Kronika Policyjna: 16 kwietnia [przegląd]


Rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bytomiu informuje.

Jechali na "podwójnym" gazie

Mundurowi z bytomskiej drogówki zatrzymali 2 pijanych kierowców. Amatorzy jazdy na "podwójnym gazie" mieli ponad od 0,7 do ponad 1 promila alkoholu w organizmie. Teraz grozi im utrata prawa jazdy i do 2 lat więzienia. O ich dalszym losie zadecyduje sąd.

Bytomska drogówka w sobotę po południu zatrzymała mężczyznę, który prowadził samochód po pijanemu. 47-letni bytomianin jadący volkswagenem wpadł w ręce mundurowych na ulicy Strzelców Bytomskich. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 1 promil alkoholu w organizmie. Drugim amatorem jazdy „na podwójnym gazie” okazał się 55-letni mieszkaniec Bytomia. Mężczyzna został zatrzymany do kontroli drogowej w niedzielę wieczorem na ulicy Strzelców Bytomskich. Kierujący audi miała 0,7 promila alkoholu w organizmie. Teraz kierowcy odpowiedzą przed sądem. Grozi im utrata prawa jazdy i do 2 lat więzienia.

Bójka w mieszkaniu w Szombierkach

Policjanci z Szombierek zatrzymali 3 sprawców pobicia 33-letniej kobiety i jej dwa lata starszego partnera. Do zdarzenia doszło w mieszkaniu przy ul. Zabrzańskiej. Z ustaleń śledczych wynika, że powodem było nieporozumienie słowne między byłymi partnerami. Zatrzymanymi są dwaj mężczyźni i kobieta w wieku od 30 do 61 lat. Bytomianie usłyszeli już zarzuty. Grozi im teraz do 5 lat więzienia.

Z ustaleń śledczych z komisariatu w Szombierkach wynika, że w miniony weekend doszło do rozmowy telefonicznej pomiędzy 35-latkiem a jego byłą partnerką. W jej trakcie doszło do nieporozumienia słownego i 30-letnia kobieta poczuła się urażona przez byłego partnera. O przebiegu rozmowy dowiedział się jej obecny 42-letni partner. Mężczyzna zbulwersował się słowami jakie usłyszała jego partnerka. Wraz z nią i ich znajomym pojechali do mieszkania byłego partnera 30-latki przy ulicy Zabrzańskiej. Drzwi otworzyła kobieta, która została zaatakowana przez 30-latkę. Natomiast 42-latek z kolegą pobili właściciela mieszkania. Pobici bytomianie zgłosili sprawę stróżom prawa z Szombierek. Policjanci zatrzymali troję napastników. Trafili oni do policyjnego aresztu. Mężczyźni i kobieta usłyszeli już zarzuty. Teraz odpowiedzą przed prokuratorem. Grozi im do 5 lat więzienia.

Tymczasowy areszt dla 38-letniego włamywacza

Już kilka minut po "skoku" zatrzymany został mężczyzna, który włamał się do sklepu przy ul. Moniuszki. Jak się okazało we wrześniu zeszłego roku ten sam sprawca włamał się do tego samego sklepu. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Grozi mu teraz do 10 lat więzienia.

W środową noc jeden z mieszkańców ulicy Moniuszki usłyszał hałasy dochodzące od strony sklepu w kamienicy na parterze budynku. Zaalarmował stróżów prawa. Mundurowi potwierdzili, że doszło do włamania. Po kilku minutach zatrzymali 38-latka, który miał przy sobie przedmioty pochodzące ze sklepu, do którego się włamano. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Policjanci odzyskali przedmioty wartości kilkuset złotych. Natomiast straty jakie spowodował włamywacz to blisko tysiąc złotych. Śledczy z komisariatu przy ulicy Rostka ustalili, że bytomianin we wrześniu ubiegłego roku włamał się do tego samego sklepu. 38-latek usłyszał już zarzuty. Mężczyzna decyzją sądu został tymczasowo aresztowany. Najbliższe miesiące spędzi za kratami. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Podsumowanie działań "Bezpieczny Pieszy"

Bytomska drogówka podsumowała działania „BEZPIECZNY PIESZY”. Mundurowi ujawnili liczne wykroczenia nakładając łącznie 21 mandatów karnych. Akcja, której celem jest poprawa bezpieczeństwa w ruchu drogowym, prowadzona była w środę w godz. 9:00-17:00.

Piesi stanowią szczególnie zagrożoną grupę uczestników ruchu drogowego. Dynamiczny wzrost liczby osób zmotoryzowanych potęguje stopień zagrożenia dla ich życia i zdrowia. W środę policjanci drogówki prowadzili działania "PIESZY". Mundurowi zwracali szczególną uwagę na właściwe zachowanie świeżo upieczonych kierowców wobec pieszych. Zwracano uwagę na prawidłowe przemieszczanie się pieszych na oznakowanych przejściach. Za poruszanie się niezgodnie z przepisami nakładano mandaty. Mundurowi zwracali szczególną uwagę na młodych kierowców i ich zachowanie względem pieszych. Ponadto mundurowi propagowali używanie przez niechronionych uczestników ruchu drogowego elementów odblaskowych.

Mundurowi nałożyli 21 mandatów karnych, w tym 2 na pieszych i 19 na kierowców. Piesi popełniali wykroczenia przechodząc w miejscach niedozwolonych. Natomiast kierowców karano za nieprawidłowe zachowania wobec pieszych, nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na pasach, za nieprawidłowe wyprzedzanie przed przejściem dla pieszych oraz za przekraczanie prędkości w rejonie przejść. Pouczono 6 osób. Wobec 1 osoby skierowano wniosek o ukaranie do sądu.

Policjanci odzyskali dwa fordy warte ponad 100 tys. zł

Bytomscy stróże prawa odzyskali dwa dostawcze fordy, warte ponad 100 tys. zł. Policjanci poszukiwali tych aut od października ubiegłego roku. Przywłaszczył je 24-letni właściciel firmy transportowej, który unikał ich spłacania. Auta trafiły na policyjny parking.

W październiku ubiegłego roku firma leasingowa powiadomiła stróży prawa z komisariatu przy ulicy Chrzanowskiego o przywłaszczeniu dwóch dostawczych fordów. Z ustaleń śledczych wynikało, że 24-letni bytomianin, właściciel firmy transportowej, od kilku miesięcy nie spłacał rat za te samochody. Wartość pojazdów, to ponad 100 tysięcy złotych. Stróże prawa poszukiwali przywłaszczonych samochodów. We wtorek policjanci, na jednym z bytomskich parkingów, odnaleźli poszukiwane fordy. Auta trafiły na policyjny parking. Sprawa w dalszym ciągu jest prowadzona przez śledczych z komisariatu przy ulicy Chrzanowskiego w Bytomiu. Za przywłaszczenie 24-latkowi grozi kara do 5 lat więzienia.

Kradzież prądu w Miechowicach

Policjanci z Miechowic wspólnie z pracownikami firmy dostarczającej energię elektryczną sprawdzali stan instalacji elektrycznych i ujawnili kradzieże prądu. „Lewe” podłączenia zlikwidowano w 2 mieszkaniach. Sprawcom grozi teraz kara do 5 lat więzienia.

Kontrolerzy z firmy energetycznej wspólnie z policjantami z komisariatu z Miechowic przeprowadzili działania mające na celu ujawnienie kradzieży prądu. Kontroli dokonano między innymi w budynkach przy ul. Barlickiego. Sprawdzając stan instalacji policjanci ujawnili 2 przypadki podłączenia prądu „na lewo”. W miejscu, w którym powinien znajdować się licznik energii, była tzw „skrętka”. Nielegalne przyłącza zostały zlikwidowane i zabezpieczone przez prowadzących kontrole instalatorów. Przypominamy, że tego typu nielegalne podłączenia do instalacji elektrycznej grożą pożarem lub porażeniem prądem. Za kradzież energii elektrycznej grozi do 5 lat więzienia.

Uciekał przed policjantami bez prawa jazdy i pod wpływem narkotyków

Nawet 5 lat więzienia grozi 37-letniemu bytomianinowi, który kierował samochodem pod wpływem narkotyków i uciekał przed policjantami. Mężczyzna zignorował sygnały stróżów prawa nakazujące zatrzymanie się do kontroli i zaczął uciekać. Ponadto posiadał przy sobie amfetaminę i kierował autem, mimo cofnięcia prawa jazdy. Teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd.

We wtorek po południu policyjni wywiadowcy zauważyli na ulicy Węglowej kierującego fiatem. Dziwne zachowanie kierowcy spowodowało, że policjanci zdecydowali się sprawdzić samochód. Stróże prawa dali kierowcy sygnały, nakazujące mu zatrzymanie samochodu. Kierowca zignorował je i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli w pościg i po kilkudziesięciu sekundach zatrzymali fiata. Okazało się, że 37-letni bytomianin nie ma prawa jazdy, a jego zachowanie wskazuje, że może być pod wpływem narkotyków. Stróże prawa ustalili, że bytomianinowi cofnięto administracyjnie uprawnienia do kierowania. Badanie śliny na zawartość środków odurzających w organizmie potwierdziło, że kierował autem pod wpływem narkotyków. Ponadto w samochodzie policjanci znaleźli amfetaminę. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Bytomianin usłyszał już zarzuty. Teraz odpowie przed sądem. Grozi mu kara nawet 5 lat więzienia.

46-latek "rozlewał" lewy alkohol

Bytomscy policjanci zatrzymali 46-latka. Mężczyzna w mieszkaniu przy ul. Konstytucji nielegalnie rozlewał „lewy” alkohol. Mieszkaniec Bytomia usłyszała już zarzut. Mężczyzna odpowie teraz przed prokuratorem. Grozi mu grzywna a nawet do roku więzienia.

Bytomscy stróże prawa zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej posiadali informację, że w jednym z mieszkań przy ul. Konstytucji rozlewany jest „lewy” alkohol. Policjanci natychmiast wkroczyli do akcji. W jej wyniku zatrzymano 46-latka, który w mieszkaniu rozlewał alkohol bez polskich znaków akcyzy skarbowej. Stróże prawa zabezpieczyli butelki z "lewym" towarem. Mężczyzna usłyszała już zarzut i odpowie teraz przed prokuratorem. Grozi mu grzywna a nawet do roku więzienia.

Ponad 6 tys. porcji amfetaminy nie trafi na bytomskie ulice

W ręce bytomskich policjantów wpadł diler narkotyków. Kryminalni przejęli amfetaminę wartą na czarnym rynku 20 tys. zł. Z zabezpieczonych środków można było przygotować ponad 6 tysięcy porcji dilerskich. 30-letni mieszkaniec Radzionkowa oraz 24-latek ze Świętochłowic usłyszeli już zarzuty posiadania oraz handlu narkotykami. Prokurator objął ich policyjnym dozorem. Grozi im za to do 10 lat więzienia.

Kryminalni z bytomskiej komendy zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej uzyskali informację o osobie, która może handlować narkotykami. Stróże prawa wkroczyli do akcji. Najpierw w centrum miasta zatrzymali 24-latka, który handlował narkotykami. Przy nim policjanci znaleźli kilkadziesiąt gramów amfetaminy, marihuany oraz tabletki extasy. U 30-letniego mieszkańca Radzionkowa, który wynajmował garaż w bytomskiej dzielnicy Stroszek, stróże prawa przejęli natomiast kilka tysięcy porcji amfetaminy. Łącznie policjanci zabezpieczyli narkotyki, z których można przygotować ponad 6 tysięcy działek dilerskich. Zatrzymani noc spędzili w policyjnym areszcie. Czarnorynkowa wartość przejętych narkotyków, to ponad 20 tysięcy złotych. Mężczyźni usłyszeli już zarzuty posiadania oraz handlu narkotykami. Prokurator objął ich policyjnym dozorem. Grozi im teraz kara do 10 lat więzienia.

Policjanci zlikwidowali sklep z dopalaczami

Bytomscy policjanci zlikwidowali sklep z dopalaczami przy ul. Świętochłowickiej. Stróże prawa przejęli blisko 150 opakowań oraz ponad 2 tys. zł w gotówce. Ich wartość oszacowano na prawie 5 tysięcy złotych. W ręce policjantów wpadł 21-letni chorzowianin.

Policjanci z bytomskiej komendy zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej oraz kryminalni z komisariatu przy ulicy Rostka zdobyli informacje o dopalaczach, które miały być sprzedawane w bytomskim sklepie. Znajdował się on w jednym z lokali, przy ulicy Świętochłowickiej w dzielnicy Łagiewniki. Obserwacja tego miejsca utwierdziła stróżów prawa, że mają do czynienia z nielegalnym procederem. W lokalu policjanci zatrzymali 21-latka oraz znaleźli prawie 150 opakowań z dopalaczami o wartości blisko 5 tysięcy złotych. Zabezpieczono również ponad 2 tysiące złotych w gotówce. Okazało się, że lokal był wynajmowany, a jego użytkownicy handlowali w nim dopalaczami. Teraz biegli wypowiedzą się czy substancje zawarte w tych środkach są zakazane. Od wyników analizy będzie zależało dalsze postępowanie w tej sprawie. Zatrzymanemu chorzowianinowi może grozić nawet do 10 lat więzienia.

Dzielnicowi przejęli narkotyki

Dzielnicowi z Miechowic zatrzymali 19-latka z narkotykami. Mieszkaniec Bytomia miał w mieszkaniu przy ul. Racjonalizatorów ponad 30 porcji marihuany. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Teraz odpowie przed prokuratorem. Grozi mu do 3 lat więzienia.

Dzielnicowi z komisariatu w Miechowicach podczas swoich obowiązków służbowych przyszli do budynku przy ulicy Racjonalizatorów. Tam spotkali 19-latka, który dziwnie przy nich się zachowywał. Po sprawdzeniu okazało się, że ma przy sobie marihuanę. Mundurowi sprawdzili jego mieszkanie w którym znaleźli kolejne porcje narkotyków, wagę elektroniczną oraz młynek do mielenia suszu roślinnego. Stróże prawa zatrzymali bytomianina i przewieźli go do komisariatu. Tam okazało się, że policjanci przejęli ponad 30 porcji marihuany. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, gdzie spędził noc. 19-latek usłyszał już zarzut. Teraz o jego dalszym losie zdecyduje prokurator. Grozi mu do 3 lat więzienia.

Policjanci zatrzymali 43-letniego złodzieja

Policjanci z komisariatu przy ul. Rostka zatrzymali 43-letniego złodzieja. Mężczyzna w połowie marca ukradł telefon komórkowy wartości prawie 900 zł swojemu 33-letniemu znajomemu. Bytomianin usłyszał już zarzut. Grozi mu teraz do 5 lat więzienia.

W połowie marca tego roku stróże prawa z komisariatu przy ulicy Rostka zostali powiadomieni o kradzieży telefonu komórkowego wartego blisko 900 złotych. Według pokrzywdzonego 33-latka do kradzieży doszło podczas impresy w mieszkaniu przy ulicy Piłsudskiego. Z ustaleń śledczych z komisariatu wynika, że pokrzywdzony usnął a gdy się obudził to jego telefonu już nie było. Policjanci dążyli do ustalenia uczestników imprezy. W poprzedni poniedziałek zatrzymano 43-latka. Mężczyzna usłyszał już zarzut kradzieży. Teraz odpowie przed prokuratorem. Grozi mu do 5 lat więzienia.

fot. KMP Bytom