Z firmy śmieciowej do miejskiej spółdzielni

Mariusz Poloczek, do niedawna prezes Bytomsko-Radzionkowskiej Spółdzielni Socjalnej oraz KS Polonia Bytom S.A. był dyrektorem ds. technicznych w firmie, która zajmowała się niwelacją terenu obok centrum handlowego M1. Do tej informacji dotarliśmy podczas badania sprawy wysypywania tam śmieci.

Przypomnijmy: w 2013 r. Bytomskie Przedsiębiorstwo Komunalne kupiło od miasta za 21 mln zł teren przy ul. Magdaleny i Strzelców Bytomskich. Dwa lata później miejska spółka wydzierżawiła go drugiej spółce podległej prezydentowi Bytomia, Bytomskiej Agencji Rozwoju Inwestycji. Kilka dni po podpisaniu umowy BARI zawarło kolejną, z prywatną firmą JUROPOL Jerzy Poloczek na przygotowanie gruntów do wykorzystania na cele inwestycyjne. Jak wykazały badania geologiczne, nieruchomość została źle zrekultywowana i dziś nie nadaje się pod żadną zabudowę. Pod powierzchnią znajduje się bowiem warstwa odpadów komunalnych sięgająca głębokości od 3,2 do 8 metrów.

Reklama

W toku naszego dziennikarskiego śledztwa dotarliśmy nie tylko do opinii geologicznej sporządzonej na zlecenie BPK, ale również do umów pomiędzy BPK a BARI oraz BARI a JUROPOLem. Jak się okazało, ta pierwsza została podpisana ze strony BARI nie przez jej prezesa, lecz wówczas 26-letniego Jakuba Snochowskiego, który w 2015 r. zajmował w BARI stanowisko dyrektora ds. rozwoju i był radnym Bytomskiej Inicjatywy Społecznej.

W zeszłym roku Jakub Snochowski był bohaterem głośnej afery związanej z wyciekiem fragmentów raportu międzynarodowej firmy doradczej Deloitte z audytu w BPK. Wyszło wtedy na jaw, że miejskie wodociągi udzieliły zamówień na kwotę 316 tysięcy złotych przedsiębiorstwu zarejestrowanemu na siostrę Snochowskiego. Późniejszy audyt przeprowadzony w Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej wykazał, że i ta miejska spółka zlecała jej usługi na łączną kwotę 110 700 zł. W wyniku afery Jakub Snochowski przestał pełnić funkcję prezesa w Bytomsko-Radzionkowskiej Spółdzielni Socjalnej, spółce Bytomski Sport oraz KS Polonia Bytom S.A. i odsunął się w cień.

W dokumentach dotyczących sprawy składowania odpadów przy M1, do których uzyskaliśmy dostęp natrafiliśmy również na informacje o Mariuszu Poloczku. W tamtym okresie był on zatrudniony na stanowisku dyrektora ds. technicznych w firmie JUROPOL. Z ramienia prywatnego przedsiębiorcy przekazywał miejskim spółkom wiadomości na temat rodzajów odpadów przywożonych na teren należący do BPK. Z naszych materiałów wynika, że Mariusz Poloczek przekazywał karty odpadów na koniec miesiąca, podczas gdy powinien je mieć ze sobą każdy kierowca, który przewozi takie transporty.

W marcu tego roku Mariusz Poloczek został powołany na prezesa Bytomsko-Radzionkowskiej Spółdzielni Socjalnej - tej samej, którą wcześniej zarządzał Jakub Snochowski. Według ostatnich doniesień medialnych BRSS ma ponad 400 tys. zł zadłużenia, a Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła kontrolę, w której ustalono, że spółdzielnia nie naliczała i nie wypłacała swoim pracownikom należnych im pensji. Rada Miejska w zeszłym roku podjęła uchwałę o wystąpieniu miasta ze spółdzielni, ale prezydent Damian Bartyla dotąd nie zastosował się do decyzji radnych.

Poloczek kierował BRSS do sierpnia. W międzyczasie powierzono mu również funkcję prezesa w KS Polonia Bytom S.A. Na obu stanowiskach zastąpiła go Kamila Łaruszkin, która w minionych latach była zatrudniona m.in. w Bytomskich Mieszkaniach i Miejskim Zarządzie Zieleni i Gospodarki Komunalnej.

Mianowanie Mariusza Poloczka na prezesa dwóch ważnych podmiotów w Bytomiu nastąpiło już po tym, jak telewizja TVN nagłośniła sprawę składowania nielegalnych odpadów przy M1. Jego nominacja jest tym bardziej zaskakująca, że na przełomie 2013 i 2014 r. media informowały o tym, że złożył mandat radnego powiatu gliwickiego, czego powodem miało być zainteresowanie Centralnego Biura Antykorupcyjnego jego osobą w związku z pełnieniem przez niego funkcji prezesa Zakładu Eksploatacji Hałdy Przezchlebie. ZEHP jest spółką komunalną, która zajmuje się m.in. gospodarką odpadami. Ze stanowiska prezesa odwołano go w marcu 2013 r.

Po rozstaniu z powiatem gliwickim Mariusz Poloczek wystartował w tegorocznych wyborach samorządowych do sejmiku województwa z listy Polskiego Stronnictwa Ludowego. Nie udało mu się zdobyć mandatu, ale kilka dni po wyborach dał wyraz poparcia dla kandydatury Damiana Bartyli w drugiej turze wyborów na prezydenta Bytomia zamieszczając swoje zdjęcie profilowe na Facebooku ze specjalną nakładką. Ponadto PSL udzieliło Bartyli oficjalnego poparcia w wyborach, o czym informuje sam prezydent w reklamie opublikowanej w "Życiu Bytomskim".

Powiązania JUROPOLu z bytomskim samorządem szeroko opisano w Czarnej Księdze Odpadów przygotowanej przez przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, lecz w ich opracowaniu zabrakło osoby Mariusza Poloczka. Rok temu autorzy księgi na prezentacji efektów ich ustaleń zwrócili uwagę np. na współpracę JUROPOLu z TMH Polonia Bytom. Firma bowiem była wymieniana na stronie internetowej klubu jako jeden z "Przyjaciół TMH Polonia Bytom". W tym kontekście znów pojawia się nazwisko Jakuba Snochowskiego, który w ostatnich latach był dyrektorem zarządzającym klubu oraz przewodniczącym Rady Nadzorczej.

Reklama
Discuss this article in the forums (10 replies).

foxbat Avatar
foxbat odpowiedział w temacie: #181753 2018/11/02 23:45
Tutaj mamy tłumaczenie typu "marszałek wydał pozwolenie a o resztę niech się martwi miasto"

I byłoby dobrze,żebyś jeszcze raz obejrzał (a najlepiej przeczytał) "Potop". Bo chyba nie rozumiesz w jakim kontekście to zdanie padło.
Błażej Avatar
Błażej odpowiedział w temacie: #181752 2018/11/02 23:38
Bo to marnej jakości źródło pseudoinformacji. Fakty są takie jak przedstawił Mephir. Pozwolenie wydał zarówno marszałek województwa jak i prezydent Bytomia na odpady budowlane. Zwożono odpady niebezpieczne. Czyja to wina? To był teren marszałka? Czy BPK/BARI.
Ile się "utwardza taki teren żeby uzyskać odp. nośność?" Rekultywację robi się rok, dwa lata a pozwolenie wydano na 10 lat! Dodam, że pozwolenie marszałka wygasło w roku 2017 bo było wydane na 2 lata. OS/1892/2015.

Jak to mawiano w potopie "kończ waść wstydu oszczędź".
foxbat Avatar
foxbat odpowiedział w temacie: #181751 2018/11/02 23:37
Teraz się okazuje,że chciał urządzić gigantyczną piaskownicę. Nasz dobrodziej.
Jesteś przezabawny.
MephiR Avatar
MephiR odpowiedział w temacie: #181750 2018/11/02 23:32

foxbat napisał: Oczywiście. Może nawet wtargnąłby do gabinetu marszałka uzbrojony w parabellum i dwa granaty i zmusiłby go do wydania zezwolenia.
Wynika z tego,że prezydent Bytomia jest winny temu, że marszałek województwa wydał zgodę na przywiezienie paru milionów ton odpadów do jego miasta.

Takimi śledztwami narażacie się (i słusznie) na złośliwości i oskarżenia o polityczne afiliacje.


Foxbat, naprawdę sądzisz, że winny jest marszałek, który wydał zezwolenie na przywiezienie piasku, a nie osoby, które podpisały umowę z firmą zamieszaną w biznes śmieciowy? Jesteś przezabawny :D
foxbat Avatar
foxbat odpowiedział w temacie: #181748 2018/11/02 23:03

Paweł P napisał: Foxbat dobrze wie czyja to gazetka, ale szefa trzeba jakoś wybronić przed niedzielą

Jak widzę problemem jest gazetka a nie to co tam napisano.