduża. Ostateczna decyzja jest często podejmowana przez nich dopiero nad kartą do głosowania, dlatego wyniki naszej sondy mogą różnić się od tego, jak wybiorą mieszkańcy w najbliższą niedzielę.

Teoretycznie Wołosz ma największe szanse na wygraną. W pierwszej turze uzyskał najlepszy wynik, a przed drugą turą otrzymał poparcie niezależnego Marka Michałowskiego oraz Jana Kazimierza Czubaka reprezentującego bytomską lewicę. Z kolei Damian Bartyla może liczyć wyłącznie na własny elektorat. W swoim oświadczeniu zdecydowanie odrzucił możliwość współpracy z Andrzejem Pankiem, natomiast Mariusz Janas na debacie przed pierwszą turą wyraźnie podkreślił, że obecny prezydent nie ma co liczyć na uzyskanie poparcia jego partii. Co więcej, jeszcze przed I turą swoje poparcie dla prezydenta wycofał Paweł Kukiz. - Od pewnego czasu zaczęły docierać do mnie informacje, które zmieniły moje postrzeganie pana Bartyli a dokooptowanie przez niego do swojego komitetu Kornela Morawieckiego jest sprzeczne z moim pojęciem honoru - napisał na FB lider Kukiz’15.

W praktyce polityka jest nieprzewidywalna. Wszelkie sondaże i analizy mogą okazać się bezwartościowe, bo nigdy nie można mieć pewności jak postąpią obywatele przy urnach. Przewaga Mariusza Wołosza nad Damianem Bartylą jest niewielka i to, kto będzie rządzić Bytomiem przez następne 5 lat rozstrzygnie się dopiero w lokalach wyborczych.

Reklama
Discuss this article in the forums (2 replies).

Waldemar Bartosik Avatar
Waldemar Bartosik odpowiedział w temacie: #181743 2018/11/02 21:48
GANGSTERSKIE PRAKTYKI W KAMPANII,
czyli
CZEMU SŁUŻY WYBORCZA CISZA ?


Konfucjusz pisał : „W kraju dobrze rządzonym, wstyd jest być ubogim. W kraju źle rządzonym, jest hańbą być bogatym”.
Mój kraj, za mego życia, za wyjątkiem krótkiego epizodu doby Wilczka, nigdy nie był rządzony dobrze. Wiem, bo przećwiczono to na mnie.
To wina fałszywych trybunów.
To wina chybionych wyborów.


Bytomską kampanię wyborczą zainaugurowała spektakularna konwencja Andrzeja Panka, który jak imponująco rozbłysną, tak widowiskowo zgasł, totalnie przegrywając turniej prezydencki nawet z nowicjuszem – Markiem Michałowskim.
Lecz sam sobie jest winien, bo gdy metodami Chicago lat 30-tych próbował wpłynąć na komendanta policji, odwołał się do chłopców z ferajny i argumentu siły – wyborcy bezpowrotnie go skreślili.

Przysłowie mówi : „Doświadczenie, to suma naszych klęsk i porażek”.
Ponieważ znam trud, koszt i pułapki walki o fotel prezydencki – bo sam w tej konkurencji przegrałem – za cel postawiłem sobie surowe, lecz sprawiedliwe recenzowanie dorobku i programów kandydatów.
I choć jeszcze przed prawyborami, bezbronny wobec faktów i argumentów obszczymur, w przypływie obłędu lub ataku kompleksu Herostratesa – zdewastował grób Matki Damiana Bartyli, ja wątek ten pominąłem i nie spekulowałem w kwestii inspiracji i sprawstwa. Zrobili to inni.


Próbowałem się skoncentrować na uświadamianiu, że nasz niegdyś dumny gród węgla i stali, stoczył się do miana „umierającego i nikomu niepotrzebnego miasta”, bo w transformacji Balcerowicza, Bieleckiego i Buzka, uszło z Bytomia życie, miasto straciło wigor, a mieszkańcy, wraz ze zlikwidowanym przemysłem popadli w bezrobocie i nędzę, lub wyemigrowali.
Tym zatem surowsza musi być ocena dzisiejszych epigonów niegdysiejszych sprawców nieszczęść miasta i jego Mieszkańców.
Tym – również – bardziej optymistycznie rokujące są sukcesy pod postacią inwestycji Mostvy i EPCO, gdy na ogołoconym z gospodarki i ludzi, sabotowanym wizerunkiem miasta tąpnięć, śmieciowisk i braku perspektywy – kraobrazie Bytomia, pojawiają się pierwsi inwestorzy
Bo nawet najdalszą podróż się zaczyna od pierwszego kroku.


Widząc wśród organizatorów debaty prezydenckiej portal bytomski.pl, liczyłem na głęboko merytoryczną debatę o finansach i budżecie, a nie konkurs banałów i licytację w maestrii pustych frazesów i obietnic. Nie usłyszałem jednak nic, co mogło by przykuć moją uwagę. A nonszalancja rzucanych deklaracji i ofert, wzbudziła moją trwogę.
Powszechnie przyjęto technikę manipulowania wyborcami przez schlebianie ich gustom i szczucie na konkurentów. Nie bacząc, że każdy kretyn potrafi wydawać pieniądze, ale rzadko kto potrafi je wykreować i reproduktywnie spożytkować na cele i inwestycje miastu potrzebne.
Rozczarowały mnie także zainicjowane przez bytomski.pl – 3 pytania do kandydatów, bo banałów, komunałów, sloganów, nasłuchałem się na manifestacjach pierwszomajowych, w „Polsce słusznie minionej”.


I wreszcie „referendum”. Zwycięża Mariusz Wołosz.
Czy słusznie ?


Sukces przyniosła mu demagogia i negatywna kampania, deprecjonująca wizerunek miasta do miana „hasioka”, z poparciem Saługi, mającego w zaśmiecaniu Bytomia niemałe zasługi i grożącego miastu cofnięciem 30 milionów zł dotacji na rewitalizację, choć sam wykonał zadania ledwie w 70%.


Zaczął się lans Wołosza.


Więc w tekście „Mogę wszystko” pokazałem ścieżkę jego kariery z partyjnych nominacji, choć nachalnie się mianuje „bezpartyjnym kandydatem”.
Efekciarskiego i ambicjonerskiego Wołosza z jego obsesyjnym parciem do władzy, znakomicie opisał tygodnik „Przegląd”. Ja dobitnie jego sylwetkę charakteryzuję w komentarzu „Nas nie dogoniat” pokazując, jak Wołosz w liczbie obietnic przelicytował i zdystansował wszystkich konkurentów, nie będąc związanym żadną z nich.
I tej mojej opinii nie zmieni nawet rekomendacja Jerzego – „co by tu jeszcze spieprzyć” – Buzka, próbującego go sprzedać jako „wybitnego menedżera”. Tegoż Buzka, który cieszy się zasłużoną niesławą prowokatora i zdrajcy w szeregach Solidarności, bowiem działał w niej jako Tajny Współpracownik SB pod kryptonimem Karol i Docent, i mało nie sprowokował zbrojnej interwencji wojsk Paktu Warszawskiego w Polsce ( www.salon24.pl/u/cortuum/111035,kim-jest...k-tw-docent-tw-karol ).


Tymczasem Wołosz, to „wańka wstańka” bytomskiego grajdołu, to „jasiu wędrowniczek” po licznych formacjach, to lans pod hasłem „Gizdy precz od mojej p..dy”, z medialnym namaszczeniem TW expremiera „co by tu jeszcze spieprzyć” - Buzka. To geniusz menedżerski z 7 milionami - w cztery lata - długu małego szpitala, to 4 letni remont basenu przez firmę w której był dyrektorem za 20 milionów złotych z miejskiej kasy. Gdy w Tarnowskich Górach, od podstaw zbudowano na wskroś nowoczesny Aqua Park, za 2,5 krotność tej sumy.
Z litości już pominę tempo wzrostu zadłużenia Bytomia pod rządami tandemu Koj-Wołosz, ale zainteresowanych odsyłam do źródła : ( niewygodne.info.pl/artykul8/04095-Dlug-B...laf3_jW_06FduLnkSg30 )


Nie ze złośliwości piszę te słowa, lecz z troski o najbliższy mi z bliskich – Bytom.
Punktuję programy, charakteryzuję osoby i zawsze pokazuję materiał źródłowy.


Czemu więc ten artykuł rozpocząłem od refleksji nad „casus Panek” ?


Bo jak Panek wydający zlecenie komendantowi policji w Bytomiu, tak zza pleców Wołosza wychynął niejaki Bieda, który – trzymając się konwencji Wołosza - : „jak wieść gminna niesie” , wraz z Piotrem Kojem mają zostać członkami zarządu miasta mimo ich odwołania w referendum 40 tysiącami głosów (więc co ? Kolejna OD...NOWA ???).
Więc tenże Bieda, który zabłysnął chuligańskim wybrykiem strzelania do wyborczych bilbordów konkurencji, a mimo wspaniałomyślnego darowania mu winy – politycznego gangsterstwa nie zaprzestał, bezczelną insynuacją, pomawiającą sugestią zarzucił mi klientelizm, kolesiostwo, kumoterstwo, a może i skorumpowanie urzędującego prezydenta przez pominięcie formalnych procedur, które musi znać, bo były procedowane w komisjach Rady Miejskiej i wydziałach Urzędu.
Bieda, który w nadziei skuteczności jego szantażu i zastraszenia, oraz w oczekiwaniu na lukratywną posadę u boku Wołosza, bezsilnie chce przykryć bełkot i programową pustkę nadętego, monotematycznego („Bytom to nie hasiok”) bufona.
Przerwać merytoryczny dyskurs.


Czym zatem różni się Panek od popleczników Wołosza ?
NICZYM !
Przynajmniej nie w gangsterskich metodach, obyczajach i manierach.


Więc przychylam się do sugestii Redaktora platformy bytomski.pl, który już w lipcu bieżącego roku postawił śmiałą i jedynie słuszną – w obliczu fali napastliwych inwektyw tezę :



„Może jednak Bartyla powinien zostać ?”


By rozwiązać i uporządkować sprawy stawiane mu w formie agresywnych i napastliwych zarzutów ?
Zwłaszcza gdy „totalna” konkurencja okazała się totalnie bezpłodna, a motywuje ją tylko rozpaczliwe ukochanie władzy, w dążeniu do której, nie cofa się nawet przed gangsterskimi metodami walki politycznej ?


Winston Churchill zwykł mawiać : „masz wrogów, to dobrze. Widać o coś walczyłeś...”


Dlatego macie Państwo czas na myślenie. Czy chcecie rzekomej „odnowy” i od nowa powrotu do władzy starych – w referendum odwołanych - wyjadaczy, czy spokojnej i mozolnej, ale efektywnej - kontynuacji i renesansu Bytomia?



I po to jest cisza wyborcza....


www.facebook.com/bytomprawdziwy/videos/970393516500955/?t=9
Jawor Avatar
Jawor odpowiedział w temacie: #181741 2018/11/02 20:39
A nie ma jakiejś innej opcji? Komisarz, biskup... ???