BYTOM : W OBLICZU WYBORÓW.

  • Posty: 174
  • Otrzymane podziękowania: 24

Waldemar Bartosik stworzył temat: BYTOM : W OBLICZU WYBORÓW.

BYTOM : W OBLICZU WYBORÓW

Motto : Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie.
(Mahatma Gandhi)

Jesteśmy "w przededniu" kolejnych wyborów municypalnych tym się różniących od poprzednich, że kadencja ojców miasta trwać będzie nie jak dotąd cztery - lecz pięć lat.
A odwołanie z urzędu wobec rozczarowania rządami wybrańców będzie trudne, lub wręcz niemożliwe, czego choćby dowiodło ubiegłoroczne referendum.
Dlatego trafność wyboru i głębia przekonania o jego słuszności - są tak ważne

Mądry przywódca i gospodarz, by zapewnić sukces miastu, a sobie wdzięczną pamięć mieszkańców i potomnych oraz elastyczne i skuteczne warunki rządzenia, dba o sympatię i życzliwość wyborców, mocne i pożyteczne sojusze, oraz wizję i finansowe zaplecze perspektywicznego planu dla miasta.
Zaplecze nie WYŻEBRANE z funduszy europejskich i krajowych które nakręcają spiralę zadłużenia, lecz wykreowane własnym sumptem.

"Dajcie mi władzę nad finansami państwa, a nie dbam kto stanowi ustawy" - mawiał przed półtora wiekiem Mayer Amschel Rothschild.

W Bytomiu, wykrystalizowały się jak dotąd cztery obozy ubiegające się o władzę.
Przy tradycyjnym już potoku obietnic, znikąd nie usłyszałem, jakimi środkami obietnice te chcą realizować.

Rezolutne pytania korespondujące z kondycją miasta, postawił jakiś czas temu redaktor portalu bytomski.pl
Pozostają wciąż bez odpowiedzi.

Damian Bartyla, zwyciężając w I turze poprzednich wyborów druzgocącą przewagą 63% głosów elektorskich dowiódł, że cieszy się niekwestionowaną sympatią wyborców.
PiS, ma przełożenie na władze centralne, a mieć będzie jak sądzę - także wojewódzkie. Należy też mniemać, że jeśli nie dojdzie do kataklizmu, ten komfort utrzyma także i w przyszłej kadencji.

Obie te okoliczności sprawiają, że tylko te dwa podmioty, mają naturalną predestynację i szansę stworzenia trwałej koalicji, by zapewnić odwrócenie trendu ku wizerunkowi miasta umierającego i nikomu nie potrzebnego, oraz reaktywację Bytomia i ustawienie miasta na ścieżce ku świetności.

LECZ KAŻDY, KTO OKAŻE SIĘ ZWYCIĘZCĄ, WINIEN TE OKOLICZNOŚCI I SUGEROWANE ROZWIĄZANIA, BRAĆ POD UWAGĘ - Z ROZWAGĄ I POWAGĄ.

Powiecie : NIEMOŻLIWE !

Nic bardziej błędnego.
Steve Jobs i Bill Gates, byli zapiekłymi i śmiertelnymi wrogami.
U źródeł ich animozji leżała kradzież intelektualna i zdrada Gates'a.
Lecz po zasypaniu rowów i przywróceniu współpracy, Jobs wyniósł swą Apple na wyżyny sukcesów i przywrócił świetność swojej marce.

Z górą rok temu, finalizując na łamach portalu bytomski.pl rozważania na temat przyszłości Bytomia, poprzedzone publikacją tryptyku felietonów, pragnąłem rozbudzić i rozpalić wyobraźnię Bytomian, by „kupili” moje marzenia.

Nie bez kozery opatrzyłem tę rekapitulację cytatem z Gandhi’ego, który życie swe złożył na ołtarzu bezinteresownej miłości do ojczyzny.
W Polsce jednak, panuje inny model podejścia do władzy. Tu władzę się zdobywa dla samej władzy, tu się ją celebruje, tu jest ona celem i środkiem nie służby, lecz opływania w „konfitury”, tu nie ma ona nic wspólnego ze starożytną zasadą „pro publico bono”.
Stąd te gorszące sceny, zadymy, donosy, które nie pozwalają się pogodzić z wyrokiem demokracji, zwłaszcza tak bezspornym, jak wybory municypalne w Bytomiu, zaś prezydenckie i parlamentarne w skali ogólnokrajowej.

Ja to widzę diametralnie inaczej.
Ja akceptując werdykt suwerennych w swych decyzjach elektorów, lecz z poszanowaniem praw demokracji, zachowując swoją odrębność i odmienność intelektualno-programową - nadal brnę w lansowanie zmian, które chcę ujrzeć w moim otoczeniu.

To dlatego tak obszernie i po wielokroć pisałem o praktykach bankowości islamskiej i historycznych doświadczeniach Europejczyków, podejmujących nonkomformistyczne inicjatywy, w obronie lokalnych społeczeństw. Bo jak mawiał Napoleon : „Kto naród ratuje, ten prawa nie łamie”. A w setkę lat po nim, wspomniany już Gandhi powiadał : „Nie ma większej zbrodni niż doprowadzić ludzi do życia w nędzy".

Jest panaceum na bolączki Bytomia, na bliskie kataklizmowi zadłużenie skumulowane, na brak zdolności wygenerowania zysku operacyjnego i wykreowanie środków na stopniowy rozwój.
Lecz przed tym kilka zdań teorii :

Pieniądz współczesny jest powołany do spełniania trzech funkcji : miernika wartości, środka transakcji (wymiany, płatności) i środka tezauryzacji (gromadzenia kapitału, majątku).
Ta ostatnia funkcja sprowadzająca się do „zaparkowania” pieniądza na koncie i wykluczenia go z obiegu, jest skutkiem tendencji do zarabiania na nim samym, a zarazem jego drenażu z funkcji transakcyjnej, przez co wyhamowany zostaje trend wzrostowy gospodarki, a w skrajnych przypadkach pojawia się kryzys.

Pieniądz lokalny w tym aspekcie posiada zdecydowaną przewagę nad „państwowym” bowiem :

1/ Nie wycieka poza system, a zerowe lub ujemne oprocentowanie wzmaga jego cyrkulację w zamkniętym obiegu,
2/ Ów „obieg zamknięty”, zapewnia protekcjonizm dla osób i firm z terenu jego funkcjonowania, przez co potęguje lokalny popyt na lokalnie oferowane produkty, , wzmaga skłonności inwestycyjne miejscowej ludności i przedsiębiorców, sprzyja ekspansji na otoczenie.

Moja więc „wunderwaffe” – jak barwnie to określiła prasa w relacjach sprzed 4 lat, gdy ubiegałem się o urząd prezydenta Bytomia, jest niczym innym, jak katalizacją cyrkulacji stworzonej przez miasto waluty lokalnej, której wielokrotnie wyższa częstotliwość w obiegu zamkniętym, stwarza wielokrotnie wyższą siłę nabywczą na zamkniętym dla konkurencji rynku wewnętrznym ( przy niezmienionym wolumenie „emisji”), przez co kreuje błogosławiony dla rynku popyt i obrót, ożywiający wszelkie sfery, do których wkroczy.

Tej misji, powinien się jednak podjąć włodarz miasta dając jej impuls z wysokości swego urzędu i powołując bank gminny do obsługi systemu, lub powierzając tę funkcji zaufanemu podmiotowi, obdarzając go także depozytami i obsługą systemu tradycyjnych pieniędzy w gestii miasta. Włodarz, który w starciu wyborczym okaże się zwycięzcą, dowodząc, że cieszy się bezwarunkowym zaufaniem przytłaczającej grupy Bytomian. Wraz ze wsparciem formacji, która ma mocne osadzenie wśród czynników decyzyjnych w Warszawie.

A w podsumowaniu, kwestia wizji, kierunków i perspektyw miasta.

Opisałem je w III części tryptyku, zatytułowanej „Inny Bytom”.

Nie ma powrotu do wizerunku „miasta węgla i stali”. Lecz przez uczynienie Bytomia pięknym, atrakcyjnym sportowo, kreatorsko i kulturowo, przy stosunkowo niskich cenach nieruchomości, stosunkowo dobrym położeniu i skomunikowaniu, przez zmasowaną rewitalizację obiektów kubaturowych, zada się kłam twierdzeniu „ miasto nikomu nie potrzebne” .

A pobudzając działalność kulturalną i sportową oraz kreatywność, sprawi się, że Bytom się stanie miastem PONĘTNYM, na które zapanuje moda, by tu się osiedlać, by tu zakładać biznesy, by tu żyć i powoływać rodziny.

Klimat i skomunikowanie są dobre, środek trzeba wypełnić treścią. Niezależnie czy będą środki z OSI i RPO.

Bytom nie ma innego wyjścia.
Bytom POD RZĄDAMI GOSPODARZA - jest skazany na sukces.

Trzeba tylko chcieć i samemu być zmianą której dla miasta się pragnie......
2018/09/08 12:18 #180649

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: olowpbFantusGhost