Modernistyczna perła odzyska świetność

Siedziba Centrum Integracji Społecznej to jeden z najciekawszych budynków powstałych w okresie międzywojennym w Bytomiu. Właśnie rusza przebudowa, która przywróci jego pierwotną formę, jednocześnie dostosowując go do nowoczesnych standardów.

Reklama

To kolejna - po wpisaniu gmachu Poczty Polskiej przy ul. Miarki do rejestru zabytków - świetna wiadomość dla miłośników moderny. Choć budynek przy ul. Miarki 10 nie ma tak imponujących rozmiarów, jak Muzeum Górnośląskie na placu Sobieskiego, czy pływalnia kryta w Parku Kachla, to jest zaliczany do najlepszych obiektów zaprojektowanych w stylu międzynarodowym, jakie powstały w naszym mieście. Po wybudowaniu, w latach 30. XX wieku z pewnością był ikoną nowoczesności ze względu na zupełny brak ozdób i odważną, kubiczną bryłę, która musiała budzić emocje w mieście wypełnionym kamienicami o bogatej ornamentyce.

Budynek zaprojektował w 1929 roku architekt A. Thoms dla Niemieckiego Związku Pracowników Handlowych (DHV - Deutschnationalen Handlungsgehilfen Verbandes). W tym okresie ulica Miarki była wielkim placem budowy. Po plebiscycie, gdy Górny Śląsk podzielono między Polskę i Niemcy, a Bytom znalazł się przy samej granicy, wybudowano tu kilkadziesiąt budynków mieszkalnych i kompleks pocztowy zintegrowany z dopiero co powstałym dworcem kolejowym. Siedziba DHV wyróżniała się nawet w takim otoczeniu, bowiem Thoms w swoim projekcie całkowicie odrzucił klasyczne wzorce, podczas gdy twórcy większości budynków przy ul. Miarki wybiórczo czerpali z idei modernizmu.

W latach pięćdziesiątych dokonano zmiany sposobu użytkowania obiektu i od tej pory służył on poradni przeciwgruźliczej. W późniejszym okresie zwiększono jego powierzchnię poprzez nadbudowę zachodniego skrzydła o dodatkowe piętro i rozbudowę w kierunku południowym. Dobudowaną część bez trudu można odróżnić od pierwotnej, gdyż do jej wzniesienia użyto cegieł innego rodzaju i nawet nie trudzono się, by w jakikolwiek sposób zakamuflować stalowe nadproża okien. Z kolei w 2000 roku na tyłach budynku wykonano szyb windy dla niepełnosprawnych.

Te modyfikacje negatywnie wpłynęły na architekturę budynku, zaburzając proporcje nadane mu przez Thomsa, natomiast szyb windy poważnie zawęził przejazd dla pojazdów. Co gorsza piętro w zachodniej części nadbudowano na istniejącym stropodachu, który nie jest dostosowany do przenoszenia dodatkowych obciążeń. Te błędy ma naprawić rozpoczynająca się właśnie renowacja zaprojektowana przez biuro Hornik Chmura Architektura z Katowic.

Architekci przewidują m.in. rozebranie dobudówek, oczyszczenie ceglanej elewacji oraz renowację i rekonstrukcję elementów stalowych takich, jak maszt flagowy, barierki oraz wymianę stolarki. Wszystko po to, aby z zewnątrz przywrócić oryginalną formę budynku. W środku natomiast planuje się wyburzenie istniejacych schodów, które nie spełniają wymogów ewakuacyjnych, a w ich miejscu powstaną nowe wraz z przeszkloną windą obsługującą wszystkie piętra. Dzięki niej oraz platformie przed budynkiem osoby niepełnosprawne będą mogły korzystać z głównego wejścia. Aby skrócić komunikację pionową dla osób mających problemy z poruszaniem się, architekci wyznaczyli takie funkcje, jak stołówka i sale wielofunkcyjne na parterze budynku.

Układ pomieszczeń będzie nawiązywać do historycznego, lecz ich funkcje będą odpowiadać obecnym potrzebom pracowników i uczestników bytomskiego CIS. Szczególną przestrzenią w odnowionym budynku będzie sala wielofunkcyjna zajmująca całe zachodnie skrzydło na poziomie parteru. Ze względu na sporą powierzchnię (niemal 90 m2) będzie można ją podzielić na dwie za pomocą mobilnych ścianek. Na wyższych piętrach zlokalizowane będą biura CIS, pracownie (komputerowa, fryzjerska, gastronomiczna i krawiecka), gdzie uczestnicy CIS będą przyuczani do zawodu, pomieszczenia techniczne i socjalne oraz toalety. Wnętrza budynku mają być zaaranżowane w stylistyce lat 30.

Przebudowa budynku CIS przy ul. Miarki 10 będzie kosztować 4,4 mln zł. Wykonawcą prac jest firma Efekt z Siemianowic Śląskich. Prace potrwają rok. W tym czasie CIS będzie funkcjonować w wynajętych pomieszczeniach przy ul. Chłodnej 1 (obok Simply Marketu). Inwestycja jest finansowana ze środków unijnych przeznaczonych na rewitalizację Bytomia (OSI). Celem projektu jest dostosowanie budynku do prowadzenia działań zmierzających do usamodzielnienia osób wykluczonych lub zagrożonych wykluczeniem społecznym poprzez edukację zawodową i społeczną, wzmocnienie potrzeby powrotu na rynek pracy i pełnienia ról społecznych.

Reklama
Discuss this article in the forums (17 replies).

71hanysek Avatar
71hanysek odpowiedział w temacie: #178296 2018/04/06 17:12

MephiR napisał: Hanysku, Twoim zdaniem świat idzie do przodu i dlatego trzeba oblepiać bloki styropianowymi dekoracjami, aby upodobnić je do kamienic z zeszłego wieku? Czy raczej Twoim zdaniem architektura powinna iść z duchem czasu, więc nowe budynki powinny być utrzymane we współczesnych stylach? Nie bardzo zrozumiałem sens Twojego posta.

Zadałem pytanie a nie wyraziłem pogląd...zapraszając tym samym do dyskusji.
Magdalena  Avatar
Magdalena odpowiedział w temacie: #178292 2018/04/06 14:53
Moja babcia pochodzi z Legnicy czyli przez całe moje życie spędzałam w tym mieście wakacje. I Georg pisze o tym że galeria została wpasowana do ciągu kamieniczek. Otóż nie. Legnicki rynek i jego okolice nie posiadają praktycznie zabudowy kamienicznej. I tak na samym rynku pozostałościami po minionych epokach jest neogotycka katedra, teatr im. Modrzejewskiej (dawny ratusz), ciąg kamieniczek zwanych śledziówkami i sąsiadujący z nimi ciąg kamienic zabudowanych po wojnie od tyłu blokami. Cały szlak ciągnący się ulicami NMP i Złotoryjskiej to w większości zabudowa powstała w latach 60 i 70 a także na przełomie lat 90' i 00'. Tandetna galeria leży przy ulicy Złotoryjskiej która od katedry do skrzyżowania z muzealną jest zabudowana w 80% blokami poobklejanymi styropianem i udającymi kamieniczki.
Pytanie co powinno powstawać w takich miejscach? Wyjścia są dwa - albo porządna architektura historyzująca ( czyli materiały wysokiej jakości, stolarka rzemieślnicza, porządne tynki a nie baranki w kolorach tęczy, styropianowe boniowania i gzymsy czy plastikowe okna z tandetnymi szprosikami międzyszybowymi) albo należy postawić na architekturę współczesną np. neomodernizm (budynek w stylu Berlińskiej Akademii Sztuk Pięknych idealnie łączyłby surowość architektury lat 60 i 70 i nie byłoby potrzeby malować na elewacji tych budynków udawanych wieżyczek a jednocześnie odbijałby w swoich przeszkleniach oryginalne kamienice).
miras Avatar
miras odpowiedział w temacie: #178283 2018/04/06 09:44

georg11 napisał: Czyli ta galeria w Legnicy jest do dupy.Ok,tylko co,lepiej wstawic między stare kamienice takiego koszmarka jak nasza Agora? Jak ona sie komponuje miedzy starymi kamienicami ? Ta w Legnicy jak i podobna w Jeleniej Górze jakoś sie komponuje z otoczeniem.Pewnie sie to nie wszystkim podoba ale jako całość na pewno lepiej wygląda niż nasz pl.Kościuszki z Agorą.

Agora nie jest wybitna ale nie jest koszmarkiem, koszmarkiem jest plaza w Rudzie a była niemała szansa że właśnie plaze nam w Bytomiu wybudują.

Co wy macie z tym dopasowaniem wszystkiego do siebie, naturalnym jest ze w mieście jest mix stylów. Chcecie żeby miasto wyglądało jak blokowisko gdzie wszystko jest jednakowe?

AA to nie czasem ty jesteś od tego "barbakanu" na Koszciuszki? Jeśli tak to mi to już wszystko tłumaczy.
AA Avatar
AA odpowiedział w temacie: #178277 2018/04/05 23:59
ład estetyczny i ładność dla przeciętnych oglądających (a nie dla znafcuff ) to sprawa ważniejsza niż to, że komuś "bezsensem" zdaje się nawiązywanie do jakichś stylów. Odrzucając możliwość likwidacji kamieniczek mamy jedyną sensowną opcję czyli dopasowanie reszty do nich. Jest możliwość uczynienia całego tego odcinka ulicy miejscem bardzo ładnym ...i funkcjonalnym, bo cały omawiany odcinek można zabudować rzędem ładnych kamieniczek . Powinny one :
1 być cofnięte w kierunku torów iżby zrobić szeroki chodnik
2.być na tyle niskie by nie zasłaniać widoku z pociągów na kamieniczki naprzeciw
3. powinny mieć arkady co znakomicie upiększyłoby całość i zachęcało do przebywania tam
Na szerokim chodniku byłoby miejsce na drzewka, ławki , przystanek dla minibusów i taksówek.
zwieńczeniem dzieła przebudowy powinno być wycięcie wrzoda - kloca na "cyplu" między ulicami moniuszki i miarki ( kiedyś w przyszłości również wieżowca ).
p.s. w zdjęciach stylizowanych kamienic które miałyby jakoby kompromitować ideę, o brzydkości decydowały szczegóły jak kolory i dodatki reklamowe, a nie sam styl
georg11 Avatar
georg11 odpowiedział w temacie: #178274 2018/04/05 22:38
Czyli ta galeria w Legnicy jest do dupy.Ok,tylko co,lepiej wstawic między stare kamienice takiego koszmarka jak nasza Agora? Jak ona sie komponuje miedzy starymi kamienicami ? Ta w Legnicy jak i podobna w Jeleniej Górze jakoś sie komponuje z otoczeniem.Pewnie sie to nie wszystkim podoba ale jako całość na pewno lepiej wygląda niż nasz pl.Kościuszki z Agorą.