Czujniki smogu we wszystkich dzielnicach


Bytom wreszcie dorobił się sieci czujników badających jakość powietrza. W każdej dzielnicy zamontowano po jednym urządzeniu. Teraz jeszcze "świecą" na zielono, ale nie ma wątpliwości, że zimą zrobią się czerwone...

Choć sezon grzewczy już dawno za nami i nikt teraz nie myśli o smogu, to za kilka miesięcy znów w mediach i w towarzyskich dyskusjach będzie dominować temat zanieczyszczenia powietrza w polskich miastach. Jeszcze do niedawna bytomianie nie mieli możliwości dokładnego sprawdzenia, jakie warunki panują na zewnątrz ich domów, ponieważ najbliższe stacje pomiarowe Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska znajdowały się w Zabrzu i Katowicach, lecz od zeszłego roku w oddziałach firm Aviva i Eurobank przy ul. Wrocławskiej i Dworcowej zainstalowano sensory Airly.

Jednak to wciąż jeszcze było za mało. Oba czujniki znajdują się w Śródmieściu, natomiast dotąd nie prowadzono pomiarów w innych częściach miasta. Ze względu na rodzaj zabudowy, ukształtowanie terenu i sposób ogrzewania budynków warunki w poszczególnych zakątkach Bytomia mogą się różnić. Można się domyślać, że w gęsto zabudowanym centrum, gdzie mieszkania z reguły są ogrzewane węglem powietrze będzie gorsze niż na osiedlu w Miechowicach zasilanym głównie przez miejską sieć ciepłowniczą, ale do tej pory nikt tego nie badał.

Urząd Miejski zawarł porozumienie z firmą Future Processing z Gliwic (do 2014 r. zarejestrowaną w Bytomiu), na podstawie którego powstała sieć lokalnego monitoringu jakości powietrza złożona z 11 czujników rozlokowanych na budynkach użyteczności publicznej we wszystkich dzielnicach Bytomia. - Kiedyś na terenie miasta działała jedna stacja pomiarowa przy ul. Modrzewskiego w Szombierkach, którą obsługiwał Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Obecnie, śledząc zebrane dane, będzie można lepiej kontrolować jakość bytomskiego powietrza w jedenastu różnych lokalizacjach - powiedział Marek Gorzkowski, naczelnik Wydziału Inżynierii Środowiska Urzędu Miejskiego w Bytomiu.

Sensory zamontowane przez Future Processing mierzą poziom pyłów PM10 i PM2,5, dwutlenku azotu, dwutlenku siarki, tlenku węgla i ozonu. Odczyty można na bieżąco sprawdzać na internetowej mapie DiscovAir.pl. Znajdują się tam również dane z Rudy Śląskiej, która również współpracuje z gliwicką firmą, a także wyniki ze stacji pomiarowych WIOŚ.

Oprócz czujników smogu w tym roku nad Bytomiem mają pojawić się specjalistyczne drony. Te latające maszyny mają pomóc w ustalaniu źródeł zanieczyszczeń powietrza, co z kolei ma się przysłużyć skuteczniejszemu egzekwowaniu kar za palenie w piecach zabronionymi paliwami. Środki na ten cel znalazły się w budżecie z inicjatywy radnych opozycji. Więcej o zaletach dronów pisaliśmy w tym artykule.

Lista lokalizacji czujników smogu FP Instruments

- Śródmieście – ul. Strzelców Bytomskich 11 (I LO im. Jana Smolenia)
- Szombierki – ul. Modrzewskiego 5 (Zespół Szkół Technicznych i Ogólnokształcących)
- Karb – ul. Racławicka 17 (Szkoła Podstawowa nr 21 im. Józefa Lompy)
- Rozbark – ul. Matejki 15 (Szkoła Podstawowa nr 9 im. Adama Mickiewicza)
- Łagiewniki – ul. Świętochłowicka 12 (Szkoła Podstawowa nr 27)
- Bobrek – ul. Rataja 3 (Szkoła Podstawowa nr 16 im. Marii Konopnickiej)
- Stroszek – ul. Wojciechowskiego 6 (Szkoła Podstawowa nr 23)
- Górniki – ul. Żołnierska 41 (Ochotnicza Straż Pożarna Górniki)
- Sucha Góra – ul. 9-Maja 21a (Ochotnicza Straż Pożarna Sucha Góra)
- Miechowice – ul. Stolarzowicka 33 (Dom Pomocy Społecznej Kombatant)
- Stolarzowice – Pl. Witkiewicza 2 (Przedszkole Miejskie nr 53)

Discuss this article in the forums (7 replies).

Papniok Avatar
Papniok odpowiedział w temacie: #179118 2018/05/25 00:11
Bardoz oczywiście ma rację, te czujniki które kupują i instalują gminy mają się nijak do sieci pomiarowej Państwowego Monitoringu Środowiska, który prowadzi Inspekcja Ochrony Środowiska. Prowadzone w ramach PMŚ badania jakości powietrza są miarodajne, bo stosowane są metody referencyjne lub adekwatne do referencyjnych, czujniki są certyfikowane, kalibrowane; taki monitoring dużo kosztuje i idzie na niego niemała kasa z budżetu państwa. Oczywiście to, że od kilku lat w Bytomiu nie ma stacji pomiarowej WIOŚ nie znaczy, że nasze miasto nie ma dokonywanej oceny jakości powietrza - to się dzieje na podstawie modelowania matematycznego, na podobnej zasadzie jak podaje się pogodę (aktualną lub prognozowaną) dla każdej gminy w Polsce, choć IMGW nie ma stacji pogodowych w każdej pipidówie. Dla zainteresowanych - warto zerknąć na strony WIOŚ w Katowicach lub urzędu marszałkowskiego pod adresem powietrze.slaskie.pl/ jest tam dużo ciekawych danych, w tym Program Ochrony Powietrza dla naszego województwa.
Nie mniej jednak myślę sobie, że dobrze się stało iż kupiliśmy sobie czujniki (na pewno lepsze to niż lekcje jazdy na łyżwach dla pracowników BPK, jak ktoś już wspomniał). Myślę to o aspekcie informacyjnym i edukacyjnym. Dobrze wiedzieć jakie stężenie pyłów jest właśnie w mojej dzielnicy, nawet mimo dużego błędu pomiarowego - zazwyczaj ludzie temu bardziej wierzą, niż jakimś tam wyliczeniom i danym dla całej aglomeracji. Warto też promować dostęp do tych danych - niech mamy sprawdzają na smartfonie przed wyjściem na spacer z dzieckiem, czy nie lepiej zostać w domu? Albo biegacze, rowerzyści, nordic-walkerzy, czy rundka po mieście miała będzie coś wspólnego ze zdrowym trybem życia? Każda złotówka wydana na walkę ze smogiem jest dobrze wydana.
Aha, i nie każda dzielnica dostała czujnik - na Sójczym Wzgórzu go nie ma...
georg11 Avatar
georg11 odpowiedział w temacie: #179112 2018/05/24 18:43
I ty uwierzyłeś w to co pisze WHO ?
bardoz Avatar
bardoz odpowiedział w temacie: #179101 2018/05/24 07:42

georg11 napisał: sa w stanie wykazać,że powietrze jest złe,a o to chyba chodzi.


Tylko po co ci ta informacja? Poniżej mapa zanieczyszczenia powietrza sporządzona przez Światową Organizację Zdrowia dla całego świata. Jak widać Tunezja i Egipt, które należą do najważniejszych celów urlopowych Polaków są jednymi z największych emitentów smogu na świecie. Każdego roku tysiące Polaków spędza urlop w Hurghadzie i w Szarm el-Szejk i przez dwa lub trzy tygodnie wdycha tam takie ilości zanieczyszczeń powietrza jak w Krakowie w zimie podczas wyżowej pogody. Czy to jakoś zniechęca polskich turystów przed przed wyjazdami w te okolice? Nie, większość turystów jest zachwycona urlopem. W Polsce często ci sami ludzie później organizują absurdalne kampanie antysmogowe, następne wakacje zaś znowu spędzają w Egipcie wystawiając się na działanie dużych ilości smogu.

maps.who.int/airpollution/
georg11 Avatar
georg11 odpowiedział w temacie: #179086 2018/05/23 18:16

bardoz napisał: Z jednej strony prezentujecie święte oburzenie z powodu tego, że BPK wydaje ponad 70 tysięcy zł z podatków bytomian na organizowanie lekcji jazdy na lodzie, a z drugiej strony promujecie firmę ubezpieczeniową, która reklamuje swoją markę i inne spółki czerpiące korzyści finansowe ze sprzedaży kuriozalnych gadżetów z jarmarku typu czujniki Airly lub czujniki umieszczane na dronach.

Na prawde nie widzisz różnicy pomiedzy wydana kasa na nauke jazdy na łyżwach od zakupionych czujników?
Być może te czujniki nie sa tak dokładne jak profesjonalne ale sa w stanie wykazać,że powietrze jest złe,a o to chyba chodzi.
bardoz Avatar
bardoz odpowiedział w temacie: #179085 2018/05/23 15:16

MephiR napisał:

bardoz napisał: Procedura na wypadek zauważenia drona latającego za oknem lub nad dachem budynku:

1) Zażądać od operatora drona natychmiastowego usunięcia urządzenia.
2) W przypadku niezastosowania się operatora do naszych żądań sporządzić dokumentację filmową z latającym dronem dla celów dowodowych i jednocześnie wezwać policję.
3) Po przyjeździe policji domagać się od funkcjonariuszy podjęcia działań wobec operatora drona w związku z możliwością popełnienia przez niego przestępstwa (Art. 193 kodeksu karnego, Art. 190a § 1 kodeksu karnego,) lub wykroczenia (Art. 107 kodeksu wykroczeń, Art. 51 § 1 kodeksu wykroczeń).


Zapomniałeś o punkcie 4.: Dorzucić kolejnego gumiaka do pieca, bo przygasa...


Typowy przykład demagogii. Kraków - prawie 13 tysięcy kontroli i stwierdzono spalanie odpadów jedynie w 1,9% przypadków. 98% kontroli było bezzasadnych.

krakow.pl/aktualnosci/219205,29,komunika...zonie_grzewczym.html

Z jednej strony prezentujecie święte oburzenie z powodu tego, że BPK wydaje ponad 70 tysięcy zł z podatków bytomian na organizowanie lekcji jazdy na lodzie, a z drugiej strony promujecie firmę ubezpieczeniową, która reklamuje swoją markę i inne spółki czerpiące korzyści finansowe ze sprzedaży kuriozalnych gadżetów z jarmarku typu czujniki Airly lub czujniki umieszczane na dronach. Podobnie jak w przypadku kursów jazdy na lodzie tu również bytomianie ponoszą koszty tego rodzaju zachcianek. Niedługo pewnie pojawi się kolejny artykuł o tym, że trudna sytuacja finansowa miasta zmusza władze gminy do wprowadzenia podatku deszczowego.

PS Pamiętajmy także o stadionie za prawie 50 mln zł. Zamiast niego można by za te pieniądze umieścić na każdej bytomskiej ulicy po kilka czujników Airly, które co prawda nie mierzą zanieczyszczenia powietrza, ale ich sprzedawcy byliby szczęśliwi.