Z Polonii do PUP, z BPK do szpitala


Ekipa rządząca Bytomiem ma szczególne upodobanie do zamieniania się stołkami. Co pewien czas osoby piastujące najważniejsze funkcje w mieście przeskakują z jednego stanowiska na drugie. W ostatnich dniach znów jesteśmy świadkami tego procederu.

Zaczęło się od Polonii Bytom i Bytomskiego Sportu, w których nastąpiła zmiana na stanowisku prezesa. Łukasz Wiejacha ustąpił miejsca Jakubowi Snochowskiemu, który dla tych funkcji poświęcił mandat radnego i fotel dyrektora w Bytomskiej Agencji Rozwoju Inwestycji. Okazuje się, że niedawny szef klubu piłkarskiego nie będzie długo siedzieć na bezrobociu. Ma zostać dla niego przygotowane stanowisko wicedyrektora Powiatowego Urzędu Pracy.

Z kolei dotychczasowa zastępczyni dyrektora PUP, Iwona Szczudło, ma przejąć rolę swojego przełożonego, Ryszarda Witka. Ten natomiast od czwartku przebywa na zwolnieniu lekarskim i nie został jeszcze prawnie powiadomiony o odwołaniu. W wywiadzie dla "Gazety Bytomskiej" stwierdził, że stał się ofiarą nerwowych działań władz miasta i zarzucił rządzącym znikome zainteresowanie problemem bezrobocia, a także brak sukcesów w pozyskiwaniu inwestorów oraz tworzeniu nowych miejsc pracy. Wyznał również, że w ubiegłym roku otrzymał polecenie zatrudnienia żony burmistrza Radzionkowa. - Domniemywam, że było to związane z zamiarami sprzedaży PEC, jak również utworzeniem Międzygminnej Spółdzielni Socjalnej - powiedział w rozmowie z gazetą.

To nie koniec roszad personalnych. Po zaledwie kilku miesiącach z funkcji prezesa Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego zrezygnował Zenon Przywara, były wiceprezydent Piekar Śląskich. Jak podaje "Życie Bytomskie", ma wrócić na stanowisko wicedyraktora Szpitala Specjalistycznego nr 1 przy ul. Żeromskiego, gdzie pracował przed objęciem sterów w BPK. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jest to spowodowane złą sytuacją firmy, która wykazała kilkadziesiąt milionów złotych straty za zeszły rok. Najprawdopodobniej nowym szefem BPK będzie Daniel Skiba, specjalista z dziedziny gospodarki odpadami współpracujący dotąd z różnymi podmiotami. Do momentu podjęcia decyzji w tej sprawie przez radę nadzorczą, prezydent Damian Bartyla mianował go na prokurenta spółki.

Podobne roszady na stołkach miały miejsce jesienią ubiegłego roku. Wtedy ówczesny prezes Towarzystwa Budownictwa Społecznego, Radosław Nowakowski, przejął fotel prezesa Bytomskiej Agencji Rozwoju Inwestycji. Jego stanowisko w TBS zajął Andrzej Lorek, dotychczasowy dyrektor Bytomskich Mieszkań, który z kolei ustąpił miejsca Romanowi Jopie, dawnemu naczelnikowi Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego za czasów prezydentury Krzysztofa Wójcika.

Log in to comment

myszaty Avatar
myszaty odpowiedział w temacie: #167577 2016/07/20 07:10
Przypomniała mi się scena filmowa z Barei (Poszukiwany, Poszukiwana) : kim jest z zawodu pani mąż? mój mąż proszę pani, jest dyrektorem...
Passphrase Avatar
Passphrase odpowiedział w temacie: #167566 2016/07/19 17:42
W przypadku takiego WIejachy czy tego drugiego gagatka to okreslanie ich mianem "politycy" jest o wiele, o wiele na wyrost. Osobiscie inaczej bym ich nazwal, ale nie chce sie narazac moderatorowi.

To nie politycy, tylko przydupasy zwykłe.
Jawor Avatar
Jawor odpowiedział w temacie: #167557 2016/07/19 06:30
Nie od dziś wiadomo, że polscy politycy są wszechstronnie wykształceni i znają się w zasadzie na wszystkim. I to nie tylko na szczeblu lokalnym ale i krajowym. Każdy zna się na wszystkim i może robić wszystko ;)